Ostre zarzuty pod adresem Amandy Seyfried

4-R1 4-R1

Kolorowa prasa kocha tematy typu zdrady i rozstania. Pamiętacie, co działo się w sieci, gdy paparazzi zrobili zdjęcia Kristen Stewart przytulającej się z żonatym Rupertem Sandersem? Ba, sama Kris również była wówczas zajęta. Aktorka i Robert Pattinson byli jedną ze słodszych, hollywoodzkich par.

Zobacz: Amanda Seyfried rzuciła Justina Longa!

Gdy we wrześniu zeszłego roku prasa pisała, że Amanda Seyfried rzuciła Justina Longa, nikt nie dopatrywał się w ich rozstaniu skandalu.

Aktorka powiedziała, że trudno utrzymać związek, gdy pracuje się na planie filmu po 12 godzin.

Oczywiście nie dodała, że miała na myśli film, The Last World, w którym zagrała u boku Thoamsa Sadoskiego, swojego aktualnego chłopaka.

Jak to wygląda zdaniem prasy? Amanda i Thomas poznali się w kwietniu na planie filmu. On był żonaty, ona była związana z Langiem. Thomas rozwiódł się w sierpniu, Seyfried rzuciła Justina we wrześniu.

Zobacz: 5 SPOSOBÓW, ABY ZAPOMNIEĆ O SWOIM EKS

Dzisiaj Amanda figuruje w prasie, jako “ta, która rozbiła małżeństwo Sadoskiego”. Jej i Thomasowi zarzuca się trwający kilka miesięcy romans, gdy obydwoje byli zajęci.

Ostre zarzuty pod adresem Amandy Seyfried

Ostre zarzuty pod adresem Amandy Seyfried

Ostre zarzuty pod adresem Amandy Seyfried

   
42 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 14-03-16, 23:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 22:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 22:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 19:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 19:12 napisał(a):[/b]Ślub nic nie znaczy?oj nie życzę wam tego co się dzieje gdy nie daj boże konkubent umiera:(Ja znam przykład -on kupil mieszkanie ona dawala pieniądze na wystój. On miał wypadek samochodowy a jego rodzinka zamknela przed nią drzwi. Teraz dochodzi w sądzie swoich praw ale bez skutku.[/quote]WSZYSTKO mielismy regulowane u notariusza, Po smierci mojego chlopaka dom zostal prawnie na mnie poniewaz skladalismy sie 50/50.[/quote]Jak prawnie na ciebie bo się skladaliscie? Twoje jest tylko 50% nic po nim nie dziedziczysz[/quote]Jak ja zapisał w testamencie, to (o ile rodzina nie zacznie sie sadzić) dziedziczy? Po co inaczej byłyby testamenty? (Poważnie pytam, nie wiem jak wyglada prawnie u nas)[/quote]Osoba niespokrewniona płaci duży podatek od spadku. Testament o ile pisany u notariusza ale z praktyki wynika ze rodzina jest w stanie to podważyć.

[b]gość, 14-03-16, 22:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 22:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 19:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 19:12 napisał(a):[/b]Ślub nic nie znaczy?oj nie życzę wam tego co się dzieje gdy nie daj boże konkubent umiera:(Ja znam przykład -on kupil mieszkanie ona dawala pieniądze na wystój. On miał wypadek samochodowy a jego rodzinka zamknela przed nią drzwi. Teraz dochodzi w sądzie swoich praw ale bez skutku.[/quote]WSZYSTKO mielismy regulowane u notariusza, Po smierci mojego chlopaka dom zostal prawnie na mnie poniewaz skladalismy sie 50/50.[/quote]Jak prawnie na ciebie bo się skladaliscie? Twoje jest tylko 50% nic po nim nie dziedziczysz[/quote]Jak ja zapisał w testamencie, to (o ile rodzina nie zacznie sie sadzić) dziedziczy? Po co inaczej byłyby testamenty? (Poważnie pytam, nie wiem jak wyglada prawnie u nas)

[b]gość, 14-03-16, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 14:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 13:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.[/quote]Są ludzie, dla których ślub coś znaczy. Do tego trzeba dojrzeć. Niektórym całe życie nie udaje się dorosnąć do bycia odpowiedzialnym za drugiego człowieka.[/quote]a od kiedy bez ślubu nie można być dojrzałym i odpowiedzialnym za drugiego człowieka?[/quote]od kiedy cie do szpitala nie chca wpuscic, bo nie jestes rodzina[/quote]Co za brednie rozdmuchane przez kolorową prasę – do odwiedzin, uzyskiwania informacji upoważniona jest osoba wskazana przez pacjenta, niezależnie czy żona, brat, matka, partnerka czy ksiądz. wskazanych może być nawet kilka osób, wszystko jest w papierach do przyjęcia.[/quote]sama piszesz brednie. jak idziesz na planowana operacje, to wypelniasz papiery. ale jak cos sie dzieje nagle, szpital najblizszy a nie ulubiony, a pacjent jest nieprzytomny, to kto niby wypelni te dokumenty?[/quote]Wszyscy mowia ze slub nic nie zmienia, a ja jak wzielam slub to poczulam sie inaczej. Jakos tak pewnie i dumnie. Bardzo kocham meza, slub ulatwil wiele przyziemnych spraw. Nie jest to rozwiazanie dla kazdego. Jedni zyja z, inni bez slubu i nikt tu nie jest gorszy. Jak ktos nie chce- niech tego nie robi.[/quote]Slub wizyty, cel życia osiągnięty;)

[b]gość, 14-03-16, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.[/quote]Są ludzie, dla których ślub coś znaczy. Do tego trzeba dojrzeć. Niektórym całe życie nie udaje się dorosnąć do bycia odpowiedzialnym za drugiego człowieka.[/quote]Niektórzy sie żeni, a jak głupi i niedojrzali byli, tak sa, mimo posiadania dzieci

[b]gość, 14-03-16, 22:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 19:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 19:12 napisał(a):[/b]Ślub nic nie znaczy?oj nie życzę wam tego co się dzieje gdy nie daj boże konkubent umiera:(Ja znam przykład -on kupil mieszkanie ona dawala pieniądze na wystój. On miał wypadek samochodowy a jego rodzinka zamknela przed nią drzwi. Teraz dochodzi w sądzie swoich praw ale bez skutku.[/quote]WSZYSTKO mielismy regulowane u notariusza, Po smierci mojego chlopaka dom zostal prawnie na mnie poniewaz skladalismy sie 50/50.[/quote]Jak prawnie na ciebie bo się skladaliscie? Twoje jest tylko 50% nic po nim nie dziedziczysz

[b]gość, 14-03-16, 20:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 13:35 napisał(a):[/b]Szpitalne sprawy sa do rozwiazania przez notarialne pelnomocnictwo. Taki papierek kosztuje okolo 100zl wiec w zasiegu raczej kazdej reki:-)i jak droga bardzo madra osobo zalatwisz za 100pln zaswiadczenie od notariusza (ktore beda respektowali lekarze), jak ktos lezy nieprzytomny w szpitalu i trzeba natychmiast podejmowac decyzje?[/quote]Chodzi o to by myslec wczesniej. Poza tym osoba moze ew.odwiedzac czy uzyskiwac inforamcje medyczna a nie podejmowac decyzje i zaden akt notarialny nic nie da

[b]gość, 14-03-16, 19:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 19:12 napisał(a):[/b]Ślub nic nie znaczy?oj nie życzę wam tego co się dzieje gdy nie daj boże konkubent umiera:(Ja znam przykład -on kupil mieszkanie ona dawala pieniądze na wystój. On miał wypadek samochodowy a jego rodzinka zamknela przed nią drzwi. Teraz dochodzi w sądzie swoich praw ale bez skutku.[/quote]WSZYSTKO mielismy regulowane u notariusza, Po smierci mojego chlopaka dom zostal prawnie na mnie poniewaz skladalismy sie 50/50.

tam to kazdy z kazdym

[b]gość, 14-03-16, 13:35 napisał(a):[/b]Szpitalne sprawy sa do rozwiazania przez notarialne pelnomocnictwo. Taki papierek kosztuje okolo 100zl wiec w zasiegu raczej kazdej reki:-)i jak droga bardzo madra osobo zalatwisz za 100pln zaswiadczenie od notariusza (ktore beda respektowali lekarze), jak ktos lezy nieprzytomny w szpitalu i trzeba natychmiast podejmowac decyzje?

[b]gość, 14-03-16, 19:12 napisał(a):[/b]Ślub nic nie znaczy?oj nie życzę wam tego co się dzieje gdy nie daj boże konkubent umiera:(Ja znam przykład -on kupil mieszkanie ona dawala pieniądze na wystój. On miał wypadek samochodowy a jego rodzinka zamknela przed nią drzwi. Teraz dochodzi w sądzie swoich praw ale bez skutku.

[b]gość, 14-03-16, 13:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b]a od kiedy bez ślubu nie można być dojrzałym i odpowiedzialnym za drugiego człowieka?od kiedy cie do szpitala nie chca wpuscic, bo nie jestes rodzina[/quote]Co za brednie rozdmuchane przez kolorową prasę – do odwiedzin, uzyskiwania informacji upoważniona jest osoba wskazana przez pacjenta, niezależnie czy żona, brat, matka, partnerka czy ksiądz. wskazanych może być nawet kilka osób, wszystko jest w papierach do przyjęcia.[/quote]sama piszesz brednie. jak idziesz na planowana operacje, to wypelniasz papiery. ale jak cos sie dzieje nagle, szpital najblizszy a nie ulubiony, a pacjent jest nieprzytomny, to kto niby wypelni te dokumenty?[/quote]Szpital to nie jest jeszcze wielki problem. Ale istnieją jeszcze w Polsce katolicy, dla których brak ślubu jest życiem w grzechu. Więc dla nich ślub jednak ma znaczenie.[/quote]Szpitalne sprawy sa do rozwiazania przez notarialne pelnomocnictwo. Taki papierek kosztuje okolo 100zl wiec w zasiegu raczej kazdej reki:-)[/quote]i jak droga bardzo madra osobo zalatwisz za 100pln zaswiadczenie od notariusza (ktore beda respektowali lekarze), jak ktos lezy nieprzytomny w szpitalu i trzeba natychmiast podejmowac decyzje?

[b]gość, 14-03-16, 18:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 14:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 13:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.[/quote]Są ludzie, dla których ślub coś znaczy. Do tego trzeba dojrzeć. Niektórym całe życie nie udaje się dorosnąć do bycia odpowiedzialnym za drugiego człowieka.[/quote]a od kiedy bez ślubu nie można być dojrzałym i odpowiedzialnym za drugiego człowieka?[/quote]od kiedy cie do szpitala nie chca wpuscic, bo nie jestes rodzina[/quote]Co za brednie rozdmuchane przez kolorową prasę – do odwiedzin, uzyskiwania informacji upoważniona jest osoba wskazana przez pacjenta, niezależnie czy żona, brat, matka, partnerka czy ksiądz. wskazanych może być nawet kilka osób, wszystko jest w papierach do przyjęcia.[/quote]sama piszesz brednie. jak idziesz na planowana operacje, to wypelniasz papiery. ale jak cos sie dzieje nagle, szpital najblizszy a nie ulubiony, a pacjent jest nieprzytomny, to kto niby wypelni te dokumenty?[/quote]Szpital to nie jest jeszcze wielki problem. Ale istnieją jeszcze w Polsce katolicy, dla których brak ślubu jest życiem w grzechu. Więc dla nich ślub jednak ma znaczenie.[/quote]Szpitalne sprawy sa do rozwiazania przez notarialne pelnomocnictwo. Taki papierek kosztuje okolo 100zl wiec w zasiegu raczej kazdej reki:-)

Ślub nic nie znaczy?oj nie życzę wam tego co się dzieje gdy nie daj boże konkubent umiera:(

[b]gość, 14-03-16, 14:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 13:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.[/quote]Są ludzie, dla których ślub coś znaczy. Do tego trzeba dojrzeć. Niektórym całe życie nie udaje się dorosnąć do bycia odpowiedzialnym za drugiego człowieka.[/quote]a od kiedy bez ślubu nie można być dojrzałym i odpowiedzialnym za drugiego człowieka?[/quote]od kiedy cie do szpitala nie chca wpuscic, bo nie jestes rodzina[/quote]Co za brednie rozdmuchane przez kolorową prasę – do odwiedzin, uzyskiwania informacji upoważniona jest osoba wskazana przez pacjenta, niezależnie czy żona, brat, matka, partnerka czy ksiądz. wskazanych może być nawet kilka osób, wszystko jest w papierach do przyjęcia.[/quote]sama piszesz brednie. jak idziesz na planowana operacje, to wypelniasz papiery. ale jak cos sie dzieje nagle, szpital najblizszy a nie ulubiony, a pacjent jest nieprzytomny, to kto niby wypelni te dokumenty?[/quote]Szpital to nie jest jeszcze wielki problem. Ale istnieją jeszcze w Polsce katolicy, dla których brak ślubu jest życiem w grzechu. Więc dla nich ślub jednak ma znaczenie.

[b]gość, 14-03-16, 14:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 13:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.[/quote]Są ludzie, dla których ślub coś znaczy. Do tego trzeba dojrzeć. Niektórym całe życie nie udaje się dorosnąć do bycia odpowiedzialnym za drugiego człowieka.[/quote]a od kiedy bez ślubu nie można być dojrzałym i odpowiedzialnym za drugiego człowieka?[/quote]od kiedy cie do szpitala nie chca wpuscic, bo nie jestes rodzina[/quote]Co za brednie rozdmuchane przez kolorową prasę – do odwiedzin, uzyskiwania informacji upoważniona jest osoba wskazana przez pacjenta, niezależnie czy żona, brat, matka, partnerka czy ksiądz. wskazanych może być nawet kilka osób, wszystko jest w papierach do przyjęcia.[/quote]sama piszesz brednie. jak idziesz na planowana operacje, to wypelniasz papiery. ale jak cos sie dzieje nagle, szpital najblizszy a nie ulubiony, a pacjent jest nieprzytomny, to kto niby wypelni te dokumenty?[/quote]Wszyscy mowia ze slub nic nie zmienia, a ja jak wzielam slub to poczulam sie inaczej. Jakos tak pewnie i dumnie. Bardzo kocham meza, slub ulatwil wiele przyziemnych spraw. Nie jest to rozwiazanie dla kazdego. Jedni zyja z, inni bez slubu i nikt tu nie jest gorszy. Jak ktos nie chce- niech tego nie robi.

jasne poznali sie w kietniu a 4 mc później wziął rozwód, rozwód to nie jest taka szybka sprawa, nie wspominajac o tym ze chyba potrzebowałby troche czasu zeby sie w Amandzie zakochać do tego stopnia żeby rucac dla niej żonę

Oj tam rzucił żonę dla najpiękniejszej kobiety na świecie też mi halo.

[b]gość, 14-03-16, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.[/quote]Są ludzie, dla których ślub coś znaczy. Do tego trzeba dojrzeć. Niektórym całe życie nie udaje się dorosnąć do bycia odpowiedzialnym za drugiego człowieka.[/quote]a od kiedy bez ślubu nie można być dojrzałym i odpowiedzialnym za drugiego człowieka?[/quote]od kiedy cie do szpitala nie chca wpuscic, bo nie jestes rodzina[/quote]Co za brednie rozdmuchane przez kolorową prasę – do odwiedzin, uzyskiwania informacji upoważniona jest osoba wskazana przez pacjenta, niezależnie czy żona, brat, matka, partnerka czy ksiądz. wskazanych może być nawet kilka osób, wszystko jest w papierach do przyjęcia.

[b]gość, 14-03-16, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.[/quote]Są ludzie, dla których ślub coś znaczy. Do tego trzeba dojrzeć. Niektórym całe życie nie udaje się dorosnąć do bycia odpowiedzialnym za drugiego człowieka.[/quote]a od kiedy bez ślubu nie można być dojrzałym i odpowiedzialnym za drugiego człowieka?[/quote]od kiedy cie do szpitala nie chca wpuscic, bo nie jestes rodzina[/quote]To nie jest wina niedojrzałości, a chorego prawa w naszym pięknym kraju. Ja żyję w nieformalnym związku już 15 lat. Jesteśmy wspaniałą czteroosobową rodziną i nie potrzebujemy do tego żadnego papierka.[/quote]No i fajnie, życzę szczęścia. Dla Ciebie nie musi nic znaczyć ten papierek, a dla innych może. Nie wiem na podstawie czego uważasz, że jesteś lepsza od innych z tą swoją szczęśliwą rodzinką

[b]gość, 14-03-16, 14:54 napisał(a):[/b]Oj tam rzucił żonę dla najpiękniejszej kobiety na świecie też mi halo.tak tak tak nie dość, że niska i drobna to jeszcze i prze prze prze piękna. szczęściara

a zarzuty wobec NIEGO? zawsze to kobieta jest według was wszystkiemu winna? !! żenada!

[b]gość, 14-03-16, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.[/quote]Są ludzie, dla których ślub coś znaczy. Do tego trzeba dojrzeć. Niektórym całe życie nie udaje się dorosnąć do bycia odpowiedzialnym za drugiego człowieka.[/quote]a od kiedy bez ślubu nie można być dojrzałym i odpowiedzialnym za drugiego człowieka?[/quote]od kiedy cie do szpitala nie chca wpuscic, bo nie jestes rodzina

[b]gość, 14-03-16, 13:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.[/quote]Są ludzie, dla których ślub coś znaczy. Do tego trzeba dojrzeć. Niektórym całe życie nie udaje się dorosnąć do bycia odpowiedzialnym za drugiego człowieka.[/quote]a od kiedy bez ślubu nie można być dojrzałym i odpowiedzialnym za drugiego człowieka?[/quote]od kiedy cie do szpitala nie chca wpuscic, bo nie jestes rodzina[/quote]Co za brednie rozdmuchane przez kolorową prasę – do odwiedzin, uzyskiwania informacji upoważniona jest osoba wskazana przez pacjenta, niezależnie czy żona, brat, matka, partnerka czy ksiądz. wskazanych może być nawet kilka osób, wszystko jest w papierach do przyjęcia.[/quote]sama piszesz brednie. jak idziesz na planowana operacje, to wypelniasz papiery. ale jak cos sie dzieje nagle, szpital najblizszy a nie ulubiony, a pacjent jest nieprzytomny, to kto niby wypelni te dokumenty?

[b]gość, 14-03-16, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.[/quote]Są ludzie, dla których ślub coś znaczy. Do tego trzeba dojrzeć. Niektórym całe życie nie udaje się dorosnąć do bycia odpowiedzialnym za drugiego człowieka.[/quote]a od kiedy bez ślubu nie można być dojrzałym i odpowiedzialnym za drugiego człowieka?[/quote]od kiedy cie do szpitala nie chca wpuscic, bo nie jestes rodzina[/quote]To nie jest wina niedojrzałości, a chorego prawa w naszym pięknym kraju. Ja żyję w nieformalnym związku już 15 lat. Jesteśmy wspaniałą czteroosobową rodziną i nie potrzebujemy do tego żadnego papierka.

[b]gość, 14-03-16, 06:57 napisał(a):[/b]wyjątkowo paskudna baba,brzydka i staro wygląda.głupia jesteś

[b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.[/quote]Są ludzie, dla których ślub coś znaczy. Do tego trzeba dojrzeć. Niektórym całe życie nie udaje się dorosnąć do bycia odpowiedzialnym za drugiego człowieka.

[b]gość, 14-03-16, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.[/quote]Są ludzie, dla których ślub coś znaczy. Do tego trzeba dojrzeć. Niektórym całe życie nie udaje się dorosnąć do bycia odpowiedzialnym za drugiego człowieka.[/quote]a od kiedy bez ślubu nie można być dojrzałym i odpowiedzialnym za drugiego człowieka?

[b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Fascynacja drugą osobą zawsze mija no chyba, że jesteś totalną nudziarą.

Piękna jest!

[b]gość, 14-03-16, 08:35 napisał(a):[/b]No i jak tu brać ślub…Po co Tobie ślub ? Przecież nic się nie zmieni, na papierze będzie napisane że jesteście małżeństwem.

jak zwykle ludzie obwiniaja kobiety za rozbity zwiazek a faceci to niewinne baranki ktore nie wiedza co robia

Miał o wiele fajniejszą żonę więc jeśli to jego pomysł to jest debilem, chyba że żona dała mu powód.

okropna

Jak dla mnie to na jest śliczna:) A co do rozbijania związków, to skoro nie ma dowodów to po co pisać takie rzeczy?

zgadzam się z kom.niżej,wielki potworek z tej Amandy

A jego rozum to gdzie? nierrozumiem dlaczego to kobieta zawsze winna a facet nie! !

No i jak tu brać ślub…

oboje pięknie zrobili ….. ehh

Lubię jak ktoś mówi:rozbila małżeństwo… Serio?

wyjątkowo paskudna baba,brzydka i staro wygląda.

Ale ona brzydka.

A moze sie zakochali i postanowili zakonczyc zwiazki zeby byc razem? A moze to on rozbil jej zwiazek? Dlaczego to ona ma byc winna?