Gest Wojciecha Szczęsnego po meczu ze Szwajcarią wywołał aferę

przejdź do komentarzy

Bramkarz tłumaczy, jak było.

wojciech szczęsny wojciech szczęsny/© KAPiF
Po zakończeniu meczu ze Szwajcarią radość z wejścia do ćwierćfinału rozgrywek Euro 2016 była ogromna. Równie wielkie było rozczarowania naszych przeciwników, którzy schodzili z boiska w ponurych nastrojach.

Zobacz: Nie zgadniecie ile kosztowała suknia ślubna Mariny (FOTO)

Powodów do radości nie mieli też kibice przeciwnika, którzy w czasie meczu dawali z siebie naprawdę dużo. W drugiej połowie ich doping niósł Szwajcarów na skrzydłach i niewiele brakowało, a wywalczona przez Jakuba Błaszczykowskiego bramka była naszą ostatnią radością tego dnia.

W końcu triumfowali Polacy, a szwajcarscy kibice opuszczali stadion sfrustrowani.

W tej atmosferze wydarzyło się coś, co lotem błyskawicy obiegło internet. Bohaterem akcji, uznanej szybko za wielu komentatorów za niepotrzebną, był Wojciech Szczęsny. Bramkarz przebywał w czasie meczu na ławce rezerwowych. Po ostatnim golu w rzutach karnych, który dał nam zwycięstwo, Szczęsny - razem z innymi piłkarzami - podszedł do Łukasza Fabiańskiego.

Zobacz: Wojciech Szczęsny pokazał nogę po kontuzji! Straszne! (FOTO)

Na różnych portalach pojawiły się informacje, że w pewnym momencie bramkarz miał napić się piwa i wykonać w kierunku kibiców drużyny przeciwnej gest. Nie, nie ten brzydki - Szczęsny miał po prostu unieść w górę kciuk, co uznano za prowokację i okazanie braku szacunku wobec kibiców przeciwnej drużyny.

Tymczasem na portalu eurosport.onet znajduje my takie oto wyjaśnienie całej sytuacji:

- Po meczu pobiegliśmy cieszyć się w kierunku Łukasza Fabiańskiego. Napiłem się drinka, którym we mnie rzucono. Nie chcę reklamować napoju, ale to nie był alkohol. Nie prowokowałem kibiców szwajcarskich, oni też nie zachowywali się wobec nas nie w porządku. Gdyby nie rzucali w nas pełnymi butelkami, nie miałbym się czego napić. Dali okazję, więc skorzystałem - powiedział polski bramkarz.


Wojciech Szczęsny dodał też, że stan jego zdrowia po fatalnej kontuzji w pierwszym meczu poprawił się:

- Dziś po raz pierwszy wyszedłem na boisko, ale nie mogę powiedzieć, że kontuzja mięśnia została całkowicie wyleczona. Trochę truchtam, więc chciałem pomóc Łukaszowi albo mu nie przeszkodzić.





Gest Wojciecha Szczęsnego po meczu ze Szwajcarią wywołał aferę

Gest Wojciecha Szczęsnego po meczu ze Szwajcarią wywołał aferę

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!