Pracował m.in z Karolem Nawrockim. Zmarł na oczach tłumu. Tragiczne wieści we wtorek rano
Wiadomość o śmierci cenionego artysty spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba. 50-latek nieoczekiwanie zasłabł podczas celebracji kolegi. Mimo ogromnego zaangażowania pomoc pojawiła się na miejscu za późno. Branża pogrążyła się w żałobie i wspomina osiągnięcia mężczyzny. Na koncie miał m.in.: współpracę z Karolem Nawrockim.
Śmierć na oczach tłumu
O tragicznym zdarzeniu powiadomiono w środku nocy w mediach społecznościowych. Wieloletni reporter agencji FORUM, Adam Chełstowski, w poniedziałek brał udział w spotkaniu Polskich Artystów Fotografików przy Placu Zamkowym w Warszawie. Wydarzenie zostało zorganizowane w ramach emerytalnego pożegnania jego kolegi Cezarego Sokołowskiego.
Niestety jeszcze przed rozpoczęciem świętowania doszło do tragedii. 50-letni fotograf nagle zasłabł w wyniku zatrzymania akcji serca. O szczegółach dramatycznego zdarzenia opowiedzieli jego świadkowie m.in.: Jan Wojciech Łaski. Sytuacja była bardzo dynamiczna.
W dużym mieście, jakim jest Warszawa, w samym jego sercu – na Placu Zamkowym, w galerii Związek Polskich Artystów Fotografików – podczas uroczystości pożegnalnej naszego zasłużonego kolegi Cezarego Sokołowskiego doszło do tragedii, która nie powinna się wydarzyć. Zanim otwarto pierwszą butelkę wina, jeden z nas, pięćdziesięcioletni fotoreporter Adam Chełstowski, nagle zasłabł.
Uczestnicy zdarzenia zareagowali od razu. Wezwano pogotowie, a także rozpoczęto poszukiwanie sprzętu do resuscytacji. Niestety finał był tragiczny.
Reanimacja Adama Chełstowskiego
Przyjaciele fotografa zareagowali instynktownie. Podzieleni na grupy rozpoczęli jego reanimację, wezwali karetkę, a część szukała sprzętu AED. Właśnie posiadanie defibrylatora mogło okazać się kluczowe w ratowaniu Adama Chełstowskiego. Przyjaciel zwrócił uwagę na problem, z jakim się spotkali.
Natychmiast rozpoczęliśmy reanimację i wezwaliśmy karetkę, a przeszkoleni koledzy podzielili się rolami, walcząc o jego życie, podczas gdy inni bezskutecznie szukali automatycznego defibrylatora AED w okolicy. […] Jako fotoreporterom często wydaje nam się, że to my relacjonujemy cudze dramaty, tymczasem tragedia może dotknąć każdego z nas; ogarnia mnie gniew, że w tak reprezentacyjnym miejscu nie zadbano o całodobowo dostępny defibrylator, choć za instalację AED w przestrzeni publicznej odpowiadają władze samorządowe, zarządcy obiektów oraz instytucje działające w imieniu miasta. Być może po tych słowach takie urządzenie pojawi się przed Zamkiem Królewskim, lecz szkoda, że nie pomyślano o tym wcześniej – być może dziś Adam nadal byłby z nami.
Według relacji świadków ambulans przyjechał na miejsce po około 30 minutach, jednak mimo ogromnego zaangażowania nie udało się uratować 50-latka. Branża fotograficzna pogrążyła się w żałobie. Adam Chełstowski stał za wieloma słynnymi kadrami.
Pogotowie odpowiada po relacji świadków
Zespół prasowy Wojewody mazowieckiego przekazał do mediów komunikat, w którym podaje dokładny czas oczekiwania na karetkę pogotowia. Według tego nie było to jak podają świadkowie 30 minut, a nieco ponad 7 minut.
Informujemy, że wbrew doniesieniom medialnym o późnym dotarciu pomocy, czas przyjazdu karetki wczoraj późnym popołudniem do poszkodowanego przy Placu Zamkowym w Warszawie trwał 7 minut i kilkanaście sekund (17:17-17:25) Dyspozytorzy po przyjęciu zgłoszenia niezwłocznie wysłali zespół ratownictwa medycznego na miejsce zdarzenia – przekazano w komunikacie.
50-latek współpracował z Karolem Nawrockim
Wiadomość o nieoczekiwanej śmierci pogrążyła w żałobie całą branżę, a w mediach społecznościowych nie brak pożegnalnych wpisów, które wyróżniają artystyczne dokonania fotografa. Wspomnieniami podzielili się m.in.: Jacek Słomion oraz Aleksander Majdański.
Adam miał ten niezwykły dar – często dostrzegał to, czego inni nie widzieli, i potrafił uchwycić to na zdjęciach. Przez lata pracował dla agencji FORUM Polska Agencja Fotografów. Wszyscy zapewne zetknęliśmy się z jego fotografiami – czy to w gazetach, czy w internecie. Pozostanie mi po nim kilka zdjęć, które sam mu zrobiłem oraz dziesiątki tych, które on wykonał mi. Adam był świetnym kolegą i partnerem do rozmów, nie tylko o fotografii. Mieliśmy się widzieć w Sejmie, 13 marca… – pisał działacz Fundacji Kaszuby.
W dobytku Adama Chełstowskiego znalazło się wiele znanych fotografii m.in.: ta Karola Nawrockiego podczas expose Radosława Sikorskiego w Sejmie, do którego doszło 26 lutego 2026 roku. Fotograf odszedł niespodziewanie, pozostawiając branżę w żałobie oraz rozpoczynając burzliwą dyskusję.
— Adam Chełstowski (@AdamChe111) February 26, 2026



Cha cha cha pracował z oo k? O
Brutal i. Czy testował muszę z psychiatria k. WSTYD się również gdy orzyzha AC. Imbecyla
ZaprWZm roku Gdańsk A PETKA AUTA BUSUWA KARTUSUA ORZY KOSCUEIE JEST FEFIBRUKATIR. A KIEDY NOL DLA WN Z AM NIE UZYCZYL NIEZBĘDNE Z PSYCHIATRIA KA?
🛒✌️