O to żona księcia Andrzeja prosiła Epsteina. Ujawniono szokujące wiadomości
Afera Jeffreya Epsteina po raz kolejny wraca na pierwsze strony gazet. Amerykański Departament Sprawiedliwości ujawnił kolejną serię dokumentów, które ponownie wstrząsnęły opinią publiczną. Wśród nazwisk pojawiających się w aktach sprawy znalazła się także Sarah Ferguson, była żona księcia Andrzeja. Nowe informacje dotyczą nie tylko ich znajomości, ale także próśb, jakie „Fergie” miała kierować do kontrowersyjnego finansisty.
Wizyta po wyjściu z więzienia
Szczególne emocje budzą doniesienia o wizycie Sarah Ferguson w willi Epsteina. Według ustaleń medialnych była księżna miała spotkać się z nim wraz z córkami krótko po tym, jak opuścił więzienie za przestępstwa seksualne. Jak informuje „Daily Mail”, podróż do Stanów Zjednoczonych finansował sam Epstein. Koszt przelotu wynosił około 14 tys. dolarów, jednak Ferguson, za pośrednictwem swojej asystentki miała domagać się zmiany rezerwacji na klasę pierwszą, co podniosłoby koszt do 30 tys. dolarów. Miliarder ostatecznie odmówił pokrycia wyższej kwoty.
Podczas pobytu w Miami Ferguson i jej córki zatrzymały się u biznesmena Philipa Levine’a. 27 lipca udały się na obiad do Epsteina. Posiłek przygotował francuski szef kuchni, a atmosfera, przynajmniej według późniejszej korespondencji była wyjątkowo serdeczna.
Ton korespondencji dziś budzi kontrowersje
Najwięcej emocji wywołuje treść wiadomości, które Sarah Ferguson kierowała do Jeffreya Epsteina po wspólnym spotkaniu. W jednej z nich pisała:
Po twoim lunchu czuję, że energia wzrosła. Nigdy nie byłam bardziej wzruszona życzliwością przyjaciela niż komplementem, jaki mi dałeś w obecności moich córek. Dziękuję, Jeffrey, za to, że byłeś bratem, o jakim zawsze marzyłam
Słowa te dziś analizowane są w zupełnie innym kontekście niż w chwili, gdy zostały napisane. Krytycy zwracają uwagę, że miały paść już po skazaniu Epsteina, co dodatkowo komplikuje wizerunkowy wymiar tej relacji.
Eksperci podkreślają, że w tamtym czasie wiele osób z kręgów towarzyskich i biznesowych utrzymywało kontakty z finansistą, często traktując je jako czysto pragmatyczne. Jednak po ujawnieniu skali jego przestępstw każda tego typu korespondencja jest dziś oceniana znacznie surowiej.
Nie tylko relacje towarzyskie
Z ujawnionych materiałów wynika, że rozmowy Ferguson i Epsteina nie ograniczały się wyłącznie do uprzejmości czy spotkań przy lunchu. W korespondencji pojawiały się również wątki związane z finansami oraz planami zawodowymi byłej księżnej.
Sarah Ferguson miała rozważać organizację pokazu filmu, którego była producentką w nowojorskiej posiadłości Epsteina. Alternatywnie sugerowała możliwość uzyskania od niego wsparcia finansowego w wysokości 20 tys. dolarów na wynajęcie innej przestrzeni. W rozmowach uczestniczyła także Peggy Siegal, czyli specjalistka od PR i osoba powiązana z kręgami nowojorskich elit. Z dokumentów wynika, że była żona księcia Andrzeja aktywnie zabiegała o pomoc w realizacji swoich projektów i wykorzystywała kontakty Epsteina w celach zawodowych.
Choć nie ma informacji o nielegalnych działaniach ze strony byłej żony Andrzeja, sam fakt utrzymywania bliskich relacji z finansistą po jego wyroku budzi dziś poważne pytania. Kolejne ujawniane dokumenty pokazują, jak szeroka była sieć jego kontaktów i jak bardzo przenikała świat polityki, biznesu oraz arystokracji.
Sprawa Epsteina wciąż pozostaje jednym z najbardziej wstrząsających skandali ostatnich lat, a każde nowe nazwisko w dokumentach wywołuje kolejną falę dyskusji.




