Ludzie z Tryńczy plotkują o samochodzie, w którym utonęły nastolatki

przejdź do komentarzy

I o tym, jak wyglądała ich ostatnia podróż.

tryńcza tryńcza/ www.facebook.com/strazacki/
Śmierć młodziutkich dziewczyn, które w święta utonęły wraz z dwoma mężczyznami w daewoo tico, wstrząsnęła ludźmi. Mieszkańcy Tryńczy, z której pochodziły dziewczyny, do dziś nie mogą się pogodzić z tragedią. Temat wypadku i jego przyczyn wciąż pojawia się w rozmowach.

Klasa żegna tragicznie zmarłą Anię z Tryńczy. Nagrali wzruszające wideo

Ludzie plotkują, że samochód, w którym zginęła piątka młodych ludzi, był w fatalnym stanie technicznym.

Super Express cytuje osoby, które znały ofiary. Ludzie mówią, że tico był złomem:

[Sławek] chciał je "dojeździć". To był taki trup do rajdowania po polach - opowiadają o aucie.


Prawdopodobnie mężczyzna, który prowadził samochód, urządził nim rajd po bocznych drogach - auta nie widać na monitoringu. Wskazywałoby to, że kierowca wybierał kiepskie drogi. Ta, z której autro zjechało do rzeki, była zwykłą wąską dróżką prowadzącą wzdłuż brzegu.

Znaleziono ciała dziewczyn, które zginęły w Boże Narodzenie AKTUALIZACJA

Ustalenia polciji potwierdzają, że śmierć młodych ludzi była efektem tragicznego wypadku.

- Przyczyną wypadku najprawdopodobniej była nadmierna prędkość. Niewykluczone, że także stan techniczny pojazdu - Super Express cytuje rzeczniczkę Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.


Za kilka tygodni śledczy poznają wyniki badań toksykologicznych ofiar. Dowiedzą się, czy były one trzeźwe.


Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!