Osoby, które pracowały u Jaya Z i Beyonce są zbulwersowane

przejdź do komentarzy

Czym?

beyonce beyonce/© Instagram
Wydaje się, ze największą zbrodnią w świecie show biznesu jest niezostawienie napiwku w restauracji.

Sporo zamieszania było ostatnio wokół Kednall Jenner, która rzekomo nie zostawiła napiwku w jednej z nowojorskich restauracji. Kelner opublikował w sieci paragon, a modelka tłumaczyła, że zostawiła napiwek w gotówce. Sprawa do dzisiaj nie została wyjaśniona.

Teraz pora na historię z willi z Malibu należącej do pani i pana Carter.

Podobno Beyonce (36 l.) i Jay z (47 l.) wydali ostatnio wielką fetę. Zatrudnili obsługę, kucharzy, kelnerów itd. I... i nie zostawili im ani grosza napiwku! Oczywiście, zapłacili, ile trzeba, ale nic ekstra.

I teraz pytanie, czy faktycznie, jest się czym bulwersować? Zapłacili tyle, na ile się umawiali, nic ekstra.






✨Dear Evan Hansen on Broadway✨

Post udostępniony przez Beyoncé (@beyonce)



Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!