Nocne oświadczenie ws. stanu zdrowia Kazika. Padły gorzkie słowa
W ostatnich dniach fani Kultu żyli niepokojącymi doniesieniami o zdrowiu Kazika Staszewskiego. Teraz sam artysta, prosto ze szpitalnego łóżka, postanowił wyjaśnić, co tak naprawdę działo się przez ostatnie 10 dni. Jego oświadczenie przynosi kluczowe sprostowanie, ale też zaskakujące wyznanie.
Kazik o kulisach swojego pobytu w szpitalu
Wszystko zaczęło się od alarmujących doniesień: Kazik Staszewski trafił na szpitalny oddział ratunkowy, a jego stan miał być poważny. Media spekulowały, że przyczyną są komplikacje po niedawno przebytej operacji usunięcia wyrostka robaczkowego. Plotki mówiły nawet o nieprawidłowo wykonanym zabiegu.
Teraz głos w tej sprawie zabrał sam zainteresowany. Na swoim facebookowym profilu opublikował zdjęcie z placówki medycznej, a pod nim krótkie, ale wyczerpujące oświadczenie, które rozwiewa wątpliwości, ale też odsłania kulisy nieporozumienia.
To, co się wydarzyło w moim życiu w ciągu ostatnich 10 dni, było jeszcze wtedy kompletnie nie do wyobrażenia – napisał.
“Moje dolegliwości wyniknęły z zaniedbania”
Kluczowy jest jednak fragment, w którym muzyk prostuje dotychczasowe doniesienia. Z całą stanowczością odcina się od teorii o błędzie medycznym.
Jeśli o zdrowie moje chodzi. Chciałbym sprostować, że moje obecne dolegliwości wyniknęły z zaniedbania, jakie poczyniłem, a nie z powodu nieprawidłowo wykonanego zabiegu usunięcia wyrostka – oświadcza Kazik.
Co więcej, zdradza źródło całego zamieszania. Okazuje się, że winę za krążące plotki ponosi… bariera językowa.
Parę dni temu moje flaki były tak nieczytelne i dalekie od przejrzystości, że na skutek słabości hiszpańskiego doszło do nieporozumienia – wyjaśnia.
Jak dodaje, dopiero z czasem, gdy jego stan się poprawił i mógł “kojarzyć, o co na OIOM-ie niełatwo”, dotarło do niego, że zabieg został przeprowadzony prawidłowo.
To wyznanie to nie tylko sprostowanie medialnych doniesień. To także rzadki moment, w którym artysta zdejmuje maskę nieomylnego idola i przyznaje się do ludzkiego błędu, w tym przypadku zaniedbania własnego zdrowia. Po ciężkich dniach spędzonych w szpitalu Kazik wraca do formy, a jego szczere słowa zamiast plotek, pozostawiają po sobie ważną refleksję.



Takie bezmyślne osoby tyle kłopotu rodzinie przystwarzaja i lekarzom pracy bo to bezmózgi myślące tylko k o własnych zachciankach.
Za wcześnie zaczął świętować