Octavia Spencer: Nie czuję się zdrowo z tą wagą (FOTO)
Jest teraz moda, by pulchne gwiazdy z dumą mówiły o swoich pełnych kształtach.
Nie Olivia Spencer, gwiazda filmu Służące.
39-latka powiedziała reporterom na imprezie Screen Actors Guild Awards, gdzie odebrała nagrodę za swoją fenomenalną rolę:
– Nie czuję się zdrowo ze swoją wagą. Zawsze kiedy masz za dużo tu na środku, jest problem. No i kiedy osiągniesz pewną wagę, spada twoja wartość.
Spencer miała na myśli przemysł filmowy, gdzie najbardziej pożądane jest to, co szczupłe.
Aktorka podziela jednak zdanie Marty Grycan – te panie, które nie jedzą, mają gorszy nastrój.
– Sama jestem dużo bardziej zrzędliwa, kiedy nie jem – zażartowała. – Gdyby kobiety jadły, byłyby dużo szczęśliwsze.
Wypada tylko życzyć smacznego.
Poniżej Octavia Spencer w filmie Służące:
była GENIALNA w “Służących”, szacunek!
gość, 31-01-12, 10:52 napisał(a):gość, 31-01-12, 08:26 napisał(a):Kobiety z nadwagą, które nie mogą schudnąć, myślą, że te szczupłe ciągle są głodne. Próbują się odchudzać i przestają słuchać swojego organizmu, nie jedzą wtedy, gdy odczuwają fizyczny głód. Nie widzą, że szczupłe dziewczyny właśnie są zawsze syte, nie mają wilczego apetytu i nie jedzą w nadmiarze. Nadwaga często jest powodowana tłumieniem stresu, brakiem czegoś ciekawego do roboty, brakiem jakiejś pasji. Po prostu przestańcie myśleć o jedzeniu, zacznijcie myśleć o innych przyjemnościach. A poza tym dieta wg zdrowych zasad jest dietą odchudzającą (te zasady można znaleźć w książkach kucharskich, w necie – chodzi o zrównoważone ilości białek, węglowodanów i tłuszczy, jeść wg piramidy żywienia)Otóż to. Cały problem z nadwagą zaczyna się właśnie od stawiania jedzenia w centrum swojego świata i uzależniania od niego swojego szczęścia i dobrego nastroju. To właśnie kobiety, dla których szczęście to tylko i wyłącznie pełny brzuch mają problemy z wagą. Szczupłe, normalnie się odżywiające dziewczyny wcale nie muszą chodzić głodne ani złe, bo jedzenie jest dla nich tylko drobną przyjemnością, jedną z wielu. A szczęście może przynosić tyle innych rzeczy, że aż smutno się robi, gdy widzi się kobiety, dla których szczęście = jedzenie i nic innego. Zresztą – ja tam po dłuższym obżarstwie wcale nie czuję się za szczęśliwa. Nie wiem, jak można być szczęśliwym widząc, że kolejna para spodni nie chce się dopinać na brzuchu :)Ehh, macie kuwa rację kobity, wystarczy zmienić niektóre rzeczy, więcej zdrowego ruchu, zamienić chwile na jedzenie na jakąś pasję, i traktować to jako normalną czynność życiową.. najciężej jest zacząć i zmienić to myślenie.
gość, 31-01-12, 08:26 napisał(a):Kobiety z nadwagą, które nie mogą schudnąć, myślą, że te szczupłe ciągle są głodne. Próbują się odchudzać i przestają słuchać swojego organizmu, nie jedzą wtedy, gdy odczuwają fizyczny głód. Nie widzą, że szczupłe dziewczyny właśnie są zawsze syte, nie mają wilczego apetytu i nie jedzą w nadmiarze. Nadwaga często jest powodowana tłumieniem stresu, brakiem czegoś ciekawego do roboty, brakiem jakiejś pasji. Po prostu przestańcie myśleć o jedzeniu, zacznijcie myśleć o innych przyjemnościach. A poza tym dieta wg zdrowych zasad jest dietą odchudzającą (te zasady można znaleźć w książkach kucharskich, w necie – chodzi o zrównoważone ilości białek, węglowodanów i tłuszczy, jeść wg piramidy żywienia)Otóż to. Cały problem z nadwagą zaczyna się właśnie od stawiania jedzenia w centrum swojego świata i uzależniania od niego swojego szczęścia i dobrego nastroju. To właśnie kobiety, dla których szczęście to tylko i wyłącznie pełny brzuch mają problemy z wagą. Szczupłe, normalnie się odżywiające dziewczyny wcale nie muszą chodzić głodne ani złe, bo jedzenie jest dla nich tylko drobną przyjemnością, jedną z wielu. A szczęście może przynosić tyle innych rzeczy, że aż smutno się robi, gdy widzi się kobiety, dla których szczęście = jedzenie i nic innego. Zresztą – ja tam po dłuższym obżarstwie wcale nie czuję się za szczęśliwa. Nie wiem, jak można być szczęśliwym widząc, że kolejna para spodni nie chce się dopinać na brzuchu 🙂
w Służących zagrała fenomenalnie!!!
byłaby z niej ładna babka, gdyby znała umiar w jedzeniu i trochę się ruszała
niektóre pokarmy mają takie składniki, które powodują dopływ endorfin do mózgu a to hormony szczęścia. Adam dla swojej „perełki” jak nazywa Iwonę, ulepiłby z czekolady nawet Mont Everest- tylko po to by nie schudła. Pełne fałdek ciałko to jest to co kocha w swojej kobiecie najbardziej. Marta waży dzisiaj sto czternaście kilogramów. Twierdzi że pasji jaką jest jedzenie nie wyrzeknie się nawet dlaksięcia na białym koniu, który każe jej zeszczupleć. Ona sama kocha każdą fałdeczkę swojego tłuszczu. Monika trzy lata temu była lżejsza o trzydzieści kilogramów i chciała zeszczupleć. Co takiego wydarzyło się w jej życiu, że całkowicie oddała się swojej miłości jaką jest jedzenie, a waga, która dawno przekroczyła setkę przestała ją frustrować? Norbert woli Monikę w rozmiarze XXL, bo gdy jest na diecie jest po prostu nie dowytrzymania.
Nie, ale ona przez cały czas jest na diecie. I trudno, żeby cały czas chodziła zła, prawda..? 😉 Czyli kolejny przykład na to, że nastrój nie zawsze zależy od diety
Kobiety z nadwagą, które nie mogą schudnąć, myślą, że te szczupłe ciągle są głodne. Próbują się odchudzać i przestają słuchać swojego organizmu, nie jedzą wtedy, gdy odczuwają fizyczny głód. Nie widzą, że szczupłe dziewczyny właśnie są zawsze syte, nie mają wilczego apetytu i nie jedzą w nadmiarze. Nadwaga często jest powodowana tłumieniem stresu, brakiem czegoś ciekawego do roboty, brakiem jakiejś pasji. Po prostu przestańcie myśleć o jedzeniu, zacznijcie myśleć o innych przyjemnościach. A poza tym dieta wg zdrowych zasad jest dietą odchudzającą (te zasady można znaleźć w książkach kucharskich, w necie – chodzi o zrównoważone ilości białek, węglowodanów i tłuszczy, jeść wg piramidy żywienia)
Talie, 30-01-12, 12:08 napisał(a):Nie każdy na diecie jest zrzędliwy. Np. taka Anja Rubik.. ;)No proszę Cię, znasz ją prywatnie że potrafisz powiedzieć jaka jest?
dobra była akcja z tym ciastem czekoladowym 😀
“podziela zdanie Marty grycan” – zabrzmiało to tak, jakby się prywatnie znały. Kozaku, proszę cię…..
polecam książkę-świetna
“Służące” to bardzo fajny film! Polecam!
No to Olivia czy Octavia? ;D
Eee.. Niekoniecznie. Nie wszystkich tak cieszy jedzenie, żeby zaraz mieć z powodu diety jakieś obniżenia nastroju. W większości to chyba zawodowych kucharzy i innych wielbicieli jedzenia, nie każdy na diecie jest zrzędliwy. Np. taka Anja Rubik.. 😉
Ślicznie wygląda. Ładnie dobrana sukienka i do figury i do koloru skóry. Ale zdecydujcie się w końcu, czy ona nazywa się Octavia czy Olivia.
Jej rola w “Służących” była niezapomniana! Świetna babka i rewelacyjna aktorka, mam nadzieję, że Oscar powędruje w jej ręce.