Oto prawdziwy powód, przez który wstajesz w nocy, by oddać mocz
Niby problem błahy, a gdy ostatnio w sieci pojawił się artykuł o tym, dlaczego w nocy wstajemy sikać, przeczytała go większa niż przeciętna ilość osób. Oto viral ostatnich tygodni.
Wstawanie w nocy, żeby zrobić siku może być uciążliwe. Musisz opuścić bezpieczny, ciepły kokon, który jest łóżko, budzisz swojego partnera i nie masz pewności, czy zaśniesz, gdy wrócisz do łóżka. Dlaczego wstajemy sikać? Odpowiedź to: nokturia.
Czym jest nokturia?
To konieczność oddawania moczu kilka razy w nocy. Wyznacznikiem jest budzenie się minimum dwa razy. Jest to przypadłość, na którą cierpią nie tylko panie, ale i panowie.
Dolegliwości powodujące nokturię są różne, może to być cukrzyca, picie dużych ilości napojów – alkoholowych i bezalkoholowych, niedobór hormonu antydiuretycznego, niewydolność serca, zapalenie pęcherza.
Nokturia pogarsza jakość życia, cierpiące na nią osoby narzekają na niewyspanie i złe samopoczucie w ciągu dnia.
Zobacz: Ta bąbelkowa maseczka dosłownie wymyka się spod kontroli!
Leczenie nokturii
Najważniejsze jest znalezienie przyczyny. Często wystarczy zmiana nawyków np. rezygnacja z picia piwa czy herbaty przed snem. Nie mniej jednak należy udać się do lekarza i poinformować go o dolegliwości.

Prawie każdej nocy muszę iść do WC. Może dlatego, że (za) mało sikam w ciągu dnia. Bardzo rzadko natomiast robiłem w nocy kupkę – zwykle po długiej podróży. Ale, tak jak piszecie – zdjęcie tej pani siedzącej na ubikacji widziałem na wielu portalach o zdrowiu, w artykułach dot. oddawania moczu i stolca.
a ja sikam od czasu zmiany materaca na lateksowy. wydaje mi sie, ze wcale nie chodzio diete czy choroby.
Facet sika do butelki
tyle zdjec siedzacych na kibelku i to same kobiety a gdzie facet?choc jeden,przeciez stoi napisane,ze nie tylko kobiety,wiec gdzie facet oddajacy mocz?
Yyyy chyba wiadomo jak się robi siku. Po co zamieszczać tyle zdjęć z majtami spuszczonymi?
Kiedyś w sypialniach pod łóżkami były nocniki żeby nie chodzić do toalety,bo było za „daleko”.Teraz truchtamy trochę na śpiąco. Może to jest jakoś nazwane medycznie,ale świadczy o mocnym pęcherzu (nie w łóżku) :)))