Przeżyła zdradę i pożar. Legenda polskiej sceny straciła cały majątek
Katarzyna Gärtner to jedna z najsłynniejszych polskich kompozytorek, dzięki której Polacy poznali legendarne dziś przeboje. Pomimo sławy i sukcesów, życie jej nie rozpieszczało. Kłopoty zdrowotne, śmierć ukochanego męża i pożar to tylko część spraw, z którymi się mierzyła.
Katarzyna Gärtner stoi za największymi polskimi przebojami
Katarzynę Gärtner znają wszyscy w branży muzycznej. Karierę rozpoczęła już w latach 50., grając w amatorskich zespołach jazzowych, a od początku lat 60. komponowała profesjonalnie, współpracując z największymi polskimi artystami. Jej utwory wykonywali m.in.: Maryla Rodowicz, Anna German, Halina Frąckowiak czy Czesław Niemen. To dzięki niej poznaliśmy takie ponadczasowe przeboje jak „Małgośka”, „Tańczące Eurydyki”, „Wielka woda” czy „Bądź gotowy dziś do drogi”, których jest autorką.
Napisała też muzykę do jednych z pierwszych polskich musicali i działała jako producentka muzyczna, zdobywając liczne odznaczenia, w tym Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za wkład w kulturę narodową. Jej twórczość miała ogromny wpływ na rozwój polskiej sceny muzycznej i stała się inspiracją dla kolejnych pokoleń artystów.
Niestety pomimo sławy i wielkiego uznania branży kompozytorka mierzyła się poważnymi kłopotami zdrowotnymi oraz osobistymi dramatami. Jej życie to gotowy scenariusz na film.

Życie jej nie oszczędzało. Katarzyna Gärtner straciła ukochanego oraz dom
Kompozytorka w ostatnich latach mierzyła się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Przeszła dwa udary, które znacząco wpłynęły na jej samodzielność. Wymagała rehabilitacji oraz stałej opieki. Jej stan zdrowia pogorszył się dodatkowo po trudnych przeżyciach osobistych, w tym śmierci ukochanego męża. Kazimierz Mazur, znany z takich tytułów jak “Sami swoi” i “Barwy szczęścia” zmarł w 2022 roku. To on zapewniał jej poczucie bezpieczeństwa i komfortu.
Dopóki byłam pod parasolem mojego męża, Kazimierza Mazura, znanego aktora, pomocnika w muzyce, który zajmował się moimi wszystkimi sprawami muzycznymi, wydawniczymi, to było boskie życie. Ponieważ nie miałam żadnych problemów, poza “masz zrobić płytę, masz nagrać muzykę, masz ją zrealizować dobrze, ma to iść gdzie się da, na cały świat, na Polskę, wszędzie”. Dopóki to było przy mężu, wszystko było w porządku. W momencie, kiedy go zabrakło, wydarzyła się ta dramatyczna sytuacja, która na stałe spowodowała załamanie się wszystkiego – mówiła w rozmowie z “Faktem”.
Katarzyna Gärtner żyła we własnej posiadłości w Komaszycach, która była remontowana po pożarze. Ogień zniszczył rezydencję, ale kompozytorka nie chciała z niej zrezygnować. W końcu w tym miejscu przeżyła lata z ukochanym przy boku. Pod dach przygarnęła także syna kuzynki. Nie wiedziała jeszcze wtedy, że kolejny cios kryje się za rogiem.
Katarzyna Gärtner przeżyła bolesną zdradę. Dziś żyje dzięki pomocy bliskich
Niecały rok po przygarnięciu młodego mężczyzny pod swój dach, gwiazda mierzyła się z bolesną zdradą. Została bez miejsca do życia, a także straciła część majątku. Wszystko przez podpisaną umowę o przekazaniu posiadłości w zamian za dożywotnie utrzymanie i opiekę, z której miał nie wywiązać się syn kuzynki. Katarzyna Gärtner odeszła do sanatorium, a później pomieszkiwała u znajomych.
Bezpośrednio, parę godzin po pogrzebie, pociągnięto mnie do notariusza, gdzie był gotowy akt notarialny, który ja półprzytomna podpisałam. […] Gdy się dowiedziałam, jakie następstwa ma taki akt, to już było za późno, żeby go cofnąć. Nie mogłam zostać, musiałam opuścić dom. Udałam się do sanatorium, a potem w Polskę, gdzie się dało.
Dziś 84-letnia gwiazda może liczyć na wsparcie przyjaciół. Nie rezygnuje też z działalności muzycznej. Stworzyła nowy utwór dla Sławy Przybylskiej, a także jest w kontakcie z Marylą Rodowicz. Z rodziną niestety nie udało się pogodzić.
Niestety nie, nie udało mi się dojść do porozumienia z kuzynem. Długo byłam w bardzo złym stanie po śmierci męża, było to straszne i smutne, ale pozbierałam się i jestem naprawdę wolna – wyznała.
Katarzyna Gärtner pozostaje istotną częścią polskiej branży muzycznej. Bez niej nie byłoby legendarnych utworów, które do dziś cieszą się ogromną popularnością. Kompozytorka odczuwa radość z dalszej pracy z muzyką.





To przykre, co spotkało panią Katarzynę.
Zachowanie rodziny jest karygodne.
Pani Katarzynie życzę dużo zdrowia i weny twórczej.
Tak to jest jak się przez całe życie wisi ma mężu bo jestem żona taka mała nie robię tego i tego bo ja jestem żoną. Wygodnie Oj wygodnie .
Umowa dożywocia gwarantuje mieszkanie i opiekę dla osoby przepisującej dom. Jeśli było inaczej wystarczyło iść do sądu.