Panettiere zaskoczyła wypowiedzą o depresji poporodowej
Hayden Panettiere (26 l.) w grudniu zeszłego roku została mamą. Urodziła córeczkę Wladimira Klitschko, której dano na imię Kaya Evdokia. Aktorka od początku była szczera z fanami i mówiła, że ciąża nie była najpiękniejszym przeżyciem w jej życiu.
Ciągle próbuje się dowiedzieć, co ciąża zrobiła z moim ciałem, jak je zmieniła, które zmiany są tymczasowe, a które stałe. Czuję się jak 80-letnia kobieta, która chce zejść po schodach. Powiedzcie mi, że to chwilowe! Wiem, że niektóre rzeczy już nie będą takie same – mówiła narzeczona Wladimira Klitschko po urodzeniu córeczki.
Dzisiaj okazuje się, że Hayden cierpiała na depresję poporodową.
Ja też cierpiałam na depresję poporodową, także drogie panie nie jesteście same, ani szalone. Przed ciążą ważyłam 45 kilogramów, w czasie ciąży przytyłam do 70! Zawsze mówiłam, że chcę mieć czwórkę dzieci, jednak teraz głęboko się nad tym zastanawiam. Cieszyłabym się, gdyby to Władimir mógł zajść w ciążę i urodzić dziecko. Wtedy byłoby mi łatwiej… – wyznała aktorka.
Plus za szczerość?




[b]gość, 17-10-15, 14:22 napisał(a):[/b]Należę do kobiet, które bronią się przed macierzyństwem rękami i nogami, póki co czuję, że to nie dla mnie, ale nie jest mi żal kobiet, które czerpią radość z macierzyństwa, które spełniają się jako żony i matki. Wręcz przeciwnie, szanuję je i trochę im zazdroszczę, bo sama chciałabym też to poczuć, ale jest jak jest. Żal mi z kolei kobiet, dla których od rodziny ważniejsza jest: praca nad projektem, obsługa klienta itp. Już jak się tego słucha to brzmi to śmiesznie. Dla mnie ważna jest samorealizacja, ale nie ślepie gonienie za karierą, która nie jest tego warta i tylko pozornie daje spełnienie. No bo zastanówmy się przez chwilę, większość zawodów, które wykonują te wielkie karierowiczki, rezygnujące z rodziny tak naprawdę jest nieciekawa, nie daje radości. Wykonujecie je dla pieniędzy, dla spełnienia jakichś wymyślonych ambicji, które narzuciły nam obecne czasy, ale czy faktycznie realizujecie się w ten sposób, czy jest to waszą pasją i czy jest to bardziej cenne od rodziny???Oczywiście, że nie jest, ale moda na bezdzietność i bycie singlem leży w interesie korporacji. Samotny, bezdzietny pracownik to lepszy niewolnik. Stosunkowo łatwo jest omamić człowieka pogonią za pieniądzem, iluzją kariery, pragnieniem posiadania coraz lepszych przedmiotów. Do tego wszystkiego dorzućmy propagowanie ateizmu, relatywizmu moralnego, nauk przyrodniczych jako odpowiedzi na wszystkie pytania nurtujące ludzkość od zarania dziejów (“miłości nie ma, jest tylko pożądanie, biologia i chemia w mózgu, wszelkie inne wartości to sztuczne społeczne wymysły”, etc.) i mamy niewolników i niewolnice idealne.
Na forum szczesliwe mamuski contra sfrustrowane singielki, czy rzeczywiscie? Prawda jak zwykle lezy po srodku; bo niektore mamuski nigdy nie powinny miec dzieci, a wiele samotniczek byloby cudownymi matkami!
[b]gość, 16-10-15, 05:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 23:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 14:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 14:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 12:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 12:23 napisał(a):[/b]ują się jakby dziecko było sensem życia a kobiety które nie chcą mieć dzieci były zerami.Bo jesteś zerem:)[/quote]Kolejny przykład jak bezdzietna jest wyzywana. W dodatku po prostu jest wyzwana, żadnego argumentu, nawet mamuśka zdania złożonego sformułować nie potrafi.[/quote]Dokładnie.[/quote]Może dlatego ze to nie mamuśka napisała ten komentarz. Ludzie ktos probuje wszcząć klotnie miedzy nami aby zarobić kase😃[/quote] Oczywiscie ze KTOS podkreca atmosfere a wy sie w to wciagacie.Wrzuccie na luz.A ty Kozak nie mac czyli nie mieszaj ludziom w glowach![/quote]No właśnie. Nie nabierajcie się na trolling czy robota, który sypie wszędzie komentarzami typu “jesteś zerem” “głupia dzida”, wszystko dla kasy, a dyskusja żadna.
Sam przebieg ciąży jest dla kobiety bardzo dużym obciążeniem,faktycznie niektóre kobiety znoszą ciąże bezproblemowo,ale to są wyjątki!!!tycie,wzdęcia,skoki ciśnienia,bóle krzyża,zatrzymanie wody w organiźmie,wahania hormonalne,można by wymieniać beż końca,sam poród naturalny to dla kobiety traumatyczne przeżycie…jeżeli ktoś ma w genach chorobę depresyjną a przed ciążą chorował już na nią to jest pewniak że i po ciąży zachoruje,jeżeli kobieta karmi i lub jest w ciąży nie wolno jej brać żadnych psychotropów,a czasami terapia nie wystarcza i co wtedy?ja przechodziłam już depresję niejednokrotnie,znam jej smak miałam ciężki,chory dom,jestem DDA,po za tym mam zszarpane nerwy,brak cierpliwości,chodzę na terapię już od dawna biorę leki,czasami jest fajnie czasami mam dalej doły..nie wyobrażam sobie zostać matką!!!ciąża i macierzyństwo to ogromne poświęcenie,odpowiedzialność,trzeba mieć dobrą odporną psychikę!!macierzyństwo to nie dla mnie!!świadomie nigdy się na nie nie zdecyduję z troski o swoje zdrowie i z szacunku do maleństwa!!!
Jeśli nigdy nie musiała się odchudzać, to może być jej ciężko zrzucić ze 20 kilo. Faktycznie niektóre moje znajome, które przed ciążami były aż za chude, po ciążach już nie wróciły do dawnych figur. Bo nigdy nie ćwiczyły, nie odchudzały, jadły, co chciały. Żeby schudnąć 15-20 kilo to trzeba być na diecie kilka miesięcy, ostro ćwiczyć. Nie mam na myśli każdej kobiety, bo są i takie, które szybko wracają do poprzedniego stanu.
Należę do kobiet, które bronią się przed macierzyństwem rękami i nogami, póki co czuję, że to nie dla mnie, ale nie jest mi żal kobiet, które czerpią radość z macierzyństwa, które spełniają się jako żony i matki. Wręcz przeciwnie, szanuję je i trochę im zazdroszczę, bo sama chciałabym też to poczuć, ale jest jak jest. Żal mi z kolei kobiet, dla których od rodziny ważniejsza jest: praca nad projektem, obsługa klienta itp. Już jak się tego słucha to brzmi to śmiesznie. Dla mnie ważna jest samorealizacja, ale nie ślepie gonienie za karierą, która nie jest tego warta i tylko pozornie daje spełnienie. No bo zastanówmy się przez chwilę, większość zawodów, które wykonują te wielkie karierowiczki, rezygnujące z rodziny tak naprawdę jest nieciekawa, nie daje radości. Wykonujecie je dla pieniędzy, dla spełnienia jakichś wymyślonych ambicji, które narzuciły nam obecne czasy, ale czy faktycznie realizujecie się w ten sposób, czy jest to waszą pasją i czy jest to bardziej cenne od rodziny???
[b]gość, 15-10-15, 23:40 napisał(a):[/b]czytam komentarze i nie rozumiem dlaczego dziewczyny bezdzietne obrażają kobiety które mają dzieci i strasznie się stawiają ze one nie będą miały dzieci. To wasza sprawa czy się rozmnożycie czy nie. My na prawde mamy w dupie wasze macice i to co z nimi zrobicie.“kobiety bezdzietne to dno”–> jak widać nie wychodzi to tylko z jednej strony, obrażają się wzajemnie
Oczywiście, że nie jest, ale moda na bezdzietność i bycie singlem leży w interesie korporacji. Samotny, bezdzietny pracownik to lepszy niewolnik. Stosunkowo łatwo jest omamić człowieka pogonią za pieniądzem, iluzją kariery, pragnieniem posiadania coraz lepszych przedmiotów. Do tego wszystkiego dorzućmy propagowanie ateizmu, relatywizmu moralnego, nauk przyrodniczych jako odpowiedzi na wszystkie pytania nurtujące ludzkość od zarania dziejów (“miłości nie ma, jest tylko pożądanie, biologia i chemia w mózgu, wszelkie inne wartości to sztuczne społeczne wymysły”, etc.) i mamy niewolników i niewolnice idealne.Ludzie, dobrze się zastanówcie, ile jesteście w stanie poświęcić w pogoni za pieniądzem. Bardziej dostatnie życie nie zawsze oznacza lepsze życie. Oczywiście warto mieć pieniądze, bo wszystko kosztuje. Ludzie dziś chcą doświadczać wielu rzeczy, chcą jeździć po świecie, dobrze się ubierać, wychodzić w różne miejsca, imprezować. Wiele rzeczy sprawiających, że nasze życie jest ciekawsze niestety kosztuje. Jednak z drugiej strony, człowiek który całymi dniami poświęca się korporacji nawet nie ma czasu wydawać tych pieniędzy na przyjemności, więc co z tego, że je zarobi?
Nie dla każdego partner i gromada dzieci to szczyt ambicji i szczęścia!
[b]gość, 15-10-15, 23:09 napisał(a):[/b]taaa .. Nie wiem po co baby tak pieprza, że to taki cudowny czas blabla nie chce się uzalac, bo chciałam dziecka, jestem teraz w 7 miesiącu i ledwo żyje!!!! też chciałam dużo dzieci, ale teraz zastanowię się nad drugim, bo to jest straszne..nie kazda ciaza wygląda tak samo.😃 dasz rade😃
[b]gość, 15-10-15, 23:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 14:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 14:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 12:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 12:23 napisał(a):[/b]ują się jakby dziecko było sensem życia a kobiety które nie chcą mieć dzieci były zerami.Bo jesteś zerem:)[/quote]Kolejny przykład jak bezdzietna jest wyzywana. W dodatku po prostu jest wyzwana, żadnego argumentu, nawet mamuśka zdania złożonego sformułować nie potrafi.[/quote]Dokładnie.[/quote]Może dlatego ze to nie mamuśka napisała ten komentarz. Ludzie ktos probuje wszcząć klotnie miedzy nami aby zarobić kase😃[/quote] Oczywiscie ze KTOS podkreca atmosfere a wy sie w to wciagacie.Wrzuccie na luz.A ty Kozak nie mac czyli nie mieszaj ludziom w glowach!
[b]gość, 15-10-15, 14:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 14:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 12:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 12:23 napisał(a):[/b]ują się jakby dziecko było sensem życia a kobiety które nie chcą mieć dzieci były zerami.Bo jesteś zerem:)[/quote]Kolejny przykład jak bezdzietna jest wyzywana. W dodatku po prostu jest wyzwana, żadnego argumentu, nawet mamuśka zdania złożonego sformułować nie potrafi.[/quote]Dokładnie.[/quote]Może dlatego ze to nie mamuśka napisała ten komentarz. Ludzie ktos probuje wszcząć klotnie miedzy nami aby zarobić kase😃
czytam komentarze i nie rozumiem dlaczego dziewczyny bezdzietne obrażają kobiety które mają dzieci i strasznie się stawiają ze one nie będą miały dzieci. To wasza sprawa czy się rozmnożycie czy nie. My na prawde mamy w dupie wasze macice i to co z nimi zrobicie.
taaa .. Nie wiem po co baby tak pieprza, że to taki cudowny czas blabla nie chce się uzalac, bo chciałam dziecka, jestem teraz w 7 miesiącu i ledwo żyje!!!! też chciałam dużo dzieci, ale teraz zastanowię się nad drugim, bo to jest straszne..
[b]gość, 15-10-15, 22:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.To przecież nie dlatego mają depresję bo urodziły zdrowe dziecko a z powodów zmian hormonalnych itd u niektórych kobiet to jakoś nie działa idealnie i to nie jest ich wina! Każda zaraz po porodzie ma tzw baby blue ale czasem tylko kilka dni i jest niezauważalne. Ja np poporodowej nie miałam ale za to dostałam depresji kiedy dziecko mialo juz ponad rok i to najzwyczajniej z przemęczenia, znudzenia i sfrustrowania.[/quote]A podobno dziecko to takie szczęście[/quote]Jasne ze szczescie ale idz zapytac swojej mamy czy to szczescie to nie bylo dla niej tez jedna z trudniejszych lekcji w zyciu[/quote]Jakich lekcji? Ciężka lekcja życia to choroba, bieda itp ale nie dziecko na które decydujesz się świadomie![/quote]Domyslam sie ze dziecka nie masz. Decyzja o dziecku a bycie mama to sa troche inne rzeczy….nigdy tak naprawde nie wiesz jak to bedzie poki nia nie jestes. Macierzystwo to jest lekcja i to najdluzsza bo konczy sie z twoja smiercia dopiero i kazdego dnia stawia nowe wyzwania. A ja moge napisac ze choroba i bieda to zadna lekcja. Jak nie chcesz to cie nic nie zmieni ani niczego nie nauczy[/quote]Wow… Lepiej bym tego nie wyraziła
[b]gość, 15-10-15, 22:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.To przecież nie dlatego mają depresję bo urodziły zdrowe dziecko a z powodów zmian hormonalnych itd u niektórych kobiet to jakoś nie działa idealnie i to nie jest ich wina! Każda zaraz po porodzie ma tzw baby blue ale czasem tylko kilka dni i jest niezauważalne. Ja np poporodowej nie miałam ale za to dostałam depresji kiedy dziecko mialo juz ponad rok i to najzwyczajniej z przemęczenia, znudzenia i sfrustrowania.[/quote]A podobno dziecko to takie szczęście[/quote]Jasne ze szczescie ale idz zapytac swojej mamy czy to szczescie to nie bylo dla niej tez jedna z trudniejszych lekcji w zyciu[/quote]Jakiej lekcji? Ciężka lekcja życia to choroba, bieda itp ale nie dziecko na które decydujesz się świadomie![/quote]
[b]gość, 15-10-15, 14:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 14:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 14:31 napisał(a):[/b]Kobiety bezdzietne to dno. Jakie życie może być bez dziecka? Puste…….nie wierzę że bezdzietne są szczęśliwe i nie wymagajcie szacunku tylko matki na niego zasługują.Jakie może być życie ? Normalne .Razem z mężem pracujemy i kochamy to co robimy. Jesteśmy razem już 10 lat. Mamy własny dom ,fajnych przyjaciół, żadnego kredytu , wyjeżdżamy co roku na wakacje. Możemy sobie na wiele pozwolić ,ale sami na to zapracowaliśmy . Nie czujemy potrzeby posiadania dziecka i jesteśmy szczęśliwi. Pozdrawiam tych ,którzy nie myślą tak zaściankowo jak Ty ![/quote]Jak się czyta te komentarze to się słabo robi. Każdy powinien układać sobie życie jak mu się podoba. Jeśli marzeniem jakiejś pary jest zostać rodzicami to niech zostają jeśli nie to ich sprawa i nikogo więcej, sama niedługo zostanę matką ale to była decyzja moja i męża, jeśli nie poczuli byśmy pustki to pewnie nie zdecydowaliśmy się na dziecko.[/quote]Wiecie co, zdaje mi sie ze te komentarze obrażające bezdzietnych to ktos specjalnie pisze. Znam dużo matek nawet sama nią jestem i nigdy nie słyszałam żeby tak obrazaly kobiety bezdzietne
[b]gość, 15-10-15, 22:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.To przecież nie dlatego mają depresję bo urodziły zdrowe dziecko a z powodów zmian hormonalnych itd u niektórych kobiet to jakoś nie działa idealnie i to nie jest ich wina! Każda zaraz po porodzie ma tzw baby blue ale czasem tylko kilka dni i jest niezauważalne. Ja np poporodowej nie miałam ale za to dostałam depresji kiedy dziecko mialo juz ponad rok i to najzwyczajniej z przemęczenia, znudzenia i sfrustrowania.[/quote]A podobno dziecko to takie szczęście[/quote]Jasne ze szczescie ale idz zapytac swojej mamy czy to szczescie to nie bylo dla niej tez jedna z trudniejszych lekcji w zyciu[/quote]Jakich lekcji? Ciężka lekcja życia to choroba, bieda itp ale nie dziecko na które decydujesz się świadomie![/quote]Domyslam sie ze dziecka nie masz. Decyzja o dziecku a bycie mama to sa troche inne rzeczy….nigdy tak naprawde nie wiesz jak to bedzie poki nia nie jestes. Macierzystwo to jest lekcja i to najdluzsza bo konczy sie z twoja smiercia dopiero i kazdego dnia stawia nowe wyzwania. A ja moge napisac ze choroba i bieda to zadna lekcja. Jak nie chcesz to cie nic nie zmieni ani niczego nie nauczy
[b]gość, 15-10-15, 22:47 napisał(a):[/b]Ciąża. ..najpiękniejsze chwile w życiu kobiety. ..niech mi ktoś tak jeszcze raz powie to rozszarpie !Dokładnie. Dlaczego ktoś tak poniża kobiety?
[b]gość, 15-10-15, 22:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.To przecież nie dlatego mają depresję bo urodziły zdrowe dziecko a z powodów zmian hormonalnych itd u niektórych kobiet to jakoś nie działa idealnie i to nie jest ich wina! Każda zaraz po porodzie ma tzw baby blue ale czasem tylko kilka dni i jest niezauważalne. Ja np poporodowej nie miałam ale za to dostałam depresji kiedy dziecko mialo juz ponad rok i to najzwyczajniej z przemęczenia, znudzenia i sfrustrowania.[/quote]A podobno dziecko to takie szczęście[/quote]Jasne ze szczescie ale idz zapytac swojej mamy czy to szczescie to nie bylo dla niej tez jedna z trudniejszych lekcji w zyciu[/quote]Jakich lekcji? Ciężka lekcja życia to choroba, bieda itp ale nie dziecko na które decydujesz się świadomie![/quote]Domyslam sie ze dziecka nie masz. Decyzja o dziecku a bycie mama to sa troche inne rzeczy….nigdy tak naprawde nie wiesz jak to bedzie poki nia nie jestes. Macierzystwo to jest lekcja i to najdluzsza bo konczy sie z twoja smiercia dopiero i kazdego dnia stawia nowe wyzwania. A ja moge napisac ze choroba i bieda to zadna lekcja. Jak nie chcesz to cie nic nie zmieni ani niczego nie nauczy
Ciąża. ..najpiękniejsze chwile w życiu kobiety. ..niech mi ktoś tak jeszcze raz powie to rozszarpie !
[b]gość, 15-10-15, 22:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.To przecież nie dlatego mają depresję bo urodziły zdrowe dziecko a z powodów zmian hormonalnych itd u niektórych kobiet to jakoś nie działa idealnie i to nie jest ich wina! Każda zaraz po porodzie ma tzw baby blue ale czasem tylko kilka dni i jest niezauważalne. Ja np poporodowej nie miałam ale za to dostałam depresji kiedy dziecko mialo juz ponad rok i to najzwyczajniej z przemęczenia, znudzenia i sfrustrowania.[/quote]A podobno dziecko to takie szczęście[/quote]Jasne ze szczescie ale idz zapytac swojej mamy czy to szczescie to nie bylo dla niej tez jedna z trudniejszych lekcji w zyciu[/quote]Jakich lekcji? Ciężka lekcja życia to choroba, bieda itp ale nie dziecko na które decydujesz się świadomie![/quote]Domyslam sie ze dziecka nie masz. Decyzja o dziecku a bycie mama to sa troche inne rzeczy….nigdy tak naprawde nie wiesz jak to bedzie poki nia nie jestes. Macierzystwo to jest lekcja i to najdluzsza bo konczy sie z twoja smiercia dopiero i kazdego dnia stawia nowe wyzwania. A ja moge napisac ze choroba i bieda to zadna lekcja. Jak nie chcesz to cie nic nie zmieni ani niczego nie nauczy
[b]gość, 15-10-15, 22:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.To przecież nie dlatego mają depresję bo urodziły zdrowe dziecko a z powodów zmian hormonalnych itd u niektórych kobiet to jakoś nie działa idealnie i to nie jest ich wina! Każda zaraz po porodzie ma tzw baby blue ale czasem tylko kilka dni i jest niezauważalne. Ja np poporodowej nie miałam ale za to dostałam depresji kiedy dziecko mialo juz ponad rok i to najzwyczajniej z przemęczenia, znudzenia i sfrustrowania.[/quote]A podobno dziecko to takie szczęście[/quote]Jasne ze szczescie ale idz zapytac swojej mamy czy to szczescie to nie bylo dla niej tez jedna z trudniejszych lekcji w zyciu[/quote]Jakich lekcji? Ciężka lekcja życia to choroba, bieda itp ale nie dziecko na które decydujesz się świadomie![/quote]Dziecko to lekcja cierpliwosci ,odpowiadzialnosci najwiekszej w zyciu ,pokory. Nie wiem czemu niektorzy mysla ze tylko zle i smutne rzeczy czegos na ucza w zyciu. Te szczesliwe sytuacje tez wymagaja od nas poswiecenia i tez ucza nas tego co w zyciu jest wazne a co wazniejsze. Ale znowu ktos tu mysli ze tylko choroba bieda i inne sa w zyciu lekcja. Otoz nie. Lekcja w zyciu moze byc tez spotkanie kogos najcudowniejszego, bo pomaga i nam byc trochr lepszymi
[b]gość, 15-10-15, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.To przecież nie dlatego mają depresję bo urodziły zdrowe dziecko a z powodów zmian hormonalnych itd u niektórych kobiet to jakoś nie działa idealnie i to nie jest ich wina! Każda zaraz po porodzie ma tzw baby blue ale czasem tylko kilka dni i jest niezauważalne. Ja np poporodowej nie miałam ale za to dostałam depresji kiedy dziecko mialo juz ponad rok i to najzwyczajniej z przemęczenia, znudzenia i sfrustrowania.[/quote]A podobno dziecko to takie szczęście[/quote]Jasne ze szczescie ale idz zapytac swojej mamy czy to szczescie to nie bylo dla niej tez jedna z trudniejszych lekcji w zyciu[/quote]Jakich lekcji? Ciężka lekcja życia to choroba, bieda itp ale nie dziecko na które decydujesz się świadomie!
[b]gość, 15-10-15, 22:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.Jaki Bóg? Po prostu chujowe geny, bądźmy szczerzy.Depresję może mieć każdy widać, że nic w życiu nie przeżyłaś.[/quote] Dokladnie depresje moze miec kazdy nie wazne czy po porodzie czy nie. Kobieta czy mezczyzna to jest uwarunkowane innym rzeczami. . A dziecko czy zdrowe czy chore trzeba kochac tak samo mocno… 3maj sie zycze Ci duzo silly I cierpliwosci jestes wielka!;)
[b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.Zebys sie nie zdziwila jak ci sie przy zdrowym dziecku przytrafi…..chorego dzircka szczerze wspolczuje ale nie znosze jak ktos mowi ze skoro jemu sie to nie przytrafilo mimo ciezkiej sytuacji, to inni tez nie powinni czegos miec
[b]gość, 15-10-15, 22:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 21:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 20:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 17:37 napisał(a):[/b]Do dziewczyny ,ktora jak wsciekla i sfrustrowana odpisala na mój komentarz ………Piszesz, ze zachowuje sie jakbym Pana Boga za nogi zlapala i nie moge byc niczego pewna. Otoz moge . Zycze Ci abys czulam sie tak szczesliwa jak ja po 20 latach malzenstwa. Sfrustrowana mamuska????. Chyba kpisz. Dzieci mamy odchowane ,prowadzimy swój biznes i zyjemy spokojnie. Ty natomiast kipisz az zloscia. Czyzby zawod milosnym, czy jakas trauma z dziecinstwa ?. Kazde agresywne zachowanie ma swoje wytlumaczenie. Poza tym nie masz szacunku do ludzi za grosz. I tak zlapalam Pana Boga za nogi ,Ty niestety nie . Sa faceci jeszcze na swiecie porzadni i wartosciowi. Wiem ciezko w to uwierzyc. Ale tacy faceci kochaja zdystansowane do zycia kobiety i wesole oraz otwarte . Marudy raczej nie sa lubiane albo zrzedy. I to nie ma nic wspolnego z tym czy chca miec dzieci ,czy nie. Szczescia zycze.Twój sens życia jest żałosny tylko mąż i dzieci.Uwierz mi, że ja nigdy nie chciałabym być na twoim miejscu. Nie dla każdego partner i gromada dzieci to szczyt ambicji i szczęścia![/quote]a co w tym złego? dla wielu wykształconych, spełnionych zawodowo i mających rozmaite hobby sensem życia jest mimo wszystko rodzina. bo reszta to tylko miłe dodatki.[/quote]Kieruje te slowa do Pani z pierwszego komentarza .. uwielbiam Pania I Pani podejscie. … 😊 a feministki wypad na swoje forum pisac jaki to swiata jest zly. see you bye bye[/quote]Kobieta która nie chce potomstwa to feministka? Ależ Ty jesteś żałosna i niespełniona.
[b]gość, 15-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.To przecież nie dlatego mają depresję bo urodziły zdrowe dziecko a z powodów zmian hormonalnych itd u niektórych kobiet to jakoś nie działa idealnie i to nie jest ich wina! Każda zaraz po porodzie ma tzw baby blue ale czasem tylko kilka dni i jest niezauważalne. Ja np poporodowej nie miałam ale za to dostałam depresji kiedy dziecko mialo juz ponad rok i to najzwyczajniej z przemęczenia, znudzenia i sfrustrowania.[/quote]A podobno dziecko to takie szczęście[/quote] Jasne ze szczescie ale idz zapytac swojej mamy czy to szczescie to nie bylo dla niej tez jedna z trudniejszych lekcji w zyciu
[b]gość, 15-10-15, 21:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 20:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 17:37 napisał(a):[/b]Do dziewczyny ,ktora jak wsciekla i sfrustrowana odpisala na mój komentarz ………Piszesz, ze zachowuje sie jakbym Pana Boga za nogi zlapala i nie moge byc niczego pewna. Otoz moge . Zycze Ci abys czulam sie tak szczesliwa jak ja po 20 latach malzenstwa. Sfrustrowana mamuska????. Chyba kpisz. Dzieci mamy odchowane ,prowadzimy swój biznes i zyjemy spokojnie. Ty natomiast kipisz az zloscia. Czyzby zawod milosnym, czy jakas trauma z dziecinstwa ?. Kazde agresywne zachowanie ma swoje wytlumaczenie. Poza tym nie masz szacunku do ludzi za grosz. I tak zlapalam Pana Boga za nogi ,Ty niestety nie . Sa faceci jeszcze na swiecie porzadni i wartosciowi. Wiem ciezko w to uwierzyc. Ale tacy faceci kochaja zdystansowane do zycia kobiety i wesole oraz otwarte . Marudy raczej nie sa lubiane albo zrzedy. I to nie ma nic wspolnego z tym czy chca miec dzieci ,czy nie. Szczescia zycze.Twój sens życia jest żałosny tylko mąż i dzieci.Uwierz mi, że ja nigdy nie chciałabym być na twoim miejscu. Nie dla każdego partner i gromada dzieci to szczyt ambicji i szczęścia![/quote]a co w tym złego? dla wielu wykształconych, spełnionych zawodowo i mających rozmaite hobby sensem życia jest mimo wszystko rodzina. bo reszta to tylko miłe dodatki.[/quote]Kieruje te slowa do Pani z pierwszego komentarza .. uwielbiam Pania I Pani podejscie. … 😊 a feministki wypad na swoje forum pisac jaki to swiata jest zly. see you bye bye
[b]gość, 15-10-15, 22:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.To przecież nie dlatego mają depresję bo urodziły zdrowe dziecko a z powodów zmian hormonalnych itd u niektórych kobiet to jakoś nie działa idealnie i to nie jest ich wina! Każda zaraz po porodzie ma tzw baby blue ale czasem tylko kilka dni i jest niezauważalne. Ja np poporodowej nie miałam ale za to dostałam depresji kiedy dziecko mialo juz ponad rok i to najzwyczajniej z przemęczenia, znudzenia i sfrustrowania.[/quote]A podobno dziecko to takie szczęście
[b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.Ta czy tamta nie ma depresji bo ma zdrowe dziecko tylka ma ja pomimo tego ze ma zdrowe dziecko. Sorry ale zdrowia psychicznego nie da uwarunkowac takimi rzeczami jak zdrowie, pieniadze czy cos tam jeszcze. Po prostu jedne choruja inne nie. Nie ma to nic wspolnego z stanem zdrowia dziecka. Jesli dziecko jest chore to masz prawo do depresji a jak ktos ma zdrowe to nie ma? Gdyby to bylo takie proste tylu ludzi problemow psychicznych nie mialo. Na pewno macierzystwo przy chorym dziecku jest o niebo trudniejsze ale nie mozna mowic ze ktos ma prawo byc chory a ktos nie. Uwazam ze powinno sie mowic o depresji poprodowej w tyn swiecie lansu i sztucznego usmiechu. Tym bardziej ze to sa uwarunkowania hormonalne po ciazy. Myslalam ze ludzie dzis juz wiedza ze depresja jest wynikiem zaburzen dzialania naszego mozgu a nie sytuacji zyciowej….
[b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.w depresję poporodową nie popada się “ponieważ”. to głównie kwestia hormonów. są takie jak Ty – mimo realnych trudności (delikatnie mówiąc) takiej depresji nie mają, a są i takie, które wcale nie przytyły, mają zdrowe dzieci, niańkę do pomocy, a pomimo to nie mogą wstać z łóżka. niemniej jednak rozumiem Twoje rozgoryczenie.
[b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.To przecież nie dlatego mają depresję bo urodziły zdrowe dziecko a z powodów zmian hormonalnych itd u niektórych kobiet to jakoś nie działa idealnie i to nie jest ich wina! Każda zaraz po porodzie ma tzw baby blue ale czasem tylko kilka dni i jest niezauważalne. Ja np poporodowej nie miałam ale za to dostałam depresji kiedy dziecko mialo juz ponad rok i to najzwyczajniej z przemęczenia, znudzenia i sfrustrowania.
Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.
[b]gość, 15-10-15, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 22:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.To przecież nie dlatego mają depresję bo urodziły zdrowe dziecko a z powodów zmian hormonalnych itd u niektórych kobiet to jakoś nie działa idealnie i to nie jest ich wina! Każda zaraz po porodzie ma tzw baby blue ale czasem tylko kilka dni i jest niezauważalne. Ja np poporodowej nie miałam ale za to dostałam depresji kiedy dziecko mialo juz ponad rok i to najzwyczajniej z przemęczenia, znudzenia i sfrustrowania.[/quote]A podobno dziecko to takie szczęście[/quote]Ogólnie to tak jest to wielkie szczęście jeszcze zależy pewniejak dla kogo, ale taka po prostu jest codzienność że dzieci chorują nie śpią płaczą marudza rzygaja nie chcą jeść itd biegasz po lekarzach zachodzisz w glowe nie spisz zycia nie masz innego ani nawet sily na to 😀 Po roku miałam dość serdecznie i ochotę strzelic se w łeb ale mnie nikt nie pomagał tp pewnie tez dlatego. Na pocieszenie powoem ze moja corka z tego wyrosła a druga była całkowicie bezproblemowym dzieckiem (na szczęście )
[b]gość, 15-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie kumam jak mozna mieć depresje poporodowa rodząc zdrowe dziecko…. Mam 18 miesięcznego synka który ma zespol,jest głuchoniewidomy i żygać mi sie chce jak czytam ze ta i ta maja depresje bo maja zdrowe dziecko…. Pod niebiosa bym skakała ale zrozumie mnie tylko ten kto jest w podobnej sytuacji…. Moje drogie Panie,mamy obecne i przyszłe…. Zazdroszczę wam ze los podarował wam zdrowe dzieci….. Bóg niestety zapomniał o moim synku zanim ten jeszcze sie urodził.Jaki Bóg? Po prostu chujowe geny, bądźmy szczerzy.Depresję może mieć każdy widać, że nic w życiu nie przeżyłaś.
[b]gość, 15-10-15, 20:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 17:37 napisał(a):[/b]Do dziewczyny ,ktora jak wsciekla i sfrustrowana odpisala na mój komentarz ………Piszesz, ze zachowuje sie jakbym Pana Boga za nogi zlapala i nie moge byc niczego pewna. Otoz moge . Zycze Ci abys czulam sie tak szczesliwa jak ja po 20 latach malzenstwa. Sfrustrowana mamuska????. Chyba kpisz. Dzieci mamy odchowane ,prowadzimy swój biznes i zyjemy spokojnie. Ty natomiast kipisz az zloscia. Czyzby zawod milosnym, czy jakas trauma z dziecinstwa ?. Kazde agresywne zachowanie ma swoje wytlumaczenie. Poza tym nie masz szacunku do ludzi za grosz. I tak zlapalam Pana Boga za nogi ,Ty niestety nie . Sa faceci jeszcze na swiecie porzadni i wartosciowi. Wiem ciezko w to uwierzyc. Ale tacy faceci kochaja zdystansowane do zycia kobiety i wesole oraz otwarte . Marudy raczej nie sa lubiane albo zrzedy. I to nie ma nic wspolnego z tym czy chca miec dzieci ,czy nie. Szczescia zycze.Twój sens życia jest żałosny tylko mąż i dzieci.Uwierz mi, że ja nigdy nie chciałabym być na twoim miejscu. Nie dla każdego partner i gromada dzieci to szczyt ambicji i szczęścia![/quote]a co w tym złego? dla wielu wykształconych, spełnionych zawodowo i mających rozmaite hobby sensem życia jest mimo wszystko rodzina. bo reszta to tylko miłe dodatki.
[b]gość, 15-10-15, 20:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 19:58 napisał(a):[/b]a ja mam 28 lat i jestem w ciąży. i wyszalalam się za wszystkie czasy w życiu i teraz czuję że nadszedł czas na zmiany bo już było nudne cotygodniowe imprezy i strata kasy na pierdoly. teraz dojrzalam do innych priorytetów niż comiesięczne zakupy na siebie za katastrofalne kwoty. czas na zmiany w moim życiu ;-)I bardzo fajnie 😊[/quote]Ja sobie nigdy wolności nie odbiorę
[b]gość, 15-10-15, 17:37 napisał(a):[/b]Do dziewczyny ,ktora jak wsciekla i sfrustrowana odpisala na mój komentarz ………Piszesz, ze zachowuje sie jakbym Pana Boga za nogi zlapala i nie moge byc niczego pewna. Otoz moge . Zycze Ci abys czulam sie tak szczesliwa jak ja po 20 latach malzenstwa. Sfrustrowana mamuska????. Chyba kpisz. Dzieci mamy odchowane ,prowadzimy swój biznes i zyjemy spokojnie. Ty natomiast kipisz az zloscia. Czyzby zawod milosnym, czy jakas trauma z dziecinstwa ?. Kazde agresywne zachowanie ma swoje wytlumaczenie. Poza tym nie masz szacunku do ludzi za grosz. I tak zlapalam Pana Boga za nogi ,Ty niestety nie . Sa faceci jeszcze na swiecie porzadni i wartosciowi. Wiem ciezko w to uwierzyc. Ale tacy faceci kochaja zdystansowane do zycia kobiety i wesole oraz otwarte . Marudy raczej nie sa lubiane albo zrzedy. I to nie ma nic wspolnego z tym czy chca miec dzieci ,czy nie. Szczescia zycze.Twój sens życia jest żałosny tylko mąż i dzieci.Uwierz mi, że ja nigdy nie chciałabym być na twoim miejscu. Nie dla każdego partner i gromada dzieci to szczyt ambicji i szczęścia!
[b]gość, 15-10-15, 20:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 20:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 17:37 napisał(a):[/b]Do dziewczyny ,ktora jak wsciekla i sfrustrowana odpisala na mój komentarz ………Piszesz, ze zachowuje sie jakbym Pana Boga za nogi zlapala i nie moge byc niczego pewna. Otoz moge . Zycze Ci abys czulam sie tak szczesliwa jak ja po 20 latach malzenstwa. Sfrustrowana mamuska????. Chyba kpisz. Dzieci mamy odchowane ,prowadzimy swój biznes i zyjemy spokojnie. Ty natomiast kipisz az zloscia. Czyzby zawod milosnym, czy jakas trauma z dziecinstwa ?. Kazde agresywne zachowanie ma swoje wytlumaczenie. Poza tym nie masz szacunku do ludzi za grosz. I tak zlapalam Pana Boga za nogi ,Ty niestety nie . Sa faceci jeszcze na swiecie porzadni i wartosciowi. Wiem ciezko w to uwierzyc. Ale tacy faceci kochaja zdystansowane do zycia kobiety i wesole oraz otwarte . Marudy raczej nie sa lubiane albo zrzedy. I to nie ma nic wspolnego z tym czy chca miec dzieci ,czy nie. Szczescia zycze.Twój sens życia jest żałosny tylko mąż i dzieci.Uwierz mi, że ja nigdy nie chciałabym być na twoim miejscu. Nie dla każdego partner i gromada dzieci to szczyt ambicji i szczęścia![/quote]Nie zrozumiałaś postu. Przeczytaj jeszcze raz, może tym razem Ci się uda. Powodzenia![/quote]Otóż nie!Jestes w błędzie, bardzo dobrze zrozumiałam.
[b]gość, 15-10-15, 19:58 napisał(a):[/b]a ja mam 28 lat i jestem w ciąży. i wyszalalam się za wszystkie czasy w życiu i teraz czuję że nadszedł czas na zmiany bo już było nudne cotygodniowe imprezy i strata kasy na pierdoly. teraz dojrzalam do innych priorytetów niż comiesięczne zakupy na siebie za katastrofalne kwoty. czas na zmiany w moim życiu ;-)I bardzo fajnie 😊
Hahahahaha mam 20 lat i moge sobie pozwolic na plotki a Ty nie bo masz 40. Gdzie Ty zyjesz dziecko ?. Mam takie samo prawo jak Ty. Rozumiem, ze majac 40 lat kupisz sobie trumne, bedziesz ogladac programy dla staruszkow I biegac w garsonce za kolano . Juz wspolczuje Twojemu partnerowi. Nie kazdy musi sam sprzatac czy gotowac albo pracowac standartowe 8 godzin. Czy Twoja mama nazywasz stara ?. Jesli tak to poniosla porazke w zwiazku z wychowywaniem dzieci. Pewnie musi dla Ciebie czytac tylko Przyjaciolke albo przepisy na obiady inaczej bedziesz sie jej wstydzic. Na szczescie sa kraje gdzie nikt nikomu w gary i plan dnia nie zaglada. Zmien sie dziewczyno bo Twój chlopak kiedys cie zostawi dla kogos kto ma poczucie humoru, pogode ducha i mlodosc w sercu a nie osobowośc zgryzliwej 80 latki.
[b]gość, 15-10-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 17:37 napisał(a):[/b]Do dziewczyny ,ktora jak wsciekla i sfrustrowana odpisala na mój komentarz ………Piszesz, ze zachowuje sie jakbym Pana Boga za nogi zlapala i nie moge byc niczego pewna. Otoz moge . Zycze Ci abys czulam sie tak szczesliwa jak ja po 20 latach malzenstwa. Sfrustrowana mamuska????. Chyba kpisz. Dzieci mamy odchowane ,prowadzimy swój biznes i zyjemy spokojnie. Ty natomiast kipisz az zloscia. Czyzby zawod milosnym, czy jakas trauma z dziecinstwa ?. Kazde agresywne zachowanie ma swoje wytlumaczenie. Poza tym nie masz szacunku do ludzi za grosz. I tak zlapalam Pana Boga za nogi ,Ty niestety nie . Sa faceci jeszcze na swiecie porzadni i wartosciowi. Wiem ciezko w to uwierzyc. Ale tacy faceci kochaja zdystansowane do zycia kobiety i wesole oraz otwarte . Marudy raczej nie sa lubiane albo zrzedy. I to nie ma nic wspolnego z tym czy chca miec dzieci ,czy nie. Szczescia zycze.Z calym szacunkiem, ale jakby moja dorosla mama siedziala na kozaku i komentowala cokolwiek to by mi rece opadly. Skoro tu siedzisz i komentujesz bedac dorosla kobieta to masz naprawde nierowno pod kopula. Ja mam 20-pare lat i mam wolne popoludnie, czekam az chlopak wroci z pracy wiec moge sobie na to pozwolic ale zeby dorosla stara baba po 40stce siedziala tu caly dzien i klepala… To jest niepowazne a ty nie mozesz byc normalna.[/quote]Sama jestes nienormalna i ograniczona na dodatek. I wyobraz sobie ze na kozaku siedza nie tylko 40 ale i 60-ki (moja znajoma, rowna babka). No zgroza nomalnie! Powinna w tym czasie rozwiazac krzyzowke albo do kosciola isc, nie?
[b]gość, 15-10-15, 20:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 17:37 napisał(a):[/b]Do dziewczyny ,ktora jak wsciekla i sfrustrowana odpisala na mój komentarz ………Piszesz, ze zachowuje sie jakbym Pana Boga za nogi zlapala i nie moge byc niczego pewna. Otoz moge . Zycze Ci abys czulam sie tak szczesliwa jak ja po 20 latach malzenstwa. Sfrustrowana mamuska????. Chyba kpisz. Dzieci mamy odchowane ,prowadzimy swój biznes i zyjemy spokojnie. Ty natomiast kipisz az zloscia. Czyzby zawod milosnym, czy jakas trauma z dziecinstwa ?. Kazde agresywne zachowanie ma swoje wytlumaczenie. Poza tym nie masz szacunku do ludzi za grosz. I tak zlapalam Pana Boga za nogi ,Ty niestety nie . Sa faceci jeszcze na swiecie porzadni i wartosciowi. Wiem ciezko w to uwierzyc. Ale tacy faceci kochaja zdystansowane do zycia kobiety i wesole oraz otwarte . Marudy raczej nie sa lubiane albo zrzedy. I to nie ma nic wspolnego z tym czy chca miec dzieci ,czy nie. Szczescia zycze.Twój sens życia jest żałosny tylko mąż i dzieci.Uwierz mi, że ja nigdy nie chciałabym być na twoim miejscu. Nie dla każdego partner i gromada dzieci to szczyt ambicji i szczęścia![/quote]Nie zrozumiałaś postu. Przeczytaj jeszcze raz, może tym razem Ci się uda. Powodzenia!
czytam te wszystkie komentarze i nie wierze, po prostu nie wierze……..
a ja mam 28 lat i jestem w ciąży. i wyszalalam się za wszystkie czasy w życiu i teraz czuję że nadszedł czas na zmiany bo już było nudne cotygodniowe imprezy i strata kasy na pierdoly. teraz dojrzalam do innych priorytetów niż comiesięczne zakupy na siebie za katastrofalne kwoty. czas na zmiany w moim życiu 😉
[b]gość, 15-10-15, 17:37 napisał(a):[/b]Do dziewczyny ,ktora jak wsciekla i sfrustrowana odpisala na mój komentarz ………Piszesz, ze zachowuje sie jakbym Pana Boga za nogi zlapala i nie moge byc niczego pewna. Otoz moge . Zycze Ci abys czulam sie tak szczesliwa jak ja po 20 latach malzenstwa. Sfrustrowana mamuska????. Chyba kpisz. Dzieci mamy odchowane ,prowadzimy swój biznes i zyjemy spokojnie. Ty natomiast kipisz az zloscia. Czyzby zawod milosnym, czy jakas trauma z dziecinstwa ?. Kazde agresywne zachowanie ma swoje wytlumaczenie. Poza tym nie masz szacunku do ludzi za grosz. I tak zlapalam Pana Boga za nogi ,Ty niestety nie . Sa faceci jeszcze na swiecie porzadni i wartosciowi. Wiem ciezko w to uwierzyc. Ale tacy faceci kochaja zdystansowane do zycia kobiety i wesole oraz otwarte . Marudy raczej nie sa lubiane albo zrzedy. I to nie ma nic wspolnego z tym czy chca miec dzieci ,czy nie. Szczescia zycze.Z calym szacunkiem, ale jakby moja dorosla mama siedziala na kozaku i komentowala cokolwiek to by mi rece opadly. Skoro tu siedzisz i komentujesz bedac dorosla kobieta to masz naprawde nierowno pod kopula. Ja mam 20-pare lat i mam wolne popoludnie, czekam az chlopak wroci z pracy wiec moge sobie na to pozwolic ale zeby dorosla stara baba po 40stce siedziala tu caly dzien i klepala… To jest niepowazne a ty nie mozesz byc normalna.
Do dziewczyny ,ktora jak wsciekla i sfrustrowana odpisala na mój komentarz ………Piszesz, ze zachowuje sie jakbym Pana Boga za nogi zlapala i nie moge byc niczego pewna. Otoz moge . Zycze Ci abys czulam sie tak szczesliwa jak ja po 20 latach malzenstwa. Sfrustrowana mamuska????. Chyba kpisz. Dzieci mamy odchowane ,prowadzimy swój biznes i zyjemy spokojnie. Ty natomiast kipisz az zloscia. Czyzby zawod milosnym, czy jakas trauma z dziecinstwa ?. Kazde agresywne zachowanie ma swoje wytlumaczenie. Poza tym nie masz szacunku do ludzi za grosz. I tak zlapalam Pana Boga za nogi ,Ty niestety nie . Sa faceci jeszcze na swiecie porzadni i wartosciowi. Wiem ciezko w to uwierzyc. Ale tacy faceci kochaja zdystansowane do zycia kobiety i wesole oraz otwarte . Marudy raczej nie sa lubiane albo zrzedy. I to nie ma nic wspolnego z tym czy chca miec dzieci ,czy nie. Szczescia zycze.
Już widać, że rozpłodowe krowy próbują leczyć kompleksy – wywyższają się (jakby miały ku temu jakiekolwiek podstawy!!!), wypominają wręcz innym, że nie mają dzieci albo mężów! A co to za jakiś sukces mieć męża i dzieci? Co trzeba mieć we łbie aby pisać, że tylko mąż i dzieci nadają sens życiu? To musicie być strasznie smutne i głupie skoro zmiany pieluch i gotowanie mężowi to dla was sens istnienia. Co za porażka! Przecież jak któraś będzie chciała to będzie miała te dzieci. Bezdzietne mają tę przewagę, że wszystko przed nimi i mogą robić co im się podoba a zazdrosne kury domowe po prostu nie mogą tego znieść, że ktoś ma kontrolę nad swoim życiem i będzie miał dzieci jak ich zapragnie, albo i nie! Kto normalny wywyższa się, bo rozłożył nogi? Umówmy się – żadna sztuka spłodzić dziecko! Większość waszych dzieciaków to wpadki, niejedna tu pisała że rodziła mając 20 lat – bądźcie poważne bo aż żal was czytać! Naskoczyłyście na te bezdzietne jakbyście jakieś braki leczyły… Sądząc po waszych wypowiedziach coś te rodziny za dużo radości wam nie dają. Pozdrawiam normalne matki a szalone krowy rozpłodowe – matka 2jki dzieci.
[b]gość, 15-10-15, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 17:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 17:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 17:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-10-15, 16:39 napisał(a):[/b]Mężatki czują się lepsze bo rodzina jest najważniejsza i nie trzeba je krytykować ….. One tak samo są wykształcone, mają pracę … . ……. Niedługo doczekamy się czasów , gdzie prawdziwa pełna rodzina to będzie coś jak pato…….ia. dokąd ten świat zmierzaA moim zdaniem są jakieś zakompleksione bo wyzywają inne dziewczyny. Jakby były takie szczęśliwe to spędzałyby czas ze swoimi uckochanymi dziećmi a nie na kozaku. I uwierz mi, że w życiu nic nie jest stałe, dzieci są, odchodzą daleko, mąż umiera. I taka kobieta dumna z tego, że lepsza bo ma rodzinę, zostaje sama jak palec. Śmieszne jest to, że ktoś kto ma rodzinę uważa się za lepszego. Nazwijmy rzeczy po imieniu – rozłożyć nogi i rodzić nawet głupia krowa czy świnia umie. To żadne osiągnięcie więc o co tym dzieciatym chodzi? Jak bezdzietne będą chciały, to rodzinę założą, prędzej czy później praktycznie na każdego przychodzi czas. Więc o co się tak burzysz ty i tobie podobne? Nie jesteś lepsza kobieto, zrozum to. Prawie każda kobieta na świecie to matka… Rany…[/quote]Tak samo mozna powiedzieć że każda kobieta zanim została matką była bezdzietną a każda mężatka zanim miała męża lub partnera była singielką ;D I co z tego wynika geniuszu logiki? ;D[/quote]Ostatni komentarz 10/10 .[/quote]Do 2 komentarza. Czy nazywasz swoja matke krowa lub swinia bo rozlozyla nogi ?????. Odpowiedz mi inteligentna kobieto ………….Zal mi Cie.[/quote]naucz sie czytac kretynko. jest wyraznie napisane, ze NAWET KROWA CZY SWINIA rodza… A nie ze matka to swinia albo krowa. ja pier… mozgu tez sie cips*iem pozbylam jak dzieciora rodzilas? Sorry ale jestes ulomna albo jakas walnieta skoro nie umiesz czytac ze zrozumieniem.