Kasia Warnke w rozmowie z Kozaczkiem o Botoksie i swojej roli w filmie

przejdź do komentarzy

Jak się pracuje z Patrykiem Vegą?

katarzyna warnke katarzyna warnke/KAPiF
Botoks Patryka Vegi jest w kinach zaledwie od kilku dni, a już wzbudził ogromne emocje i zdążył podzielić widownię.

Korwin-Piotrowska ZJECHAŁA Botoks: Powinien nosić tytuł "Martwica mózgu"

Z jednej strony pod adresem reżysera i ekipy posypały się gromy (negatywnie o filmie pisała między innymi Karolina Korwin-Piotrowska), z drugiej strony obraz pobił rekord frekwencji, a w jego obronie stanął znany krytyk filmowy, Tomasz Raczek.

Przed premierą filmu Kozaczek rozmawiał z Katarzyną Warnke, odtwórczynią jednej z głównych ról. Jej bohaterka jest lekarką wykonującą aborcje.

- Ja myślę, że widzowie szukają mocnych emocji, że emocje nas prowadzą, jeśli chodzi o odbiór filmu, tak tez jest w teatrze. To jest nasza komunikacja z widzem. One są potrzebne, każdy stara się je wywołać, obojętnie czy będą to emocje związane ze wzruszeniem, czy wstrząsem. Myślę, że ten film będzie wstrząsający. Ja myślę, że Patryk lubi amerykańskie kino gatunkowe, więc takie ono jest. Szuka sensacji, szuka mocnych tematów. Wszystko jest oparte na faktach, chociaż nie są to historie jednej osoby, to są zlepki różnych historii. Wiadomo, że nagromadzenie różnych sytuacji będzie większe niż przeciętnie w życiu, no ale o to też nam chodzi - powiedziała Warnke w rozmowie z Kozaczkiem.


Mówi, że tylko raz zrobiła botoks, a jej twarz PĘKA od wypełniaczy

Aktorka podkreśliła, że kino często mówi o ważnych, choć bolesnych i trudnych problemach:

- Amerykanie robią filmy o rzeczach, które są trudne. Są bardzo krytycznie wobec własnej rzeczywistości. Można to odebrać jako podwójne zakłamanie, bo ujawnia się wiele faktów, wstrząsa się publicznością, a jednocześnie takie rzeczy dzieją się nadal. Nie wyobrażam sobie, żeby Amerykanie nie zrobili filmu o Watergate, a w Polsce wciąż jest to problemem. Nie wiem, czy jesteśmy narodem, który lubi chować pod dywan, czy po prostu idealizujemy się, chcielibyśmy się widzieć w roli łagodnych owieczek czy ofiar... Myślę, że trochę więcej odwagi, jeśli chodzi o samokrytykę - powiedziała aktorka.


Kasia Warnke odniosła się też do problemów obecnych w filmie Vegi:

- W naszej służbie zdrowia od dawna nie jest dobrze. Winne jest głównie zarządzanie, które sprowadza lekarzy do roli, do której nie powinni zostać sprowadzeni, bo wtedy są różne napięcia, nadużycia, co jest absolutnie naturalne. Poza tym ten zawód ma potworne obciążenia, a kiedy są obciążenia, są też różne dziwne zachowania - podkreśliła.


Na koniec zapytaliśmy gwiazdę, jak pracowało się jej z Patrykiem Vegą:

- Z reżyserem takim jak Patryk Vega pracuje się bardzo komfortowo. Lubię działać szybko, intensywnie, lubię, kiedy się dużo ode mnie wymaga. Patryk wie, czego chce. Spędziliśmy dużo czasu dyskutując, rozmawiając na temat mojego wątku, żeby go odpolitycznić, żeby był intymny, osobisty. Patryk potrafi być wrażliwy, w momencie, kiedy są bardzo trudne sceny. To jest taki konglomerat różnych cech, które prowadzą do tego, że jest odbierany jako reżyser charyzmatyczny - podsumowała aktorka.


A Wy byliście już w kinie na Botoksie? Jakie jest Wasze zdanie na temat tego filmu?






Kasia Warnke w rozmowie z Kozaczkiem o Botoksie i swojej roli w filmie

Kasia Warnke w rozmowie z Kozaczkiem o Botoksie i swojej roli w filmie

Kasia Warnke w rozmowie z Kozaczkiem o Botoksie i swojej roli w filmie

Kasia Warnke w rozmowie z Kozaczkiem o Botoksie i swojej roli w filmie

Kasia Warnke w rozmowie z Kozaczkiem o Botoksie i swojej roli w filmie

Kasia Warnke w rozmowie z Kozaczkiem o Botoksie i swojej roli w filmie

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!