Aldona Orman to polska aktorka filmowa, serialowa i teatralna, nazywana przez wiele lat „polską Sharon Stone”. Fani wciąż pamiętają jej kultową, choć epizodyczną rolę w „Quo Vadis” Jerzego Kawalerowicza, a widzowie pokochali ją za postać Barbary Mileckiej w „Klanie” oraz udział w serialach: „Barwy szczęścia”, „Na dobre i na złe”, „Pierwsza miłość” czy „Glina”, a ostatnio również „Korona królów. Jagiellonowie”.

Kilka dni temu media obiegła szokująca wiadomość – 55-letnia aktorka cudem uniknęła śmierci! 16 października Aldona jak gdyby nigdy nic pojawiła się na planie „Klanu”, jednak w trakcie kręcenia odcinka pękł jej tętniak w głowie. Pracująca z nią ekipa filmowa i pozostali aktorzy natychmiast wezwali karetkę i przetransportowano ją do szpitala, gdzie musiała przejść poważną operację ratującą życie:

W szpitalu MSWiA po szybkich badaniach okazało się, że mam świeżą krew w głowie. Wybitny lekarz neurochirurg wewnątrznaczyniowy – Michał Zawadzki i Vadim Matsibora operowali pozostałą część tętniaka. Embolizowano go od 1.00 do 6.30 rano – opowiadała gwiazda “Klanu”.

Jakiś czas później aktorka ponownie odezwała się do fanów, jednak przyznała, że pomimo upływu czasu nadal mierzy się z ogromnym bólem:

Po 10 dniach dalej ból jest straszny. Jestem bardzo słaba, Żadne leki nie potrafią go uśmierzyć.

Aldonie Orman PĘKŁ TĘTNIAK w głowie! Gwiazda „Klanu” trafiła do szpitala

Wykryto kolejne tętniaki w głowie Aldony Orman

Od tamtej pory Orman wciąż przebywała w szpitalu, jednak w mediach społecznościowych nie pojawiały się kolejne update’y w sprawie jej stanu. Gdy niepokój fanów rósł coraz bardziej, 30 października gwiazda opublikowała kolejny post, w któym przekazała, że konieczna była kolejna, bardzo skomplikowana operacja. Mało tego, okazało się, że w głowie aktorki znaleziono aż… cztery zagrażające życiu tętniaki!

Jestem już po drugiej, bardzo trudnej ale udanej, operacji zabezpieczenia kolejnych, zagrażających mojemu życiu, tętniaków. Okazało się, że w głowie miałam ich aż cztery, a nie jeden, jak pokazywały wcześniejsze tomografie komputerowe. Dla wszystkich było to ogromne zaskoczenie. Rezonans magnetyczny, jest dużo bardziej szczegółowym badaniem niż tomografia. Pomimo iż były one mocno ukryte, zauważył je ten sam wybitny neurochirurg Michał Zawadzki, gdyż również doskonale interpretuje badania neuroradiologiczme dotyczące chorób naczyń mózgowych.

W dalszej części wpisu aktorka podziękowała lekarzom i personelowi medycznemu oraz zapewniła, że powoli dochodzi do siebie.

Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!

Emilia Clarke pokazała ARCHIWALNE zdjęcia po operacji. Tętniak w mózgu doprowadził ją prawie do śmierci