Przyjaciel opublikował zdjęcie Van Der Beeka, zrobione kilka minut przed ostatnim pożegnaniem
W minioną środę świat obiegła wiadomość, która poruszyła miliony widzów na całym świecie. James Van Der Beek, aktor znany przede wszystkim z roli Dawsona Leery’ego w kultowym serialu „Jezioro marzeń”, zmarł w wieku 48 lat. Artysta pozostawił żonę Kimberly oraz sześcioro dzieci. W ostatnich latach zmagał się z ciężką chorobą, o której otwarcie mówił swoim fanom.
Publiczna walka z chorobą
James Van Der Beek o swojej diagnozie poinformował publicznie w listopadzie 2024 roku. W szczerym oświadczeniu wyznał, że choruje na raka jelita grubego w trzecim stadium. Jak przyznał, pierwszą diagnozę usłyszał już rok wcześniej, jednak przez długi czas walczył w ciszy skupiając się na leczeniu i rodzinie.
Aktor stopniowo wycofał się z życia publicznego. Rzadziej pojawiał się na wydarzeniach branżowych, ograniczył występy medialne i koncentrował się przede wszystkim na zdrowiu oraz bliskich. Mimo to nie odciął się od swoich fanów. Regularnie publikował w mediach społecznościowych wpisy, w których informował o przebiegu leczenia i dziękował za wsparcie.
Jego otwartość w mówieniu o chorobie była dla wielu inspiracją. Nie ukrywał trudnych momentów, ale jednocześnie podkreślał, jak ogromne znaczenie ma dla niego rodzina i wiara w poprawę. W ostatnich miesiącach jego aktywność była jednak coraz bardziej ograniczona, co wzbudzało niepokój wśród obserwatorów.
Wzruszające słowa przyjaciela
Od kilku dni bliscy aktora publikują w mediach społecznościowych poruszające wspomnienia. Jednym z nich podzielił się Alfonso Ribeiro, wieloletni przyjaciel Jamesa i ojciec chrzestny jego siedmioletniej córki Gwendolyn. Ribeiro zdradził, że był przy Jamesie Van Der Beeku tuż przed jego odejściem. Na Instagramie zamieścił zdjęcie, które zostało wykonane przez Kimberly Van Der Beek zaledwie kilka minut przed ostatnim pożegnaniem.
Zdjęcie to zrobiła Kimberly zaledwie kilka minut przed ostatnim pożegnaniem. Ostatnią rzeczą, którą udało mi się zrobić, było sprawienie, by się jeszcze raz zaśmiał. Już bardzo za nim tęsknię — napisał.
Słowa przyjaciela pokazują, że mimo ciężkiej choroby James do końca zachował swój charakterystyczny uśmiech i pogodę ducha. Dla wielu fanów był symbolem wrażliwości i autentyczności, czyli cech, które przyniosły mu popularność jeszcze w czasach „Jeziora marzeń”.
Rodzina była dla niego najważniejsza
Alfonso Ribeiro ujawnił, że miał okazję być przy Jamesie Van Der Beeku tuż przed jego odejściem. W emocjonalnym wpisie opublikowanym na Instagramie podzielił się fotografią, która została wykonana przez żonę aktora, Kimberly zaledwie kilka minut przed ich ostatnim pożegnaniem. Przyjaciel gwiazdora nie ukrywał wzruszenia, opisując te chwile jako niezwykle osobiste i bolesne.
Słowa Ribeiro pokazują, jak silna była ich więź. Mimo dramatycznych okoliczności ostatnie chwile miały w sobie ciepło i bliskość, a uśmiech, o którym wspomniał aktor stał się symbolicznym pożegnaniem z przyjacielem.



