Paulina Holtz nie pozwala mamie rozpieszczać swych córek
W programie Między kuchnią a salonem gościły niedawno matka – Joanna Żółkowska z córką Pauliną Holtz oraz siostrą, Jolantą Żółkowską.
Nas zainteresowała rozmowa na temat sposobu wychowywania córek przez Paulinę Holtz. Aktorka ma dwie córeczki – 4-letnią Tosię oraz 2,5-letnią Marcysię. Okazuje się, że mama nie rozpieszcza swoich dzieci. Ba! Czasem nawet zachowuje się bardzo rygorystycznie:
– Nie mogę rozpieszczać (wnuków) bo moja córka mi nie pozwala. Ostatnio przyniosłam czekoladki, to dostałam od razu po łapach – opowiadała jej matka, Joanna Żółkowska.
Holtz dodała, że ograniczanie słodyczy prowadzi do trochę nietypowych zachowań u jej córek:
– Ja się trochę przeraziłam, bo moja córka na pytanie, co by chciała dostać od Świętego Mikołaja, powiedziała, że cukierki.
Pani Paulino, proszę nie odmawiać dzieciom odrobiny słodyczy!:)

TVN/Zoom
TVN/Zoom
TVN/Zoom
TVN/Zoom
TVN/Zoom
Jeny co za matkaa.!
gość, 04-02-11, 03:23 napisał(a):Jeny co za matkaa.!Masz rację. Lepiej jak pięciolatki mają zaawansowaną próchnicę i cuchnący oddech…bo przecież dzieciaczkom nie odmówisz słodyczy…
obie wybitne “aktorki”, wybiły jak szambo
wlasnie ten program to jakis nie wupal;/ masakra. taki nudny, mowia o interesujacych sprawach ale te prowadzace mowia to w taki sposob ze nie da sie sluchac;/bleee
Matkę bardzo lubię, córeczka okropna, aktorka z niej do d…y, ale zachowuje sie toto jakby wszystkie rozumy pozjadało!
pani zolkowska kobieta za miesiac 61letnia a konserwuje sie wysmienicie, aktorka tez z niej doskonala, co do jej corki, to wyladniala w tym swoim macierzynstwie, zachowuje sie rozsadnie i nie pouczajcie jej, jak ma wychowywac wlasne dzieci
gość, 03-02-11, 09:19 napisał(a):Bardzo bardzo bardzo nietrafiony artykuł.Malo jest w dzisiejszych czasach madrych matek, wszystkie dzieci sa rozpieszczone, nie maja zadnych zainteresowan. Paulina jest bardzo mądrą kobietą i pisanie o niej i jej dzieciach to wielki wstyd!!!dzieci NIKT nie powinien rozpieszczac, ani dziadki ani matka ani starsze rodzenstwo. Bo pozniej wyrastaja gowniarze ktore mysla ze wszystko im wolno, bo z domu to wyniesli.ROZSĄDEK sie klania..nie koniecznie. Zależy od dziecka. Ja byłam rozpieszczoną córeczką tatusia, ale w cale nie przewróciło mi się w głowie. nie mam roszczeniowej postawy wobec ludzi. Powiem więcej- żal mi osób które nie zaznały miłosci od rodziców, a były sterowane, od najmłodszych lat zestresowane, bo oczekiwano od nich wyników, osiągnięć i nie wiadomo jakich cudów. Dziecko ma miec szczesliwe dziecinstwo.Do dzis pamiętam kiedy mama w swieta piekła sernik i pozwalala mi wylizywac garnek, albo zapach pierniczków. 🙂 moze i mam kilka kilo więcej ale ciesze sie z zycia:)
Niech Rysiek z Klanu zafunduje im lekcje higieny rączek to nie będą już po łapach dostawać
bardzo dobrze ze nie zra slodyczy, moje tez nie beda!
gość, 03-02-11, 10:58 napisał(a):gość, 03-02-11, 10:13 napisał(a):Czy tylko ja uwazam ze program Miedzy kuchnia a salonem jest nudny i sztuczny?nie, nie tylko ty: kompletny brak naturalności, szczerosci, luzu – meka dla uczestników i oglądającychZgadzam się!! Chciałam to raz obejrzeć, nie dałam rady wytrzymać 5 minut.
Niesamowite, że PAULINA jest dużo bardziej podobna do własnej ciotki niż do matki;-)
Paulińcia przesadza. Szkodza dzieci. Po prostu nie dawać tych slodyczy za dużo i tylko po posiłku . Ciekawe czy jest też wegetarianką jak w serialu. To już wtedy calkiem te dzieciaki by byly biedne.
gość, 03-02-11, 10:13 napisał(a):Czy tylko ja uwazam ze program Miedzy kuchnia a salonem jest nudny i sztuczny?nie, nie tylko ty: kompletny brak naturalności, szczerosci, luzu – meka dla uczestników i oglądających
troche slodyczy jeszcze dziecku nie zaszkodzi…najwazniejszy jest umiar.wkurzaja mnie matki ktore wogole nie daja dzieciom slodyczy, a same pewnie wpieprzaja po kryjomu.
gość, 03-02-11, 13:04 napisał(a):Jo;lanta Zolkowska jest piekna. Rasowa kobieta, nie to co teraz te poluczyny z rura do lewatywy w dupie jak Foremniak…Też mnie to rozwaliło z tym czyszczeniem jelita przez Foremniak:D Baba musi mieć nieźle zryty beret:D:D:D
Jo;lanta Zolkowska jest piekna. Rasowa kobieta, nie to co teraz te poluczyny z rura do lewatywy w dupie jak Foremniak…
Czy tylko ja uwazam ze program Miedzy kuchnia a salonem jest nudny i sztuczny?
Jak zwykle nius z dupy…!
nie znacie jej na codzien, jest dla swoich corek przykra i wyniosla, dobrze ze sie na to zwraca uwage, bo zal mi tych dzieci
gość, 03-02-11, 09:19 napisał(a):Bardzo bardzo bardzo nietrafiony artykuł.Malo jest w dzisiejszych czasach madrych matek, wszystkie dzieci sa rozpieszczone, nie maja zadnych zainteresowan. Paulina jest bardzo mądrą kobietą i pisanie o niej i jej dzieciach to wielki wstyd!!!dzieci NIKT nie powinien rozpieszczac, ani dziadki ani matka ani starsze rodzenstwo. Bo pozniej wyrastaja gowniarze ktore mysla ze wszystko im wolno, bo z domu to wyniesli.ROZSĄDEK sie klania..No właśnie rozsądek. Trzeba rozsądnie rozpieszczać, czyli np. jak babcia przyniesie raz na jakiś czas czekoladki to pozwolić dziecku na ich zjedzenie ale nie częstować nimi cały czas. Dziecka nie należy wychowywać jak żołnierza, pod linijkę, trzeba mu pozwolić na trochę swobody. Rozpieszczanie daje dzieciom poczucie wyjątkowości, dodaje pewności siebie ale jak pisałam wcześniej :wszystko z umiarem.
Bardzo bardzo bardzo nietrafiony artykuł.Malo jest w dzisiejszych czasach madrych matek, wszystkie dzieci sa rozpieszczone, nie maja zadnych zainteresowan. Paulina jest bardzo mądrą kobietą i pisanie o niej i jej dzieciach to wielki wstyd!!!dzieci NIKT nie powinien rozpieszczac, ani dziadki ani matka ani starsze rodzenstwo. Bo pozniej wyrastaja gowniarze ktore mysla ze wszystko im wolno, bo z domu to wyniesli.ROZSĄDEK sie klania..
Ja też ograniczam córce słodycze, nie widzę w tym nic dziwnego, zdrowie dziecka najważniejsze…
Ja też uważam, że nie powinno się przyzwyczajać dziecka do słodyczy. U mojej znajomej kiedyś stało pudełko z czekoladkami, cukierkami, żelkami itp. i było cały czas dostępne dla jej 3letniego synka! On oczywiście korzystał z tego bez opamietania… Normą była tez pizza na kolację.
rozpieszczanie wnuków to prawo dziadków
Fajne mają te babeczki na stole!
gość, 03-02-11, 06:19 napisał(a):I dobrze ,że wychowuje dzieci bez słodyczy! Ja mam żal do rodziców o to ,że mnie nimi napychali;(((( !!!! Opamiętajcie się! Słodycze tylko niszczą;/właśnie!!!raz w tygodniu w sobotę,a tek to zakaz!
I dobrze ,że wychowuje dzieci bez słodyczy! Ja mam żal do rodziców o to ,że mnie nimi napychali;(((( !!!! Opamiętajcie się! Słodycze tylko niszczą;/