Przygnębiona Longoria bez makijażu. Kiepsko znosi ostatnie dni ciąży! (ZDJĘCIA)

640x352-3-kopia-14-R1 640x352-3-kopia-14-R1

Eva Longoria (43 l.) ma przed sobą ostatnie dni ciąży. Aktorka spodziewa się pierwszego dziecka, ale chodzą plotki, że będą to bliźniaki. Niestety nie znamy szczegółów, ponieważ Eva niewiele mówi na temat płci dziecka.

Ciężarna Longoria w BIELIŹNIE świętuje swój pierwszy Dzień Matki

Mimo wszystko aktorka na ostatnich zdjęciach promienieje. Niedawno wyprawiła huczne baby shower, później pokazała się na gali Global Gift Foundation w Los Angeles, jednak rzeczywistość nie jest taka kolorowa.

Aktorka widziana była 17 maja w Beverly Hills, podczas wizyty u kosmetyczki. Wyglądała na naprawdę zmęczoną i… smutną. Przygnębiona aktorka źle znosi ostatni dni ciąży?

Eva Longoria z OGROMNYM brzuchem na ściance PRAWIE urodziła!

Longoria była na wizycie zrobić sobie manicure i pedicure oraz masaż szyi. W czarnych legginach i czapce z napisem Hause Wife prezentowała się dobrze, jednak twarz bez makijażu i uśmiechu wyglądała kiepsko.

Miejmy nadzieję, że szybko wróci do formy!

Więcej zdjęć TU.

Przygnębiona Longoria bez makijażu. Kiepsko znosi ostatnie dni ciąży!
   
9 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ma się szczerzyć do aparatu?

Hause Wife? może Housewife?a co jest na czapce? Wystarczy przepisać ze zdjęcia…

Ostatnie dni są naprawdę ciężkie,,jak można łazić za kobietą i robić jej zdjęcia,,,paparaccy to ch**je

ona jest juz przed 50 wiec nie jest jej latwo,ostatni miesiac jest okropny,parcie na pecherz,ciezar,bolacy kregoslup,opuchniete nogi dajcie jej spokoj

Nie każda kobieta znosi ciążę tak jak pokazują w tv,w gazetach itp….ciąża,poród,połóg nie mają tylko samych superlatyw

O czym jest ten tekst – że piękna kobieta może mieć gorszy dzień??? Debile, darujcie sobie!!!

Przecież ma rodzić w czerwcu, więc jakie ostatnie dni?

Fajnie, że jej się udało, większość kobiet po 40-stce ma za słabe komórki, a wygląda ok.

a jak ma wygladac w ciazy. przeciez ostatnie miesiac to jakis koszmar. ciaza w ogole to nie sielanka. temu glupolowi, ktory wymyslil haslo “ciaza to nie choroba” powinno sie przywiazac ogramna dynie do brzucha, kazac sie najesc nieprawdopodobna iloscia jedzenia, najlepiej czyms wzdymajacym (poczuje wtedy ciezar i rozpychanie w srodku), kazac z ta dynia przebiec kilka kilometrow, zeby poczul jak wyglada permanentna zadyszka i brak powietrza w ciazy, zalozyc gumki na kostki i nadgarstki az spuchna rece, nie pozwolic spac przez kilka dni, niech poczuje jak to jest jak sie ledwo mysli. a i jeszcze podzwigac ciezkie rzeczy az do rwacego bulu w kregoslupie. no i teraz, jak poczuje jakies 10% dolegliwosci ciazowych powiedziec mu, ej stary wez sie ogarnij, to nie choroba! idz na fitnes, odkurz, zrób pranie, a w ogole to najlepiej do roboty!