Przełom w sprawie Iwony Wieczorek. Policja ma wiedzieć, gdzie mogą być szczątki
Od zaginięcia Iwony Wieczorek minęło już ponad 15 lat, jednak sprawa wciąż budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Jak ustalono, policjanci mają informację, gdzie znajduje się ciało zaginionej przed laty nastolatki.
Tajemnicza sprawa zniknięcia Iwony Wieczorek
Nastoletnia mieszkanka Gdańska, Iwona Wieczorek miała zaledwie 19 lat, kiedy zaginęła 17 lipca 2010. Ślad po niej zaginął kiedy wracała z jednego z sopockich klubów do swojego domu w Gdańsku. Ostatni raz widziano ją zaledwie 2 kilometry od miejsca, w którym mieszkała – jej widok zarejestrowały kamery monitoringu.
Sprawą jej zaginięcia zajmuje się obecnie tajemnicze Archiwum X, jak powszechnie nazywa się zespół do spraw przestępstw niewykrytych. O sprawie napisano kilka książek – “Co się stało z Iwoną Wieczorek?”, “Kto zabił Iwonę Wieczorek?”. W zeszłym roku ukazała się kolejna książka – “Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw” autorstwa Marty Bilskiej i Mikołaja Podolskiego.
Przełom w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek
Od tamtego czasu Iwona Wieczorek nie kontaktowała się z rodziną, a słuch po niej zaginął. Miejski monitoring ostatni raz zarejestrował ją o godzinie 04:12 tuż przy wejściu na plażę w Jelitkowie. Sprawa wstrząsnęła całą Polską, zaangażował się w nią także detektyw Krzysztof Rutkowski. W toku śledztwa przesłuchano ponad 300 świadków, z czego około 40 zostało przebadanych wariografem. Zaginionej nigdy nie odnaleziono, nie uznano jej jednak za zmarłą – do tej pory nie znaleziono jej ciała.
Droga do jej domu prowadziła przez tereny zalesione – przez 15 lat wiele się zmieniło, miejsce jej zaginięcia dziś wygląda inaczej. Teraz w mediach pojawiły się nowe, szokujące doniesienia – jak udało się nieoficjalnie ustalić, policjanci mieli poznać prawdopodobną lokalizację zwłok Iwony Wieczorek.
Doniesienia o zlokalizowaniu ciała Iwony Wieczorek
Jak nieoficjalnie ustalił jeden z reporterów “Faktu”, policjanci pracujący w stołecznym Wydziale do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw mieli zdobyć informacje o dość precyzyjnym miejscu ukrycia ciała Iwony Wieczorek. Ponadto 14 stycznia w Sopocie przy ul. Polnej policjanci w białych kombinezonach zabezpieczali ślady, a jak donosi Przemysław Nowak, czyli rzecznik Prokuratury Krajowej, policjanci mieli tam wykonywać “czynności dowodowe w śledztwie dotyczącym niewyjaśnionego zabójstwa sprzed kilkunastu lat”, dodał też, że “czynności te mają sprawdzić, czy zachodzą przesłanki do podjęcia na nowo umorzonego postępowania”.
Według ustaleń “Faktu” owe czynności mają dotyczyć właśnie zaginięcia Iwony Wieczorek. Redakcja ustaliła jednak, że ciało ma się znajdować w innym miejscu, niż to badane 14 stycznia.




Jakby sie wzieli za Patryka sprawa dawno bylaby rozwiazana
Kompromitacja glin trwa. Znajdą cokolwiek i powiedzą, że to są jej szczątki. Dramat, co się wyprawia w kraju. Dlaczego wysokie gliny i zastępcy z Gdańska wciąż nie bekli za tę sprawę? Tylko potraficie ścigać za poglądy i wpisy? A morderca jak pączek.
Czemu psy szukają kierowcy białego cinque, a nie kierowcy granatowego forda mondeo? Dlaczego psy nie chcą pójść tropem dziennikarza Szostaka, który jako 1 z 2 osób rozwiązał tę zagadkę, a rozwiązanie zabezpieczył w książkach, bo książek nie da się zabić!!