Tylko u nas! Olivier Janiak o najnowszym numerze “GQ”. Jak wyglądała współpraca z Maciejem Musiałem i Cillianem Murphym
Premiera nowego numeru magazynu “GQ Poland” odbyła się w warszawskim klubie Jassmine i jak zawsze wywołała wielkie emocje. Podczas tego wydarzenia redaktor naczelny magazynu Olivier Janiak, opowiedział o kulisach powstawania dwóch okładek 3 numeru GQ z Maciejem Musiałem i Cilianem Murphym.
Olivier Janiak o trzecim numerze”GQ Poland”
Olivier Janiak to znana wszystkim postać z polskiego show-biznesu, z imponującym doświadczeniem w dziennikarstwie, który w przeszłości był m.in. redaktorem naczelnym magazynów “Malemen” oraz “Elle Man”. W zeszłym roku podjął się nowego wyzwania i został szefem polskiej edycji legendarnego czasopisma “GQ”, oferującego wartościowe treści w sferze lifestylu i kultury.
Podczas premiery nowego numeru GQ Olivier Janiak udzielił wywiadu reporterowi kozaczek.pl Kubie Szewczykowi, w którym zdradził czytelnikom, co czeka ich w najnowszym numerze. Na samym początku podkreślił, że od zawsze był fanem tego magazynu i bardzo cieszy się, że po wielu latach czytelnicy doczekali się rodzimej wersji.
Fajnie, że możemy go robić na polskim rynku, a jeszcze fajniej, że jesteście z nami i bardzo za to chcieliśmy podziękować. Czas leci, nawet nie wiadomo kiedy, a my już kolejne i kolejne numery przygotowujemy i to co jest fajne to to, że państwo macie ochotę je przeglądać. Gwiazdy mają ochotę gościć na jego łamach, same do nas pukają, więc to jest taki najlepszy dowód na to, że robimy coś, co jest jakościowe i mam wrażenie, nawet jestem pewien, że przy okazji tego numeru nikt się nie zawiedzie – powiedział nam Janiak.

Olivier Janiak opowiedział o współpracy z Maciejem Musiałem i Cillianem Murphym przy tworzeniu 3 numeru GQ
Olivier Janiak nie kryje dumy z nowego numeru swojego magazynu.
Myślę, że jest nasz najbardziej dopracowany i najbardziej przemyślany numer. No bo wiadomo, że jak się rozkręca i uczy projektu, myślenia o nim, to jest zawsze inaczej. A z tego jesteśmy naprawdę wszyscy dumni. Od dyrektor kreatywnej począwszy do każdego z członków naszego teamu.
Na okładce najnowszego numeru pojawią się dwaj uwielbiani aktorzy: Maciej Musiał i Cillian Murphy.
Mamy dwóch fantastycznych bohaterów okładkowych na jednej okładce i to jest dla nas rarytas. Cillian Murphy, oskarowy bohater, któremu my, polska ekipa, robiliśmy zdjęcia. Wysłaliśmy Tatianę i Karola z Karlą Gruszecką i naszym producentem Zbyszkiem do Londynu. Pojechał też Kuba Wojtaszczyk, który rozmawiał z aktorem i napisał tekst, więc jest to nasza pierwsza zagraniczna okładka Made by Polish Crew. Jest to powód do wielkiej radości.
Janiak jest jednak równie zadowolony ze współpracy z Maciejem Musiałem, z którym przyjaźni się od lat.
Dla mnie największym sentymentem i radością jest to, że na okładce mamy młodego człowieka, któremu towarzyszę od 14 roku jego życia, bo wtedy zrobił pierwsze zdjęcia do jednego z magazynów, w którym zarządzałem i towarzyszę mu od dziecka. No i śmiało mogę powiedzieć, że jesteśmy dobrymi kumplami. Mowa oczywiście o Maćku Musiale, który ma nie tylko milionową publiczność na Instagramie, bo to jest banał jako argument w jego przypadku.
Jak przyznał, niedługo premierę na festiwalu w Cannes będzie mieć film “Historie równoległe”, którego producentem jest właśnie Maciej Musiał. Film nawiązuje do twórczości legendarnego reżysera Krzysztofa Kieślowskiego.
Nie tylko robi piękne rzeczy, czyli potańcówki, fantastyczne akcje dla WOŚP i mnóstwo pomaga, ale jest też niesamowitym aktorem, ale przede wszystkim wizjonerem. Nie wiem czy państwo wiecie i to będzie najprostsze i najbardziej dosadne uzasadnienie tej okładki, to fakt, że na festiwalu w Cannes pojawi się pierwszy film, którego jest współproducentem i robi je z najlepszymi oskarowymi filmowcami ze świata. Zdjęcia były realizowane w Paryżu, w obsadzie Vincent Cassel. Reżyserem jest oskarowy reżyser, który dostał tę nagrodę za “Pokolenia”. To pierwszy z serii filmów nad którymi pracuje Maciej. I każdy ten projekt jest nie tylko czymś mistycznym w kontekście nawiązania do legendy Kieślowskiego, ale też do fantastycznej promocji Polski i polskiej myśli filmowej w świecie i przerabiania jej na nowo. Więc tak, cieszę się, że Maciej jest na okładce.
Olivier Janiak opowiedział o najnowszym numerze “GQ Poland”
Magazyn będzie pełen interesujących artykułów i wywiadów.
A to dopiero dwóch bohaterów, dwójka fantastycznych facetów. Ten numer ma ponad 300 stron, jak to już stało się standardem w naszym przypadku, chyba 330-parę, ale mogę też już mylić z czwartym numerem, który też ma w okolicach 350, który właśnie zamykamy i to będzie GQ Art. Specjalne wydanie poświęcone sztuce. On się pojawi w maju.
Co jeszcze czeka na czytelników w nowym numerze?
Mamy Weronikę Słowikowską, która jest sfotografowana w Nowym Jorku, bo tam bierze udział jako jedyna Polka w “Saturday Night Life”, w słynnym nocnym talk-show komediowym. Mamy też fantastyczne zdjęcia zrobione przez Jacka Porębę, Pawła Durakiewicza, który jest nie tylko czterokrotnym rekordzistą Guinnessa, ale też człowiekiem, który wyciąga innych z nałogowych opresji. Mamy Pawła Althammera i jego syna, dwóch artystów i mógłbym tak długo wymieniać… – przyznał.
Olivier Janiak nie kryje, że jest niezwykle podekscytowany swoim nowym magazynem.
My pokazujemy, że wartościowe rzeczy wciąż mają prawo funkcjonować na świecie. Tak jak renesans przeżywają winyle, moi synowie nastolatkowie zbierają je z pietyzmem i cieszą się, że mogą puścić muzykę nie ze Spotify, tylko zacząć to misterium. Prasa nigdy nie wróci do takiego poziomu jak 20 lat temu i tu nie ma się co czarować, ale nie ma nic piękniejszego niż usiąść sobie przy coffee table, wypić kawę i poczytać – podsumował Janiak.
Cała rozmowa do obejrzenia poniżej:













