Ojciec Steczkowskiej był księdzem, kiedy poznał jej mamę. “Nie do przeżycia”. To ich spotkało

Szokujące wyznanie Justyny Steczkowskiej. Ojciec był księdzem, gdy poznał jej mamę, fot. KAPiF Szokujące wyznanie Justyny Steczkowskiej. Ojciec był księdzem, gdy poznał jej mamę, fot. KAPiF

Justyna Steczkowska rzadko sięga do tak osobistych wspomnień, ale tym razem zrobiła wyjątek. W najnowszym wywiadzie opowiedziała o niezwykłych i dramatycznych losach swoich rodziców, które dziś mogą szokować. Historia miłości jej mamy i ojca zaczęła się w okolicznościach, które w tamtych czasach były niemal nie do zaakceptowania.

Szokujące wyznanie Justyny Steczkowskiej. Ojciec był księdzem, gdy poznał jej mamę

W rozmowie w programie “W Rezonansie” piosenkarka wróciła pamięcią do lat 50. XX wieku i realiów małej wioski, w której dorastali jej rodzice. To właśnie tam doszło do wydarzeń, które z dzisiejszej perspektywy brzmią jak gotowy scenariusz filmowy. Ojciec artystki był wówczas wyświęconym księdzem.

Zobacz więcej: Steczkowska rozpłakała się podczas wywiadu. Poszło o syna

Steczkowska nie ukrywała, że historia jej rodziców była ogromnym wstrząsem dla lokalnej społeczności.

Tata był rzeczywiście księdzem, wyświęconym. Zakochali się w sobie, więc wyobraź sobie, co się działo: lata 50., mała wioska. No przecież to było nie do przeżycia – mówiła szczerze.

Decyzja ojca o odejściu z kapłaństwa i związaniu się z ukochaną nie była łatwa ani społecznie akceptowana. Artystka dała do zrozumienia, że jej rodzice musieli zmierzyć się z ostracyzmem, oceną i ogromną presją. Mimo to postawili na siebie i właśnie ta determinacja do dziś robi na niej największe wrażenie.

Steczkowska: Matka, która nauczyła ją siły

Wokalistka wiele miejsca poświęciła też swojej mamie Danucie. To jej historia sprawia, że Steczkowska patrzy na życie z dystansem i nie pozwala, by drobne trudności ją łamały. Dorastanie w wielodzietnej rodzinie w czasach powojennych nie należało do łatwych.

Skoro moja mama, mając dziewięcioro dzieci, przeżyła kawałek wojny, wyjechała z miasta i zbudowała życie od nowa… – opowiadała artystka, wyraźnie poruszona.

Wspominała też momenty skrajnego ubóstwa, które dziś trudno sobie wyobrazić.

Zobacz więcej: Syn Justyny Steczkowskiej oświadczył się ukochanej. Wyjątkowe zaręczyny

Steczkowska nie koloryzowała dzieciństwa. Przyznała, że były chwile, gdy w domu brakowało podstawowych produktów.

Czasem był tylko smalec i chleb, a czasem i tego nie było – wyznała.

Te doświadczenia ukształtowały jej podejście do życia i wdzięczność za to, co ma dziś.

Steczkowska: emocje, które wracają

Podczas rozmowy artystka nie kryła wzruszenia. Widać było, że opowieści o rodzicach wciąż budzą w niej silne emocje. To właśnie do ich historii wraca w chwilach zwątpienia, gdy obserwuje, jak łatwo ludzie pozwalają się złamać drobnymi problemami.

Nie był to jedyny moment, gdy Steczkowska ostatnio dała się ponieść emocjom. Pod koniec grudnia, goszcząc w “Pytaniu na śniadanie”, wróciła myślami do swojego udziału w Eurowizji 2025 i stresu związanego z powrotem do kraju.

Zobacz więcej: Pilnie odwołano świąteczny koncert Justyny Steczkowskiej. Powód szokuje

Artystka przyznała, że najbardziej bała się reakcji po werdykcie jury.

Bałam się powrotu, bo pomyślałam, że z punktu widzenia jury po prostu przegrałam – wyznała.

Dopiero entuzjazm fanów pozwolił jej spojrzeć na wszystko inaczej.

Prawdziwym momentem kulminacyjnym były jednak słowa jej syna Leona.

Mamo, jesteś tak wielka, jak twoje marzenia, a swoje właśnie spełniłaś – powiedział.

Wtedy Steczkowska nie kryła łez.

Opowieść o rodzicach Justyny Steczkowskiej pokazuje, skąd w niej siła, wrażliwość i determinacja. To nie tylko prywatne wyznanie, ale też hołd dla ludzi, którzy w najtrudniejszych czasach potrafili wybrać miłość i odpowiedzialność.

Justyna Steczkowska/AKPA
Justyna Steczkowska/AKPA
Steczkowska Eurowizja/kadr z "Pytanie na Śniadanie"
Steczkowska Eurowizja/kadr z “Pytanie na Śniadanie”
Justyna Steczkowska fot. AKPA
Justyna Steczkowska fot. AKPA
Justyna Steczkowska fot. KAPiF
Justyna Steczkowska fot. KAPiF
Justyna Steczkowska, fot.: KAPiF
Justyna Steczkowska, fot.: KAPiF
 

Marysia Nazarkiewicz - Redaktor

Marysia Nazarkiewicz redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuję się newsami show-biznesowymi, ze szczególnym zamiłowaniem do zagranicznych dram i zapomnianych polskich historii oraz skandali sprzed lat.

2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jak nie do przeżycia tyle dzieciorów narobili to chyba jednak pożyli i w d… wszystko mieli.