Paris Hilton zrobiła szopkę z pierścionkiem za 2 miliony dolarów
Paris Hilton (36 l.) swoim pierścionkiem zaręczynowym nie przebiła co prawda Kim Kardashian (37 l.), ale i tak miała się czym pochwalić na stoku w Kolorado. Brylant, który założyła sobie Paris na palec, jest gigantyczny i kosmiczny. Dokładnie taki, jakiego spodziewamy się po dziedziczce fortuny.
Podpis pod tym mającym 10 lat selfie wywołał w sieci burzę
Kamień w pierścionku celebrytki jest warty 2 miliony dolarów. Narzeczony, Chris Zylka, wykazał się hojnością. Co prawda Kanye Westa wykosztował się jeszcze bardziej – pierścionek, który wręczył Kim był warty 4,5 miliona dolarów, ale w końcu Chris to nie Kanye. Jeszcze.
Najważniejsze, że Paris była w siódmym niebie. Zresztą jej zaręczyły wyglądały na pierwszy rzut oka tak, jakby poza pierścionkiem nic nie miało znaczenia. Paris ucałowała Chrisa i dosłownie rzuciła się na pudełko z brylantem.
Paris Hilton twierdzi, że wynalazła selfie
Już sobie wyobrażamy ich wesele:)
Tez tak uwazam,ze sama go sobie kupila.
pierścionek wstrętny i tandetny i podejrzewam, że sama go sobie kupiła, ten jej gość nie jest specjalnie znany i wątpię, żeby go było na niego stać. Aż z ciekawości sprawdziłam na ile wyceniany jest jego majątek – na 4 miliony. Nie chodzi o to, że to coś złego, że nie ma więcej ale skoro sama sobie go kupiła, żeby się pochwalić bo pewnie nie przyjęłaby tańszego to widać ile ten związek jest wart