Pogrzeb Mirosława Krawczyka. Aneta Zając z synami żegna byłego teścia
21 lutego zmarł Mirosław Krawczyk, ceniony aktor teatralny i filmowy. Miał 72 lata. Jego odejście było dla wielu ogromnym zaskoczeniem. W ostatniej drodze towarzyszyli mu bliscy, przyjaciele ze sceny oraz rodzina. Wśród żałobników pojawili się m.in. syn aktora Mikołaj Krawczyk, a także jego była partnerka Aneta Zając wraz z synami. Jak informuje „Super Express”, byli partnerzy podczas ceremonii nie zamienili ze sobą ani słowa.
Skromna, poruszająca ceremonia w Gdańsku
Uroczystości pogrzebowe odbyły się w kaplicy na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku. W centralnym miejscu ustawiono czarną urnę z prochami aktora, spoczywała na konstrukcji przykrytej czarną płachtą. Obok znajdowało się jego zdjęcie w czarnej koszuli z charakterystycznym, spokojnym spojrzeniem.
Dominowały ciemne kolory i stonowana oprawa. Wieńce w kształcie serca oraz wiązanki od bliskich i przyjaciół tworzyły przejmującą, ale oszczędną w formie scenerię. Atmosfera była poważna, pełna skupienia i ciszy.
Wśród obecnych znaleźli się także przedstawiciele środowiska teatralnego m.in. Dorota Kolak, Grzegorz Gzyl oraz dyrektor Teatru Wybrzeże Adam Orzechowski. Przy miejscu pochówku pojawiły się wieńce z dedykacjami od zespołu teatru, z którym Krawczyk był związany przez lata.
Tego samego dnia na Cmentarzu Srebrzysko pochowano również Andrzeja Mizińskiego, partnera Wandy Kwietniewskiej, co nadało temu dniu dodatkowo smutny wymiar.
Bliskie relacje mimo rozstania
Choć Aneta Zając od dawna nie jest związana z Mikołajem Krawczykiem to zmarły aktor przez lata pozostawał ważną osobą w jej życiu przede wszystkim jako dziadek jej synów. Relacje dzieci z dziadkami były ciepłe i pełne bliskości, co aktorka wielokrotnie podkreślała. W dniu śmierci Mirosława Krawczyka opublikowała w mediach społecznościowych czarno-białe zdjęcie zmarłego z krótkim, ale bardzo wymownym podpisem:
Dziadek Mirek
Ten prosty gest poruszył wielu obserwatorów. W komentarzach pojawiły się słowa wsparcia i kondolencje. Widać było, że mimo rodzinnych zawirowań, pamięć i szacunek wobec zmarłego pozostały niezmienne.
Podczas ceremonii Aneta Zając skupiła się na synach. Choć nie doszło do rozmowy z Mikołajem Krawczykiem, najważniejsze tego dnia było godne pożegnanie bliskiej osoby.
Zasłużony aktor, kolega „o wielkim sercu”
Mirosław Krawczyk był ceniony zarówno na scenie, jak i przed kamerą. Występował w wielu produkcjach filmowych i serialowych, m.in. w „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł”, „Disco Polo”, „Sforze” czy „Adamie i Ewie”. Jednak to teatr był jego prawdziwym domem.
Teatr Wybrzeże pożegnał artystę poruszającym wpisem:
Z przykrością informujemy o śmierci wybitnego aktora Mirosława Krawczyka. […] Mirku, na scenie oczarowywałeś szczerością, a my zapamiętamy Cię jako kolegę o wielkim sercu
Współpracownicy wspominają go jako człowieka oddanego sztuce, pełnego pasji i autentyczności. Jego odejście 21 lutego 2026 roku było dla wielu ogromnym wstrząsem.




