Po 7 latach pożegnał się z widzami. Odchodzi legenda. Ujawnił szokujące kulisy
Pomimo wielu lat pracy, nadszedł czas pożegnania. Popularny dziennikarz padł ofiarą oszustwa i pożegnał się z dotychczasowym stanowiskiem, a jego fani mają złamane serca.
Kim jest Mateusz Kaniowski?
Mateusz Kaniowski od kilku lat pozostawał jedną z ikon świata freakfightów. Dziennikarz od dawna zajmował się relacjonowaniem tych kontrowersyjnych widowisk, z czasem zyskując ogromne uznanie i sympatię ze strony widzów, którzy doceniali jego profesjonalizm i merytorykę. Teraz redaktor opublikował długi film, w którym wytłumaczył swoim fanom powody decyzji, która dojrzewała w nim od dłuższego czasu.
Jak przyznał, po latach jest rozczarowany środowiskiem, w którym się obracał. Według niego spadł zarówno poziom merytoryczny show, jak i zarobki w branży. Formuła, która niegdyś biła rekordy popularności, dziś wydaje się wyczerpana. Jak stwierdził, w porównaniu do poziomu sprzed zaledwie trzech lat, zarobki spadły nawet o 90%.
Mateusz Kaniowski padł ofiarą milionowego oszustwa
Dziennikarz opowiedział także o oszustwie, którego padł ofiarą – przez partnerów biznesowych miał utracić około 1,5 miliona złotych, otrzymywał pogróżki, a sprawa trafi do sądu.
Pomimo tego, że zawsze skrupulatnie podchodziłem do umów czy ustaleń, na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że gdy w grę wchodziły duże pieniądze, prawie wszyscy ludzie, z którymi je zarabiałem, na sam koniec mnie oszukali albo próbowali mnie oszukać. I to jest też ostrzeżenie dla was, że gdy kiedyś przed wami pojawią się wielkie biznesy, uwierzcie mi, że gdy duże pieniądze wchodzą w grę, ludzie nie mają żadnych skrupułów. Jeżeli chodzi o moje niedomknięte tematy, to w tym momencie jestem stratny około półtora miliona złotych. O niektóre sprawy już się sądzę, a o inne dopiero będę. Wiem jedno, nie odpuszczę tych tematów – mówił.
Kaniowski usłyszał nawet groźby śmierci.
Doszedłem nawet do momentu, gdzie jedna z osób, aby odstraszyć mnie od walki o swoje, postanowiła grozić mi śmiercią. Nawet nie wiecie, jak bardzo chciałbym wam o tym wszystkim opowiedzieć, ale na to wszystko potrzeba czasu.
Boxdel skomentował odejście Mateusza Kaniowskiego
Boxdel, jeden z właścicieli federacji Fame MMA skomentował jego odejście.
Powodzenia na rozprawach z „zieloną federacją” i dzięki za te lata komentatorki. Będzie brakować Twojego głosu, pozdro Mati – napisał.
Pojawiły się głosy, że to jego federacja oszukała dziennikarza, jednak sam Boxdel temu zaprzeczył. Tymczasem w komentarzach pod filmikiem z wyjaśnieniami powodów odejścia widzimy prawdziwy zalew komentarzy pełnych wsparcia i żalu wynikającego z odejścia Kaniowskiego.
- Dziękujemy Tobie za te 7 lat
- Dzięki Mati, najlepszy redaktor w historii freaków, legenda
- Cieszy mnie fakt, ze freaki umierają i istnieją jeszcze ludzie z godnością. Pozdro Kaniu
- Kanu szef wywiadów
- Powodzenia w dalszym życiu Mateusz 😊




