Placido Domingo wylądował w szpitalu
Placido Domingo, jeden z największych śpiewaków operowych naszych czasów miał wystąpić w Madrycie. Zamiast na operowej scenie, pojawił się jednak na ostrym dyżurze w szpitalu.
Tenor poczuł w piersi ostry ból. Został przewieziony do szpitala, gdzie okazało się, że ma zator płucny spowodowany zakrzepicą żylną.
Lekarze twierdzą, że gwiazdor wróci do pełnego zdrowia.
Teraz musi przez trzy lub cztery tygodnie wypoczywać. Jego powrót na scenę zależy przede wszystkim od tego jak szybko wróci do dawnej formy.
Na razie odwołał wszystkie z pięciu występów.

GWIAZDOR??? To jest GENIUSZ, a nie gwiazdor pokroju jakiegoś miśka koterskiego!!!
Wiem co on czyje, 5 lat temu przechodziłam przez to samo… Ale niestety lekarze nie potrafili mi do końca pomóc… Dziś żyje tylko z jednym sprawny płucem, drugie w ogóle nie jest zaopatrywane w krew ponieważ skrzep nadal tkwi w tętnicy…
Jakby tyle nie wyl to ploca mialby cale…
piekny glos!