Remont domu Rozenek to był koszmar. W końcu ujawniła szczegóły
Małgorzata Rozenek-Majdan od kilkunastu lat funkcjonuje na najwyższych obrotach, m.in. sprawdza się jako prezenterka, założycielka własnej marki, a także influencerka. Jej kalendarz nie ma praktycznie wolnych miejsc na przyjęcie innych zobowiązań. Do tego wszystkiego doszła przeprowadzka do wymarzonej willi, której remont był prawdziwą próbą cierpliwości.
Rozenek podsumowuje intensywne miesiące
W rozmowie z portalem Plejada Rozenek nie kryła, że w 2024 rok był dla niej szczególnie wyjątkowy, zarówno zawodowo jak i prywatnie. Przez wiele miesięcy łączyła pracę z obowiązkami z rozwijaniem własnych marek oraz remontem domu. Jak wyznała w rozmowie:
To jest rok, w którym wprowadziliśmy się do wymarzonego domu, stworzyliśmy dwa duże projekty telewizyjne, wydałam książkę. To jest rok, który udało się przejść bez burz w życiu prywatnym w spokoju i zdrowiu. Wydarzyło się tak wiele pozytywnych rzeczy, że chyba muszę wykorzystać ten czas świąteczny do tego, żeby usiąść i zacząć to doceniać – przyznała.
Wielki remont domu Rozenek
Zapytana o budowę i wykańczanie domu bez wahania sięgnęła po porównanie do popularnej rolki z internetu. Wspomniała twórcę, który w żartobliwy, ale bardzo celny sposób pokazuje, jak wygląda związek w trakcie remontu.
Znasz Piotra Latałę? To jest taki twórca social mediowy. Chłopak, który jest komikiem i który swoim spostrzeżeniem i obserwacją rzeczywistości zachwyca i śmieszy coraz większą grupę ludzi. Tam jest taka rolka dotycząca pary, która jest w trakcie remontu. No to jesteśmy my. Przyrzekam, dokładnie z taką intensywnością to wyglądało – dodała.
Reporter zapytał wprost, czy w czasie prac „latały talerze”. Prezenterka nie udawała, że było cukierkowo.
Wszystko latało. Po prostu wszystko. Im głośniej było z mojej strony, tym ciszej było z drugiej strony, ale to była taka głośna cisza. Ja jestem perfekcjonistką. To w życiu codziennym jest trudne, ale jeszcze do zniesienia. Ale przy remoncie staje się naprawdę nie do zniesienia nawet dla mnie. Więc wyobraź sobie, co myśmy tam przeżywali – skwitowała rozbawiona.

