Deynn i Majewski NAWRÓCILI się! Fani: wszystko pod publikę!

przejdź do komentarzy

Twierdzą, że karma wraca.

deynn deynn/ instagram.com/deynn/
Wielki powrót Deynn i Daniela Majewskiego to nie prima aprilisowy żart. Para znów próbuje zawładnąć social mediami i stosuje każdy sposób, by przykuć uwagę nowych obserwatorów.

Deynn mówi o tym, czy ma kontakt ze swoją siostrą Klaudią

Podczas live'a na Instagramie opowiedzieli na pytania internautów. Przyznali, że wytatuowali sobie krzyże, które mają symbolizować buddyjską karmę. Ślub to ich nagła decyzja, a okoliczności w których się znaleźli, sprzyjały formalnemu zalegalizowaniu związku. Stwierdzili również, że fala hejtów i skandali to znak od Boga. Wierzą, że dzięki karmie i cierpieniu, wszystko co dobre do nich wróci.

Dziś Deynn na swojego Instagrama wstawiła zdjęcie z psem. Ma on prawdopodobnie jeszcze bardziej ocieplić jej wizerunek. Pod fotografią posypały się komentarze internautów, którzy zauważyli przemianę influencerów:


- Jestem mile zaskoczona waszą zmianą, I mimo że na początku was nie lubiłam powoli się do Was przekonuje

- Bardzo się cieszę ze wróciliście i live był świetny. Widać że ta przerwa dobrze wam zrobiła.

- A ja myślę, że naprawdę się zmienili. Widać było, że wszystko na lajwie mówili szczerze i jaka pozytywna energia od nich biła.


Nie wszyscy jednak uwierzyli w wielką metamorfozę pary. Podczas live'a influencerzy twierdzili, że muszą oszczędzać, a potem przyznali, że latają biznes klasą:


- Szczerze? Nie wierzę w waszą zmianę. Ludzie tak szybko się nie zmieniają. Macie straszne parcie, żeby się odkuć co podkreślał ciągle Majewski. Wydaje mi się, że to wszystko jest robione pod publikę. Poza tym jak możecie mówić, że wiecie jak to jest dotknąć dna i biedy? Bzdura totalna.


Ojciec Majewskiego POTWIERDZIŁ ślub Daniela z Deynn!

Deynn próbowała wybrnąć z sytuacji i zaprezentowała model ekstremalnego oszczędzania przy zachowaniu luksusowych standardów życia:


- W lajwie u Daniela opowiadaliśmy o co chodzi ☺️ mieliśmy premium economy kupiona ponad miesiąc przed wylotem, a dzień przed wylotem Daniel pojechał ostatecznie dopytać na lotnisku we Wrocławiu czy Dabbie ma wszystko co powinna mieć... z ciekawości zapytał o biznes klasę bo zawsze się pytamy i z fartem się udało kupić mega tanio w porównaniu do ceny sprawdzanej miesiąc przed wylotem


A Wy wierzycie w szczerość ich intencji?






Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Wasze komentarze (19): sortuj