Odchudzona Karolina Szostak znowu zaskakuje sylwetką! (FOTO)

hocik-R1 hocik-R1

Karolina Szostak (41 l.) od lat była znana nie tylko ze swojej urody, ale i pewnej nadwagi, która była dla niej charakterystyczna.

Zobacz też: Karolina Szostak niknie w oczach! Prezenterka traci kolejne kilogramy (FOTO)

Ile schudła Karolina Szostak?

Od jakiegoś czasu prezenterka zdecydowała się diametralnie zmienić swoją sylwetkę.

Korzystając z bardzo restrykcyjnej diety, udało jej się stracić aż 15 kilogramów!

Swoją sylwetką pochwaliła się ostatnio w magazynie Viva, w którym opowiedziała o swojej walce z nadwagą.

Tymczasem prezenterka pojawiła się na prezentacji nowej kolekcji butów Badura Icons.

Zobacz też: NIE UWIERZYCIE, JAK BARDZO SCHUDŁA KAROLINA SZOSTAK! (FOTO)

Trzeba przyznać, że dziennikarka wyglądała naprawdę seksownie!

Jak oceniacie jej figurę?

Odchudzona Karolina Szostak znowu zaskakuje sylwetką! (FOTO)

Odchudzona Karolina Szostak znowu zaskakuje sylwetką! (FOTO)

Odchudzona Karolina Szostak znowu zaskakuje sylwetką! (FOTO)

Odchudzona Karolina Szostak znowu zaskakuje sylwetką! (FOTO)

Odchudzona Karolina Szostak znowu zaskakuje sylwetką! (FOTO)

Odchudzona Karolina Szostak znowu zaskakuje sylwetką! (FOTO)

   
114 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ladna kobietka

Wygląda świetnie!!!

[b]gość, 02-09-16, 16:47 napisał(a):[/b]a co wy zdrowe mozecie wiedziec o depresji o leczeniu?o psychiatryku o braniu psychotropow o terapii? najlepiej udawac specjalistki gowno wiedzac o chorobie, zadnej z was nie zycze tej choroby i tego piekla przez jakie czlowiek chory czesto przechodzipsychotropy to nie drazetki, to sa straszne leki,wejscie na nie i trafienie w odpowiednie to dla mnie np byl dramat, a bez nich potem ciezko zyc,one nie uzdrawiaja, moga pomoc w miare normalnie funkcjonowac bo tlumia i jakos moze ten nastroj stabilizuja przez rownanie substancji w mozgu ale tu na chemie mozgu tylko dzialaja a nie na wnetrze,jesli choroba nie jest endogenna to tak jak pisala tu dziewczyna-[psycholog trzeba przerabiac wszystko z terapeuta,wszystkie problemy, traumy, dokopywac sie gleboko zeby poznac przyczyny i jakos cos zrobic.. ludzie czesto nie znaja siebie, nie rozumieja siebie, nie rozumieja ze cos jest np skutkiem czegos co wydawalo im sie blahe, znieksztalcaja jak ja obraz siebie, na ten zly..ja doceniam terapie, bo jest lepiej ze mna niz pare lat wstecz i pewnie dzieki terapeutce,jej duzemu wsparciu tez jeszcze zyjea ty ktora napisalas ze psychologia to banialuki to powinnas sie wstydzic takich hasel i takiej niewiedzyKażdy choruje inaczej. Mnie dopiero pomógł zestaw dwóch antydepresantów, wcześniej to było piekło. Żaden terapeuta, joga etc. Tylko farmakoterapia.

[b]gość, 02-09-16, 20:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-09-16, 16:47 napisał(a):[/b]a co wy zdrowe mozecie wiedziec o depresji o leczeniu?o psychiatryku o braniu psychotropow o terapii? najlepiej udawac specjalistki gowno wiedzac o chorobie, zadnej z was nie zycze tej choroby i tego piekla przez jakie czlowiek chory czesto przechodzipsychotropy to nie drazetki, to sa straszne leki,wejscie na nie i trafienie w odpowiednie to dla mnie np byl dramat, a bez nich potem ciezko zyc,one nie uzdrawiaja, moga pomoc w miare normalnie funkcjonowac bo tlumia i jakos moze ten nastroj stabilizuja przez rownanie substancji w mozgu ale tu na chemie mozgu tylko dzialaja a nie na wnetrze,jesli choroba nie jest endogenna to tak jak pisala tu dziewczyna-[psycholog trzeba przerabiac wszystko z terapeuta,wszystkie problemy, traumy, dokopywac sie gleboko zeby poznac przyczyny i jakos cos zrobic.. ludzie czesto nie znaja siebie, nie rozumieja siebie, nie rozumieja ze cos jest np skutkiem czegos co wydawalo im sie blahe, znieksztalcaja jak ja obraz siebie, na ten zly..ja doceniam terapie, bo jest lepiej ze mna niz pare lat wstecz i pewnie dzieki terapeutce,jej duzemu wsparciu tez jeszcze zyjea ty ktora napisalas ze psychologia to banialuki to powinnas sie wstydzic takich hasel i takiej niewiedzyKażdy choruje inaczej. Mnie dopiero pomógł zestaw dwóch antydepresantów, wcześniej to było piekło. Żaden terapeuta, joga etc. Tylko farmakoterapia.[/quote]no ale widzisz jechac na lekach psychotropowych cale zycie sie nie da, moze sie da bo lekarz moze przepisywac ale co z tego, ja teraz odstawilam po latach,bo tez nie bylam w stanie zyc bez i jest masakra, lek mnie chronil tak jakos, tlumil,stabilizowal,..a teraz zostalam sama bez tych substancji, to tez w glowie wszystko siedzi…..to jest straszna choroba:((nie wiem jak zyc…

[b]gość, 02-09-16, 19:22 napisał(a):[/b]Wygląda świetnie!!!super laska

Ja mam depresję bo mój 5 miesięczny synek jest chory … nie wiem czy dam radę 🙁

kobiety z duzymi piersiami?to mozliwe ze mozna chudnac wszedzie oprocz cycek?;P

a co wy zdrowe mozecie wiedziec o depresji o leczeniu?o psychiatryku o braniu psychotropow o terapii? najlepiej udawac specjalistki gowno wiedzac o chorobie, zadnej z was nie zycze tej choroby i tego piekla przez jakie czlowiek chory czesto przechodzipsychotropy to nie drazetki, to sa straszne leki,wejscie na nie i trafienie w odpowiednie to dla mnie np byl dramat, a bez nich potem ciezko zyc,one nie uzdrawiaja, moga pomoc w miare normalnie funkcjonowac bo tlumia i jakos moze ten nastroj stabilizuja przez rownanie substancji w mozgu ale tu na chemie mozgu tylko dzialaja a nie na wnetrze,jesli choroba nie jest endogenna to tak jak pisala tu dziewczyna-[psycholog trzeba przerabiac wszystko z terapeuta,wszystkie problemy, traumy, dokopywac sie gleboko zeby poznac przyczyny i jakos cos zrobic.. ludzie czesto nie znaja siebie, nie rozumieja siebie, nie rozumieja ze cos jest np skutkiem czegos co wydawalo im sie blahe, znieksztalcaja jak ja obraz siebie, na ten zly..ja doceniam terapie, bo jest lepiej ze mna niz pare lat wstecz i pewnie dzieki terapeutce,jej duzemu wsparciu tez jeszcze zyjea ty ktora napisalas ze psychologia to banialuki to powinnas sie wstydzic takich hasel i takiej niewiedzy

Ona ma taką urodę że jest atrakcyjna w każdym rozmiarze w granicach rozsądku.

widzicie dziewczyny da sie, ale musicie miec duzo kasy, zeby caly rok jechac na diecie pudełkowej, robic zabiegi na cialo w duzych ilosciach, ujedrniajace itd i wtedy bedzie metamorfoza roku jak u niej, sto razy lepiej wyglada, wiec nie ma co wmawiac ze bycie grubym jest fajne czy ze ludzie sie czuja z tym ok,jak chudniesz mocno to tak jest, rysy sie wyosrzaja, twarz jakby postarzona, bo zmarszcze wieksze i bardziej widac,ale u karoliny jest hajs to ogarnie pewnie temat za jakis czas,ostrzyknie sie wypelni i bedzie ladnie:>

może i fajnie, ale twarz inna, jakaś taka starsza dobrych pakrę lat

[b]gość, 02-09-16, 11:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-09-16, 06:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:02 napisał(a):[/b]Dziwne ze cycki nie.poszly razem z kg w dol..😜Nie zawsze cycki chudna z reszta ciala. kazda kobieta jest inna wiec i odchudzanie jest inne.[/quote]Yyy- biust składa sie z tkanki tłuszczowej wiec raczej nie ma opcji żeby nie schudł.[/quote]Yyy- babki z figurą gruszki nie mogą pozbyć sie tłuszczu z dypy i ud. Yyyy…jak to wyjaśnisz? Yyyy[/quote]Biust to nie tylko tkanka tłuszczowa, ale i gruczołowa. Jak masz dużo tkanki gruczołowej, to biust tak nie leci w dół przy odchudzaniu.

[b]gość, 02-09-16, 11:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-09-16, 09:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 18:55 napisał(a):[/b]Depresję się leczy farmakologicznie ze świetnymi rezultatami, przestańcie filozofować, kozaczkowe mądralińskie. Idzie się do psychiatry, nie potrzeba skierowania, mówi się co jest i jak jest potrzeba dostaje się leki. Tyle.To może poczytaj fora o depresji. Znajdziesz tam osoby, którym nie pomogły ani sesje, ani leki, ani pobyt w szpitalach.[/quote]To psychiatryk. Jeśli tyle rzeczy nie pomogło no to sorry.[/quote]jasne,odezwala sie znawczyni, myslisz ze co pobierzesz antydepresant pare mies i bedziesz uleczona na wieki? nie na tym to polega, niektorym i psychiatryk nie pomaga taki ciezki stan, sa rozne rodzaje depresji przyczyny i to nie jest tak jak ty tu sobie wymadrzasz sie, nie chorowalas,nie znasz ludzi ktorzy na to choruja to znawcy nie udawaj

[b]gość, 02-09-16, 06:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:02 napisał(a):[/b]Dziwne ze cycki nie.poszly razem z kg w dol..😜Nie zawsze cycki chudna z reszta ciala. kazda kobieta jest inna wiec i odchudzanie jest inne.[/quote]Yyy- biust składa sie z tkanki tłuszczowej wiec raczej nie ma opcji żeby nie schudł.[/quote]Yyy- babki z figurą gruszki nie mogą pozbyć sie tłuszczu z dypy i ud. Yyyy…jak to wyjaśnisz? Yyyy

[b]gość, 02-09-16, 09:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 18:55 napisał(a):[/b]Depresję się leczy farmakologicznie ze świetnymi rezultatami, przestańcie filozofować, kozaczkowe mądralińskie. Idzie się do psychiatry, nie potrzeba skierowania, mówi się co jest i jak jest potrzeba dostaje się leki. Tyle.To może poczytaj fora o depresji. Znajdziesz tam osoby, którym nie pomogły ani sesje, ani leki, ani pobyt w szpitalach.[/quote]Jestem lekooporna, brałam już wszystko, co dostępne w Polsce, w różnych dawkach. Nic to nie pomogło. I nie, psychiatryk nic nie daje. I co? Mam się zabić?

[b]gość, 02-09-16, 09:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 18:55 napisał(a):[/b]Depresję się leczy farmakologicznie ze świetnymi rezultatami, przestańcie filozofować, kozaczkowe mądralińskie. Idzie się do psychiatry, nie potrzeba skierowania, mówi się co jest i jak jest potrzeba dostaje się leki. Tyle.To może poczytaj fora o depresji. Znajdziesz tam osoby, którym nie pomogły ani sesje, ani leki, ani pobyt w szpitalach.[/quote]To psychiatryk. Jeśli tyle rzeczy nie pomogło no to sorry.

Sorry ale wygląda zaaajebiscie!:)

Ludzie są otyli bo jedzą za często i za dużo.

Nogi rozkłada, a tu śledziową panienka

Pięknie wyglada

[b]gość, 01-09-16, 18:55 napisał(a):[/b]Depresję się leczy farmakologicznie ze świetnymi rezultatami, przestańcie filozofować, kozaczkowe mądralińskie. Idzie się do psychiatry, nie potrzeba skierowania, mówi się co jest i jak jest potrzeba dostaje się leki. Tyle.To może poczytaj fora o depresji. Znajdziesz tam osoby, którym nie pomogły ani sesje, ani leki, ani pobyt w szpitalach.

Nieziemsko brzydka pani. Pretekcjonalna, wulgarna, męska uroda.

[b]gość, 01-09-16, 23:11 napisał(a):[/b]Ściśnięta talia, ale nogi wciąż grube, biust wielki a i brzuch wcale nie mały. Schudła, ale wg bmi wciąż ma nadwagę, wiec naprawdę nie wiem czym sie tak wszyscy ekscytują. Ta pani zdecydowanie waży więcej niż 70 kg.No i co ze wazy 70kg? Boli cie to? Dla ciebie przykladem widac jest rubikowa. lekcje sie juz zaczely gimbie,pora do szkoly.

Ona jest takim cudem natury, że nie zależnie od tego ile waży to i tak wygląda pięknie. 🙂

[b]gość, 01-09-16, 21:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:02 napisał(a):[/b]Dziwne ze cycki nie.poszly razem z kg w dol..😜Nie zawsze cycki chudna z reszta ciala. kazda kobieta jest inna wiec i odchudzanie jest inne.[/quote]Yyy- biust składa sie z tkanki tłuszczowej wiec raczej nie ma opcji żeby nie schudł.

Ściśnięta talia, ale nogi wciąż grube, biust wielki a i brzuch wcale nie mały. Schudła, ale wg bmi wciąż ma nadwagę, wiec naprawdę nie wiem czym sie tak wszyscy ekscytują. Ta pani zdecydowanie waży więcej niż 70 kg.

[b]gość, 02-09-16, 03:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:02 napisał(a):[/b]Dziwne ze cycki nie.poszly razem z kg w dol..😜Nie zawsze cycki chudna z reszta ciala. kazda kobieta jest inna wiec i odchudzanie jest inne.[/quote]Klepsydry nie chudna z piersi i tylka chudna z nog rak itp ale piersi i pupe zawsze maja na miejscu i maja dobrze zaznaczona talie taka zaleta klepsydr[/quote]Jabłko też chyb nie chudnie z biustu.[/quote]Pewnie poszly ale przeciez stac ja na dobry biustonosz!

[b]gość, 01-09-16, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:02 napisał(a):[/b]Dziwne ze cycki nie.poszly razem z kg w dol..😜Nie zawsze cycki chudna z reszta ciala. kazda kobieta jest inna wiec i odchudzanie jest inne.[/quote]Klepsydry nie chudna z piersi i tylka chudna z nog rak itp ale piersi i pupe zawsze maja na miejscu i maja dobrze zaznaczona talie taka zaleta klepsydr[/quote]Jabłko też chyb nie chudnie z biustu.

[b]gość, 01-09-16, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:02 napisał(a):[/b]Dziwne ze cycki nie.poszly razem z kg w dol..😜Nie zawsze cycki chudna z reszta ciala. kazda kobieta jest inna wiec i odchudzanie jest inne.[/quote]Klepsydry nie chudna z piersi i tylka chudna z nog rak itp ale piersi i pupe zawsze maja na miejscu i maja dobrze zaznaczona talie taka zaleta klepsydr[/quote]Tylko, że ona nie jest klepsydrą, a piersi mogła wypełnić itp.

[b]gość, 01-09-16, 22:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 22:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 17:32 napisał(a):[/b]Mało wiesz na temat tej choroby. Jest ona związana z neuroprzekaźnikami w mózgu, więc udzielanie osobie chorej rad typu: weź się w garść, to tak jakby powiedzieć choremu na raka: przestań już chorować. Tylko pogarszasz stan osoby chorej, która wpada przez to w jeszcze większą bezsilność.Obawiam sie, ze wiem wiecej niz Ty. Mam doktorat z psychologii i jestem czynna w zawodzie, a Ty mam wrazenie ze nie wiesz czym sa neuroprzekazniki i rzucilas specjalistyczny termin, tylko po to, zeby wzbudzic szacunek. Psychologia, to zbitek dwoch slow psyche i logia, czyli Nauka o duszy. A przekladajac na jezyk wspolczesny, to nauka o sobie samym, czyli nauka samoswiadomosci. Czlowiek w depresji samoswiadomosci nie ma, stad czuje sie splątany, stad tez brak celu w zyciu i poczucie bezsensu, a wiec mysli samobojcze itd. Zatem aby wyleczyc depresje, nalezy nauczyc czlowieka poznawac samego siebie, a to mozna zrobic przez rozwoj samego siebie. Czyli znalezc w zyciu cel. Przestrzegam przed mechanicznym podejsciem do samego siebie, bo czlowiek to nie maszyna, ktory jak nie dziala, to pomaga magiczna pigulka. Nie, nie pomaga na dluzsza mete. A branie pigulek utrudnia powrot do normalnego zycia, bo pigulki otępiają.[/quote]Zgadzam się z Panią, Pani psycholog 🙂 Dziewczyny, szukajcie dobrych specjalistów, wygadajcie się, niech ktoś wam opowie jak działa mózg, jak radzić sobie z emocjami, przepracujcie swoje problemy. Piguły ogłupiają, maja mnóstwo skutków ubocznych, wypierają was z was samych. Nie warto. Dobry psycholog + chęci i naprawdę można ogarnąć się.[/quote]Psycholog nie pomoże na brak miłości, na złą pracę, na śmierć i chorobę. Terapia jest ważna, niekiedy konieczna, ale to czasem nie wystarczy.[/quote]Psychologia to banialuki. Nabijanie kabzy przez smęcenie w gabinecie.

[b]gość, 01-09-16, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 17:32 napisał(a):[/b]Mało wiesz na temat tej choroby. Jest ona związana z neuroprzekaźnikami w mózgu, więc udzielanie osobie chorej rad typu: weź się w garść, to tak jakby powiedzieć choremu na raka: przestań już chorować. Tylko pogarszasz stan osoby chorej, która wpada przez to w jeszcze większą bezsilność.Obawiam sie, ze wiem wiecej niz Ty. Mam doktorat z psychologii i jestem czynna w zawodzie, a Ty mam wrazenie ze nie wiesz czym sa neuroprzekazniki i rzucilas specjalistyczny termin, tylko po to, zeby wzbudzic szacunek. Psychologia, to zbitek dwoch slow psyche i logia, czyli Nauka o duszy. A przekladajac na jezyk wspolczesny, to nauka o sobie samym, czyli nauka samoswiadomosci. Czlowiek w depresji samoswiadomosci nie ma, stad czuje sie splątany, stad tez brak celu w zyciu i poczucie bezsensu, a wiec mysli samobojcze itd. Zatem aby wyleczyc depresje, nalezy nauczyc czlowieka poznawac samego siebie, a to mozna zrobic przez rozwoj samego siebie. Czyli znalezc w zyciu cel. Przestrzegam przed mechanicznym podejsciem do samego siebie, bo czlowiek to nie maszyna, ktory jak nie dziala, to pomaga magiczna pigulka. Nie, nie pomaga na dluzsza mete. A branie pigulek utrudnia powrot do normalnego zycia, bo pigulki otępiają.[/quote]Zgadzam się z Panią, Pani psycholog 🙂 Dziewczyny, szukajcie dobrych specjalistów, wygadajcie się, niech ktoś wam opowie jak działa mózg, jak radzić sobie z emocjami, przepracujcie swoje problemy. Piguły ogłupiają, maja mnóstwo skutków ubocznych, wypierają was z was samych. Nie warto. Dobry psycholog + chęci i naprawdę można ogarnąć się.

[b]gość, 01-09-16, 22:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 17:32 napisał(a):[/b]Mało wiesz na temat tej choroby. Jest ona związana z neuroprzekaźnikami w mózgu, więc udzielanie osobie chorej rad typu: weź się w garść, to tak jakby powiedzieć choremu na raka: przestań już chorować. Tylko pogarszasz stan osoby chorej, która wpada przez to w jeszcze większą bezsilność.Obawiam sie, ze wiem wiecej niz Ty. Mam doktorat z psychologii i jestem czynna w zawodzie, a Ty mam wrazenie ze nie wiesz czym sa neuroprzekazniki i rzucilas specjalistyczny termin, tylko po to, zeby wzbudzic szacunek. Psychologia, to zbitek dwoch slow psyche i logia, czyli Nauka o duszy. A przekladajac na jezyk wspolczesny, to nauka o sobie samym, czyli nauka samoswiadomosci. Czlowiek w depresji samoswiadomosci nie ma, stad czuje sie splątany, stad tez brak celu w zyciu i poczucie bezsensu, a wiec mysli samobojcze itd. Zatem aby wyleczyc depresje, nalezy nauczyc czlowieka poznawac samego siebie, a to mozna zrobic przez rozwoj samego siebie. Czyli znalezc w zyciu cel. Przestrzegam przed mechanicznym podejsciem do samego siebie, bo czlowiek to nie maszyna, ktory jak nie dziala, to pomaga magiczna pigulka. Nie, nie pomaga na dluzsza mete. A branie pigulek utrudnia powrot do normalnego zycia, bo pigulki otępiają.[/quote]Zgadzam się z Panią, Pani psycholog 🙂 Dziewczyny, szukajcie dobrych specjalistów, wygadajcie się, niech ktoś wam opowie jak działa mózg, jak radzić sobie z emocjami, przepracujcie swoje problemy. Piguły ogłupiają, maja mnóstwo skutków ubocznych, wypierają was z was samych. Nie warto. Dobry psycholog + chęci i naprawdę można ogarnąć się.[/quote]Psycholog nie pomoże na brak miłości, na złą pracę, na śmierć i chorobę. Terapia jest ważna, niekiedy konieczna, ale to czasem nie wystarczy.

fajnie gratulacje pani Karolino

ogarniacie to jaka ona jest ładna? no szok

Niektórzy z nas wyciągnęli po prostu zły los na loterii życia. Ja mam nawracająca depresję od okresu dojrzewania. Farmakologia bardzo pomaga. Lepiej znoszę to kiepskie życie. Pozdrawiam cierpiących.

[b]gość, 01-09-16, 21:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 21:02 napisał(a):[/b]Dziwne ze cycki nie.poszly razem z kg w dol..😜Nie zawsze cycki chudna z reszta ciala. kazda kobieta jest inna wiec i odchudzanie jest inne.[/quote]Klepsydry nie chudna z piersi i tylka chudna z nog rak itp ale piersi i pupe zawsze maja na miejscu i maja dobrze zaznaczona talie taka zaleta klepsydr

Wygląda przepięknie!

I więcej proszę już się nie odchudzać 🙂 Jest rewelacyjne!!! 🙂

Dziwne ze cycki nie.poszly razem z kg w dol..😜

Gratulacje za to że schudła, podziwiam bo mam pare otyłych osób w swoim otoczeniu i widze jak im ciezko pozbywać sie kilogramów i ile to wyrzeczeń. Ale piersi ma ściśnięte do granic możliwości i ma zawsze taki irytujący wyraz twarzy. Nie wiem jak to nazwać ale tak jakby sie starała tak mocno dobrze wyglądać ze az jej zaraz wypadną oczy.

[b]gość, 01-09-16, 18:17 napisał(a):[/b]Dresa z Bmw??? Hahhaha a Ty co? Z ciagnika dopiero co zeszlas?Słabo trafione, nie jeden ciągnik droższy od BMW 😀

wyglada teraz naprawde ladnie, buzke ma fajna.

Ona na wszystkich zdjęciach tak samo ręce uklada😕Jedna i ta sama poza -niby nic w tym złego ale … .

[b]gość, 01-09-16, 21:02 napisał(a):[/b]Dziwne ze cycki nie.poszly razem z kg w dol..😜Nie zawsze cycki chudna z reszta ciala. kazda kobieta jest inna wiec i odchudzanie jest inne.

[b]gość, 01-09-16, 17:32 napisał(a):[/b]Mało wiesz na temat tej choroby. Jest ona związana z neuroprzekaźnikami w mózgu, więc udzielanie osobie chorej rad typu: weź się w garść, to tak jakby powiedzieć choremu na raka: przestań już chorować. Tylko pogarszasz stan osoby chorej, która wpada przez to w jeszcze większą bezsilność.Obawiam sie, ze wiem wiecej niz Ty. Mam doktorat z psychologii i jestem czynna w zawodzie, a Ty mam wrazenie ze nie wiesz czym sa neuroprzekazniki i rzucilas specjalistyczny termin, tylko po to, zeby wzbudzic szacunek. Psychologia, to zbitek dwoch slow psyche i logia, czyli Nauka o duszy. A przekladajac na jezyk wspolczesny, to nauka o sobie samym, czyli nauka samoswiadomosci. Czlowiek w depresji samoswiadomosci nie ma, stad czuje sie splątany, stad tez brak celu w zyciu i poczucie bezsensu, a wiec mysli samobojcze itd. Zatem aby wyleczyc depresje, nalezy nauczyc czlowieka poznawac samego siebie, a to mozna zrobic przez rozwoj samego siebie. Czyli znalezc w zyciu cel. Przestrzegam przed mechanicznym podejsciem do samego siebie, bo czlowiek to nie maszyna, ktory jak nie dziala, to pomaga magiczna pigulka. Nie, nie pomaga na dluzsza mete. A branie pigulek utrudnia powrot do normalnego zycia, bo pigulki otępiają.

Nogi dalej grube jak slonica

Pigułki otępiają? Taki z ciebie psycholog jak z koziej dupy trąba. Nie ośmieszaj się.

wspaniale dobrany gorset

[b]gość, 01-09-16, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-09-16, 17:32 napisał(a):[/b]Mało wiesz na temat tej choroby. Jest ona związana z neuroprzekaźnikami w mózgu, więc udzielanie osobie chorej rad typu: weź się w garść, to tak jakby powiedzieć choremu na raka: przestań już chorować. Tylko pogarszasz stan osoby chorej, która wpada przez to w jeszcze większą bezsilność.Obawiam sie, ze wiem wiecej niz Ty. Mam doktorat z psychologii i jestem czynna w zawodzie, a Ty mam wrazenie ze nie wiesz czym sa neuroprzekazniki i rzucilas specjalistyczny termin, tylko po to, zeby wzbudzic szacunek. Psychologia, to zbitek dwoch slow psyche i logia, czyli Nauka o duszy. A przekladajac na jezyk wspolczesny, to nauka o sobie samym, czyli nauka samoswiadomosci. Czlowiek w depresji samoswiadomosci nie ma, stad czuje sie splątany, stad tez brak celu w zyciu i poczucie bezsensu, a wiec mysli samobojcze itd. Zatem aby wyleczyc depresje, nalezy nauczyc czlowieka poznawac samego siebie, a to mozna zrobic przez rozwoj samego siebie. Czyli znalezc w zyciu cel. Przestrzegam przed mechanicznym podejsciem do samego siebie, bo czlowiek to nie maszyna, ktory jak nie dziala, to pomaga magiczna pigulka. Nie, nie pomaga na dluzsza mete. A branie pigulek utrudnia powrot do normalnego zycia, bo pigulki otępiają.[/quote]Wiem czym są neuroprzekaźniki, a Pani doktor z psychologii niech poczyta najnowsze badania dotyczące depresji 😉

Depresję się leczy farmakologicznie ze świetnymi rezultatami, przestańcie filozofować, kozaczkowe mądralińskie. Idzie się do psychiatry, nie potrzeba skierowania, mówi się co jest i jak jest potrzeba dostaje się leki. Tyle.