O ich rozwodzie huczała cała Polska. W końcu pękł i przyznał się do najgorszego
Adam Stachowiak ostatnio wzbudził ogromne emocje, informując o rozstaniu. Teraz zrzucił kolejną bombę. Wydało się, że to on dopuścił się zdrady.
Adam Stachowiak: kariera, związek
Rozpoznawalność przyniosła Adamowi Stachowiakowi przygoda z programem “The Voice of Poland”. Mimo braku zwycięstwa, artysta błyskawicznie zyskał lojalnych odbiorców, którzy z uwagą śledzili zarówno jego postępy muzyczne, jak i życie osobiste. Przez długi czas jego relacja z Anną była postrzegana jako wzór stabilności, budowany na fundamencie wspólnych wartości.
Małżonkowie chętnie dzielili się swoimi doświadczeniami związanymi z wiarą i duchowością, a Anna realizowała się w tworzeniu poradników dla par. Ich droga do ołtarza – od ślubu cywilnego w 2017 roku po ceremonię kościelną kilka lat później – budziła spore emocje w mediach.
Adam Stachowiak rozstał się z żoną
Wieść o rozstaniu Stachowiaków spadła na fanów jak grom z jasnego nieba, tym bardziej że jeszcze niedawno para chętnie dzieliła się w sieci sielankowymi, świątecznymi kadrami. Nagła zmiana wywołała lawinę spekulacji – niektórzy zarzucali małżonkom kreowanie sztucznego wizerunku, a inni dopatrywali się w tym strategii promocyjnej nowej książki Anny.
Najgorętszą dyskusję wywołał jednak wątek „białego małżeństwa”, który wielu internautów uznało za główny powód rozpadu związku. Ostatecznie głos zabrał sam muzyk, który w oficjalnym oświadczeniu stanowczo uciął te domysły, deklarując, że to nie wstrzemięźliwość doprowadziła do końca ich relacji.
To będzie ostatni raz, kiedy odniosę się do zarzutów, jakoby tzw. białe małżeństwo było powodem rozstania. Decyzję o rozstaniu podjąłem ja, jednak sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać z zewnątrz. Wciąż walczymy. A to były decyzje, które zapadały po wielu rozmowach, w pełnej zgodzie i z wzajemnym szacunkiem – zaczął.
Zgodnie z jego słowami, to on podjął ostateczną decyzję o zakończeniu związku, choć poprzedził ją proces długich, pełnych szacunku rozmów. Artysta zaznaczył, że sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana, niż oceniają to postronni obserwatorzy, a całe zdarzenie kosztuje obie strony mnóstwo emocji. Podsumowując swoje oświadczenie, zadeklarował chęć odcięcia się od przeszłości i pełnego poświęcenia się twórczości oraz zawodowym wyzwaniom.
Adam Stachowiak przyznaje się do zdrady
Adam Stachowiak znów odniósł się do rozstania. Tym razem w poniedziałek w poście na Instagramie zasugerował, że powodem była jego zdrada emocjonalna. Artysta usunął wszystkie dotychczasowe wpisy na swoim profilu, zostawiając tylko ten, dzięki czemu zyskuje on jeszcze mocniejszy przekaz.
Zdradziłem Anię pod koniec 2023 roku. Co prawda – tylko emocjonalnie – ale bardzo tego żałuję. Przez ponad 2 lata próbowaliśmy odbudować naszą relację, finalizując to przyjęciem Sakramentów, ale nawet wiara nie zagoiła w pełni ran pomiędzy nami -napisał pod postem.
Artysta nie tylko przyznał, że to on zawinił w kwestii rozpadu związku, ale również poprosił internautów o powstrzymanie się od atakowania Ani.
Niestety, próbowaliśmy żyć normalnie i nagrywaliśmy filmiki, prezentując się często w najlepszym świetle. Prawdziwa w tym czasie pozostała nasza twórczość, która powstawała w bólu – książki i muzyka. (…) Ania to najlepszy człowiek, jakiego poznałem. Ale chcę, żebyście znali prawdę i nie oskarżali Jej. Rozstanie to całkowicie moja wina i biorę za to pełną odpowiedzialność. Przepraszam – dodał.




