Po 7 latach pożegnał się z widzami. Odchodzi legenda. Ujawnił szokujące kulisy

Mateusz Kaniowski, fot. Instagram Mateusz Kaniowski, fot. Instagram

Pomimo wielu lat pracy, nadszedł czas pożegnania. Popularny dziennikarz padł ofiarą oszustwa i pożegnał się z dotychczasowym stanowiskiem, a jego fani mają złamane serca.

Kim jest Mateusz Kaniowski?

Mateusz Kaniowski od kilku lat pozostawał jedną z ikon świata freakfightów. Dziennikarz od dawna zajmował się relacjonowaniem tych kontrowersyjnych widowisk, z czasem zyskując ogromne uznanie i sympatię ze strony widzów, którzy doceniali jego profesjonalizm i merytorykę. Teraz redaktor opublikował długi film, w którym wytłumaczył swoim fanom powody decyzji, która dojrzewała w nim od dłuższego czasu.

Jak przyznał, po latach jest rozczarowany środowiskiem, w którym się obracał. Według niego spadł zarówno poziom merytoryczny show, jak i zarobki w branży. Formuła, która niegdyś biła rekordy popularności, dziś wydaje się wyczerpana. Jak stwierdził, w porównaniu do poziomu sprzed zaledwie trzech lat, zarobki spadły nawet o 90%.

Zobacz więcej: Wielki skandal, diagnoza i wyrok sądu. Tak zakończyła się głośna sprawa popularnego aktora

Mateusz Kaniowski padł ofiarą milionowego oszustwa

Dziennikarz opowiedział także o oszustwie, którego padł ofiarą – przez partnerów biznesowych miał utracić około 1,5 miliona złotych, otrzymywał pogróżki, a sprawa trafi do sądu.

Pomimo tego, że zawsze skrupulatnie podchodziłem do umów czy ustaleń, na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że gdy w grę wchodziły duże pieniądze, prawie wszyscy ludzie, z którymi je zarabiałem, na sam koniec mnie oszukali albo próbowali mnie oszukać. I to jest też ostrzeżenie dla was, że gdy kiedyś przed wami pojawią się wielkie biznesy, uwierzcie mi, że gdy duże pieniądze wchodzą w grę, ludzie nie mają żadnych skrupułów. Jeżeli chodzi o moje niedomknięte tematy, to w tym momencie jestem stratny około półtora miliona złotych. O niektóre sprawy już się sądzę, a o inne dopiero będę. Wiem jedno, nie odpuszczę tych tematów – mówił.

Kaniowski usłyszał nawet groźby śmierci.

Doszedłem nawet do momentu, gdzie jedna z osób, aby odstraszyć mnie od walki o swoje, postanowiła grozić mi śmiercią. Nawet nie wiecie, jak bardzo chciałbym wam o tym wszystkim opowiedzieć, ale na to wszystko potrzeba czasu.

Zobacz więcej: Ofiary Epsteina w telewizji. Zmowa milczenia przerwana. Padły nazwiska najważniejszych ludzi tego świata

Boxdel skomentował odejście Mateusza Kaniowskiego

Boxdel, jeden z właścicieli federacji Fame MMA skomentował jego odejście.

Powodzenia na rozprawach z „zieloną federacją” i dzięki za te lata komentatorki. Będzie brakować Twojego głosu, pozdro Mati – napisał.

Pojawiły się głosy, że to jego federacja oszukała dziennikarza, jednak sam Boxdel temu zaprzeczył. Tymczasem w komentarzach pod filmikiem z wyjaśnieniami powodów odejścia widzimy prawdziwy zalew komentarzy pełnych wsparcia i żalu wynikającego z odejścia Kaniowskiego.

  • Dziękujemy Tobie za te 7 lat
  • Dzięki Mati, najlepszy redaktor w historii freaków, legenda
  • Cieszy mnie fakt, ze freaki umierają i istnieją jeszcze ludzie z godnością. Pozdro Kaniu
  • Kanu szef wywiadów
  • Powodzenia w dalszym życiu Mateusz 😊
Zobacz więcej: Julia Żugaj wydała oświadczenie o zakończeniu związku. Przykre jak zachował się jej partner
Mateusz Kaniowski, fot. Instagram
Mateusz Kaniowski, fot. Instagram
Mateusz Kaniowski, fot. Instagram
Mateusz Kaniowski, fot. Instagram
Mateusz Kaniowski, fot. Instagram
Mateusz Kaniowski, fot. Instagram
Mateusz Kaniowski, fot. Instagram
Mateusz Kaniowski, fot. Instagram
Mateusz Kaniowski, fot. Instagram
Mateusz Kaniowski, fot. Instagram
YouTube Video
 

Kacper Kulaszewski - Redaktor

Redaktor serwisu kozaczek.pl i student filologii angielskiej. Na co dzień zajmuje się również nauczaniem języka angielskiego i pochłanianiem popkultury.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze