Paweł Małaszyński o swojej drodze krzyżowej

k760 k760

O Pawle Małaszyńskim znów jest głośno. Na pewien czas wyrwał się ze schematu, o którym wspomniał w wywiadzie dla Gali:

Rano wstajemy. Mały do przedszkola. Załatwiamy sprawy. Wspólny obiad. Wieczorem teatr. Muszę też czasem znaleźć chwilę, by pojechać na próbę zespołu do Białegostoku lub koncert.

W związku z premierą Skrzydlatych świń Małaszyński pojawia się na imprezach, gości w programach TV, udziela wywiadów. Ale nadal pozostaje tym samym – trochę wycofanym, lubiącym samotność facetem. O swoich łańcuszkach, których tak wiele nosi na szyi, opowiada w ten sposób:

Na jednym mam ślubną obrączkę, nie noszę jej na palcu. A to? Widzisz krzyże? Moja droga krzyżowa. Patrzysz i nie rozumiesz? Nie szkodzi, ważne, że ja wiem, o co chodzi. Zawsze kręcił mnie mistycyzm. Często zamykam się w sobie, żeby przez chwilę poserfować w myślach, odlecieć. To moja incepcja. Buduję własny świat, wtedy łatwiej jest żyć. Lubię być sam, każdy chyba lubi. Ale dzień, dwa, czasem tylko godzinę. Połamać się i złożyć na nowo. Wiem, że na dłuższą metę sam bym nie przeżył. Muszę mieć stale kogoś obok siebie. Zawsze chciałem mieć rodzinę i dzieci. Uwielbiam dzieci.

Małaszyński dobrze wie, czego chce od życia:

Prawdy. Czasem hałasu, potem zasłużonej ciszy i spokoju. Jak śpiewa Kaśka Nosowska: „A ja nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć”. To nie jest proste, to jest, proszę pani, sztuka (śmiech) – mówi aktor.

Wywiad z aktorem znajdziecie TUTAJ albo w papierowym wydaniu magazynu.

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

16 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

spoko spoko

Jego żona MA KLASĘ i nie jest medialnym mózgotrzepem ,a WY tak niby kochacie naturalność a jedziecie po tej naturalnej miłej (ze zdjęcia oceniając) kobiecie ze wstyd mi za was!!!! Ogarnijcie się dziewczyny!!! Aga

gość, 26-11-10, 18:16 napisał(a):Koledzy z Bialegostoku niestety mowia,ze Malaszynskiemu woda sodowa odbila,ze to juz nie ten sam gosciu.Gwiazduje zwyczajnie.BZDURA ! Jestem koleżanką Pawła ze szkoły. Nie widzieliśmy się wiele lat i ostatnio spotkaliśmy się przypadkowo w Białym. Nie mogliśmy sie nagadać. Nabrał więcej pewności siebie, ale nadal się peszy i nadal to nasz “Siwy”.Paweł jest wspaniałym człowiekiem, a Asia również. Mam nadzieję, że media nie zniszczą ich udanego związku. Bardzo życzę im jeszcze chociaż jednego dziecka, widziałam jak Paweł uwielbia swojego syna i jak olbrzymie w w nim tkwią pokłady ojcowskiej miłości.

WSpaniałą para.Współczuje Pawła żonie czytać te bzdety, ciekawe jak by sie czuły autorki tych głupich komentarzy, gdyby miały przystojnych mężów i o sobie by się dowiedziały to, co piszą o żonie Pawła. Brawo, że chroni prywatność i otwarcie mówi o miłosci do żony…to takie z klasą.

Koledzy z Bialegostoku niestety mowia,ze Malaszynskiemu woda sodowa odbila,ze to juz nie ten sam gosciu.Gwiazduje zwyczajnie.

Ludzie zejdźcie z tej kobiety!!! Chciałabym was zobaczyć. Jemu ona pasuje- wam zje.by nie musi.

Prawda jest taka, że Małaszyński ma obsesję na punkcie śmierci.

no własnie przestańcie, .. Małaszyński jest jednym z niewielu aktorów, którzy są normalnymi facetami, bez dziesięciu rozwodów i skandali co tydzień. A tak nawiasem to gdybyście widzieli inne zdjęcia jego żony, to wiedzielibyście że na tym zdjęciu tylko tak dziwnie wyszła. Może nie ma urody hollywoodzkiej aktorki, ale bez przesady!!!

Bardzo mi ten koleś przypadł do gustu, myślę, że jest tak samo równym gościem jak mój brat. Bardzo są do siebie podobni.

Mam tak samo!

Przestańcie tak jechać po jego żonie. To żałosne, co piszecie

te jego pseudomądrości to mnie leczą. A żona paskudna

czemu to brzydactwo tak lansuje się przy jego boku?

super facet

ta jego zona jest brzydka!!!!!!

ale zonka to mu się nie udała …Oczywiście jesli chodzi o urode….