Przykre wieści nt. legendarnej prezenterki TVP. “Płakać się chce”
Przez lata była symbolem elegancji i spokoju w polskiej telewizji. Jej głos dawał widzom poczucie bezpieczeństwa, a obecność na ekranie budziła zaufanie. Dziś, w dniu 90. urodzin, Edyta Wojtczak przyznaje, że zamiast świętowania towarzyszy jej cisza i samotność.
Ikona Telewizji Polskiej, którą znał cały kraj
Edyta Wojtczak przez lata była symbolem Telewizji Polskiej. Jej obecność na ekranie budziła zaufanie, a profesjonalizm i nienaganna prezencja sprawiły, że widzowie postrzegali ją jako jedną z najbardziej wiarygodnych postaci medialnych tamtych lat. Była twarzą telewizji publicznej w czasach, gdy prezenterzy stanowili autorytet i punkt odniesienia dla milionów Polaków.
W 1996 roku, po długiej i intensywnej karierze, zdecydowała się zakończyć współpracę z TVP. Niedługo później pojawiła się jeszcze w TVN, gdzie prowadziła autorski program “Między kuchnią a salonem”.
Ten etap trwał jednak krótko. Już w 1998 roku Wojtczak podjęła decyzję o definitywnym odejściu z mediów. Ostatni raz widzowie zobaczyli ją na ekranie w 2005 roku, w reklamie banku.
Od tamtej pory konsekwentnie unika medialnego rozgłosu. Wybrała życie z dala od kamer, reflektorów i publicznych ocen.
Edyta Wojtczak zniknęła z ekranów i wybrała ciszę
Dziś Edyta Wojtczak mieszka na warszawskiej Saskiej Kępie. Jak sama przyznaje, ceni spokój i prywatność, które pozwalają jej funkcjonować we własnym rytmie. Codzienność wypełniają spacery i książki, to one stały się jej największym towarzystwem i formą ucieczki od samotności.
Nie oznacza to jednak, że ostatnie lata były pozbawione trudnych momentów. Prezenterka przeszła operację kolana, która wymagała od niej dużej dyscypliny i determinacji w powrocie do sprawności. Mimo tego stara się zachować samodzielność i pogodę ducha.
Jednocześnie nie ukrywa, że najbardziej dotkliwa jest dla niej utrata bliskich osób. Przyjaciele, którzy przez lata stanowili jej najbliższe otoczenie, odeszli.
Samotność po latach sukcesów
W środę 28 stycznia Edyta Wojtczak obchodzi 90. urodziny. Dla wielu to symboliczny jubileusz i okazja do rodzinnych spotkań. Dla niej, jak przyznaje, nie ma w tym dniu radości.
Nie mam planów. To bez sensu. Ile razy można obchodzić urodziny? Moi dobrzy i wspaniali znajomi odeszli już niestety z tego świata. Jestem sama jak palec- powiedziała w rozmowie z “Faktem”.
Prezenterka nie ukrywa, że świadomość odchodzenia kolejnych osób z jej pokolenia jest dla niej wyjątkowo bolesna.
Czasami włączam telewizor i słyszę, że ktoś odchodzi, i prawie mi się płakać chce. Już nikogo nie ma. Zostałam tylko ja i książki- wyznała.
Edyta Wojtczak nie ma dzieci
W rozmowie wróciła także temat życia prywatnego. Wojtczak w 1966 roku poślubiła Jana Szymańskiego, jednak małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Na początku lat 80. jej mąż wyjechał do Stanów Zjednoczonych, a ona została sama w Polsce. Para nie doczekała się dzieci. Czy dziś żałuje, że nie założyła rodziny?
Prawdopodobnie, gdybym miała dzieci, moje życie wyglądałoby inaczej. Widzę taką trochę pustkę, ale co zrobić? Takie jest życie – przyznaje bez pretensji, lecz z wyraźnym smutkiem.
Mimo trudnych emocji Edyta Wojtczak nie traci całkowicie pogody ducha. Przyznaje, że ogromną radość sprawia jej, gdy nawet po latach ktoś rozpozna ją na ulicy, zatrzyma się i przywita. To dla niej dowód, że w pamięci widzów wciąż pozostaje kimś ważnym.






Wszystkie moje włosy key zniknęły. Były w czasie nie wmi dla pani Edyty. Chamy 🙂↔️ Krzeszna. Wakacje z e odbiciu ci inne yle
Kariera kariera….
to była prawdziwa twarz telewizji, klasa, delikatnosć, kobiecość… a nie ta cwana mamuska jeszcze cwańszej torbickiej
Jest Pani bardzo sympatyczną osobą ,życzę pogody ducha Pani Edyto,dużo zdrowia i samodzielności ❤️ pozdrawiam panią bardzo serdecznie
Fajna kobietta. Inni T
To ż mają zły dzyeń .
k!!!!!!!!!!!!!! i
Dużo zdrowii i smiecbhia, którym przebywa z ka a pani obraz zaś a widz w! Głowa do góry?