Niestety, ta wersja została nagrana podczas pierwszego (i dotychczas jedynego) zaprezentowania utworu przez Timbalanda, więc słychać rozentuzjazmowany tłum.

Usłyszeli go bowiem bywalce jednego z klubów w Filadelfii, gdzie producent był DJem. Można jednak wywnioskować, w którym kierunku ta współpraca poszła, no i słychać główny rytm.

Szczerze? Ja spodziewałam się czegoś lepszego. Ale może, gdy pojawi się inna wersja, będzie można coś więcej o tym powiedzieć. Według nieoficjalnych informacji, to właśnie będzie pierwszy singiel z nowej płyty Madonny. Posłuchajcie 4 Minutes To Save The World.