Płyną wieści z sądu ws. Rynkowskiego. Nie tak to miało wyglądać
Sprawa wypadku Ryszarda Rynkowskiego ponownie wraca. Choć od zdarzenia minęło już sporo czasu, finał postępowania wciąż pozostaje nieznany. Teraz na jaw wychodzą kolejne informacje, a po drodze pojawiły się pewne komplikacje.
Niefortunny wypadek Ryszarda Rynkowskiego
Warto wspomnieć, że Ryszard Rynkowski 14 czerwca 2025 roku miał wystąpić na scenie podczas 62. Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Niestety artysta nie pojawił się na miejscu, a powodem był wypadek samochodowy, który sam spowodował.
Po zdarzeniu Rynkowski zbiegł z miejsca zdarzenia i został zatrzymany przez służby, ale już w swoim domu. Badania alkomatem wówczas wykazały, że w wydychanym powietrzu muzyk miał 1,6 promila alkoholu. Po tym został osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla zatrzymanych, a następnego dnia po wytrzeźwieniu, usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.
Zobacz więcej: Koncert Rynkowskiego nagle przerwano. Kilka godzin później fatalne wieści
Śmierć żony i powrót do sprawy wypadku
Niedługo później, a dokładnie 18 września 2025 roku w życiu artysty rozegrał się kolejny dramat, czyli nagła śmierć jego ukochanej żony. Zaledwie trzy dni po pogrzebie sprawa karna dotycząca kolizji Rynkowskiego powróciła, a akt oskarżenia został skierowany do sądu. Prokuratura Okręgowa w Toruniu potwierdziła wówczas, że zgromadzony materiał dowodowy, w tym opinia toksykologiczna i retrospektywna nie pozostawia wątpliwości co do złamania przepisów.
73-letni mieszkaniec powiatu brodnickiego usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Za kierowanie pod wpływem alkoholu grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów — poinformował sierż. szt. Paweł Dominiak w rozmowie z “Faktem”.
Zobacz więcej: Śmierć żony, przerwany koncert, a teraz TO. Wyznanie wstrząśnie fanami
Problemy z rozprawą Ryszarda Rynkowskiego
Teraz wszyscy czekają na wyznaczenie terminu rozprawy, bo jak się okazuje, pojawiły się pewne problemy w tej kwestii. W listopadzie ubiegłego roku “Fakt” dowiedział się, że termin nie został jeszcze wyznaczony.
W przedmiotowej sprawie nie wyznaczono jeszcze terminu rozprawy. Doręczono stronom odpis aktu oskarżenia, zobowiązując do złożenia ewentualnych wniosków dowodowych. Kolejne czynności będą podejmowane po upływie wyznaczonych terminów – informowała prezes sądu Małgorzata Redmerska-Górna.
Teraz “Fakt” ponownie skontaktował się z Sądem Rejonowym w Brodnicy w sprawie terminu rozprawy Ryszarda Rynkowskiego. Okazuje się, że po drodze wyszły komplikacje związane z organizacją i zmianą sędziego, dlatego wciąż nie wyznaczono dogodnej daty.
W odpowiedzi na zapytanie informuję, że w sprawie nie został wyznaczony termin rozprawy. W związku ze zmianą miejsca służbowego dotychczasowego referenta trwają czynności mające na celu podział jego referatu w tut. Sądzie, do którego należy również przedmiotowa sprawa. Czynności w sprawie będzie podejmował nowy sędzia referent, po jego wyznaczeniu – odpowiada prezes Sądu Rejonowego w Brodnicy, Małgorzaty Redmerska-Górna.
Zobacz więcej: Sylwia Peretti apeluje we wtorek nad ranem ws. Ryszarda Rynkowskiego. Nie mogła tego przemilczeć





Wypijmy za błedy. Za błedy na górze. Niech się w tym k jak nie w meczu.
U