Przełom w sprawie Iwony Wieczorek? Pojawili się nowi świadkowie
Zaginięcie Iwony Wieczorek od ponad 15 lat pozostaje jedną z największych i najbardziej tajemniczych spraw kryminalnych w Polsce. Choć przez długi czas śledztwo wydawało się tkwić w martwym punkcie, to ostatnie tygodnie przyniosły nowe informacje, które mogą okazać się kluczowe. Śledczy potwierdzają pojawienie się nowych świadków i zapowiadają intensyfikację działań.
Zaginięcie Iwony Wieczorek
W nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku 19-letnia Iwona bawiła się ze znajomymi w Sopocie w klubie. Wieczór zakończył się jednak sprzeczką i około trzeciej nad ranem postanowiła wrócić sama do domu w Gdańsku-Jelitkowie, wybierając pieszą drogę wzdłuż morza.
Ostatni raz kamera uchwyciła ją około godziny 4:12 w rejonie wejścia na plażę w Jelitkowie. Od tego momentu wszelki ślad po niej zaginął. Sprawa była wielokrotnie nagłaśniana w mediach, co tylko podsycało zainteresowanie opinii publicznej i rodziło kolejne pytania. Mimo upływu lat nie pojawił się jednak żaden przełomowy dowód.
W toku śledztwa pojawiały się różne hipotezy. Od nieszczęśliwego wypadku, przez porwanie, aż po zabójstwo i celowe ukrycie ciała. Żadna z teorii nie została jednak jednoznacznie potwierdzona, a nikomu nie postawiono prawomocnych zarzutów.
Zobacz więcej: „Żyłam w trójkącie z Iwoną Wieczorek”. Kobieta przerywa milczenie i ujawnia szokujące fakty
Nowe tropy i możliwe miejsce ukrycia ciała
Przez długi czas śledztwo w sprawie zaginięcia Iwona Wieczorek wydawało się, że stoi w martwym punkcie, ale pod koniec stycznia pojawiły się doniesienia o możliwym miejscu ukrycia jej ciała oraz nowych dowodach. Prok. Eryk Stasielak z krakowskiego Archiwum X zapowiedział działania w sprawie.
Jego słowa wywołały spekulacje o możliwych powiązaniach sprawy z byłym właścicielem Zatoki Sztuki, Mariuszem Turczyński, za którym wystawiono list gończy. Do tego dochodzi kolejny wątek związany z Krystianem W. „Krystek”, skazanym w grudniu 2025 r. na 15 lat więzienia. Dziennikarz śledczy Mikołaj Podolski twierdzi, że „Krystek” znał Wieczorek i spotykał się z nią w sopockich klubach przed jej zaginięciem.
Wersja Zatoki Sztuki jest jedną z wielu, która jest brana przez nas pod uwagę, ale nie łączyłbym wydania listu gończego z naszym postępowaniem. On dotyczy innej sprawy. Nie ma związku między naszymi czynnościami, a tym listem gończym. Natomiast podkreślam, że wątek Zatoki Sztuki jest wciąż brany pod uwagę, jako jeden z wielu. My nie myślimy tunelowo i nie skupiamy się na jednej wersji, tylko rozważamy wszystkie i ta wersja też jest brana pod uwagę, jak najbardziej. Natomiast nie powiem, czy jest ona mniej lub bardziej prawdopodobna, bo nie mogę tego powiedzieć – powiedział w rozmowie z “Faktem” prok. Eryk Stasielak.
Zobacz więcej: Potwierdziły się najgorsze przypuszczenia ws. Iwony Wieczorek. Prokurator wyznał wprost
Nowi świadkowie i przesłuchania ws. zaginięcia Iwony Wieczorek
Prokurator Eryk Stasielak podkreślił, że w śledztwie w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek zaczynają zgłaszać się nowi świadkowie. Pojawienie się kolejnych świadków może pomóc w sprawie, jednak jak sam podkreśla, to wymaga czasu. Nowe tropy obejmują m.in. wątek firmy sprzątającej działającej w rejonie, gdzie po raz ostatni ją widziano.
Przesłuchujemy teraz świadków w sprawie Iwony Wieczorek, także nowych świadków, którzy ostatnio się pojawili. Nasz ostatni apel o zgłaszanie się w tej sprawie przyniósł skutek. Na razie wykonujemy czynności i skupiamy się na tym, by je wykonać jak najlepiej, budujemy sobie to śledztwo, ale jaki będzie rezultat, w tym momencie nie powiem. Robimy wszystko, by tę sprawę wyjaśnić, ale na to potrzeba troszkę czasu i cierpliwości – powiedział.
Zobacz więcej: Tylko u nas! Bonda o sprawie Wieczorek. Ujawnia, co jest w aktach, a czego jeszcze nikt nie wie o sprawcy





Zabawna ta Adria matacząca, że Iwona szła do sponsora. Zmęczona, spocona, z brudnymi serami i baterią w telefonie na wykończeniu, wkurzona na Patryka. Dziewczyna w takim stanie o 4 nad ranem nic innego nie pragnie jak tylko pójść do sponsora. Ehh…
Żenujące. Prawda była na początku. Na wyciągniecie ręki. Trzeba ponownie przesłuchać wszystkich amnezyjnych mataczy – znajomych, matkę i kuzynka. Ciekawostka – kuzynek bez alibi, słynne eksplozje… okazało się, że powstało alibi. Od psychiatry…hehe.