Późnym wieczorem przekazano wieści o stanie zdrowia Donalda Trumpa. Świat wstrzymał oddech
Ostatnio o Donaldzie Trumpie jest głośno w kontekście konfliktu toczącego się na Bliskim Wschodzie. Teraz wydarzyło się jednak coś zupełnie niespodziewanego. Nagle gruchnęły wieści o stanie zdrowia prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Donald Trump w obliczu konfliktu na Bliskim Wschodzie
Ostatni czas to dla Donalda Trumpa okres wyjątkowej próby, determinowany przez eskalujący konflikt z Iranem na Bliskim Wschodzie. Choć zapowiadano błyskawiczne zakończenie działań zbrojnych, wojna przeciąga się już drugi miesiąc. W obliczu tej sytuacji prezydent USA wyraźnie zaostrza retorykę, co znajduje odzwierciedlenie zarówno w jego agresywnych wpisach w mediach społecznościowych, jak i w oficjalnych wystąpieniach.
Wtorek będzie Dniem Elektrowni i Dniem Mostów w jednym. Czegoś takiego jeszcze nie było. Otwórzcie tę p********ą cieśninę, wy szalone dranie, albo będziecie żyli w piekle. Zobaczycie. Chwała Allahowi – napisał Trump w mediach społecznościowych.
Podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami prezydent potwierdził, że wystosował wobec Teheranu ultimatum upływające we wtorek. Przyznał wprawdzie, że strona irańska przedłożyła nową propozycję, jednak ocenił ją jako „niewystarczającą”.
Plany USA budzą wątpliwości
Eksperci od wielu dni głowią się nad tym, czy administracja Trumpa dysponuje jakąkolwiek realną strategią zakończenia walk na Bliskim Wschodzie. Komunikaty płynące z Białego Domu są skrajnie sprzeczne: jednego dnia prezydent ogłasza upadek irańskiego reżimu i niemalże triumfuje, by chwilę później grozić Teheranowi paraliżem sektora energetycznego i domagać się odblokowania cieśniny Ormuz.
Raz wspomina o toczących się negocjacjach, by za moment kategorycznie je wykluczyć. Ten brak spójności i nieustanna zmiana narracji budzą rosnący niepokój wśród komentatorów oraz sojuszników USA.
Nagłe wieści o zdrowiu Donalda Trumpa
Sytuacja ta budzi wątpliwości nie tylko co do spójności strategii USA, ale również co do kondycji Donalda Trumpa i jego faktycznej zdolności do zakończenia tego oraz innych konfliktów, zgodnie z wcześniejszymi obietnicami. Niepokój potęgują słowa dr. Vina Gupty. Ten amerykański lekarz i ekspert ds. zdrowia publicznego podzielił się na platformie X opinią, która rzuca na tę sprawę dość ponure światło.
Chaotyczny. Nie potrafi kończyć zdań. Często zdezorientowany. Nielogiczny tok myślenia. Trudności w znajdowaniu słów. Objawy rozwijają się i stopniowo nasilają z upływem czasu. Prezydent wykazuje wszystkie oznaki demencji – twierdzi lekarz.
Redakcja Daily Beast zwróciła się do Białego Domu z prośbą o wyjaśnienia, jednak do tej pory nie otrzymała odpowiedzi. Choć administracja Trumpa wcześniej reagowała na sygnały dotyczące zdrowia prezydenta, skupiała się głównie na dolegliwościach fizycznych. W styczniu 2026 roku tłumaczono, że siniak na dłoni Donalda Trumpa to skutek uderzenia w stół oraz przyjmowania aspiryny, a marcową wysypkę na szyi kwitowano stosowaniem specjalistycznego kremu, nie podając jednak przyczyny jego użycia.
Kwestia kondycji umysłowej prezydenta pozostaje jednak tematem tabu – oficjalne komunikaty niezmiennie zapewniają o jego świetnej formie. W tym kontekście media przypominają o chorobie Alzheimera, na którą cierpiał ojciec prezydenta, Fred Trump. Sam Donald Trump ucina spekulacje, powołując się na „dobre geny” matki, która dożyła 88 lat w pełni sił.





Nuech zrobi cos dobrego dla świata i sie z nim pozegna