Przygarnęła pieska, żeby łatwiej przetrwać żałobę

lea-michele-R1 lea-michele-R1

Śmierć ukochanego Cory’ego Monteitha była dla Lei Michele ogromnym ciosem. Dopiero od niedawna gwiazda na nowo wychodzi do ludzi, a na jej twarzy powoli i na razie nieczęsto pojawia się uśmiech.

Szczęśliwie wszystko idzie ku lepszemu, tym bardziej, ze w życiu aktorki pojawił się właśnie uroczy Pearl – rudy piesek, przypominający kształtem włochatą kulkę.

Zwierzak ma już osiem lat, a Lea postanowiła stworzyć mu właśnie nowy, lepszy dom.

Coś nam mówi, że tych dwoje szybko znajdzie wspólny język – naprawdę słodka z nich parka!

Przygarnęła pieska, żeby łatwiej przetrwać żałobę

Przygarnęła pieska, żeby łatwiej przetrwać żałobę

Przygarnęła pieska, żeby łatwiej przetrwać żałobę

 
48 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 18-10-13, 23:47 napisał(a):gość, 18-10-13, 23:02 napisał(a):Aktoreczka jednego serialu.Znana z tego,ze byla dziewczyna cpuna.Jak serial sie skonczy to o niej zapomna.Znajac zycie nagra jakas smutna piosenke z niby dedykacja do bylego,12 latki sie podnieca i zycie se ustawiNie ważne czy aktoreczka jednego serialu…..ktoś młody odszedł, nie ważne, że ćpał, ważne, że przestroga dla innych, może choć jeden potencjalny ćpun się zastanowiMoże i serialu jednego, nie mówiąc o fakcie, że pracuje na Broadway’u od dziecka. Głos ma fenomenalny, a w ilu serialach czy filmach będzie już akurat najmniej jest istotne

jaki śliczny!

Niezależnie od sposobu radzenia sobie z utratą bliskiej osoby – to co ona robi to raczej żałobą się nie nazywa

Aktoreczka jednego serialu.Znana z tego,ze byla dziewczyna cpuna.Jak serial sie skonczy to o niej zapomna.Znajac zycie nagra jakas smutna piosenke z niby dedykacja do bylego,12 latki sie podnieca i zycie se ustawi

gość, 18-10-13, 23:02 napisał(a):Aktoreczka jednego serialu.Znana z tego,ze byla dziewczyna cpuna.Jak serial sie skonczy to o niej zapomna.Znajac zycie nagra jakas smutna piosenke z niby dedykacja do bylego,12 latki sie podnieca i zycie se ustawiNie ważne czy aktoreczka jednego serialu…..ktoś młody odszedł, nie ważne, że ćpał, ważne, że przestroga dla innych, może choć jeden potencjalny ćpun się zastanowi

gość, 18-10-13, 18:21 napisał(a):gość, 18-10-13, 18:17 napisał(a):gość, 18-10-13, 18:07 napisał(a):A zdjęcie w czarnym wdzianku? Sesja do jej płyty, którą nagrywała od dłuższego czasu, było to jej ogromnym marzeniem, które z tego co była mowa, realizowała razem z Cory’m. Nie widzę w nim nic złego. Bardziej tandetne byłoby dla mnie pozowanie z miną cierpiętnicy, bo przecież wszyscy muszą wiedzieć jak jej ciężko.Mówisz o minie, którą miała na twarzy w odcinku upamiętniającym Coreya w Glee “Quarteback”.Tam to “cierpiała”.Teatralnie.Hmm, doprawdy dziwne porównanie. Odcinek pożegnalny jednego z głównych bohaterów serialu, a ewentualne sesje zdjęciowe i wywiady ‘na cierpiętnicę’ to dwie zupełnie odrębne kwestie.Odcinek widziałam. Nie jestem specjalną fanką ani serialowej Rachel ani Lei, dlatego nie podchodzę do tego z pewną nieobiektywnością fana. Jednak nie nazwałabym tego ‘cierpieniem’ teatralnym. Dla mnie to był bardzo autentyczny przekaz emocji i zrobił na mnie wrażenie. Wyobrażam sobie, że musiało ją to dużo kosztować i podziwiam, że to zrobiła. Jedni będą myśleli tak samo, a drudzy będą uważali, że to było sztuczne i wymuszone. Nie mam wpływu na to jak inni to odbierają, to już raczej kwestia osobista.

gość, 18-10-13, 16:20 napisał(a):To jest pies boo idioci!nie ma rasy boo idiotko. Boo to imię psa rasy pomeranian.

gość, 18-10-13, 16:04 napisał(a):gość, 18-10-13, 08:35 napisał(a):przeciez to jest szczeniak! te psy jak sa starsze nie sa juz takie ladne!Chyba źle widzisz.dokładnie to jest stary pies obcięty na bardzo krótko. szczeniaki szpica miniaturowego (pomeranian) są dużo mniejsze.

gość, 18-10-13, 09:03 napisał(a):piesek wygląda jak szpic albo pomeranian, tylko tak dziwnie ostrzyżonyzapewne gimbaza albo jakas glupia matka polka 🙂 szpic miniaturowy i pomeranian to jedno i to samo !!! zamiast pisac takie głupoty pierw zdobądź wiedzę bo potem więcej osób chodzi i takie pierdoły opowiada!

nie piszcie o niej !

gość, 18-10-13, 18:24 napisał(a):gość, 18-10-13, 15:04 napisał(a):gość, 18-10-13, 13:53 napisał(a):Sorry, poyłka kiecka była biała (żałobna???)…http://www.justjared.com/2013/08/03/lea-michele-bravely-steps-out-after-cory-monteith-death/http://www.popsugar.com/Lea-Michele-Steps-Out-Lunch-After-Cory-Monteith-Death-31085820Nie wyglądała na smutnągość, 18-10-13, 09:52 napisał(a):gość, 18-10-13, 09:39 napisał(a):Żałoba…Kilka dni po jego śmierci już na imprezie u koleżanki w różowej kiecce latała z uśmiechem na gębie…Rozumiem że jesteś sąsiadem tej koleżanki ? Skąd masz niby takie informacje ? Nie było na ten temat żadnego artykułu !No…”sąsiadka” miała rację.Co za brak klasy.Jakoś nie wierzę w jej żałobe.Jak nie wiesz to się nie odzywaj ! Jak zamierzasz się wypowiedzieć najpierw się dowiedz co i jak ! Corey zmarł 13 lipca bardzo późnym wieczorem w hotelu w Vancover, Lea była wtedy cały czas w Los Angeles i właśnie 14 lipca następnego dnia, na tej imprezie na której była z przyjaciółmi dowiedziała się o wszystkim ! Pisali o tym !Pisali, tak samo jak o jej braku zaangażowania w związek.Wg Amerykańskich tabloidów i gazet rozstawali się nieraz, właśnie przez jego uzależnienie od heroiny, kokainy itp. Ona później powiedziała, że niby nie wiedziała, że jest chory. Potem nagle mówiła, że pomagała mu w walce (no to wiedziała czy nie wiedziała???).No cóż, lepiej ignorować oznaki “choroby/uzależnienia” i imprezować z koleżaneczkami, a potem kinowo udawać, że go wspierała i kochała.Śmiech na sali. Taktu brak.

gość, 18-10-13, 18:17 napisał(a):Ja straciłam bardzo bliską osobę 3 lata temu i nie wyginałam się w rozkroku z psem na sofie, po to by pokazać jak świetnie sobie radzę.Tak, zaszyłam się we własnych 4 kątach i dobrze mi z tym było,zaczęłam się uśmiechać, ożywać późno po stracie.Adopcja psa i tatuaż z imieniem zmarłego to nie sposób na radzenie sobie z utratą, a jedynie pokazanie, że w młodym wieku widocznie nie wie co to żałoba…Czekam na jej sesję zdjęciowa przy nagrobku Corey’a, przy jej praciu wszystko możliweRównież straciłam bardzo mi bliską osobę. Nie uważam by zaszycie w 4 ścianach było złe, sama tak zresztą zrobiłam i bardzo długo zajęło mi dojście do – w pewnym sensie – normalności. Tak jak pisałam, każdy SAM na swój sposób przeżywa i radzi sobie z żałobą, a także uczy się iść na przód i radzić sobie z życiem bez tej osoby. I tu absolutnie nie ma nic do gadania i do licytowania się – zaszyłam się w domu, więc głębiej przeżyłam żałobę, niż ktoś, kto wolał wyjść od razu do ludzi. Jednak w trudnych chwilach po śmierci tej bliskiej osoby z każdej strony słyszałam co mam robić, jak sobie z tym wszystkim radzić, jak się zachowywać, czego mi nie wypada i nie powinnam robić. Wszyscy zachowywali się jakby połknęli wszystkie umysły, a tak naprawdę za przeproszeniem gówno wiedzieli. Dlatego nie mogłam nie napisać tego komentarza, bo uderzyło mnie jak to każdy krytykuje za białą kieckę, za uśmiech. Dopóki ktoś nie znajdzie się w sytuacji danej osoby, lepiej niech się nie wypowiada i nie ocenia.A zdjęcie z sesji nie uważam za manifest ‘patrzcie jak dobrze sobie radzę’, zresztą nigdzie tego nie napisałam. Bardziej rozpatruję to jako powrót do życia codziennego i obowiązków. Ale jak widzę opinie są na ten temat bardzo skrajne i nie będę dalej na ten temat się wypowiadać, bo niedługo przeczytam, że to ona kazała Cory’emu by się zaćpał, bo przecież dzięki rozgłosowi po jego śmierci i jej parciu się wypromuje. A to donikąd nie prowadzi.

gość, 18-10-13, 18:22 napisał(a):A to prawda, że oni już ze sobą nie byli, jak on zginął?Może dlatego nie okazuje żałobyByli chyba nawet zaręczeni, ale krążyły ploty, że się rozstała z nim jakoś przed jego śmiercią.Może to go dobiło. Aczkolwiek według strony Perez Hilton rozmawiali ze sobą na wieczórprzed tym, jak go znaleźli.

On sam jest sobie winien.Tyle.Ćpania się zachciało no i ma.

gość, 18-10-13, 18:22 napisał(a):A to prawda, że oni już ze sobą nie byli, jak on zginął?Może dlatego nie okazuje żałobyNo sęk w tym, że ponoć byli, kilka lat nawet, a ona “ponoć” nie wiedziała o jego uzależnieniu. Nie wiem sam jak to możliwe

gość, 18-10-13, 15:04 napisał(a):gość, 18-10-13, 13:53 napisał(a):Sorry, poyłka kiecka była biała (żałobna???)…http://www.justjared.com/2013/08/03/lea-michele-bravely-steps-out-after-cory-monteith-death/http://www.popsugar.com/Lea-Michele-Steps-Out-Lunch-After-Cory-Monteith-Death-31085820Nie wyglądała na smutnągość, 18-10-13, 09:52 napisał(a):gość, 18-10-13, 09:39 napisał(a):Żałoba…Kilka dni po jego śmierci już na imprezie u koleżanki w różowej kiecce latała z uśmiechem na gębie…Rozumiem że jesteś sąsiadem tej koleżanki ? Skąd masz niby takie informacje ? Nie było na ten temat żadnego artykułu !No…”sąsiadka” miała rację.Co za brak klasy.Jakoś nie wierzę w jej żałobe.Jak nie wiesz to się nie odzywaj ! Jak zamierzasz się wypowiedzieć najpierw się dowiedz co i jak ! Corey zmarł 13 lipca bardzo późnym wieczorem w hotelu w Vancover, Lea była wtedy cały czas w Los Angeles i właśnie 14 lipca następnego dnia, na tej imprezie na której była z przyjaciółmi dowiedziała się o wszystkim ! Pisali o tym !

A to prawda, że oni już ze sobą nie byli, jak on zginął?Może dlatego nie okazuje żałoby

gość, 18-10-13, 18:17 napisał(a):gość, 18-10-13, 18:07 napisał(a):A zdjęcie w czarnym wdzianku? Sesja do jej płyty, którą nagrywała od dłuższego czasu, było to jej ogromnym marzeniem, które z tego co była mowa, realizowała razem z Cory’m. Nie widzę w nim nic złego. Bardziej tandetne byłoby dla mnie pozowanie z miną cierpiętnicy, bo przecież wszyscy muszą wiedzieć jak jej ciężko.Mówisz o minie, którą miała na twarzy w odcinku upamiętniającym Coreya w Glee “Quarteback”.Tam to “cierpiała”.Teatralnie.

Ta Lea to chodzący brak taktu i klasy.Ohyda.

co sie czepiacie, majciochy sa czarne, czyli żałobe okazuje

gość, 18-10-13, 18:07 napisał(a):Przykro czytać takie komentarze. Idiotka, bo poszła na baby shower koleżanki, zamiast odmówić i siedzieć w domu, bo przecież tak wypada? A że jeszcze miała czelność się uśmiechać i założyć białą kieckę? Cóż, racja, istna tragedia i nietakt… Darujcie. Miała siedzieć w czterech kątach, zadręczać się, rozpamiętywać, chodzić tylko i wyłącznie w czerni? A może jeszcze lepiej by w ogóle z nikim się do końca życia nie wiązała, bo to przecież nie wypada. Uśmiechać się i starać się układać życie od nowa też nie, bo to przecież nie wypada! Przecież powinna zalewać się łzami i przy każdym wyjściu dźwigać ciężki krzyż, by było widać jak cierpi.A zdjęcie w czarnym wdzianku? Sesja do jej płyty, którą nagrywała od dłuższego czasu, było to jej ogromnym marzeniem, które z tego co była mowa, realizowała razem z Cory’m. Nie widzę w nim nic złego. Bardziej tandetne byłoby dla mnie pozowanie z miną cierpiętnicy, bo przecież wszyscy muszą wiedzieć jak jej ciężko.Przerażająca jest czasem ludzka mentalność. Widać mało z osób komentujących tu miało do czynienia z utratą bliskiej osoby i przeżywaniu żałoby. Wiadomo, że każdy robi to za swój sposób, a fakt jest taki, że życie płynie dalej i trzeba iść do przodu, czy jest ciężko czy nie. Ja ją podziwiam, bo dla mnie jest cholernie silną osobą. I mimo że cierpi, stara się by wrócić do normalności. Uważam że jest to podstawa godna naśladowania.Ja straciłam bardzo bliską osobę 3 lata temu i nie wyginałam się w rozkroku z psem na sofie, po to by pokazać jak świetnie sobie radzę.Tak, zaszyłam się we własnych 4 kątach i dobrze mi z tym było,zaczęłam się uśmiechać, ożywać późno po stracie.Adopcja psa i tatuaż z imieniem zmarłego to nie sposób na radzenie sobie z utratą, a jedynie pokazanie, że w młodym wieku widocznie nie wie co to żałoba…Czekam na jej sesję zdjęciowa przy nagrobku Corey’a, przy jej praciu wszystko możliwe

Przykro czytać takie komentarze. Idiotka, bo poszła na baby shower koleżanki, zamiast odmówić i siedzieć w domu, bo przecież tak wypada? A że jeszcze miała czelność się uśmiechać i założyć białą kieckę? Cóż, racja, istna tragedia i nietakt… Darujcie. Miała siedzieć w czterech kątach, zadręczać się, rozpamiętywać, chodzić tylko i wyłącznie w czerni? A może jeszcze lepiej by w ogóle z nikim się do końca życia nie wiązała, bo to przecież nie wypada. Uśmiechać się i starać się układać życie od nowa też nie, bo to przecież nie wypada! Przecież powinna zalewać się łzami i przy każdym wyjściu dźwigać ciężki krzyż, by było widać jak cierpi.A zdjęcie w czarnym wdzianku? Sesja do jej płyty, którą nagrywała od dłuższego czasu, było to jej ogromnym marzeniem, które z tego co była mowa, realizowała razem z Cory’m. Nie widzę w nim nic złego. Bardziej tandetne byłoby dla mnie pozowanie z miną cierpiętnicy, bo przecież wszyscy muszą wiedzieć jak jej ciężko.Przerażająca jest czasem ludzka mentalność. Widać mało z osób komentujących tu miało do czynienia z utratą bliskiej osoby i przeżywaniu żałoby. Wiadomo, że każdy robi to za swój sposób, a fakt jest taki, że życie płynie dalej i trzeba iść do przodu, czy jest ciężko czy nie. Ja ją podziwiam, bo dla mnie jest cholernie silną osobą. I mimo że cierpi, stara się by wrócić do normalności. Uważam że jest to podstawa godna naśladowania.

gość, 18-10-13, 13:53 napisał(a):Sorry, poyłka kiecka była biała (żałobna???)…http://www.justjared.com/2013/08/03/lea-michele-bravely-steps-out-after-cory-monteith-death/http://www.popsugar.com/Lea-Michele-Steps-Out-Lunch-After-Cory-Monteith-Death-31085820Nie wyglądała na smutnągość, 18-10-13, 09:52 napisał(a):gość, 18-10-13, 09:39 napisał(a):Żałoba…Kilka dni po jego śmierci już na imprezie u koleżanki w różowej kiecce latała z uśmiechem na gębie…Rozumiem że jesteś sąsiadem tej koleżanki ? Skąd masz niby takie informacje ? Nie było na ten temat żadnego artykułu !No…”sąsiadka” miała rację.Co za brak klasy.Jakoś nie wierzę w jej żałobe.

gość, 18-10-13, 16:38 napisał(a):gość, 18-10-13, 15:02 napisał(a):gość, 18-10-13, 13:58 napisał(a):Żałoba w rozkroku…co za idiotkaZgadzam się. Nie jestem jakąś moherową dewotką, ale zniesmaczyło mnie to zdjęcie. Ale cóż, dla niektórych ludzi nawet żałoba po bliskiej osobie jest dobrą okazją, by wrzucić do sieci zdjęcie krocza…A właśnie jesteś moherową dewotką, bo nakazywanie komuś, jak ma opłakiwać swych bliskich do tego się właśnie sprowadza.Ciekawe przezywanie żałoby!W majtkach, szpilach i wyzywajacej pozie! Wszystko oczywiście wrzucone do netu by był lans! A pies nie tam żaden brzydki kundel ze schroniska, tylko rasowiec, uroczy, malutki by można go było na rąsi nosić, jak wszystkie wielkie celebrytki.

Chce wam zrecenzować usługę Lokalizator. Postanowiłam jej użyć ponieważ czułam, że mój mąż coś przede mną ukrywa. Znalazłam stronę http://goo.gl/ED22TI i postanowiłam wypróbować. Skutek? Mój mąż przesiadywał całe dnie u swojej kochanki. Nie miał nic na swoją obrone gdy wygarnęłam mu to w twarz.Wniosek: Program przydatny. Jeśli martwimy się o swoją dziewczynę, chłopaka, żonę, syna lub córke to jak najbardziej polecam.Pozdrawiam.

gość, 18-10-13, 13:58 napisał(a):Żałoba w rozkroku…co za idiotkaDokładnie…laska nie ma ani klasy, ani talentu.Widziałem gdzieś sesje zdjęciową aktorek z Glee w podobnych pozach.Nas**** w głowach mają

gość, 18-10-13, 15:02 napisał(a):gość, 18-10-13, 13:58 napisał(a):Żałoba w rozkroku…co za idiotkaZgadzam się. Nie jestem jakąś moherową dewotką, ale zniesmaczyło mnie to zdjęcie. Ale cóż, dla niektórych ludzi nawet żałoba po bliskiej osobie jest dobrą okazją, by wrzucić do sieci zdjęcie krocza…A właśnie jesteś moherową dewotką, bo nakazywanie komuś, jak ma opłakiwać swych bliskich do tego się właśnie sprowadza.

gość, 18-10-13, 08:35 napisał(a):przeciez to jest szczeniak! te psy jak sa starsze nie sa juz takie ladne!Chyba źle widzisz.

To jest pies boo idioci!

gość, 18-10-13, 13:58 napisał(a):Żałoba w rozkroku…co za idiotkaZgadzam się. Nie jestem jakąś moherową dewotką, ale zniesmaczyło mnie to zdjęcie. Ale cóż, dla niektórych ludzi nawet żałoba po bliskiej osobie jest dobrą okazją, by wrzucić do sieci zdjęcie krocza…

Żałoba w rozkroku…co za idiotka

Ma już kota. Kot nie mógł dać jej radości? Chyba się znudził. Plus, że to pies chyba ze schroniska albo domu tymczasowego, ale na 8 lat, jak piszecie, to to on nie wygląda.

Sorry, poyłka kiecka była biała (żałobna???)…http://www.justjared.com/2013/08/03/lea-michele-bravely-steps-out-after-cory-monteith-death/http://www.popsugar.com/Lea-Michele-Steps-Out-Lunch-After-Cory-Monteith-Death-31085820Nie wyglądała na smutnągość, 18-10-13, 09:52 napisał(a):gość, 18-10-13, 09:39 napisał(a):Żałoba…Kilka dni po jego śmierci już na imprezie u koleżanki w różowej kiecce latała z uśmiechem na gębie…Rozumiem że jesteś sąsiadem tej koleżanki ? Skąd masz niby takie informacje ? Nie było na ten temat żadnego artykułu !

Kota przygarnęła kilka lat temu, jak zaczęto kręcić pierwszy sezon glee.

Potrzebuje psa, żeby przetrwać żałobę, czy żeby lepiej wyjść na fotce?Jej rozkraczona poza mówi wiele…

Lepszy pies niż narkoman.

ale ona jest wstrętna i fałszywa

Ten piesiu wygląda jak maskotka:) słodziak!!!

gość, 18-10-13, 09:39 napisał(a):Żałoba…Kilka dni po jego śmierci już na imprezie u koleżanki w różowej kiecce latała z uśmiechem na gębie…To ciekawe ! Możesz podać nazwę tej imprezy ?

Żałoba…Kilka dni po jego śmierci już na imprezie u koleżanki w różowej kiecce latała z uśmiechem na gębie…

gość, 18-10-13, 09:39 napisał(a):Żałoba…Kilka dni po jego śmierci już na imprezie u koleżanki w różowej kiecce latała z uśmiechem na gębie…Rozumiem że jesteś sąsiadem tej koleżanki ? Skąd masz niby takie informacje ? Nie było na ten temat żadnego artykułu !

ale fajne zwierzaki!!! kotek i piesek sa przecudni!

śliczny 🙂

ten piesek wygląda jak szczeniak, w zyciu bym nie powiedziała, że ma 8 lat

przeciez to jest szczeniak! te psy jak sa starsze nie sa juz takie ladne!

ten piesek jest dorosly, tylko ma przyciete futerko, ktos kto go obcinal wie co robi, bo wyglada przeslodko!

piesek wygląda jak szpic albo pomeranian, tylko tak dziwnie ostrzyżony

Kotek sliczny.