Czy mniej makijażu w przypadku Małgorzaty Sochy znaczy lepiej?

przejdź do komentarzy

Spójrzcie na to.

małgorzata socha małgorzata socha/© KAPiF
Ostrożnie z makijażem! Można tu przesadzić w obie strony. Jedną znamy bardzo dobrze, czyli maska, która odpadłaby w przypadku, gdy gwiazdka stojąca za Tobą w kolejce na ściance, uderzy Cię niechcący w plecy chwiejąc się w za dużych i jakże niewygodnych szpilkach.

Rzadziej zdarzają się przesady z makijażem za lekkim, ale chyba właśnie mamy to czynienia z takim przypadkiem.

Zobacz: Nigdy nie zobaczymy jej na obozie Lewandowskiej?

Małgorzata Socha jak nikt wie, co znaczy "zły makijaż". Aktorka ponoć wie, czym jest makijaż ograniczający mimikę. Takie cuda to tylko chyba uporczywa warstwa podkładu może zdziałać.

W każdym razie, czegoś w całym looku Małgorzaty z wczorajszego pokazu Bizuu brakowało. Może to była jedna warstwa tuszu do rzęs, może brak wyraźnej szminki, ale tak jakby ta twarz była za lekka jak na imprezę wieczorowego kalibru.


Czy mniej makijażu w przypadku Małgorzaty Sochy znaczy lepiej?

Czy mniej makijażu w przypadku Małgorzaty Sochy znaczy lepiej?

Czy mniej makijażu w przypadku Małgorzaty Sochy znaczy lepiej?

Czy mniej makijażu w przypadku Małgorzaty Sochy znaczy lepiej?

Czy mniej makijażu w przypadku Małgorzaty Sochy znaczy lepiej?

Czy mniej makijażu w przypadku Małgorzaty Sochy znaczy lepiej?

Czy mniej makijażu w przypadku Małgorzaty Sochy znaczy lepiej?

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!