Eva Longoria nie chciała mieć dzieci. Co sprawiło, że zmieniła zdanie?

przejdź do komentarzy

Zdecydowała się na dość późne macierzyństwo.

eva longoria eva longoria/Starstock.Newscom
Eva Longoria (42 l.) obecnie jest żoną Jose Bastona i jest to jej trzeci mąż. Mimo, że wcześniej była w poważnych związkach, nie marzyła o dzieciach. Zdanie zmieniła wtedy, gdy została macochą.

Eva Longoria jest w ciąży! Znamy płeć dziecka

Uwielbia dzieci, ale nie koncentrowała się na tym,aby je posiadać. Spotkanie z dziećmi Jose i zostanie ich macochą sprawiło, że zaczęła o tym myśleć. Teraz jest naprawdę podekscytowana tym, że jej rodzina się powiększa - podaje magazyn People.


Oprócz tego, gdy skończyła 40 lat, wiedziała, że to ostatni moment, aby zdecydować się na dziecko.

Eva Longoria jest w ciąży! Znamy płeć dziecka

Czekamy, aż maluch pojawi się na świecie!

Eva Longoria nie chciała mieć dzieci. Kiedy zmieniła zdanie?

Eva Longoria nie chciała mieć dzieci. Kiedy zmieniła zdanie?

Eva Longoria nie chciała mieć dzieci. Kiedy zmieniła zdanie?

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Wasze komentarze (48): sortuj
  • avatar kozaczek
    gość 27-12-17, 23:08 cytuj
    gość, 27-12-17, 22:52 napisał(a):
    gość, 27-12-17, 21:04 napisał(a):
    gość, 27-12-17, 21:02 napisał(a):
    Akurat nie wierzę:P i nie wiem co to ma do rzeczy

    jasne, idź zajmij się swoim gówniakiem lepiej

    o to się nie martw, a sama lepiej idź poszukać specjalistycznej pomocy bo takie negatywne emocje w związku z tym że niektórych inne rzeczy uszczęśliwiają niż ciebie świadczą o głębokich zaburzeniach

    Serio? Chyba głupia jesteś. Oczywiste, że jak czegoś nie lubię to nie będę tego lubiła i u innych. A teksty z pomocą specjalistyczną, no cóż jak nie masz co mądrego napisać. Może kup sobie słownik języka polskiego, poczytaj coś.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 27-12-17, 22:52 cytuj
    gość, 27-12-17, 21:04 napisał(a):
    gość, 27-12-17, 21:02 napisał(a):
    Akurat nie wierzę:P i nie wiem co to ma do rzeczy

    jasne, idź zajmij się swoim gówniakiem lepiej

    o to się nie martw, a sama lepiej idź poszukać specjalistycznej pomocy bo takie negatywne emocje w związku z tym że niektórych inne rzeczy uszczęśliwiają niż ciebie świadczą o głębokich zaburzeniach
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 27-12-17, 21:04 cytuj
    gość, 27-12-17, 21:02 napisał(a):
    Akurat nie wierzę:P i nie wiem co to ma do rzeczy

    jasne, idź zajmij się swoim gówniakiem lepiej
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 27-12-17, 21:02 cytuj
    Akurat nie wierzę:P i nie wiem co to ma do rzeczy
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 27-12-17, 17:55 cytuj
    gość, 27-12-17, 17:20 napisał(a):
    No to obyś nigdy nie była w ciąży, podwiązała sobie jajowody albo naprawdę dobrze się zabezpieczała zamiast kiedyś podejmować decyzję że nie urodzisz... to że sama nie chcesz mieć dzieci nie czyni czyjegoś mówienia o miłości do dziecka głupim. Jeśli nie miałaś i nigdy nie zamierzasz mieć dziecka to nigdy nie poznasz tego uczucia więc negujesz rzeczy o których nie masz pojęcia

    A ty pewnie w Boga wierzysz, chociaż nigdy go nie widziałaś.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 27-12-17, 17:20 cytuj
    No to obyś nigdy nie była w ciąży, podwiązała sobie jajowody albo naprawdę dobrze się zabezpieczała zamiast kiedyś podejmować decyzję że nie urodzisz... to że sama nie chcesz mieć dzieci nie czyni czyjegoś mówienia o miłości do dziecka głupim. Jeśli nie miałaś i nigdy nie zamierzasz mieć dziecka to nigdy nie poznasz tego uczucia więc negujesz rzeczy o których nie masz pojęcia
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 27-12-17, 13:08 cytuj
    gość, 27-12-17, 12:46 napisał(a):
    Ja mam 29 lat i 10 miesięcznego synka, nieplanowanego, na którego nie byłam gotowa w najmniejszym stopniu. I z tej perspektywy mogę powiedzieć każdemu że posiadanie swojego własnego dziecka jest cudowne i jestem niesamowicie wdzięczna że mi się to przytrafiło. Wcale nie uważam że dziecko wysysa mi energię, wręcz daje mi to energetycznego kopa że jestem jeszcze dość młoda a przeszłam przez ten największy hardkor czyli ciążę i pierwsze miesiące jego życia a teraz po skończeniu karmienia czuję nieznane dotąd poczucie odzyskanej wolności, mając przy tym źródło niekończącej się miłości! Podróżuję z moim dzieckiem gdzie chcę i zamierzam to robić przez najbliższych kilkadziesiąt lat, każdy dzień zbliża nas do jego większej i większej samodzielności. Rozumiem kobiety które boją się ciąży, płaczów i grzebania się w pieluchach, ale to wszystko to jest stan przejściowy który naprawdę bardzo szybko mija, a to uczucie które masz patrząc na tą istotkę która jest częścią ciebie i dla której jesteś najważniejszą osobą na świecie przebija to po stokroć. I mówię to ja, która po zobaczeniu dwóch kresek na teście rzewnie płakałam przez wiele godzin i sądziłam że to koniec mojego życia.

    Ja znam siebie i to byłaby dla mnie katastrofa. Na pewno bym nie urodziła tego dziecka. Nic mnie nie przekona, nawet takie głupie gadanie o tej miłości. Nie i koniec.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 27-12-17, 12:46 cytuj
    Ja mam 29 lat i 10 miesięcznego synka, nieplanowanego, na którego nie byłam gotowa w najmniejszym stopniu. I z tej perspektywy mogę powiedzieć każdemu że posiadanie swojego własnego dziecka jest cudowne i jestem niesamowicie wdzięczna że mi się to przytrafiło. Wcale nie uważam że dziecko wysysa mi energię, wręcz daje mi to energetycznego kopa że jestem jeszcze dość młoda a przeszłam przez ten największy hardkor czyli ciążę i pierwsze miesiące jego życia a teraz po skończeniu karmienia czuję nieznane dotąd poczucie odzyskanej wolności, mając przy tym źródło niekończącej się miłości! Podróżuję z moim dzieckiem gdzie chcę i zamierzam to robić przez najbliższych kilkadziesiąt lat, każdy dzień zbliża nas do jego większej i większej samodzielności. Rozumiem kobiety które boją się ciąży, płaczów i grzebania się w pieluchach, ale to wszystko to jest stan przejściowy który naprawdę bardzo szybko mija, a to uczucie które masz patrząc na tą istotkę która jest częścią ciebie i dla której jesteś najważniejszą osobą na świecie przebija to po stokroć. I mówię to ja, która po zobaczeniu dwóch kresek na teście rzewnie płakałam przez wiele godzin i sądziłam że to koniec mojego życia.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 27-12-17, 10:22 cytuj
    gość: kts, 27-12-17, 10:22 napisał(a):
    gość, 26-12-17, 18:25 napisał(a):
    gość, 26-12-17, 18:23 napisał(a):
    Mam 29 lat i nie chcę mieć dzieci, nie mam instynktu macierzyńskiego, nie byłabym dobrą matką, nigdy nie lubiłam dzieci

    Ja mam 28 i też ich nie lubię. Nie będę na siłę ich mieć bo tak wypada. Byłabym najbardziej nieszczęśliwym człowiekiem na świecie, gdybym musiała urodzić.

    A być może gdy obie dobijecie 40stki, jak Longoria, uznacie, że może jednak fajnie takowe mieć. Czas pokarze, grunt, to niczego nie robić na siłę. Na szczęście czasy społecznych nacisków na konkretny styl życia już minęły. Kobiety, mamy wybór! :)


    miało być pokaże ;D
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość: kts 27-12-17, 10:22 cytuj
    gość, 26-12-17, 18:25 napisał(a):
    gość, 26-12-17, 18:23 napisał(a):
    Mam 29 lat i nie chcę mieć dzieci, nie mam instynktu macierzyńskiego, nie byłabym dobrą matką, nigdy nie lubiłam dzieci

    Ja mam 28 i też ich nie lubię. Nie będę na siłę ich mieć bo tak wypada. Byłabym najbardziej nieszczęśliwym człowiekiem na świecie, gdybym musiała urodzić.


    A być może gdy obie dobijecie 40stki, jak Longoria, uznacie, że może jednak fajnie takowe mieć. Czas pokarze, grunt, to niczego nie robić na siłę. Na szczęście czasy społecznych nacisków na konkretny styl życia już minęły. Kobiety, mamy wybór! :)
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 27-12-17, 00:00 cytuj
    gość, 26-12-17, 23:33 napisał(a):
    Oklamujecie siebie same, jesli twierdzicie ze macie wiecej sily jako 40latki, niz jak mialyscie lat 20. Zaniki pamieci? Sama mam 29 lat i czuje roznice. Szybciej sie mecze itd. Organizm zaczyna sie starzec, takze nie pleccie bzdur.

    Proponuję zbadać tarczycę i poziom cukru.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-12-17, 23:33 cytuj
    Oklamujecie siebie same, jesli twierdzicie ze macie wiecej sily jako 40latki, niz jak mialyscie lat 20. Zaniki pamieci? Sama mam 29 lat i czuje roznice. Szybciej sie mecze itd. Organizm zaczyna sie starzec, takze nie pleccie bzdur.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-12-17, 22:11 cytuj
    Ja mam dwoje planowanych, jest młyn ale ja mam ADHD i lubię zapier**l. Jestem szczęśliwa. Moja najlepsza przyjaciółka dzieci nie ma i nie chce mieć. Żartuje że jedyne dzieci które lubi to moje dzieci. I też jest szczęśliwa. Sęk w tym, żeby nic nie robić na siłę i wiedzieć czego się chce od życia.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-12-17, 22:07 cytuj
    To jest indywidualna sprawa. Kobieta powinna naprawdę chcieć dziecka, byc gotową. Lepiej być późną, świadomą mamą niż urodzić młodo i nie sprawdzić się w tej roli, bo cierpi i kobieta i dziecko.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-12-17, 21:28 cytuj
    gość, 26-12-17, 10:57 napisał(a):
    Urodziłam dwoje dzieci: jedno w wieku 22 lat, drugie e wieku 29. Z perspektywy czasu stwierdzam, że warto mieć dzieci przed 30, maksymalnie w wieku 32-33 lat. Potem człowiek robi się wygodny, już się nie chce dryndać przy dzieciakach, chce się spokoje. Mam teraz 40 lat, znajomi wpadli z dzieckiem po 40 i po roku chowania wyglądają jak dwa stare dziadki psychicznie są jak dwa wraki. Także radzę wam-nie odkładajcie macierzyństwa "na potem".



    Twoi znajomi to żadem wyznacznik. 40 letnia kobieta powinna już rozumieć pewne rzeczy. Każdy jest inny. Są chore i słabe dzieci, otłuszczone sapiące nastolatki jak również wysportowane i silne 50 latki. Moja bratowa urodziła w wieku 39 lat i zmieniła się całkowicie. Jest teraz świetną babką pełną energii. Wszystko jej się chce. Uwielbia życie. Bez dziecka była leniwą krówką do tego nudną. Ale to nie znaczy, że każdy tak będzie miał jak ona.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-12-17, 20:37 cytuj
    gość, 26-12-17, 20:21 napisał(a):
    Hmm ja uważam, ze dzieci to sens życia a moja przyjaciółka dzieci nie ma i nie chce. Obie jestesmy po 30-stce. Jak sie spotykamy, to (poza grzecznościowym zapytaniem zjem strony) nie rozmawiamy o dzieciach. Żadna nie próbuje tej drugiej przekonywać, straszyć, namawiać - szanujemy na wzajem swoje poglądy...

    Kurde, też chcę taką przyjaciółkę. Chyba mam pecha do ludzi.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-12-17, 20:21 cytuj
    Hmm ja uważam, ze dzieci to sens życia a moja przyjaciółka dzieci nie ma i nie chce. Obie jestesmy po 30-stce. Jak sie spotykamy, to (poza grzecznościowym zapytaniem zjem strony) nie rozmawiamy o dzieciach. Żadna nie próbuje tej drugiej przekonywać, straszyć, namawiać - szanujemy na wzajem swoje poglądy...
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-12-17, 18:49 cytuj
    gość, 26-12-17, 18:44 napisał(a):
    Zgadzam się z Tobą. Prawda jest taka, że zarówno te bezdzietne jadące po matkach jak i te matki jadące po bezdzietnych muszą być w jakiś sposób niedowsrtosciowane. Inaczej zwyczajnie szanowalyby siebie nawzajem. Ludzie szczęśliwi i dowartosciowani nie pluja jadem na innych i nie wlaza innym z butami w życie. Sama mam jedno dziecko ale mam wrażenie, że niektóre matki przy porodzie pozbyły się mózgów. Do wszystkiego trzeba mieć zdrowe podejście.

    No i niestety takie zachowania z obu stron nastawiają mnie negatywnie do wszystkich kobiet, nie umiem już im zaufać i z nimi normalnie romzwiać, bo zawsze tematy schodzą na dzieci. Mam tego dość.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-12-17, 18:44 cytuj
    Zgadzam się z Tobą. Prawda jest taka, że zarówno te bezdzietne jadące po matkach jak i te matki jadące po bezdzietnych muszą być w jakiś sposób niedowsrtosciowane. Inaczej zwyczajnie szanowalyby siebie nawzajem. Ludzie szczęśliwi i dowartosciowani nie pluja jadem na innych i nie wlaza innym z butami w życie. Sama mam jedno dziecko ale mam wrażenie, że niektóre matki przy porodzie pozbyły się mózgów. Do wszystkiego trzeba mieć zdrowe podejście.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-12-17, 18:39 cytuj
    Nie róbcie z 40 czy 35 latek babć, które nie maja na nic siły :D chyba sme musicie mieć naście lat jesli 35-40 to już dla Was starość :D ludzie w tym wieku normalnie korzystają z życia, chodzą na imprezy, koncerty, podróżują a Wy mówicie o nich jak o 80 latkach kładących się do trumny
    Nie masz konta? Zarejestruj się!