Kinga Rusin ZDRADZIŁA szczegóły rozwodu z Tomaszem Lisem!

przejdź do komentarzy

Jej "przyjaciółce" Hani również się obrywa.

kinga rusin kinga rusin/KAPiF
Kinga Rusin (46 l.) przez ostatnie dziesięć lat unikała tematu z rozwodu z Tomaszem Lisem.

Zobacz też: Kinga Rusin zgasiła Mateusza Magę na konferencji Agenta 2!

Dziennikarka cierpiała wtedy podwójnie, ponieważ oprócz straty męża, utraciła wówczas najlepszą przyjaciółkę: Hannę Smoktunowicz.

Mimo że przez ostatnie lata celebrytka nie chciała mówić o tej sprawie, to w końcu się przełamała na stronie Gala.pl.

Przechodzenie przez trudne okresy życia publicznie jest bardzo trudne, a na oczach kilkudziesięciu milionów ludzi to jest po milionkroć trudniejsze. To są takie minusy, to jest mocne obciążenie psychiczne, ale zawsze mówię, że trzeba szukać jasnych stron. Ja jestem wojującą osobą, od zawsze tak miałam, od dziecka o coś walczyłam. I też tak sobie pomyślałam, że "dlaczego nie?", skoro i tak wszyscy się przyglądają to trzeba się odrodzić. Może faktycznie dać nadzieję innym kobietom, stąd książka "Co z tym życiem?". To nie jest wywlekanie spraw prywatnych, to nie jest książka o moim rozwodzie, to jest książka o tym, jak się pozbierać. To prawda, uniknęliśmy tego i całe szczęście. Przyglądano się temu, to znaczy każdy krok był udokumentowany, oceniany, komentowany, może nie moimi słowami, ale jednak "transmitowany". Pod tym względem to było publiczne. To był chyba pierwszy publiczny rozwód dwóch popularnych osób. Wydaje mi się, że tak powinno być, aczkolwiek różnie w życiu bywa i nikogo nie oceniam. Różni ludzie mają różne problemy, ale nam jakoś się udało.


Zobacz też: Piotr Kraśko nie mógł zlekceważyć takiego zdjęcia Kingi Rusin

Na pytanie prowadzącej jak poradziła sobie z tym że były mąż związał się z najlepszą przyjaciółką, Rusin odpowiedziała:

Myślę, że jak się na mnie spojrzy, to jest to najlepszy dowód, że można to przepracować. Po prostu trzeba to przepracować w swojej głowie. Nie można odcinać się od przyjaciół, wręcz przeciwnie, ja się otoczyłam przyjaciółmi wtedy. I myślę, że te moje przyjaźnie, które się w tamtym czasie sprawdziły to są te najtrwalsze przyjaźnie, najcenniejsze, które właśnie pokazały mi, że ludzie nie dzielą się na przyjaciół i wrogów, tylko na dobrych i złych. Brzmi to banalnie, bo tak wszyscy mówią, ale za każdym razem śmiejemy się z moimi przyjaciółkami, bo tak się stało, że kobiety w naszym wieku to są teraz kobiety po przejściach. Wszystkie przyjaciółki są po jakichś przejściach. I tak sobie mówimy, że wszystko jest po coś. Każde moje doświadczenie życiowe jest po coś. Na każdym złym doświadczeniu zbudowałam lepsze. Zweryfikowałam przyjaźnie, podejście do związków, do partnerstwa. Dla mnie największa radość, największa satysfakcja jest taka, że w ciągu tych 10 lat wydaje mi się, że - nie chcę się chwalić - paru osobom naprawdę pomogłam, ale dobrym słowem, niczym więcej. Wiedziałam, co w danym momencie potrzebują, co chcą usłyszeć. - wyznała w rozmowie.


Co więcej, wspomniała ślub z Tomaszem, który do dzisiaj wywołuje u niej śmiech na twarzy:

Miałam suknię z wypożyczalni sukien ślubnych, którą wypożyczyłam dzień przed ślubem. Nikt jej nie szył. Pamiętam, że poszłam do wypożyczalni i okazało się, że nie ma mojego rozmiaru. Faktycznie byłam bardzo szczupła wtedy i pani zaproponowała, że może znajdzie taką długą suknię komunijną. Także to nie była taka typowa suknia ślubna, to była suknia do komunii. Wpadłam na pomysł, że chciałabym mieć do tego bukiet z żywych kwiatów, i koniec. To całe moje zastanawianie się nad stylizacją. Ja byłam wtedy dziewczyneczką, miałam 23 lata, to było za wcześnie. Moje córki też to mówią, że było to zdecydowanie za wcześnie. Poszłam rano do fryzjera Stanisława uczesać się, później przyszedł Sergiusz i w łazience mojej mamy bez lusterka umalował mnie. Włożyłam sukienkę komunijną i poszłam do ślubu, nie była to żadna celebra, to był skromny ślub. Bawiła się setka znajomych i przyjaciół, trochę rodziny i przyjaciół z pracy. Dużo ludzi było z telewizji, z "Wiadomości". Nasze jedyne nagranie ze ślubu zginęło, więc może to był jakiś omen.


Zobacz też: OMG! KINGA RUSIN CHYBA PRZESADZIŁA Z PUSH-UP'EM! (FOTO)

Dziennikarka mimo wszystko wyszła na prostą i jest teraz o wiele silniejszą osobą.


Kinga Rusin ZDRADZIŁA szczegóły rozwodu z Tomaszem Lisem!

Kinga Rusin ZDRADZIŁA szczegóły rozwodu z Tomaszem Lisem!

Kinga Rusin ZDRADZIŁA szczegóły rozwodu z Tomaszem Lisem!

Kinga Rusin ZDRADZIŁA szczegóły rozwodu z Tomaszem Lisem!

Kinga Rusin ZDRADZIŁA szczegóły rozwodu z Tomaszem Lisem!

Kinga Rusin ZDRADZIŁA szczegóły rozwodu z Tomaszem Lisem!

Kinga Rusin ZDRADZIŁA szczegóły rozwodu z Tomaszem Lisem!

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!