Pilne! Trwa modlitwa w Gabinecie Owalnym za Donalda Trumpa
Ostatnimi czasy Donald Trump znów znalazł się na językach. Tym razem za sprawą ataków na Iran, przeprowadzanych przez Stany Zjednoczone i Izrael. Teraz jednak sieć obiegły nagrania z niebywałej sytuacji. W Białym Domu trwa modlitwa.
Problemy zdrowotne Donalda Trumpa
Ostatnie wydarzenia na arenie międzynarodowej ponownie uświadomiły światu skalę globalnych konfliktów. Szeroko zakrojone bombardowania Iranu, przeprowadzone przez siły USA i Izraela, uderzyły w kluczowe obiekty wojskowe oraz nuklearne tego kraju. Donald Trump argumentował te działania koniecznością neutralizacji irańskiego potencjału rakietowego, apelując jednocześnie do obywateli Iranu o zmianę władzy. Odpowiedzią Teheranu były ataki odwetowe wymierzone w Dubaj, Dohę oraz Oman.
Równolegle media obiegły niepokojące doniesienia dotyczące stanu zdrowia amerykańskiego przywódcy. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej fotoreporterzy dostrzegli na szyi prezydenta rozległą, zaczerwienioną ranę pokrytą strupami, znajdującą się tuż pod uchem – w miejscu, w którym Trump został ranny podczas zamachu w Pensylwanii w lipcu 2024 roku. Choć polityk poruszał się i przemawiał bez trudności, widoczna blizna wywołała falę spekulacji wśród komentatorów i niepokój jego zwolenników.
Modlitwa w gabinecie Donalda Trumpa
W mediach społecznościowych furorę robi nagranie, zarejestrowane w samym sercu Gabinetu Owalnego. Widać na nim Donalda Trumpa siedzącego przy biurku, otoczonego przez grupę osób pogrążonych w głębokiej modlitwie.
Niektórzy z obecnych kładą ręce na ramionach prezydenta USA, inni wyciągają dłonie w jego stronę w symbolicznym geście wsparcia. To czwartkowe spotkanie w Białym Domu zgromadziło pastorów oraz liderów religijnych z całych Stanów Zjednoczonych, a jeden z duchownych przewodził wspólnej modlitwie słowami:
Modlę się o twoją łaskę i twoją opiekę nad nim. Modlę się o twoją łaskę i twoją opiekę nad naszymi wojskami oraz wszystkimi mężczyznami i kobietami służącymi w naszych siłach zbrojnych. I Ojcze, prosimy, abyś nadal dawał naszemu prezydentowi siłę, której potrzebuje, by prowadzić nasz naród, gdy powracamy do bycia jednym narodem pod Bogiem — słyszymy na nagraniu opublikowanym przez doradczynię ds. komunikacji Margo Martin.
Kto modlił się w Gabinecie Owalnym?
Na opublikowanym materiale, obok Donalda Trumpa, wyróżnia się kilka kluczowych postaci amerykańskiego życia religijno-politycznego. Bezpośrednio przy prezydencie stoi Paula White-Cain w czerwonym żakiecie – wieloletnia powierniczka duchowa Trumpa i szefowa Biura Wiary Białego Domu.
Modlitwę poprowadził Tom Mullins z florydzkiego kościoła Christ Fellowship. Wśród zgromadzonych rozpoznać można również Roberta Jeffressa (First Baptist Church w Dallas), Ralpha Reeda (Faith and Freedom Coalition), Gary’ego Bauera (Family Research Council) oraz Williama Wolfe’a (Center for Baptist Leadership).
Choć dla postronnego obserwatora scena ta może wydać się osobliwa, wpisuje się ona w wielowiekową tradycję USA. Już ojcowie założyciele, jak George Washington, czy później Abraham Lincoln, oficjalnie wzywali Amerykanów do modlitwy w obliczu narodowych prób. Obecne spotkanie to potwierdzenie trwałego sojuszu Trumpa z liderami religijnymi, który budował konsekwentnie od 2017 roku.





Diabeł
Dziadkowi poparcie spada to nagle chory bardziej się robi, bo zdrowy to on nie był. Zastanawiam się gdzie następną wojnę rozpocznie, bo w Korei Północnej ropy naftowej nie ma, na Kubie też nie
Tak samo Hitler mial poparcie kościoła i nic nie pomogło tu jest analogia bandyta prosi o modlitwę ironia pokazuje zakłamanie i kołtuństwo talmudyczne religii protestanckiej inaczej religii diabła z Talmud i Tory
Boże,zabierz….
Obłudnicy. Oni już otrzymali swoją nagrodę.
Boże, widzisz i nie grzmisz!?
Jak trwoga to do Boga, ale przecież “po owocach ich poznacie”? A czy ten ich obecny bóg, to nie jest czasem ten zbuntowany anioł “niosący światło”…? Niestety, ten im nie pomoże, ten potrafi tylko zwodzić i krzywdzić okrutnie….
Czy naprawdę, co okropni ludzie, którzy choćby nawet pośrednio, ale jednak są odpowiedzialni za ten potworny atak na szkołę podstawową, w której zginęło ponad 160 niewinnych dzieci, modlą się teraz do Tego, który powiedział “nie zabijaj”…?
Może to kara z niebios za grzechy.