Pomogła Jackowi Rozenkowi po udarze. Gwiazda “Barw Szczęścia” natychmiast podjęła akcję
Jacek Rozenek od wielu lat pozostaje jednym z najbardziej znanych głosów polskiego dubbingu, ale kilka lat jego bliscy przeżyli dramat. W wyniku udaru aktor walczył o życie, a jego powrót do sprawności był wielką niewiadomą. Jak się jednak okazało, w ciężki chwilach mógł liczyć na wyjątkową pomoc.
Jacek Rozenek doznał udaru
Jacek Rozenek w tym roku obchodzi swoje 57. urodziny i nadal pozostaje aktywny zawodowo. Przez lata zagrał w wielu filmach, serialach i spektaklach, a jednocześnie jest jedną z największych legend w świecie polskiego dubbingu – jako Geralt w serii gier o Wiedźminie zdobył popularność na całym świecie. Choć jego życie może się wydawać pasmem sukcesów, to kilka lat temu przeżył dramat, który niemal doprowadził do końca jego wieloletniej kariery aktorskiej.
W maju 2019 roku 50-letni aktor przeszedł udar mózgu, po którym część jego ciała została sparaliżowana, a on sam stracił na pewien czas zdolność mowy i bardzo długo dochodził do siebie. Po intensywnej rehabilitacji aktor wrócił na plan serialu “Barwy szczęścia, a także zdecydował się napisać książkę “Padnij powstań – Życie po udarze”, w której opisuje swoje wyjście z choroby.
Jacek Rozenek napisał książkę o swojej chorobie
W swojej książce nie unikał intymnych, pełnych szczerości wyznań na temat udaru i powrotu do zdrowia. W tym pełnym wyzwań okresie mógł liczyć na pomoc swoich najbliższych, a także grona lekarzy i ekspertów. Bardzo ważną rolę w jego rekonwalescencji odegrała także starsza od niego o 7 lat aktorka i piosenkarka, Adrianna Biedrzyńska. Jak się bowiem okazało, kilka lat wcześniej ona również musiała mierzyć się z niezwykle groźną chorobą mózgu.
Biedrzyńska pięć lat wcześniej przeżyła usunięcie guza mózgu, a swoje doświadczenie wykorzystała do pomocy młodszemu koledze po fachu. Kilka lat temu opowiedziała o tym w rozmowie z “Faktem”.
Nie jestem bohaterką, ale myślę, że Jacek by zdechł w szpitalu. Gdy zobaczyłam, w jakim jest stanie, bo warunki tam takie złe nie były, stwierdziłam, że go trzeba jak najszybciej stamtąd zabrać do Gryfic – mówiła.
Adrianna Biedrzyńska pomogła Jackowi Rozenkowi po udarze
Aktorzy znali się dzięki wspólnej gry w “Barwach szczęścia”, a ekipa serialu bardzo pomogła aktorowi, m.in. użyczając busa i organizując kierowcę, umożliwiając mu bezpieczny transport do szpitala.
Przejechaliśmy 700 kilometrów. I przez całą drogę musiałam go poić, żeby był nawilżony. Wiedziałam, że wiozę go w odpowiednie ręce. Pomogłabym każdemu w takiej sytuacji. Tylko żeby tak było, trzeba chcieć, a Jacek chciał – wspominała w wywiadzie Biedrzyńska.
Jak wspomniała, jej własne doświadczenia bardzo pomogły Jackowi – ona również była w ciężkim stanie, a lekarza dawali jej kilka tygodni życia. Dziś oboje czują się bardzo dobrze.
Wiedziałam, że muszę mu pomóc, że to mój obowiązek. Pomyślałam: dlaczego ja dostałam szansę. Może właśnie po to, żeby komuś uratować życie – mówiła Biedrzyńska.




