Podano przyczynę śmierci uwielbianej aktorki. To dlatego zmarła “polska Brigitte Bardot”
Odeszła jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek polskiego kina. Halina Kowalska, znana z kultowych produkcji takich jak „Nie ma róży bez ognia”, „Nie lubię poniedziałku” czy „Alternatywy 4”. Zmarła po długiej chorobie. Teraz ujawniono szczegóły dotyczące jej ostatnich miesięcy życia.
Choroba odebrała jej pamięć i siły
Informację o śmierci aktorki przekazała Fundacja Artystów Weteranów Scen Polskich. W poruszającym wpisie podkreślono, że po „twórczym życiu i spokojnej starości” dołączyła do swojego męża, Włodzimierza Nowaka.
Z ustaleń wynika jednak, że ostatnie lata życia Haliny Kowalskiej były naznaczone ciężką chorobą. Aktorka zmagała się z demencją, która stopniowo odbierała jej kontakt z rzeczywistością. Z czasem przestała rozpoznawać bliskich i nie była świadoma tego, co się wokół niej dzieje.
Nie kontaktowała. Nie wiedziała, gdzie jest i co się z nią dzieje — relacjonują osoby, które miały z nią kontakt.
Dodatkowo, jak przekazano, chorowała również na nowotwór. Według świadków choroba wyniszczała jej organizm, przez co w ostatnim okresie była bardzo osłabiona i wychudzona.
Ostatnie chwile w Skolimowie
Halina Kowalska przez długi czas przebywała w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, gdzie była pod stałą opieką. Ostatni rok spędziła w części przeznaczonej dla najciężej chorych mieszkańców. Tuż przed śmiercią trafiła do szpitala, jednak ostatecznie wróciła do Skolimowa, gdzie zmarła w środę około godziny 13. To właśnie tam spędziła swoje ostatnie chwile.
Mimo trudnego stanu zdrowia, aktorka do końca pozostawała pod opieką i wsparciem personelu oraz osób, które ją otaczały.
„Seksbomba PRL-u” i wierna miłość na całe życie
Halina Kowalska przez lata była uznawana za jedną z najpiękniejszych kobiet polskiego kina. Nazywano ją „polską Brigitte Bardot” i „seksbombą PRL-u”. Jej uroda i ekranowa charyzma przyciągały widzów, a role w popularnych produkcjach na stałe zapisały ją w historii polskiej kultury.
W życiu prywatnym była jednak osobą niezwykle stałą w uczuciach. Już jako bardzo młoda dziewczyna poznała Włodzimierza Nowaka, z którym związała całe swoje życie. Choć byli razem przez dekady, to jednak ślub kościelny wzięli dopiero w 2021 roku w Skolimowie.
Niestety, zaledwie kilka miesięcy później jej ukochany mąż zmarł. To wydarzenie było dla aktorki ogromnym ciosem. Choć nie była sama i miała wokół siebie ludzi, strata wieloletniego partnera pogłębiła jej samotność.
Pogarszający się stan zdrowia i postępująca demencja sprawiły, że jej ostatnie lata były wyjątkowo trudne. Odeszła jako legenda polskiego kina, ale też kobieta, która do końca pozostała wierna swoim uczuciom i wspomnieniom.




