Pokazała brzuch. Tak wygląda ciało Lil Masti dzień po porodzie. Odważne zdjęcie
Tydzień temu Lil Masti powitała na świecie swoje drugie dziecko. Celebrytka chętnie dzieli się z fanami momentami z pierwszych dni po porodzie i pokazuje, jak wygląda jej codzienność jako świeżo upieczonej mamy. Teraz postanowiła ujawnić, jak wyglądało jej ciało tuż po porodzie.
Lil Masti – kariera, życie prywatne
Lil Masti, a właściwie Aniela Bogusz (po mężu Woźniakowska) to popularna polska influencerka, youtuberka i zawodniczka freak fight MMA. Wcześniej znana jako kontrowersyjna SexMasterka, przeszła wielką przemianę wizerunkową, skupiając się na sporcie, a obecnie na życiu rodzinnym i roli mamy.
Prywatnie Lil Masti związana jest z Tomaszem Woźniakowskim, z którym wzięła ślub cywilny 26 października 2023 roku. Para w sierpniu tego samego roku doczekała się swojej pierwszej pociechy, córki o imieniu Aria.
Zobacz więcej: Znamy imię drugiego dziecka Lil Masti! Odważnie
Lil Masti urodziła drugie dziecko
Lil Masti we wrześniu 2025 roku, podzieliła się z fanami radosną nowiną i ogłosiła swoją drugą ciążę. Influencerka wówczas udostępniła w mediach społecznościowych zdjęcia z ciążowym brzuszkiem, pisząc: „Spełniło się nasze marzenie, nasza rodzinka powiększa się! Nie możemy się doczekać kochany maluszku”.
Później Aniela i jej ukochany poinformowali na na tle bajecznej scenerii w Dubaju, że tym razem spodziewają się chłopca. Tuż przed porodem rodzice wyprawili także huczne baby showe, na którym ogłosili, że ich synek będzie miał na imię Hektor.
7 marca Lil Masti wreszcie potwierdziła, że ich druga pociecha jest już z nimi na świecie, publikując fotki z porodu. Okazało się wówczas, że maluch przyszedł na świat 3 marca 2026 roku, czyli trochę przed terminem, a celebrytka urodziła siłami natury.
Witaj na świecie, maluszku! Spełniło się moje marzenie – urodziłam siłami natury! To było nie tylko bolesne, ale i niesamowicie piękne doświadczenie. Ból, który odczuwałam, był tak intensywny, że wydawało się, jakby moje ciało miało się rozerwać. Ale każda sekunda tej walki była tego warta! Owocem tej drogi jest cudowny, zdrowy i silny Hektor. 10 na 10 punktów w skali Apgar – to dla mnie największy powód do dumy! Co więcej, nasz mały bohater postanowił przyjść na świat trzy tygodnie przed terminem, pokazując, jak bardzo chciał być z nami. Nie możemy się doczekać, aby odkrywać świat razem z nim. Hektor, witaj w naszej rodzinie! – pisała na Instagramie Lil Masti.
Zobacz więcej: Lil Masti nadaje z porodówki. Miała lecieć do Dubaju, a tu taka niespodzianka
Lil Mati pokazała brzuch po porodzie
Teraz Lil Masti postanowiła podzielić się nagraniem, na którym pokazała „check-out formy” dzień po porodzie. Po pierwszych narodzinach dziecka również pokazywała swoją sylwetkę, jednak wtedy przeszła cesarskie cięcie. Jak sama wspomina, miała wówczas problem z wyprostowaniem się oraz z pionizacją.
Teraz po naturalnym jest rewelacja, nic mnie tu nie ciągnie, normalnie sobie chodzę. Zobaczcie, brzuszek wygląda cały czas jak ciążowy, trochę mniejszy niż był kilka dni temu (…). Natomiast on się będzie pomniejszał z każdym dniem (…). Jestem jeszcze spuchnięta, ale najważniejsze, że mam super energię i fizycznie czuje się bardzo, bardzo dobrze – mówiła na nagraniu.
W opisie Lil Masti podkreśliła, że każda z nas jest inna, dlatego ciało po porodzie oraz proces powrotu do formy mogą wyglądać u każdej kobiety inaczej. Celebrytka zaznaczyła jednak, że warto kochać swoje ciało, ponieważ jego wygląd jest dowodem na to, że dało ono życie nowej istocie.
Każda z nas jest inna i proces powrotu do formy po porodzie jest indywidualny. Kluczowe jest kochanie swojego ciała oraz dbanie o siebie, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Celebrujmy te zmiany jako dowód siły i piękna przyjścia na świat największego skarbu jakim jest mały człowiek! – pisała.
Zobacz więcej: Lil Masti urodziła! Pierwsze zdjęcia ze szpitala. Znamy płeć i niezwykłe imię maluszka





Po porodzie spadło mi 7 kilo a 15 przytyłam. Potem walczyłam z tymi nadprogramowymi kg. Cisowianka, zdrowa dieta, ruch i wszystko na zmianę… to mi pomogło wrócić do formy.