Paulina Przybysz w mocnych słowach komentuje aborcję Natalii!

hocik-R1 hocik-R1

Nie milkną echa od głośnego wywiadu z Natalią Przybysz, która w Wysokich Obcasach przyznała się do przeprowadzenia aborcji.

Zobacz też: Hipokryzja Natalii Przybysz? Internauci przypominają TO zdjęcie

Podczas gdy internauci nie zostawiają na niej suchej nitki, do obrony włączają się feministki oraz inne osoby o lewicowych poglądach politycznych.

Tymczasem do dyskusji włączyła się siostra wokalistki Paulina Przybysz, z którą współtworzyła duet Sistars.

Piosenkarka wyznała, że:

Nie chodzi o popieranie aborcji, serio nikt nie marzy o aborcji ! Chodzi o obronę wolności. Wolność to brak strachu – odwaga.

I dalej:

Jeśli dotyka Cię to ile nienawiści można wylać na kogoś kto ma odwagę być szczery i tak pięknie naiwnie niewygodnie niesamowity jak moja siostra ktòra podzieliła się swoją historią dla milionow kobiet ktore te historie znają juz z życia bardzo dobrze i dla tych ktore nie mają odwagi wnieść dyskusji narodowej na prawdziwe znaczenie #prochoice to podpisz się.

Zobacz też: SZOK! W WARSZAWIE DOKONANO ABORCJI W 24 TYG. CIĄŻY! DZIECKO PRZEŻYŁO, ALE NIKT MU NIE POMÓGŁ

Oraz:

A jak wybierasz kontynuację nienawistnych komantarzy pod tym postem to też spoko , nie usuwam, moze za jakis czas wròcisz do swojego komentarza i pomyślisz jeszcze raz. Mam wrażenie że Naròd tak bardzo potrzebuję się gdzieś wyrzygać. Przybysze mają się dobrze, mali i duzi . Peace and love . #znatalią (pisownia oryginalna – przyp. red.)

Co sądzicie o jej wypowiedzi? Czy zgadzacie się z nią w tej kwestii?

Paulina Przybysz w mocnych słowach komentuje aborcję Natalii!

Paulina Przybysz w mocnych słowach komentuje aborcję Natalii!

Paulina Przybysz w mocnych słowach komentuje aborcję Natalii!

Paulina Przybysz w mocnych słowach komentuje aborcję Natalii!

     
426 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Nie chodzi o aborcję a o wolność?a wolność to odwaga! Aborcja to brak odwagi ,zwykle tchórzostwo ,wolność to decydowanie o sobie a nie decydowanie za kogoś że musi umrzeć,.

Taaa, piękno, naiwność, szczerość i aborcja równa się dobry człowiek. Jak w ogóle można mówić takie bzdury.

To nie wytlumaczenie że za małe mieszkanie taka “gwiazda” i nie stać ją na większe tylko dziecko zabiła. To jakaś paranoja

Wolnosc zabijania to odwaga? ! Serio? A ja myślę siostrzyczki ze odwaga to urodzić. Odwaga to ponosic konsekwencje swoich czynów (przecież fo seksualnej nikt jej nie zmusil). Pięknie to sobie tlumaczycie, ale prawda jest taka ze natalia zabiła własne dziecko dla wygody i egoizmu. Zabiła nie z odwagi a tchorzostwa.

No tak nie popierają zabijania zwierząt kury nie zje bo to zabójstwo a aboracja to co ? Szanujcie ludzkie zycie .

Nie życzę jej tego ale co bedzie jezeli z jakiegos powodu straciłaby któreś z ówczesnych dzieci nie bedzie nigdy żałować ze 3 usunęła bo nie był to jego czas na pojawienie sie ?

Nie jedza miesa cale lata bo nie popieraja zabijania zwierzat .. ALE WLASNE DZIECKO SPUSCILA DO SZAMBA!#!ZBRODNIA!

Zero wrazliwosci …zero .DLA SIEBIE I CZLOWIEKA .Zastanowcie sie kobiety!!!

WOLNOSC TO UZYWANIE ANTYKONCEPCJI .PREZERWATYWY GLOBULKI TABLETY SPIRALE.ABORCJA TO ZABOJSTWO .

Byłoby mi łatwiej zrozumieć, co chciała powiedzieć w obronie siostry, gdyby wiedziała co to INTERPUNKCJA!!!! Oto przykład jak mała kropka z ogonkiem zmienia znaczenie i rozumienie:Moja stara piła leży w piwnicy.Moja stara piła, leży w piwnicy.

[b]gość, 26-10-16, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-16, 10:44 napisał(a):[/b]Mysle ze wiele negatywnych opinii nt Natalii nie pojawia sie ze wzgledu na sam fakt aborcji. Natalia jest z tego dumna. Sposob w jaki o tym opowiada jest niesmaczny. Powody jakie podaje, probujac sie usprawiedliwic sa straszne. Za male mieszkanie? Naprawde? Niechec powrotu do pieluch czy przeprowadzki? Ona aborcje potraktowala jak srodek antykoncepcyjny i ja jestem stanowczo temu przeciwna. Najpierw probowala otruc dziecko tabletkami a jak to nie pomoglo pojechala na Slowacje. Zwlekala bardzo dlugo. Co jak znowu wpadnie? Znow bedzie z wielka radoscia opowiadac, jak to poczula sie wyzwolona po usunieciu dziecka?Mnie też chodzi o głównie o żenujące podejście do sprawy tej samozwańczej skrobankowej bohaterki.[/quote]Znam wiele osób,które przed laty zrobiły zabieg ale nie robią z siebie “bohaterskiej gwiazdy” i nie opowiadają o nienarodzonym dziecku jak o meblu, którego z radością się pozbyły. Podejście tej wyżej jest koszmarne, niedojrzałe i egocentryczne.

[b]gość, 26-10-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-16, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-16, 10:33 napisał(a):[/b]Nie znam żadnej kobiety, ktora dokonala aborcji. Nie wiem tez czy w przypadku “mnożenia jak króliki” mówisz o europejczykach? O Polsce? Serio?To idź pod mops w warszawie pradze, gdańsku, krakowie czy łodzi..zobaczysz prawdziwe polskie rodziny[/quote]zznasz znasz, tylko milczą tak jak Natalia do tej pory… Polki często się skrobią, nawet te które zarzekają się że one nigdy, a jak przychodzi co do czego to biegną na zabieg. tu chodzi o hipokryzję i mafię ginekologów którzy skrobią aż miło ale za odpowiednią kasę[/quote]Jasne ze znasz. Tylko myslisz, ze któraś o tym powie głośno? Żeby ją też zlinczowali jak Przybysz?[/quote] zgodnie z obowiązującym prawwm to nielegalne więc jak się “skrobią” to byłyby idiotkami gdyby o tym mówiły- to raz, dwa to żaden powód do “chwalenia” z jednej strony jest moralnie kontrowersyjny z drugiej dla osób które widzą w tym tylko ciało to czy o lewatywce też rozmawiacie z każdy na ulicy?Po trzecie świadczy to o niezaradności dlaczego ktoś miałby się chwalić,że nie umie się zabezpieczyć, myśli dupskiem, jest dziadem i go nie stać na dziecko wiec się “deptają i skrobią” czy takim osobom naprawdę mamy stawiać pomniki?

[b]gość, 26-10-16, 10:44 napisał(a):[/b]Mysle ze wiele negatywnych opinii nt Natalii nie pojawia sie ze wzgledu na sam fakt aborcji. Natalia jest z tego dumna. Sposob w jaki o tym opowiada jest niesmaczny. Powody jakie podaje, probujac sie usprawiedliwic sa straszne. Za male mieszkanie? Naprawde? Niechec powrotu do pieluch czy przeprowadzki? Ona aborcje potraktowala jak srodek antykoncepcyjny i ja jestem stanowczo temu przeciwna. Najpierw probowala otruc dziecko tabletkami a jak to nie pomoglo pojechala na Slowacje. Zwlekala bardzo dlugo. Co jak znowu wpadnie? Znow bedzie z wielka radoscia opowiadac, jak to poczula sie wyzwolona po usunieciu dziecka?Mnie też chodzi o głównie o żenujące podejście do sprawy tej samozwańczej skrobankowej bohaterki.

[b]gość, 25-10-16, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-16, 15:24 napisał(a):[/b]jest sie czym chwalic serio.. jak mozna byc z tego dumnym?! Ja moge nawet zrozumiec ze ktos to zrobil z roznych pobudek, strachu, itd. i ze jego sumienie i ateizm mu na to pozwala. Ale po co sie tym chwalic?! Zachowac dla siebie i w swoim sumieniu to oceniac, a nie publicznie.. Glupia babaMasz rację. Właśnie o to chodzi, jej podejście jest na poziomie nierozgarniętej piętnastolatki.[/quote Zgadzam się w 100%!

SŁONKO ładna dzisiaj pogoda

[b]gość, 26-10-16, 12:50 napisał(a):[/b]Nie rozumiem tego niezdrowego zainteresowania jej zarodkiem i faktem oburzenia że go usunęła. Nie chciała mieć kolejnego dziecka to usunęła zygote, przestańcie przeżywać. Je zarodek jej sprawa, zajmjcie sie własnymi. Może i jej sprawa (i jej partnera bo sama sobie dziecka nie zrobiła więc sama nie ma PRAWA decydować, juz pomijając moralność i te aspekty czy można mówić tu o prawach kogokolwiek do decydowania o prawie do życia), ale akurat największy problem jest w tym,że nie zostawi ona czy inne “baby”(nie nazwę inaczej jednostek które widzą siebie przez pryzmat macicy, a paradoksalnie to środowiska lewicowe nie prawicowe to robią degradują człowieka do czynności fizjologicznych i organów) tego dla siebie.Wychodza na forum publiczne i udają męczenice albo kogoś kto osiągnął sukces wbrew większości WTF, naprawde robi się z tego cyrk i temat zastępczy.Sama jestem kobietą i po pierwsze myślę mózgiem a nie waginą, po drugie nie chce by jakieś łakome rozgłosu/poklasku/kontrowersji czy zwyczajnie głupie zmanipulowane baby wypowiadały się w moim imieniu.Nie wiem jakbym się zachowała – rozumiem,ze nic nie jest czarno-białe w życiu ale wiem że zostawiłabym to dla siebie.

[b]gość, 26-10-16, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-16, 10:33 napisał(a):[/b]Nie znam żadnej kobiety, ktora dokonala aborcji. Nie wiem tez czy w przypadku “mnożenia jak króliki” mówisz o europejczykach? O Polsce? Serio?To idź pod mops w warszawie pradze, gdańsku, krakowie czy łodzi..zobaczysz prawdziwe polskie rodziny[/quote]zznasz znasz, tylko milczą tak jak Natalia do tej pory… Polki często się skrobią, nawet te które zarzekają się że one nigdy, a jak przychodzi co do czego to biegną na zabieg. tu chodzi o hipokryzję i mafię ginekologów którzy skrobią aż miło ale za odpowiednią kasę[/quote]Jasne ze znasz. Tylko myslisz, ze któraś o tym powie głośno? Żeby ją też zlinczowali jak Przybysz?

mam dosc tej hipokryzji, wegetarianki, szkoda im zwierzat a zabija z wygody dziecko

Ja jestem za tym, aby ustawa została jak jest. Co do wypowiedzi Natalii Przybysz… uważam, że to jej sprawa. Ja na jej miejscu nie powiedziałabym o tym publicznie, bo to byłaby … moja sprawa. Nie wiem po co był jej ten konfesjonał w Wysokich obcasach, dziewczyna zapomniała chyba, że to PiSioPolska, i tu nie ma miejsca na swobodną wypowiedź.

[b]gość, 26-10-16, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-16, 10:33 napisał(a):[/b]Nie znam żadnej kobiety, ktora dokonala aborcji. Nie wiem tez czy w przypadku “mnożenia jak króliki” mówisz o europejczykach? O Polsce? Serio?To idź pod mops w warszawie pradze, gdańsku, krakowie czy łodzi..zobaczysz prawdziwe polskie rodziny[/quote]zznasz znasz, tylko milczą tak jak Natalia do tej pory… Polki często się skrobią, nawet te które zarzekają się że one nigdy, a jak przychodzi co do czego to biegną na zabieg. tu chodzi o hipokryzję i mafię ginekologów którzy skrobią aż miło ale za odpowiednią kasę[/quote]Jasne ze znasz. Tylko myslisz, ze któraś o tym powie głośno? Żeby ją też zlinczowali jak Przybysz?

[b]gość, 26-10-16, 10:01 napisał(a):[/b]A ja nie jestem #zaNatalią, jestem #zaodpowiedzialnością, więc obecna ustawa to dla mnie zdrowy kompromis.dla mnie też fanatyzm KK i feministek mnie przeraża, /kk okrutnie traktuje kobiety ale przez feministki zaraz dzieci beda traktowane jak brudną chusteczkę bez znaczenia, takie wynaturzenie

[b]gość, 26-10-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-16, 12:52 napisał(a):[/b]Nie znam żadnej kobiety, ktora dokonala aborcji. Nie wiem tez czy w przypadku “mnożenia jak króliki” mówisz o europejczykach? O Polsce? Serio?To idź pod mops w warszawie pradze, gdańsku, krakowie czy łodzi..zobaczysz prawdziwe polskie rodziny[/quote]zznasz znasz, tylko milczą tak jak Natalia do tej pory… Polki często się skrobią, nawet te które zarzekają się że one nigdy, a jak przychodzi co do czego to biegną na zabieg. tu chodzi o hipokryzję i mafię ginekologów którzy skrobią aż miło ale za odpowiednią kasę[/quote]Jaka znowu hipokryzja ginekologów? Jakby aborcja była legalnie dostępna to też by usuwali ciąże w prywatnych gabinetach za ciężkie pieniądze.

[b]gość, 26-10-16, 10:33 napisał(a):[/b]Nie znam żadnej kobiety, ktora dokonala aborcji. Nie wiem tez czy w przypadku “mnożenia jak króliki” mówisz o europejczykach? O Polsce? Serio?To idź pod mops w warszawie pradze, gdańsku, krakowie czy łodzi..zobaczysz prawdziwe polskie rodziny[/quote]zznasz znasz, tylko milczą tak jak Natalia do tej pory… Polki często się skrobią, nawet te które zarzekają się że one nigdy, a jak przychodzi co do czego to biegną na zabieg. tu chodzi o hipokryzję i mafię ginekologów którzy skrobią aż miło ale za odpowiednią kasę

Nie rozumiem tego niezdrowego zainteresowania jej zarodkiem i faktem oburzenia że go usunęła. Nie chciała mieć kolejnego dziecka to usunęła zygote, przestańcie przeżywać. Je zarodek jej sprawa, zajmjcie sie własnymi.

[b]gość, 26-10-16, 12:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-16, 11:30 napisał(a):[/b]Jednak po tym wszystkim duzo bardziej polubiłam Steczkowską i Kukulską które mimo zaawansowanego wieku (jak na ciązę) zdecydowały się urodzić 3 dziecko i nie marudziły, że mieszkanie za małe. Natalia byc może kiedyś bedzie tego bardzo żałować .Pewnie dopadna ją wyrzuty sumienia.A Ciebie to oczywiście najbardziej interesuje i przejmuje. Zamknij się już lepiej.[/quote]Nie dopadną, nie dopadną, chociaż pewnie bardzo byście tego chciały. Akurat mały procent ma jakiekolwiek wyrzuty sumienia.

Nie znam żadnej kobiety, ktora dokonala aborcji. Nie wiem tez czy w przypadku “mnożenia jak króliki” mówisz o europejczykach? O Polsce? Serio?To idź pod mops w warszawie pradze, gdańsku, krakowie czy łodzi..zobaczysz prawdziwe polskie rodziny

[b]gość, 26-10-16, 12:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-16, 10:44 napisał(a):[/b]Mysle ze wiele negatywnych opinii nt Natalii nie pojawia sie ze wzgledu na sam fakt aborcji. Natalia jest z tego dumna. Sposob w jaki o tym opowiada jest niesmaczny. Powody jakie podaje, probujac sie usprawiedliwic sa straszne. Za male mieszkanie? Naprawde? Niechec powrotu do pieluch czy przeprowadzki? Ona aborcje potraktowala jak srodek antykoncepcyjny i ja jestem stanowczo temu przeciwna. Najpierw probowala otruc dziecko tabletkami a jak to nie pomoglo pojechala na Slowacje. Zwlekala bardzo dlugo. Co jak znowu wpadnie? Znow bedzie z wielka radoscia opowiadac, jak to poczula sie wyzwolona po usunieciu dziecka?Mi tam najbardziej utkwił argument o tym, że ze względu na pracę cała odpowiedzialność za wychowanie trójki dzieci spadłaby na jej partnera, a ona nie chciała go tak obciążać. Nie wiem co się wszyscy tak uczepili tego mieszkania, przecież to nie był główny powód.[/quote]Bo najłatwiej obrócić kota do góry nogami, by pasował do mojej interpretacji. Nauka czytania ze zrozumieniem się kłania, w naszym kraju to plaga; nieczytate to, a jak już to i tak “zrozumie” na opak. Szkoda się przejmować.

[b]gość, 26-10-16, 08:43 napisał(a):[/b]najbardziej dziwi mnie jak szybko ludzie wydają wyroki. A ich zdanie jest święte.. Na 2 roku studiów zaszłam w ciąże.Z chłopakiem z którym byłam ponad 2 lata.I nie,nie byłam głupią małolatą,zabezpieczałam się-regularnie przyjmowałam pigułki,bo nigdy dzieci mieć nie chciałam.Byłam tym 0,01 %,które zachodzi.Mój chłopak był zachwycony,marzyło dzieciach,gadałdo mojego brzucha.Miałam dobrą sytuację materialną,o studia też się nie bałam,więc urodziłam.Chłopak zawinął się pół roku po urodzeniu dziecka,twiedząc,że jednak nie dojrzał.Zostałam sama z małym dzieckiem i ogromnym żalem.To ja wstawałam w nocy,wycierałam pawie,zmieniałam pieluchy,ogarniałam dom,siedziałam jak byłam chora.Były dni,że ze zmęczenia krew mi leciała z nosa jak czuwałam przy łożeczku.Skończyłam studia,znalazłam fajną pracę i wychowałam moją córeczkę.I własnie dlatego całym sercem popieram aborcję.Na dziecko trzeba być gotowym i trzeba go chcieć.Bo rodzicielstwo to nie bajka z seriali,to ciężki kawałek chleba.Trzeba się przygotować na samotne rodzicielstwo,na trud ponoszenia wszytkich konsekwencji swojej decyzji w pojedynkę,na trudne pytania ludzi i dziecka,a choroby,na stres z tym związany..Nie można tego robić,bo ktoś na nas to wymuszaBardzo Cię podziwiam. I rownież jestem za legalizacją aborcji. Obrońcy zygot po urodzeniu dziecka ulatniają się jak kamfora, bo co ich obchodzi reszta życia dziecka…liczy się tylko to prenatalne

[b]gość, 26-10-16, 11:30 napisał(a):[/b]Jednak po tym wszystkim duzo bardziej polubiłam Steczkowską i Kukulską które mimo zaawansowanego wieku (jak na ciązę) zdecydowały się urodzić 3 dziecko i nie marudziły, że mieszkanie za małe. Natalia byc może kiedyś bedzie tego bardzo żałować .Pewnie dopadna ją wyrzuty sumienia.A Ciebie to oczywiście najbardziej interesuje i przejmuje. Zamknij się już lepiej.

[b]gość, 26-10-16, 10:44 napisał(a):[/b]Mysle ze wiele negatywnych opinii nt Natalii nie pojawia sie ze wzgledu na sam fakt aborcji. Natalia jest z tego dumna. Sposob w jaki o tym opowiada jest niesmaczny. Powody jakie podaje, probujac sie usprawiedliwic sa straszne. Za male mieszkanie? Naprawde? Niechec powrotu do pieluch czy przeprowadzki? Ona aborcje potraktowala jak srodek antykoncepcyjny i ja jestem stanowczo temu przeciwna. Najpierw probowala otruc dziecko tabletkami a jak to nie pomoglo pojechala na Slowacje. Zwlekala bardzo dlugo. Co jak znowu wpadnie? Znow bedzie z wielka radoscia opowiadac, jak to poczula sie wyzwolona po usunieciu dziecka?Mam takie samo zdanie

Jednak po tym wszystkim duzo bardziej polubiłam Steczkowską i Kukulską które mimo zaawansowanego wieku (jak na ciązę) zdecydowały się urodzić 3 dziecko i nie marudziły, że mieszkanie za małe. Natalia byc może kiedyś bedzie tego bardzo żałować .Pewnie dopadna ją wyrzuty sumienia.

[b]gość, 26-10-16, 10:49 napisał(a):[/b]W klasie moje dziecka jest tylko 2 jedynakow. Kilkoro rodzin z 2 dzieci, najwiecej to rodziny 2+3 oraz 2+4 sa i 2 rodziny z 6 i 7 dzieci 😉 w polsce nie dostrzegam niżu, nie po współczesnych rodzinach. Wiec Natali nie byłaby jakimś wyjątkowym modelem rodziny z 3 dzieci. Jeżeli jednak nie chcieli to tylko i wyłącznie ich sprawa.Może specyfika miejsca zamieszkania. Ja się chyba w całym swoim życiu nie spotkałam z 7-osobową rodziną. A niż demograficzny jest faktem, można sobie sprawdzić statystyki.

[b]gość, 26-10-16, 10:44 napisał(a):[/b]Mysle ze wiele negatywnych opinii nt Natalii nie pojawia sie ze wzgledu na sam fakt aborcji. Natalia jest z tego dumna. Sposob w jaki o tym opowiada jest niesmaczny. Powody jakie podaje, probujac sie usprawiedliwic sa straszne. Za male mieszkanie? Naprawde? Niechec powrotu do pieluch czy przeprowadzki? Ona aborcje potraktowala jak srodek antykoncepcyjny i ja jestem stanowczo temu przeciwna. Najpierw probowala otruc dziecko tabletkami a jak to nie pomoglo pojechala na Slowacje. Zwlekala bardzo dlugo. Co jak znowu wpadnie? Znow bedzie z wielka radoscia opowiadac, jak to poczula sie wyzwolona po usunieciu dziecka?Mi tam najbardziej utkwił argument o tym, że ze względu na pracę cała odpowiedzialność za wychowanie trójki dzieci spadłaby na jej partnera, a ona nie chciała go tak obciążać. Nie wiem co się wszyscy tak uczepili tego mieszkania, przecież to nie był główny powód.

[b]gość, 25-10-16, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-16, 21:14 napisał(a):[/b]Założę się że KAŻDA z Was ma wśród koleżanki z pracy, szkoły, bloku którą bardzo lubi dziewczynę która usunęła ciążę. Jestem tego pewna. Jeśli kogoś nie stać na 3 dziecko, a nie wiemy jakie Natalia ma zobowiązania finansowe, jakie koszty wchodzą w grę oraz w jakim stanie psychicznym się znajduje ale WSZYSCY rzucanie kamieniami. Ja wiem, że większość z Was płodzi dzieci na przepadłe i krzyczy do rodziców/rodzeństwa/ mopsu DAJ DAJ ale niektórzy wolą podjąć decyzję o aborcji aby skończyć studia, znaleźć pracę, móc pozwolić sobie na SAMODZIELNOŚĆ lub taki model rodziny jaki CHCIELI. Nawet sterylizacja nie daje 100% pewności.Polacy wolą robić z siebie cierpiętników, którzy zniosą wszystko. Ja ją podziwiam za to, że postawiła sobie za priorytet zadbanie o swoje dzieci, które już urodziła. Sama wie najlepiej ile czasu by zabrało jej następne dziecko i ile uwagi by im poświęcała. Dobra matka, to szczęśliwa matka.[/quote]popieram!

W klasie moje dziecka jest tylko 2 jedynakow. Kilkoro rodzin z 2 dzieci, najwiecej to rodziny 2+3 oraz 2+4 sa i 2 rodziny z 6 i 7 dzieci 😉 w polsce nie dostrzegam niżu, nie po współczesnych rodzinach. Wiec Natali nie byłaby jakimś wyjątkowym modelem rodziny z 3 dzieci. Jeżeli jednak nie chcieli to tylko i wyłącznie ich sprawa.

Mysle ze wiele negatywnych opinii nt Natalii nie pojawia sie ze wzgledu na sam fakt aborcji. Natalia jest z tego dumna. Sposob w jaki o tym opowiada jest niesmaczny. Powody jakie podaje, probujac sie usprawiedliwic sa straszne. Za male mieszkanie? Naprawde? Niechec powrotu do pieluch czy przeprowadzki? Ona aborcje potraktowala jak srodek antykoncepcyjny i ja jestem stanowczo temu przeciwna. Najpierw probowala otruc dziecko tabletkami a jak to nie pomoglo pojechala na Slowacje. Zwlekala bardzo dlugo. Co jak znowu wpadnie? Znow bedzie z wielka radoscia opowiadac, jak to poczula sie wyzwolona po usunieciu dziecka?

[b]gość, 26-10-16, 08:43 napisał(a):[/b]najbardziej dziwi mnie jak szybko ludzie wydają wyroki. A ich zdanie jest święte.. Na 2 roku studiów zaszłam w ciąże.Z chłopakiem z którym byłam ponad 2 lata.I nie,nie byłam głupią małolatą,zabezpieczałam się-regularnie przyjmowałam pigułki,bo nigdy dzieci mieć nie chciałam.Byłam tym 0,01 %,które zachodzi.Mój chłopak był zachwycony,marzyło dzieciach,gadałdo mojego brzucha.Miałam dobrą sytuację materialną,o studia też się nie bałam,więc urodziłam.Chłopak zawinął się pół roku po urodzeniu dziecka,twiedząc,że jednak nie dojrzał.Zostałam sama z małym dzieckiem i ogromnym żalem.To ja wstawałam w nocy,wycierałam pawie,zmieniałam pieluchy,ogarniałam dom,siedziałam jak byłam chora.Były dni,że ze zmęczenia krew mi leciała z nosa jak czuwałam przy łożeczku.Skończyłam studia,znalazłam fajną pracę i wychowałam moją córeczkę.I własnie dlatego całym sercem popieram aborcję.Na dziecko trzeba być gotowym i trzeba go chcieć.Bo rodzicielstwo to nie bajka z seriali,to ciężki kawałek chleba.Trzeba się przygotować na samotne rodzicielstwo,na trud ponoszenia wszytkich konsekwencji swojej decyzji w pojedynkę,na trudne pytania ludzi i dziecka,a choroby,na stres z tym związany..Nie można tego robić,bo ktoś na nas to wymuszaAle co ty porownujesz sytuacje swoja, czyli owczesnie mlodziutkiej dziewczyny, na studiach, bez doswiadczenia, zapewne bez zaplecza finansowego do osoby, ktora JUZ JEST MATKA, osoba po 30-ce, majaca stalego partnera, “gwiazde” w naszym kraju… No co to za porownanie?

[b]gość, 26-10-16, 00:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-16, 23:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-16, 23:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-16, 21:14 napisał(a):[/b]Założę się że KAŻDA z Was ma wśród koleżanki z pracy, szkoły, bloku którą bardzo lubi dziewczynę która usunęła ciążę. Jestem tego pewna. Jeśli kogoś nie stać na 3 dziecko, a nie wiemy jakie Natalia ma zobowiązania finansowe, jakie koszty wchodzą w grę oraz w jakim stanie psychicznym się znajduje ale WSZYSCY rzucanie kamieniami. Ja wiem, że większość z Was płodzi dzieci na przepadłe i krzyczy do rodziców/rodzeństwa/ mopsu DAJ DAJ ale niektórzy wolą podjąć decyzję o aborcji aby skończyć studia, znaleźć pracę, móc pozwolić sobie na SAMODZIELNOŚĆ lub taki model rodziny jaki CHCIELI. Nawet sterylizacja nie daje 100% pewności.Ale pitolisz…”większość z was”,”wiem”….mocne słowa? Jasnowidz?Ja mam jedno dziecko. Skonczylam studia i to niejedne. Pracę mam. Do nikogo nie krzyczę”daj” choc czasem brakuje na to czy owo… Zobowiązania finansowe tez mamy bo ciężko kupic za gotówkę własne mieszkanie… Jestem samodzielna… Więcej dzieci nie planuję…ale jak się pojawią to nie zabiję. A wiesz czemu? Bo myślę. I mam uczucia. Po prostu jestem CZŁOWIEKIEM. i nie,nie mam nikogo w otoczeniu kto zabił własne dziecko dla własnej wygody i jeszcze sie tym szczyci i oczekuje poklasku[/quote]Nie znam żadnej kobiety, ktora dokonala aborcji. Nie wiem tez czy w przypadku “mnożenia jak króliki” mówisz o europejczykach? O Polsce? Serio?

Po 2 porodach ma wiadro

[b]gość, 26-10-16, 09:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-16, 08:43 napisał(a):[/b]najbardziej dziwi mnie jak szybko ludzie wydają wyroki. A ich zdanie jest święte.. Na 2 roku studiów zaszłam w ciąże.Z chłopakiem z którym byłam ponad 2 lata.I nie,nie byłam głupią małolatą,zabezpieczałam się-regularnie przyjmowałam pigułki,bo nigdy dzieci mieć nie chciałam.Byłam tym 0,01 %,które zachodzi.Mój chłopak był zachwycony,marzyło dzieciach,gadałdo mojego brzucha.Miałam dobrą sytuację materialną,o studia też się nie bałam,więc urodziłam.Chłopak zawinął się pół roku po urodzeniu dziecka,twiedząc,że jednak nie dojrzał.Zostałam sama z małym dzieckiem i ogromnym żalem.To ja wstawałam w nocy,wycierałam pawie,zmieniałam pieluchy,ogarniałam dom,siedziałam jak byłam chora.Były dni,że ze zmęczenia krew mi leciała z nosa jak czuwałam przy łożeczku.Skończyłam studia,znalazłam fajną pracę i wychowałam moją córeczkę.I własnie dlatego całym sercem popieram aborcję.Na dziecko trzeba być gotowym i trzeba go chcieć.Bo rodzicielstwo to nie bajka z seriali,to ciężki kawałek chleba.Trzeba się przygotować na samotne rodzicielstwo,na trud ponoszenia wszytkich konsekwencji swojej decyzji w pojedynkę,na trudne pytania ludzi i dziecka,a choroby,na stres z tym związany..Nie można tego robić,bo ktoś na nas to wymuszaZgadzam się z Tobą.Niestety, z trudem macierzynstwa kobieta zostaje sama.Facet jak chce to sie zawinie, a alimentow tez potrafi nie placic.Dlatego jestem za WYBOREM.Nazywajcie to jak chcecie, prawem do zabijania fo zycia etc.Ale taki wybor mają mieszkancy Slowacji,Holandii,Niemiec,UK…Dodatkowo punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.Jeszcze kilka lat temu Natka zachecala do posiadania potomstwa.Panietajcie zatem,ze wasze terazniejsze opinie tez moga sie zmienic w przyszlosci.. z[/quote]No i co z tego że inni mają wybór, nie można urodzić i oddać do adopcji?

Nie nam oceniać decyzje innych. I choć tego typu tłumaczeń nie popieram, ale jestem ostatnią, która będzie tę panią ganić. Zrobiła to z przyczyn dla siebie ważnych a nam nic do tego. Niech każdy pilnuje swojego ogródka, bo my Polacy mamy skłonność do włażenia innym z buciorami w życie.

Absolutnie każdy powinien zająć się swoim życiem, swoim umysłem, swoją duszą, swoim ciałem, swoimi decyzjami.

[b]gość, 25-10-16, 12:52 napisał(a):[/b]Pani Paulino – proszę się nie przejmować tą toną nienawiści wylewaną anonimowo na forach, to robi banda oszołomów z ruchów pro life, którzy to tak deklarują szacunek dla życia, a z lubością pastwią się i znęcają spcyhicznie nad pani siostrą – oczywiście wylewając tonę pomyj anonimowo bo jakże by inaczej ? Normalni ludzie, rozumieją, szanują lub popierają, i bravo za odwagę, przyznać się do aborcji w tym chorym kraju to na prawdę akt dużej odwagi.Słucham??? A gdzie odpowiedzialność, dojrzałość i zasady moralne? Nie trzeba być katolikiem, by tego nie popierać!

A ja nie jestem #zaNatalią, jestem #zaodpowiedzialnością, więc obecna ustawa to dla mnie zdrowy kompromis.

[b]gość, 26-10-16, 08:43 napisał(a):[/b]najbardziej dziwi mnie jak szybko ludzie wydają wyroki. A ich zdanie jest święte.. Na 2 roku studiów zaszłam w ciąże.Z chłopakiem z którym byłam ponad 2 lata.I nie,nie byłam głupią małolatą,zabezpieczałam się-regularnie przyjmowałam pigułki,bo nigdy dzieci mieć nie chciałam.Byłam tym 0,01 %,które zachodzi.Mój chłopak był zachwycony,marzyło dzieciach,gadałdo mojego brzucha.Miałam dobrą sytuację materialną,o studia też się nie bałam,więc urodziłam.Chłopak zawinął się pół roku po urodzeniu dziecka,twiedząc,że jednak nie dojrzał.Zostałam sama z małym dzieckiem i ogromnym żalem.To ja wstawałam w nocy,wycierałam pawie,zmieniałam pieluchy,ogarniałam dom,siedziałam jak byłam chora.Były dni,że ze zmęczenia krew mi leciała z nosa jak czuwałam przy łożeczku.Skończyłam studia,znalazłam fajną pracę i wychowałam moją córeczkę.I własnie dlatego całym sercem popieram aborcję.Na dziecko trzeba być gotowym i trzeba go chcieć.Bo rodzicielstwo to nie bajka z seriali,to ciężki kawałek chleba.Trzeba się przygotować na samotne rodzicielstwo,na trud ponoszenia wszytkich konsekwencji swojej decyzji w pojedynkę,na trudne pytania ludzi i dziecka,a choroby,na stres z tym związany..Nie można tego robić,bo ktoś na nas to wymuszaZgadzam się z Tobą.Niestety, z trudem macierzynstwa kobieta zostaje sama.Facet jak chce to sie zawinie, a alimentow tez potrafi nie placic.Dlatego jestem za WYBOREM.Nazywajcie to jak chcecie, prawem do zabijania fo zycia etc.Ale taki wybor mają mieszkancy Slowacji,Holandii,Niemiec,UK…Dodatkowo punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.Jeszcze kilka lat temu Natka zachecala do posiadania potomstwa.Panietajcie zatem,ze wasze terazniejsze opinie tez moga sie zmienic w przyszlosci.. z

Ja jestem za WYBoREM, takim jaki mają mieszkancy UK, Niemiec czy Holandii!

Jedne kobiety rozpaczają bo nie mogą mieć dzieci a inne robią skrobankę…bo mają za małe mieszkanie.

najbardziej dziwi mnie jak szybko ludzie wydają wyroki. A ich zdanie jest święte.. Na 2 roku studiów zaszłam w ciąże.Z chłopakiem z którym byłam ponad 2 lata.I nie,nie byłam głupią małolatą,zabezpieczałam się-regularnie przyjmowałam pigułki,bo nigdy dzieci mieć nie chciałam.Byłam tym 0,01 %,które zachodzi.Mój chłopak był zachwycony,marzyło dzieciach,gadałdo mojego brzucha.Miałam dobrą sytuację materialną,o studia też się nie bałam,więc urodziłam.Chłopak zawinął się pół roku po urodzeniu dziecka,twiedząc,że jednak nie dojrzał.Zostałam sama z małym dzieckiem i ogromnym żalem.To ja wstawałam w nocy,wycierałam pawie,zmieniałam pieluchy,ogarniałam dom,siedziałam jak byłam chora.Były dni,że ze zmęczenia krew mi leciała z nosa jak czuwałam przy łożeczku.Skończyłam studia,znalazłam fajną pracę i wychowałam moją córeczkę.I własnie dlatego całym sercem popieram aborcję.Na dziecko trzeba być gotowym i trzeba go chcieć.Bo rodzicielstwo to nie bajka z seriali,to ciężki kawałek chleba.Trzeba się przygotować na samotne rodzicielstwo,na trud ponoszenia wszytkich konsekwencji swojej decyzji w pojedynkę,na trudne pytania ludzi i dziecka,a choroby,na stres z tym związany..Nie można tego robić,bo ktoś na nas to wymusza

sama dopuściła do braku wolności, nikt jej nie zgwalcił

one obie tego nie rozumieją – wolność po co dopuszczać do braku wolności