Piwo na brzuchu ciężarnej Kendry Wilkinson?! (FOTO)

1-85-R1 1-85-R1

Ta fotografia na pierwszy rzut oka może wywołać niepokój – na brzuchu ciężarnej Kendry Wilkinson widnieje otwarta puszka z piwem. Spokojnie, to nie gwiazda jest właścicielką napoju, a jej przyjaciółka, Jessica Hall, która postanowiła zrobić sobie żart i użyć rosnącego brzuszka jako stołu…

Fotkę wykonano kilka dni temu, gdy Kendra z rodziną i przyjaciółmi udała się oglądać wyścigi organizowane przez NASCAR. Tego dnia postawiła na wygodę. Bluzkę w paski połączyła z jeansami.

Przypomnijmy, że Kendra jest już mamą chłopca, Basketta IV. Ojcem zarówno pierwszego, jak i drugiego potomka jest jej mąż, Hank Baskett.

Życzymy szczęśliwego rozwiązania.

&nbsp
Piwo na brzuchu ciężarnej Kendry Wilkinson?! (FOTO)

Piwo na brzuchu ciężarnej Kendry Wilkinson?! (FOTO)

Piwo na brzuchu ciężarnej Kendry Wilkinson?! (FOTO)

   
16 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 25-03-14, 12:43 napisał(a):[/b]Bylam w ciazy i ciaza to nie choroba. Nie piszemy tutaj o osobach ktore maja jakies komplikacje tylko normlanych ciezarnych. Jak komus jest zle to zawsze sobie cos znajdzie. Sorry ze Tak bardzo zalujesz tego ze bylas w ciazy. Jak ci tak zle to nie rob wiecej dzieci.Jestem tego samego zdania. Dużo jest kobiet leniwych,nic nie robią,leżą i jedzą jak świnia,wyglądają jak świnia,są zaniedbane,nie umalują się nie wyjdą do ludzi- ale to wszystko zależy od psychiki i nastawienia. Ja w ciąży przytyłam 15 kg. Jadłam bardzo dużo warzyw i owoców,ryb- na mięso akurat nie miałam ochoty,ale nadrabiałam czymś innym. Jak miałam jakieś niezdrowe zachcianki typu chipsy to kombinowałam sobie jakieś koktajle z naturalnym jogurtem,owocami. Takie panie które są na prawdę spasione niech mają później pretensje tylko i wyłącznie do siebie,że je coś tam boli,że źle się czują. Trzeba trochę ruchu-nie mówię u o dźwiganiu siatek z zakupami albo chodzeniu po centrum handlowym,ale o codziennym spacerze na świeżym powietrzu-wiadomo,że ruch to zdrowie,oczywiście są kobiety które z przyczyn naturalnych mają zle samopoczucie,czują się zmęczone,ospałe. Ale można nad tym panować. Tylko trzeba chcieć.

w dzisiejszych czasach wszystko jest nie zdrowe. Nie popadajmy jednak w paranoje…

[b]gość, 25-03-14, 13:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-14, 12:43 napisał(a):[/b]Bylam w ciazy i ciaza to nie choroba. Nie piszemy tutaj o osobach ktore maja jakies komplikacje tylko normlanych ciezarnych. Jak komus jest zle to zawsze sobie cos znajdzie. Sorry ze Tak bardzo zalujesz tego ze bylas w ciazy. Jak ci tak zle to nie rob wiecej dzieci.Jestem tego samego zdania. Dużo jest kobiet leniwych,nic nie robią,leżą i jedzą jak świnia,wyglądają jak świnia,są zaniedbane,nie umalują się nie wyjdą do ludzi- ale to wszystko zależy od psychiki i nastawienia. Ja w ciąży przytyłam 15 kg. Jadłam bardzo dużo warzyw i owoców,ryb- na mięso akurat nie miałam ochoty,ale nadrabiałam czymś innym. Jak miałam jakieś niezdrowe zachcianki typu chipsy to kombinowałam sobie jakieś koktajle z naturalnym jogurtem,owocami. Takie panie które są na prawdę spasione niech mają później pretensje tylko i wyłącznie do siebie,że je coś tam boli,że źle się czują. Trzeba trochę ruchu-nie mówię u o dźwiganiu siatek z zakupami albo chodzeniu po centrum handlowym,ale o codziennym spacerze na świeżym powietrzu-wiadomo,że ruch to zdrowie,oczywiście są kobiety które z przyczyn naturalnych mają zle samopoczucie,czują się zmęczone,ospałe. Ale można nad tym panować. Tylko trzeba chcieć.[/quote]Tu się akurat do końca nie zgodzę. Byłam w ciąży i większość miesięcy zamiast czasem radości były udręką z powodu wymiotów, codziennych i po kilka razy. Nad tym chyba nie da się zapanować? 😉 A co do kobiet,które w ciąży tyją. To nie zawsze jest kwestia obżarstwa,ale też genów. Ja np. jadłam bardzo dużo,miałam trochę zachcianek,a nie przytyłam wiele,a są kobiety które nie objadają się,a ważą więcej. Także niech pani nie wrzuca wszystkich do jednego worka. Są różni ludzie,którzy różnie przeżywają stan,jakim jest ciąża.

Bylam w ciazy i ciaza to nie choroba. Nie piszemy tutaj o osobach ktore maja jakies komplikacje tylko normlanych ciezarnych. Jak komus jest zle to zawsze sobie cos znajdzie. Sorry ze Tak bardzo zalujesz tego ze bylas w ciazy. Jak ci tak zle to nie rob wiecej dzieci.

[b]gość, 25-03-14, 07:29 napisał(a):[/b]Te sluchawki zalozyla tylko dla zdjecia… No pewnie najlepiej zamknac sie w domu w czterech scianach i jeszcze w dodatku nie pracowac. No bo ciaza to choroba oczywiscie. Wpierdalac za dwoch a jak przyjdzie porod to ryczec bo co tak ciezko ?! Bo sie nie ruszalas tylko dupe w 4 scianach trzymalas.Jakbyś dostała w ciąży hemoroidów, przepukliny na kręgosłupie, zapalenia stawów, ciągle miała nudności, przytkany przewód moczowy i ciagle chodziła zmęczona przestalabys może pisać bzdety, że ciąża to nie choroba!!!! Każdy ciąże przechodzi inaczej wiec nie oceniaj kogoś kto czuje sie naprawdę źle i nie ma siły i ochoty na jakikolwiek wysiłek.

[b]gość, 25-03-14, 12:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-14, 11:05 napisał(a):[/b]Ja w ciąży pije winko- bezalkoholowe 😉 Jedna lampka na 2-3 tyg 😛 Ale moja pani ginekolog powiedziała,że mogę wypić normalne winko,oczywiście raz na jakiś czas,raz na miesiąc żeby nie przesadzić. No i słucham sobie muzyki,śpiewam bo mam wtedy lepszy humor-a wiadomo,że humor mamusi przechodzi na malucha 🙂 Nie rozumiem takiego przesadnego panikowania.Zrozumiesz jak twoje dziecko będzie miało jakaś wadę, albo chorobe. Rozumiesz że to co ty pijesz, pije też płód? Daj niemowlakowi łyka wina skoro to nić nie szkodzi.[/quote]Piszesz bzdury. Wiadomo co za dużo to nie zdrowo! Ale zauważ, że przez całe wieki ludzie mieli duży problem z dostępem do czystej wody. I myślisz, że co pili? Piwo!!! Kobiety i dzieci zazwyczaj rozwodnione ale jednak. I co teraz po tylu latach takiego życia wszyscy powinnismy mieć okropne wady wrozwojowe! Prawda jest taka, że jak rodzi się dziecko z wadami od raz szuka się przyczyny. I zaczyna się od pytania czy Piła pani alkohol? Po twierdzącej odpowiedzi już mamy winowajcę. A dużo gorsze są ogólnie dostępne leki. Ale w kraju gdzie panujące taki alkoholizm nie można powiedzieć ludziom ” troszkę alkoholu nie zaszkodzi”. Trzeba trochę rozsądku.

“Maluszki – w okresie prenatalnym otoczone dźwiękami muzyki, której słuchała ich mama – znacznie pozytywniej reagują na jej dźwięki, kiedy już pojawią się na świecie. Muzyka słyszana w okresie prenatalnym działa uspokajająco i wyciszająco. Co ciekawe, również rodzaj słuchanej przez matkę muzyki ma niebagatelne znaczenie”.

Chyba ty masz wadę wrodzona skoro nie wiesz co to wino bezalkoholowe! Napisałam,ze ginekolog powiedziała, że można ale nie wolno przesadzać (jedna lampka wina na jakiś czas )- co nie oznacza wcale że od razu piję alkohol!!! Dbam o siebie,zdrowo się odżywiam i chodzę do jednej z najlepszych klinik prywatnych w Warszawie,mam zdrowe podejście do ciąży- nie jestem rozhisteryzowaną babą w ciąży,która leży cały dzień w domu i boi się wyjść gdziekolwiek bo wszytko jest niezdrowe,spaliny,powietrze i masę innych rzeczy. I dla waszej wiadomości nie wypiłam ani jednego łyka napoju alkoholowego,ale nie będę wam się tłumaczyć.Widzę,że już zostałam alkoholiczką i wyrodną matką 😛 Ale co się dziwić jak większość osób ( przeważnie zakompleksionych,nieobiektywnych ,znudzonym własnym życiem,chcących wzbudzić zainteresowanie swoją życiową mądrością i doświadczeniem )siedzi na tym portalu po to żeby się wyładować emocjonalnie i pojechać po kimś jak po najgorszej szmacie i nie mówię tu tylko o sobie. Zastanówcie się trochę kobitki nad swoim podejściem a nie się od razu rzucacie.

[b]gość, 25-03-14, 11:05 napisał(a):[/b]Ja w ciąży pije winko- bezalkoholowe 😉 Jedna lampka na 2-3 tyg 😛 Ale moja pani ginekolog powiedziała,że mogę wypić normalne winko,oczywiście raz na jakiś czas,raz na miesiąc żeby nie przesadzić. No i słucham sobie muzyki,śpiewam bo mam wtedy lepszy humor-a wiadomo,że humor mamusi przechodzi na malucha 🙂 Nie rozumiem takiego przesadnego panikowania.Zrozumiesz jak twoje dziecko będzie miało jakaś wadę, albo chorobe. Rozumiesz że to co ty pijesz, pije też płód? Daj niemowlakowi łyka wina skoro to nić nie szkodzi.

[b]gość, 25-03-14, 12:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-14, 12:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-03-14, 11:05 napisał(a):[/b]Ja w ciąży pije winko- bezalkoholowe 😉 Jedna lampka na 2-3 tyg 😛 Ale moja pani ginekolog powiedziała,że mogę wypić normalne winko,oczywiście raz na jakiś czas,raz na miesiąc żeby nie przesadzić. No i słucham sobie muzyki,śpiewam bo mam wtedy lepszy humor-a wiadomo,że humor mamusi przechodzi na malucha 🙂 Nie rozumiem takiego przesadnego panikowania.Zrozumiesz jak twoje dziecko będzie miało jakaś wadę, albo chorobe. Rozumiesz że to co ty pijesz, pije też płód? Daj niemowlakowi łyka wina skoro to nić nie szkodzi.[/quote]Piszesz bzdury. Wiadomo co za dużo to nie zdrowo! Ale zauważ, że przez całe wieki ludzie mieli duży problem z dostępem do czystej wody. I myślisz, że co pili? Piwo!!! Kobiety i dzieci zazwyczaj rozwodnione ale jednak. I co teraz po tylu latach takiego życia wszyscy powinnismy mieć okropne wady wrozwojowe! Prawda jest taka, że jak rodzi się dziecko z wadami od raz szuka się przyczyny. I zaczyna się od pytania czy Piła pani alkohol? Po twierdzącej odpowiedzi już mamy winowajcę. A dużo gorsze są ogólnie dostępne leki. Ale w kraju gdzie panujące taki alkoholizm nie można powiedzieć ludziom ” troszkę alkoholu nie zaszkodzi”. Trzeba trochę rozsądku.[/quote] lekarze nie tylko w PL zgodnie twierdzą , ze niewiadomo jaka ilosc alkoholu powoduje fas

u panny która dla sztucznych cycków skakała po zdrewniałym chuuju hefnera już nic nigdy nie bedzie szokowało

Te sluchawki zalozyla tylko dla zdjecia… No pewnie najlepiej zamknac sie w domu w czterech scianach i jeszcze w dodatku nie pracowac. No bo ciaza to choroba oczywiscie. Wpierdalac za dwoch a jak przyjdzie porod to ryczec bo co tak ciezko ?! Bo sie nie ruszalas tylko dupe w 4 scianach trzymalas.

Pierwszy komentarz pisala jakas totalna idiotka. Zal mi ciebie 😀

Ja w ciąży pije winko- bezalkoholowe 😉 Jedna lampka na 2-3 tyg 😛 Ale moja pani ginekolog powiedziała,że mogę wypić normalne winko,oczywiście raz na jakiś czas,raz na miesiąc żeby nie przesadzić. No i słucham sobie muzyki,śpiewam bo mam wtedy lepszy humor-a wiadomo,że humor mamusi przechodzi na malucha 🙂 Nie rozumiem takiego przesadnego panikowania.

[b]gość, 25-03-14, 06:50 napisał(a):[/b]Sama na uszy założyła słuchawki wygłuszające szkoda ze nie pomyślała o dziecku w swoim brzuchu !!!! Przecież taki plod wszystko słyszy a takie odgłosy rajdowe sa bardzo głośne.. Szkoda mi tego biednego dzieciatka ze trafiła mu sie matka nie skazona myślą…Kobieta to nie jakiś zakładnik i nawet w ciąży może robić co chce. Pogódź się z tym. Nie każda gnije w domu – niektóre mają życie.

Sama na uszy założyła słuchawki wygłuszające szkoda ze nie pomyślała o dziecku w swoim brzuchu !!!! Przecież taki plod wszystko słyszy a takie odgłosy rajdowe sa bardzo głośne.. Szkoda mi tego biednego dzieciatka ze trafiła mu sie matka nie skazona myślą…