Ola Kwaśniewska wygłupia się z mężem. Internauci: Kiedy dziecko? CZAS leci!

d-25-R1 d-25-R1

37-letnia Aleksandra Kwaśniewska ma niebanalne poczucie humoru. Na swojego Instagrama wstawia głównie zdjęcia psa, fotografie z urlopów, czy autoironiczne grafiki. Tym razem zdecydowała się na śmieszną zabawę z mężem, Kubą Badachem, a internauci znów pokazali, na co ich stać.

Ola Kwaśniewska wwąchuje się w rękę na prezentacji kosmetyków (ZDJĘCIA)

Na fotografii widzimy, jak Aleksandra i Kuba zakładają nogę i uroczo uśmiechają się do aparatu. Dla niektórych taka fotka to okazja, by podyskutowac o prywatnym życiu pary:

– Kiedy dziecko Pani Aleksandro? Czas leci

– zapytała jedna z obserwujących.

Fani jak jeden mąż stanęli w obronie Kwaśniewskiej:

– Do dzieci trzeba dojrzeć. Być pewnym decyzji o sprowadzeniu ich na ten świat na 1000%. Potem nie ma odwrotu, a można bezbronną istotę bardzo skrzywdzić.

– pytanie kogoś kiedy dzieci jest delikatnie mówiąc nie na miejscu. A jeśli ktoś bardzo chce a nie może? Takie pytanie dobija

– sprawdzaj zawsze połączenie z mózgiem

Ola Kwaśniewska ma złamane serce (Instagram)

Uważacie, że Internauci nie powinni pytać o życie prywatne swoich idoli?

 
90 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jakby chcieli lub mogli to by już dawno mieli bo każda koboeta wie, że czas w płodności jest najważniejszy. Nie chcą lub nie mogą. Nie warto pytać…

Nie popłacz się laska niżej. Ktoś dobrze ci napisał. Niezdrowo jest nienawidzić innych kobiet, w ogóle ludzi. Zajmij się własnym życiem. Nie różnisz się niczym od tych “głupich bab”. One chwalą się dziećmi, a ty matką i tym, że wylewa się jad uszami. Idź na spacer, imprezę, zamiast czekać na odpowiedzi na kozaku.

gość, 18-08-18, 14:27 napisał(a):Masakra… Ja mam 2 córki i sto razy bardziej mnie cieszy kupowanie z nimi lakieru do paznokci i podróże niż bym miała to robić sama, uwielbiamy chodzić po sklepach, wychodzić na sushi i wydurniać się w aqua parkach. Ale nie oceniam, jednych cieszy kot, innych hybryda a innych potomstwo:)

Jak się ma powietrze w gaciach to dzieci nie ma. 😪

To ich sprawa kiedy będą mieli dzieci!

Bezdzietne bezrobotne stare pudło

gość, 18-08-18, 20:16 napisał(a):Ale ty w ogóle masz mózg? Rozumiesz o czym jest dyskusja? Właśnie chodzi o głupie baby, które po urodzeniu dziecka nic nie robią, nie mają nic do powiedzenia. Pełno jest takich i nienawidzę ich. Tak jak ciebie, bo twój mózg przestał działać i nie rozumiesz co się do ciebie mówi.

gość: ha, 20-08-18, 00:32 napisał(a):Skoro nie stać cię na nianię to jesteś uwiązana z bachorami. Można mieć dzieci i równocześnie własne życie, nie tylko życie z dziećmi.

Do tej od bachora co wydaje się w dyskusję: życie twojej matki nikogo nie interesuje, jak dla mnie to moze i być buddyjską treserka słoni w Himalajach, mieć Oscara na półce i doktorat z fizyki kwantowej, a tak i mnie i wielu ludziom to zwisa, bo kobiety rodza dzieci, chodzą do pracy, uczą się, mają pasje i hobby. Żaden wyczyn.

to ja zadam pytanie dla tej Pani ;a co to Panią obchodzi ?

Kiedy matki polki zrozumieją że nie każda kobieta chce mieć dzieci

gość, 18-08-18, 21:56 napisał(a):Chwalą się dzieckiem, że zrobiło ładną kupkę. No proszę cię, osiągnięcie życia. Tego mam zazdrościć? Różnię się od takich idio.tek jak ty i tych durnych bab. Mam swoje życie, a nie życie bachora. Nie czekam na odpowiedzi, po prostu muszę dzisiaj pracować na komputerze i robię sobie krótkie przerwy. Ale wymyslaj sobie głupawe historyjki na mój temat, co innego masz do roboty, pseudo psychologu za 5 groszy.

Dla osób które chcą mieć dzieci, to największe szczęście. I niech tak zostanie, nie każdy chce mieć dziecko i zmieniac dotychczasowe życie i nic nikomu do tego!

Może mają jakiś problem z zajściem w ciążę albo nie mogą mieć dzieci. Różnie może być.

gość18-08-18, 12:37 – o ile zgadzam sie z tym, ze nie powinno sie dopasowywac życia do cudzych oczekiwań, o tyle reszta wypowiedzi razi ograniczeniem. Z jednej strony „cieszmy sie, jak umiemy”, a z drugiej krytyka osob, ktore umieją sie cieszyc życiem inaczej, niz ty. Każdy ma w zyciu swoje potrzeby i marzenia. Ty jestes szczęśliwa żyjąc na jeden sposob, ale fajnie by było uszanować fakt, ze sa ludzie, których uszczęśliwia wlasnie poświęcenie sie komuś – czy to dzieciom, czy pacjentom, czy idei.

gość, 18-08-18, 17:09 napisał(a):Czy ty w ogóle umiesz czytać ze zrozumieniem? Nienawidzę kobiet mówiących tylko o swoich bachorach. Zero własnego życia. Moja mama pracuje, podróżuje, czyta książki, rozwija pasje. CIąża nic nie zmieniła. Nie zapomniała o sobie. Moje byłe już koleżanki przestały żyć własnym życiem, nie ma innych tematów tylko bachor. I nie obrażaj mojej mamy, nie znasz jej zupełnie. Obrażaj sobie swoją.

Do 7:12twoj bachor też usunie ciążę jeśli nie będzie chcieć rodzić. Życzę Ci żebyś się o tym dowiedziała

16:44 twoja matka też wysrała bachora którym jesteś ty 🙂 zatem niewiele się rozni od kobiet które krytykujesz, koniecznie powiedz jej to przy najbliższej okazji 🙂

Ludzie sie mnoza bo tak im podpowiada natura, biologia. A robia z tego wielkie halo jakby to bylo cos wznioslego i niezwyklego. Troche to prozne.

gość, 18-08-18, 15:50 napisał(a):Ty chyba nie rozumiesz o co jest hejt. CHodzi o kobiety, które po urodzeniu bachora przestały żyć swoim życiem, zero pasji, zainteresowań, nie robią nic oprócz zajmowania się dzieciakiem. Takim osobom mogę powiedzieć to wprost. Moja mama, jej siostra, moje kuzynki mają pracę, chodzą na kursy, chodzą do kina, czytają książki. 10 minut rozmawiamy o ich dzieciach, a resztę czasu o innych rzeczach. Także nie muszę im mówić takich rzeczy, bo są normalne.

gość, 18-08-18, 14:27 napisał(a):A czego tu zazdroscić? Mam dokładnie to samo w swoim życiu, z tym że traktuję to jako dodatek, a nie jego sedno. I ona mi się nie tłumaczy, poświęciła cały wywód krytykowaniu mojego macierzyństwa, które nawet nie istnieje, bo jak napisałam niżej – nie mam dzieci i nie zamierzam. Dziwi mnie tylko, że ktoś takie pierdoły stawia na piedestale i pisze o nich jak o czymś, co może wypełnić życie. Przyjemności są ważne, sama z nich korzystam, ale nie sądzę, że ktoś może zazdrościć życia, w którym opowiada się o nich jako o czymś szalenie ważnym. Tak, tego nie zrozumiem. Chyba że laska ma 25 lat i po prostu jeszcze się tym nie zdążyła nacieszyć, wtedy spoko.

12:03 Przepraszam, a gdzie ty w mojej wypowiedzi widzisz jakieś nawiązanie do dzieci? Ja dzieci nie mam i nie zamierzam, nie moja bajka. Mówiąc o sensie miałam na myśli sens życia, tego, co się robi, po co się jest na tym świecie. Fajnie, że lubisz swoje życie, ale mimo wszystko w życiu trzeba czegoś więcej niż tylko tych chwilowych przyjemności – i nie mam tu na myśli dzieciaków. Natomiast nie miałam zamiaru cię krytykować, twoja wypowiedź po prostu brzmiała (i ta też zresztą tak brzmi), jakbyś uważała swój styl życia za spełnienie marzeń każdego człowieka i jakby te matki ci zazdrościły… wydaje mi się, że jednak nie do końca jest czego. Pewnie sama niedługo dojdziesz do takiego wniosku.

Ciekawa jestem czy te wszystkie osoby hejtujące posiadanie dzieci (hejt to nie konstruktywa krytyka i wyrażanie opinii!) powiedziałby w twarz swojej mamie, siostrze, kuzynce, szwagierce, przyjaciółce itp że “wysrały gówniaka” lub “nie ma z nimi o czym pogadać, bo jedynym sensem jest urodzenie kaszojada” tak ochoczo, jak w internecie 😉

Tez kiedys myslalam ze zycie musi miec glebszy sens, trzeba robic cos waznego. Prawda jest taka ze posoadanie dzieci jest bardzo plytkie. Co w tym wznioslego? Praktycznie kazdy je ma, co czyni to czyms bardzo powszechnym i zwyczajnym. Tez jakis czas temu zmadrzalam, jak zaczelam widziec coraz wiecej osob umierajacych na raka i ogolnie przedwczesnie. Postanowilam uczyc sie na ivh bledach i zaczac doceniaz zycie i sie nim coeszyc. Lata leca, a ja jakos w kolko bylam skupiona na wyrzutavh sumienia ze niespecjalnie wiem po co zyje. Teraz juz wiem. Jestem tu gosciem, jak my wszyscy. Jestesmy tu na chwile. Cieszmy sie tym tak jak umiemy. Poswoecenie sie drugiemu czlowiekowi calkowicie, to zeykle marnotrastwo.

Zycie ma sie jedno. ludzie nie zyja prawdziwie tylko jakos leza przez swoje zycie robiac to co inni. Jk tasma produkcyjna. Urodz sie, skoncz szkole, wez slub, zrob dziecko, wychowaj i ustaw dziecku zycie i umrzyj. A pomiedzy to wszystko od czasu do czasu wciska sie jakies wartosciowe przezycia i doswiadczenia, przeplatanie glownie pierdolami dnia codziennego. Zamiast cos przezyc, zrobic cos tylko dla siebie, to ludzie, zwlaszcza kobiety, calkiem sie poswiecaja i nic z tego nie maja. Wiem po wlasnej matce. Pracowala jak wol, jak z ojcem mieli pieniadze to nawet domu sobie nie wybudowali tylko kupili kilka mieszkan we wroclawiu zeby ustawic mnie i brata. W koncu mama zachorowala i umarla na raka, cale zycie dziadujac, mieszkajac w gownianych warunkach, byleby tylko dzieciom przyszlosc ustawic. A tyle razy ja i moj brat prosilismy. Teraz mama nie zyje to pchamy tate zeby cos z tego zycia mial, wlasnie buduje dom! Moi rodzice mi pokazalo, ze zycie ma sie jedno. Zamiast walczyc o siebie, postanowilam noe miec dzieci i po prostu skupic sie na tym co mam i cieszeniu soe tym kazdego dnia. Cale zycie robimy to co powinnismy wiec postanowilam jako dorosla osoba tonic w koncu to, co chce, a nie w kolko to, co powinnam. Zamoerzam byc szczesliwa i uszczesliwiac sama siebie tak dlugo, jak zyje!

gość, 18-08-18, 12:03 napisał(a):11:23 czyli jak ktos ma pieniadze i je wydaje na siebie to ma puste zycie? Wiesz co, skonczylam ciezkoe studia i teraz dzieki tmwas u stac mnie na wszystko. Irytuje mnie to, ze sugerujesz, ze posiadanie dzieci nadaje zyciu sens. Byc moze w teoim wypadku teoje zycie nie mialoby sensu gdyby nie potomstwo ale nie oceniaj innych przez pryzmat swoich doswiadczen. Ja zainwestowalam w swoja przyszlosc i teraz odcinam kupony. Moglabym miec dziecko i nianke 24/7 ale po co? Jesli prozne jest dla ciebie CELEBROWANIE wlasnego zycis kazdego dnia i za sens istnienia uwazasz zmiane pieluch, to nie mamy o czym gadac. Doceniam w zyciu wszystko i mam czas pomysle o wszystkim, o swiezym powietrzu, kwitnacych kwiatach, opadajacych lisciach, o tym co tym razem zwiedzic, o zakupach, o nowym kolorze lakieru do paznokci, o nowej ksiazce, o tym co obejrze z moja druga polowka wieczorem i jakiego wina sie napije, o eksperymentch kulinarnych, o nowych projektach w pracy, o prezentach dla mojej rodziny (jakis czas temu kupilam tacie motor) itd. To ma byc nudne i puste zycie? To jet wlasnie ZYCIE ktorego wiekszosc ludzi nie zna, bo poswoecaja wlasne na dzieci. Ty tego w zyciu nie dostrzezesz, bo twojego zycia juz nie masz. Zyjesz dzieckiem. Gdyby nie dziecko – ty nie istniejesz. Ja sie potrafie cieszyc wszystkim, najbardziej podstawowymi rzeczami, a ty tylko tym co sie kreci wokol teojego gowniaka. Faktycznie wzniosle to i glebokie!Dziewczyno, nie tlumacz sie tej babie. Ona i tak nie zrozumie. Pewnie Ci zazdrosci i tyle.

Indywidualny wybór każdego z nas, raniące pytania. Ola pewnie nie może po szaleństwach młodości…Np.mój mąż bardzo chciał mieć dzieci..staraliśmy się o nie 2 x po 3-4 lata, ale niestety jest ułomnym psychicznie alkoholikiem i po co? Lepiej żyć samemu, robisz co tylko sobie chcesz i nikogo nie krzywdzisz..

LUDZIE SIĘ ROZMNAZAJĄ TYLKO NIKT NIE WIE PO CO…NAJCZESCIEJ Z POWODÓW EGOISTYCZNYCH

gość, 18-08-18, 10:30 napisał(a):Jak ktoś nie chce dziecka to jest okaleczony psychicznie? Okaleczone psychicznie to są często matki, które nie mogą cofnąć czasu, a bardzo by chciały. Brak chęci posiadania potomstwa jest czymś zupełnie normalnym.

“Gdyby mogła mieć dzieci to by już je dawno miała” bo?ja nie mam z mężem a jesteśmy razem ponad 10 lat.mało tego, usuwałam wczesną ciąże tabletkami i nie żałuję, więc jestem płodna i co ty na to teraz? hm

11:23 czyli jak ktos ma pieniadze i je wydaje na siebie to ma puste zycie? Wiesz co, skonczylam ciezkoe studia i teraz dzieki tmwas u stac mnie na wszystko. Irytuje mnie to, ze sugerujesz, ze posiadanie dzieci nadaje zyciu sens. Byc moze w teoim wypadku teoje zycie nie mialoby sensu gdyby nie potomstwo ale nie oceniaj innych przez pryzmat swoich doswiadczen. Ja zainwestowalam w swoja przyszlosc i teraz odcinam kupony. Moglabym miec dziecko i nianke 24/7 ale po co? Jesli prozne jest dla ciebie CELEBROWANIE wlasnego zycis kazdego dnia i za sens istnienia uwazasz zmiane pieluch, to nie mamy o czym gadac. Doceniam w zyciu wszystko i mam czas pomysle o wszystkim, o swiezym powietrzu, kwitnacych kwiatach, opadajacych lisciach, o tym co tym razem zwiedzic, o zakupach, o nowym kolorze lakieru do paznokci, o nowej ksiazce, o tym co obejrze z moja druga polowka wieczorem i jakiego wina sie napije, o eksperymentch kulinarnych, o nowych projektach w pracy, o prezentach dla mojej rodziny (jakis czas temu kupilam tacie motor) itd. To ma byc nudne i puste zycie? To jet wlasnie ZYCIE ktorego wiekszosc ludzi nie zna, bo poswoecaja wlasne na dzieci. Ty tego w zyciu nie dostrzezesz, bo twojego zycia juz nie masz. Zyjesz dzieckiem. Gdyby nie dziecko – ty nie istniejesz. Ja sie potrafie cieszyc wszystkim, najbardziej podstawowymi rzeczami, a ty tylko tym co sie kreci wokol teojego gowniaka. Faktycznie wzniosle to i glebokie!

gość, 17-08-18, 23:48 napisał(a):21:22 no niestety nie zgadlas. Po prostu powiedzialam kolezance prosto z mostu, ze nie chce 100% naszych rozmow poswiecac na gadanie o byciu matka i o jej dziecku. Obrazila sie i uznala, ze faktycznie nie da sie ze kna porozmawiac bo bie mam dziecka. Wychodzi na to, ze z nia mozna gadac tylko o bachhorach a kazdy inny temat jest niewart uwagi. No to sorry, ja jednak wole swoje sprawy niz to ze jej dzieciak zrobil tak walace gunwo, ze musiala okna pootwierac. No ku*wa ludzie. I yo ja jestem ta nudna bez zycia twoim zdaniem? :DW takim razie nie warto z koleżanką się zadawać i ja bym sobie odpuściła taką znajomość. A czy jesteś nudna i bez życia to nie wiem, nie znam Cię, jednak z wypowiedzi o zakupach, spa i wakacjach wyłania się obraz dość pustego życia (może mylnie). Mi kojarzy się z typowym życiem dorobkiewicza, które w gruncie rzeczy pozbawione jest jakiegoś większego sensu, a wszystko kręci się wokół chwilowych przyjemności. Może w Twoim przypadku jest inaczej, może wspomniałaś tylko o niewielkiej części tego, jak spędzasz czas i co jest dla Ciebie istotne. Ale zabrzmiało to jak zabrzmiało.

Po co im dziecko.Maja kasy jak lodu

Ta paniusia w przeciwieństwie do zwykłych zjadaczy chleba mogłaby sobie pozwolić na kilkoro dzieci bo stać ją na milion mamek więc raczej trudów macierzyństwa by nie odczuła, panie służące i sprzątające itd więc albo jest bezpłodna albo okaleczona psychicznie i nigdy do macierzyństwa nie dorośnie ten ułomek.

W tym małżeństwie tatuś rozkłada karty i będzie tak jak Ola chce a Kubuś jak kukiełka skacze za kasę tatusia. Super układ.

Ludzie śmieszni jesteście?po prostu głupia pusta dziewucha która wylansował tatuś jest pewnie bezpłodna dlatego mimo upływu lat brak potomstwa tylko co rusz daje dziecinne zdjęcia swoich wygłupów i zwierząt

00:03 my tez nie żalujemy,ze nie masz dzieci, nie rozmnażaj sie lepiej . Masz rację, usuwaj swoje pomioty za każdym razem jak bedą probowały dostac sie na swiat.

Takie pytania zadają tylko Ci którzy mają dzieci i chcieliby żeby bezdzietnym było tak samo źle jak im.. proste! Olka nie bądź głupia , korzystaj z życia jak długo się da, bo jak się już te dzieci pojawia skończy się Wasze życie a zacznie życie dzieci. To prawda stara jak świat.

To ja jestem chyba dziwna i inna. Jestem matką jedynaczki i nigdy w życiu nie zapytałam innej osoby dlaczego nie ma dziecka, kiedy drugie etc. W dupie to mam. Zawsze powtarzam by korzystały ile mogą bo macierzyństwo jak WSZYSTKO INNE ma także i swą ciemną stronę… Te które nie mają bo nie chcą niech się idiotom nie tłumaczą a te które nie mają dziecka bo nie mogą mieć niech się nie załamują bo na wszystko przyjdzie czas. Niech sobie póki mogą korzystają z życia. Kocham moją Dziadówke nad życie i nie żałuję że ja mam… ale dostaje białej gorączki na myśl o spotkaniu i rozmowie z innymi matkami… Brrr…

Ja się cieszę że mam dzieci to najwspanialsza i najlepsza rzecz na świecie

gość, 17-08-18, 22:13 napisał(a):loooool z kim ty się zadajesz, zmień towarzycho koleżanko

Wiecie jaki jest wasz problem drogie madki. Wam się wydaje, że każda kobieta powinna urodzić, tak trzeba i koniec. Nie, jedyna rzecz która łączy każdego człowieka i jest pewna to śmierć. Macierzyństwo to wybór.

“Nie pojmuje tego wtracania sie w cudze sprawy i rozmnazanie. W ogole dlaczego ludzie soe wypytuja o cudze sprawy? Jak mnie ktos pyta jak ja moge tak zyc to mowie wprost, ze szanuje siebie i swoje cialo, swoj czas, komfort i pieniadze i bachory nie sa mi potrzebne. Zawsze pytam dlaczego osoba zadajaca pytanie ma tylko 1-2 dzieci a nie np 10tke. Skoro to tyle szczescia, tyle radosci, a oieniadze szczescia nie daja wiec nie stanowia problemu, no to dlaczego tak malo dzieci maja? Zrobcie sobie wiecej tego SZCZESCIA i miejcie 10 gowniakow, wtedy uwierze ze to takie mega szczescie. Wiekszosc ludzi w dzisiejszych czasach poprzestaje na jednym, hmmmm ciekawe dlaczego. Bo posmakowali czym to pachnie i postanowili sie w to wiecej nie bawic, taka prawda. Dajcie zyc innym i nie prowokujcie glupimi pytaniami bo mozecie otrzymac szczera odpowiedz, ktorej nie polubicie i walniecie foszka.” moje znajome mające jedno dziecko same powiedziały, ze nie ma mowy o następnym nie ma i koniec. Ale to są akurat normalne matki, te muszę pytać co u dziecka – sama i jak się miewa- bo nie powiedzą. Nie ma zdj dziecka w necie, nie ma ciućkania i gadania. Znam takie 3 i one też nie mają problemu z tym, ze ja nie mam dzieci i nie chcę.

osobo z 23.52 mam tak samo. Widze to ile to dało a poza tym pamiętam własną matkę, często pełną żalu i furii że ma dzieci. Skoro ja nie jestem milionerką i nie dostane pomocy, nie zapewnię dzieciom życia w wielkim bezpieczeństwie i komforcie to nie i koniec. nie wyobrażam sobie być dziadem na kredyt (nie mam kredytu) mieć marną i niepewną pracę, kiepskie zdrowie i się jeszcze rozmnażać … to jest samolubstwo

jeśli ktoś czuje, ze nie jego faza to po co wciskacie? i tak nie będzie ciućkał z gówniakiem jak wy.. To nie jest doświadczenie tylko już dożywocie. Dzieci czują, że są niekochane i wyrasta potem patola, której jest więcej niż dobrych. Rozejrzyjcie się dookoła. Ach a ile w mojej klasie było bachorów, które się matkom znudziły i wychowywały je..babki! jedna mamuśka nawet mieszkała osiedle obok z nowym bachorem i gachem, a jej pierwsza córka- u dziadków. bo matka nie chciała. W mojej klasie było aż 5 dzieci ! wychowywanych przez babki a miały żyjące matki

21:22 no niestety nie zgadlas. Po prostu powiedzialam kolezance prosto z mostu, ze nie chce 100% naszych rozmow poswiecac na gadanie o byciu matka i o jej dziecku. Obrazila sie i uznala, ze faktycznie nie da sie ze kna porozmawiac bo bie mam dziecka. Wychodzi na to, ze z nia mozna gadac tylko o bachhorach a kazdy inny temat jest niewart uwagi. No to sorry, ja jednak wole swoje sprawy niz to ze jej dzieciak zrobil tak walace gunwo, ze musiala okna pootwierac. No ku*wa ludzie. I yo ja jestem ta nudna bez zycia twoim zdaniem? 😀

Gowniaki sa przereklamowane, ile matek ma depresje bo nie jest tak rozowy jak im sie wydawalo, ile wypruwa z soebie flaki na co dzien, ile ryczy w poduszke? Sa piekne momenty ale ile przeje*anych lat, pieniedzy i zdrowia, to tylko one dobrze wiedza. Na dziecko poswieca sie doslownie wlasne zycie. Ja lubie swoje zycie i wole zachowac czas i mozliwosci dla ludzi juz istniejacych jak rodzenstwo czy rodzice. Nie bede sobie robic dzieciaka po to zeby miec jeszcze wiecej na glowie. Posiadanie dzieci na pewno jest super ale mysle ze poswiecenie nie jest warte nagrody, ktora jest niewspolmierna do wlozonego trudu i nakladow pracy. Taka jest bolesna prawda ale malo ktora mamusia powie na glos, ze czesto chcialaby cofnac czas. Ja osobiscie nie wyobrazam sobie podjac decyzje, ktora bezpowrotnie zmieni moje zycie. Lubie miec furtke a bachor wszystko przekresla. Srajacy gowniak przejmuje kontrole nad zyciem doroslych ludzi. Kpina jakas

Ja próbowałam rozmawiać z koleżanką, która 2 lata temu urodziła. Gdy grzecznie wysłuchałam o sukcesach jej dziecka, postanowiłam zmienić temat i porozmawiać o koleżance, co ostatnio czytała, jaki film obejrzała. Czy w końcu zapisała się na kurs francuskiego, jakiś nowy przepis. Nie udzieliła mi na nic odpowiedzi. Zmieniła temat na dzieciaka. Mnie o nic nie spytała. Bardzo męczące jest takie coś. Szkoda, że o mężu nic nie powiedziała, a wiem że dostał awans.

gość, 17-08-18, 23:26 napisał(a):chyba warto doświadczyć? To jednak nie jesteś pewna. SUper, polecasz coś niepewnego. A jak mi się dzieciak nie spodoba mogę ci go podesłać?

gość, 17-08-18, 23:31 napisał(a):Z koleżanką ze szkoły. Niestety macierzyństwo ją zmieniło. Nie chciałam kończyć tej przyjaźni, szkoda 10 lat, ale chyba odpuszczę.