Przejmująca historia Elżbiety Dmoch. Była wielką gwiazdą, a później otarła się o bezdomność
Elżbieta Dmoch to jedna z najbardziej znanych polskich piosenkarek, która zdobyła sławę jako wokalistka zespołu 2 plus 1. Jej kariera jest często opisywana jako historia wielkiego sukcesu, a potem upadku kariery po zawirowaniach w życiu prywatnym. Jakiś czas temu pojawiały się informacje o niełatwej sytuacji artystki, ale obecnie mówi się, że jej życie wychodzi na prostą.
Kariera Elżbiety Dmoch
Elżbieta Dmoch to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich piosenkarek lat 70. i 80. Urodziła się 29 września 1951 roku w Warszawie. Największą popularność zdobyła jako wokalistka zespołu 2 plus 1, który współtworzyła wraz z Januszem Krukiem, dzięki czemu zrobiła wielką karierą i zdobyła popularność.
Wśród największych przebojów wykonywanych przez artystkę znalazły się piosenki takie jak: “Chodź, pomaluj mój świat”, “Windą do nieba”, czy “Wstawaj, szkoda dnia”. Utwory te do dziś są uznawane za klasykę polskiej muzyki rozrywkowej.
Zobacz więcej: Zbierają pieniądze na remont mieszkania Elżbiety Dmoch. Żyje w skrajnej biedzie
Rozstanie, śmierć byłego męża i upadek kariery
Duży wpływ na życie zawodowe Ewy Dmoch miał jej związek z Januszem Krukiem – kompozytorem i liderem grupy 2 plus 1. Z czasem jednak okazało się, że Kruk nie był wierny żonie i zdradza ją z innymi kobietami. Ich związek był burzliwy, a po rozwodzie w 1989 roku Dmoch przeszła załamanie nerwowe i depresję. Symptomy te jeszcze bardziej nasiliły się po śmierci byłego męża w 1992 roku. Wokalistka do końca liczyła na to, że ukochany do niej wróci, a kiedy zmarł, pogrążyła się w wielkiej rozpaczy.
Śmierć Kruka była dla niej ogromnym ciosem, co doprowadziło do jej całkowitego wycofania się z kariery muzycznej i przestała udzielać się zawodowo. Po kilku występach jednak znów zamknęła się w sobie, a gdy w 2006 r. zmarła jej matka, ponownie popadła w depresję i trafiła do szpitala psychiatrycznego. Następnie znalazła się w trudnej sytuacji finansowej. Do dziś pozostaje z dala od sceny i świata show-biznesu.
Zobacz więcej: Tylko u nas! Bojarska w szczerym wyznaniu o Dmoch. Była gwiazdą, a teraz coś takiego
Elżbieta Dmoch była w trudnej sytuacji
W końcu Elżbieta Dmoch zamknęła się w swoim mieszkaniu i nie korzystała z przysługujących jej tantiem, więc jej sytuacja się pogarszała, a sama odrzucała pomoc. Na szczęście wokół pojawili się dobrzy ludzie, którzy postanowili wesprzeć artystkę. Dzięki interwencji Polskiej Fundacji Muzycznej jej sytuacja bardzo się poprawiła. Prezes fundacji mocno walczył o to, aby Dmoch mogła otrzymywać pieniądze za prawa autorskie do swoich utworów.
To bardzo skomplikowane sprawy prawne i sama nie dałaby sobie rady. Ale w końcu udało się uporządkować całą dokumentację związaną z obrotem prawami wykonawczymi. Mam nadzieję, że dzięki temu pani Ela każdego roku dostanie kilka dodatkowych emerytur – mówił prezes Polskiej Fundacji Muzycznej w rozmowie z “Faktem”.
Co więcej, dzięki zbiórkom zorganizowanym przez fanów udało się także rozpocząć remont w mieszkaniu artystki i zakupiono sprzęty, które pomogły w codziennym funkcjonowaniu.
Ela musi mieć nową szafę na wymiar, bo stara się rozpadła, stara wanna zardzewiała. Chętnie też zakupimy lub przyjmiemy dla Eli w darze nowe rzeczy, w miejsce starych i rozpadających się. Potrzebujemy wersalki, 3-4 krzeseł (może z małym stołem?), marzymy o fotelu terapeutycznym z rozkładanym oparciem – bardzo by się przydał na schorowany kręgosłup Elżbiety – informował wówczas prezes fundacji.
Zobacz więcej: Przez lata nie chciała niczyjej pomocy. Tak Elżbieta Dmoch spędza święta




