Robert Lewandowski spełnił marzenie małego Franka Trzęsowskiego

przejdź do komentarzy

"Popołudniowy trening był dla niego tak niesamowitym przeżyciem, że wytrzymał plecki i zimno..."

robert lewandowski robert lewandowski/Instagram, Facebook
Zdjęcie Roberta Lewandowskiego pochylonego nad wózkiem, na który siedzi mały chłopiec w okularach, obiegło w niedzielę cały polski internet.

Tak Anna Lewandowska cieszyła się z awansu polskiej drużyny (ZDJĘCIA)

Kim jest dziecko, któremu Lewandowski poświęcił swój czas i uwagę?

Chłopiec ma na imię Franek. Pochodzi z Kalisza. Od urodzenia zmaga się z chorobą genetyczną, na którą nie ma lekarstawa. Choroba o nazwie SMARD1 odebrała dziecku nie tylko możliwość samodzielnego poruszania się, ale i oddychania. Za Franka oddycha respirator.

Jednym z największych marzeń chłopca było poznanie Roberta Lewandowskiego. Rodzice Franka Trzęsowskiego napisali więc list do piłkarza. Lewandowski odpisał i... postanowił spełnić marzenia chłopca.

Dzięki Robertowi i zabiegom PZPN Franek nie tylko wziął udział w sobotnim treningu polskiej drużyny, ale i wyprowadził piłkarzy na ich niedzielny pojedynek z Czarnogórą.

Mama chłopca pisała na blogu:

Jak to wygląda od naszej kuchni? Ja mam tremę. Ale to taką tremę, że w zasadzie to mam wrażenie, że wszystko mi się śni. Tata Franka fruwa pięć metrów nad ziemią ze stresu. Ale nie dlatego, dlaczego myślicie. Martwimy się, żeby wszystko poszło bez zarzutu. Żeby Franiowi nie obsunęła się rączka, żeby nie odłączył się filtr, żeby nie wyłączył wózek, żeby dał radę. Tak, jak organizatorzy dbają o każdy detal widowiska, tak my staramy się zadbać, żeby ze strony Franka wszystko było bez zarzutu. A Franio? Wczoraj zaniemówił, kiedy zobaczył Roberta i potrzebował chwilę, żeby się odnaleźć. Później poszło już z górki. Francesco nie ma żadnych problemów w nawiązywaniu kontaktów, szybko więc otworzył w głowie szufladkę z napisem „piłka nożna” i już było wiadomo, że spotkanie może trwać bez końca. Popołudniowy trening był dla niego tak niesamowitym przeżyciem, że wytrzymał plecki i zimno. Na szczęście mógł zregenerować siły na czerwonej Preclowej kanapie, a po powrocie do hotelu padł i spał dwanaście godzin.

Trzymajcie za nas dzisiaj kciuki, dobrze? Za mnie i za mojego męża. Bo kiepsko będą wyglądały dwa zawały przed spotkaniem, kiedy to FRANEK I ROBERT pójdą razem na mecz!
- pisze na blogu mama Franka.

WOW! Seksowna stylizacja Anny Lewandowskiej na meczu z Czarnogórą (ZDJĘCIA)

Na Facebooku chłopca prowadzonym przez jego mamę znajdziecie dużo zdjęć i masę emocji, od których łzy same napływają do oczu.

Brawo Lewandowski. Nie tylko za te gole...












🇵🇱🇵🇱

Post udostępniony przez Robert Lewandowski (@_rl9)



Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!