Rob Kardashian pokazał, ile teraz waży

rob-kardashian-g-R1 rob-kardashian-g-R1

Kilkanaście miesięcy temu Rob Kardashian (29 l.) zniknął z pola widzenia paparazzi i plotkarskich mediów. Zaszył się w domu i zaczął… tyć.

Zobacz: Zastanawiająca reakcja Kendall Jenner i Khloe Kardashian na oświadczyny brata

Syn Kris Jenner obżerał się skutecznie – w najgorszym momencie jego waga wskazywała ponad 130 kg.

Dzięki wsparciu narzeczonej Kardashian zmienił dietę i rzucił się w wir treningów. Dzięki wytrwałości i rygorowi, który narzuciła mu również Blac Chyna (27 l.), Robert schudł już prawie 20 kilogramów.

Celebryta wrzucił na Snapchata filmik, na którym widać jego wagę. Brat Kim Kardashian waży teraz nieco ponad 112 kilo. Robert zapewnia, że to dopiero półmetek walki o ładną sylwetkę. Kardashianowi marzy się waga sporo poniżej setki.

Już wygląda lepiej, a u boku trzymającej go w ryzach i motywującej partnerki na pewno uda mu się zrealizować plan.

Zobacz też: 5 NAJLEPSZYCH OWOCÓW NA ODCHUDZANIE

Rob Kardashian pokazał, ile teraz waży

Rob Kardashian pokazał, ile teraz waży

Rob Kardashian pokazał, ile teraz waży

Rob Kardashian pokazał, ile teraz waży

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

48 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ty co nic nie pojmujesz! Obyś szkarado zdechla,przez to dopierdalanie innym.Życzy PIĘKNA

Nie dość że jesteś brzydka to jeszcze bez mózgu

a ta chyna to kto niby? Wygląda jak sklapcialy ziemniak a bierze sie za trenowanie innych

[b]gość, 09-04-16, 08:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 21:51 napisał(a):[/b]nie rozumiem dlaczego ludzie z taką łatwością oceniają innych. Już widzę jak osoba np. z głęboką depresją myśli o robieniu na drutach, pójściu na boks, czy nawet (!) pójściu do psychiatry. Różni są ludzie, różne zaburzenia. Wydaje mi się, że epizod objadania się ze stresu to za mało, żeby ferować wyrokami na prawo i lewo. Bez obrazy.Acha. Czyli osoba z gleboka depresja nic innego poza obzeraniem sie nie moze robic? Wez sie ogarnij[/quote]Właśnie o to mi chodziło. Powierzchowność, krytykanctwo i ignorancja aż bije.

[b]gość, 08-04-16, 21:51 napisał(a):[/b]nie rozumiem dlaczego ludzie z taką łatwością oceniają innych. Już widzę jak osoba np. z głęboką depresją myśli o robieniu na drutach, pójściu na boks, czy nawet (!) pójściu do psychiatry. Różni są ludzie, różne zaburzenia. Wydaje mi się, że epizod objadania się ze stresu to za mało, żeby ferować wyrokami na prawo i lewo. Bez obrazy.Acha. Czyli osoba z gleboka depresja nic innego poza obzeraniem sie nie moze robic? Wez sie ogarnij

ja przepraszam ale co ona w nim widzi?! oblllech

[b]gość, 08-04-16, 21:51 napisał(a):[/b]nie rozumiem dlaczego ludzie z taką łatwością oceniają innych. Już widzę jak osoba np. z głęboką depresją myśli o robieniu na drutach, pójściu na boks, czy nawet (!) pójściu do psychiatry. Różni są ludzie, różne zaburzenia. Wydaje mi się, że epizod objadania się ze stresu to za mało, żeby ferować wyrokami na prawo i lewo. Bez obrazy.A pbnizony nastroj wsrod 50% ludzkosci to dla mnie przesada. Bez obrazy.

nie rozumiem dlaczego ludzie z taką łatwością oceniają innych. Już widzę jak osoba np. z głęboką depresją myśli o robieniu na drutach, pójściu na boks, czy nawet (!) pójściu do psychiatry. Różni są ludzie, różne zaburzenia. Wydaje mi się, że epizod objadania się ze stresu to za mało, żeby ferować wyrokami na prawo i lewo. Bez obrazy.

[b]gość, 08-04-16, 21:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 11:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 00:28 napisał(a):[/b]nigdy nie pojmę jak można się tak obżerać , żeby przytyć po 10-20 kilo, co dopiero wiecej. Wydaje mi się to totalnie nierealne, musiałbym chyba siedziec i jeść bez przerwy chyba, ja jak przytyje 1-2kg to po prostu przez tydzien jem lżej i odstawiam słodycze, jak można się tak zaniedbaćJak bylam mlodsza tez tak myslalam patrzac na te wszystkie osoby w gazetach typu Pani taka a taka schudla 15kg, Pani taka a taka 20kg, a potem przyszedl mega stres na studiach, potem stres w pracy, choroby, wiek, do tego problemy osobiste, depresja, tesknota za krajem, rodzina i znajomymi (mieszkam za granica) i nie wiedziec kiedy przez 4 lata przytylam ponad 25kg… i przez to ze to sie nie dzieje z dnia na dzien, tylko stopniowo nie zauwazasz tego az tak bardzo (szczegolnie ze np nie mialam kasy ani czasu na zakupy i duzo ciuchow kupowalam przez internet nie majac duzego lustra w domu, wiec kupujesz, przymierzasz i czujesz sie ok wiec spoko pomimo ze w sumie do konca nie wiesz jak wygladasz)… i kiedy w koncu patrzysz na siebie w jakims lustrze w sklepie lub na swoje zdjecia z jakiejsc uroczystosci rodzinnej typu wesele kuzynki (jak w moim przypadku) to dopiero chce ci sie wyc i zdajesz sobie sprawe co sie stalo… wazne wtedy zeby sie wziac za siebie a nie popasc w depresje… ja juz schudlam 15kg w ponad pol roku, niestety troche powoli ale trudno, kolejne 10-15kg przede mna ale jestem zmotywowana i dzialam…takze jak widzisz nie jest tak trudno przytyc, bo takie nadwagi nie dzieja sie przez noc…[/quote]Powodzenia w zrzucaniu dalszej wagi ;))

[b]gość, 08-04-16, 15:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 15:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 08:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 00:28 napisał(a):[/b]nigdy nie pojmę jak można się tak obżerać , żeby przytyć po 10-20 kilo, co dopiero wiecej. Wydaje mi się to totalnie nierealne, musiałbym chyba siedziec i jeść bez przerwy chyba, ja jak przytyje 1-2kg to po prostu przez tydzien jem lżej i odstawiam słodycze, jak można się tak zaniedbaćchoroby psychiczne, depresja, zaburzenia odżywiania – teraz pojmij .[/quote]Fajnie jest to tłumaczyć chorobami i stresem. Dla mnie ti jednak zwyczajne niedbalstwo. Ok jeśli w trakcie choroby tyjesz np. przez hormony albo inne rzeczy na które nie masz wpływu,ale jednak zajadanie stresu czy depresji jest nienormalne,bo przecież jeśli ktoś dba o siebie to sorry,ale jak można nie zauważyć,że utyło się kilkadziesiąt kg (tak jak ta z dolu napisała)?? Jak mam problemy to idę po pomoc do specjalisty,a nie do lodówki[/quote]Obyś nigdy nie musiała weryfikować tej pewności siebie[/quote]No jasne, probuj komus podciac skrzydla i upierac sie, ze obzeranie sie jest czyms, nad czym nie mozna zapanowac. Sama mam epizody kuedy to robilam ze stresu ale zdaje sobie sprawe z tego, ze byla to moja wina. Rownie dobrze moglam pojsc pobiegac, moglam pojsc na zajecia z jogi albo podziergac na drutach przy Szopenie. Moglam pojsc na boks albo pojezdzic rowerem zeby sie wyzyc. Albo pojsc do psychiatry po leki uspokajajace. Opcji jest sporo, nie trzeba sie utuczyc jak swinia. Jak zobaczylam na wadze 80 kg (przytylam 15) to od razu sie wzielam za siebie. Nie wiem jak ktos kto widzi wiecej dalej moze zrec.

adipex

[b]gość, 08-04-16, 15:48 napisał(a):[/b]Miałam i nadal mam depresję i uwierz… Wiedziałam ile tyję, nie wchodziłam na wagę, ale widziałam się w lustrze, nienawidziłam się jeszcze bardziej, bo zajadałam stres, nie chciałam wychodzić, bo było mi źle i czułam się źle ze sobą. W ciągu pół roku przytyłam prawie 8 kg. Z osoby ćwiczącej 5 razy w tyg. na siłowni zamieniłam się w zmęczonego “pulpeta”. Dopiero kiedy pomaga Ci psychiatra, psycholog i rodzina możesz zacząć walczyć, bo samemu jest na prawdę ciężko. Nie życzę bycia w depresji, zwłaszcza, że tej choroby prawie nigdy nie daje się 100% wyleczyć i bardzo często powraca.A mnie juz dobijaja ci wszyscy ludzie chorzy na depresje, ktorzy wiecznie sie nad soba uzalaja. Troche wdziecznosci powinniscie sie nauczyc to byscie na depresje i inne chorobska nie cierpieli. Zauwazylam, ze na depresje choruja glownie ci, ktorzy nie ciesza sie z tego co maja, a za to wszystko chca, wiecznie im cos nie pasuje, wiecznie im malo, maja sie za pepki swiata ktorym odbija jam im cos nie wyjdzie,ciagle chca lepiej i wiecej i nie potrafia czasem z pokora czegos przyjac na klate tylko wiecznie sie nad soba rozczulaja. W garsc sie wez a nie zresz jak swinia i wszystko zwalasz na wszystko inne, ale nie na siebie. Zarlas bo chcialas a nie bo depresje mialas. I zeby nie bylo, ja w pol roku kiedys przytylam 20 kg bo zajadalam smutki i porazki na kazdym kroku ALE wiem, ze to byla moja wina i ze nie musialam tego robic. Do tego pilam duzo alkoholu zeby sie odprezyc wiec moglo byc niewesolo. Ale wiem, ze to byla moja wina a nie moich problemow czy innych ludzi. Ale ty masz wymowke wiec wszystko gra 🙂

[b]gość, 08-04-16, 19:30 napisał(a):[/b]adipexChuja pomaga.

Dwa swiniaki sie dobraly 😀

[b]gość, 08-04-16, 11:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 00:28 napisał(a):[/b]nigdy nie pojmę jak można się tak obżerać , żeby przytyć po 10-20 kilo, co dopiero wiecej. Wydaje mi się to totalnie nierealne, musiałbym chyba siedziec i jeść bez przerwy chyba, ja jak przytyje 1-2kg to po prostu przez tydzien jem lżej i odstawiam słodycze, jak można się tak zaniedbaćJak bylam mlodsza tez tak myslalam patrzac na te wszystkie osoby w gazetach typu Pani taka a taka schudla 15kg, Pani taka a taka 20kg, a potem przyszedl mega stres na studiach, potem stres w pracy, choroby, wiek, do tego problemy osobiste, depresja, tesknota za krajem, rodzina i znajomymi (mieszkam za granica) i nie wiedziec kiedy przez 4 lata przytylam ponad 25kg… i przez to ze to sie nie dzieje z dnia na dzien, tylko stopniowo nie zauwazasz tego az tak bardzo (szczegolnie ze np nie mialam kasy ani czasu na zakupy i duzo ciuchow kupowalam przez internet nie majac duzego lustra w domu, wiec kupujesz, przymierzasz i czujesz sie ok wiec spoko pomimo ze w sumie do konca nie wiesz jak wygladasz)… i kiedy w koncu patrzysz na siebie w jakims lustrze w sklepie lub na swoje zdjecia z jakiejsc uroczystosci rodzinnej typu wesele kuzynki (jak w moim przypadku) to dopiero chce ci sie wyc i zdajesz sobie sprawe co sie stalo… wazne wtedy zeby sie wziac za siebie a nie popasc w depresje… ja juz schudlam 15kg w ponad pol roku, niestety troche powoli ale trudno, kolejne 10-15kg przede mna ale jestem zmotywowana i dzialam…takze jak widzisz nie jest tak trudno przytyc, bo takie nadwagi nie dzieja sie przez noc…[/quote]Daj spokoj bo az zal to czytac.

niech sobie weźmie Adipex lub meridie na huj się męczyć

[b]gość, 08-04-16, 15:59 napisał(a):[/b]Do kretynki ktora nie zre.Obyś zachorowała na serce! Choć nic nie będziesz jeść to będzie ci się zbierać tyle płynów że przytyjesz w miesiac 15 kilo,nie mówię o ciężkich lekach które zawierają sterydy z których też dodatkowo się tyje.choroby życzę ! Może gdy będziesz umierać nabierzesz rozumu i pokory idiotkoA ty masz rozum zyczac ko komus choroby? ??

[b]gość, 08-04-16, 15:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 08:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 00:28 napisał(a):[/b]nigdy nie pojmę jak można się tak obżerać , żeby przytyć po 10-20 kilo, co dopiero wiecej. Wydaje mi się to totalnie nierealne, musiałbym chyba siedziec i jeść bez przerwy chyba, ja jak przytyje 1-2kg to po prostu przez tydzien jem lżej i odstawiam słodycze, jak można się tak zaniedbaćchoroby psychiczne, depresja, zaburzenia odżywiania – teraz pojmij .[/quote]Fajnie jest to tłumaczyć chorobami i stresem. Dla mnie ti jednak zwyczajne niedbalstwo. Ok jeśli w trakcie choroby tyjesz np. przez hormony albo inne rzeczy na które nie masz wpływu,ale jednak zajadanie stresu czy depresji jest nienormalne,bo przecież jeśli ktoś dba o siebie to sorry,ale jak można nie zauważyć,że utyło się kilkadziesiąt kg (tak jak ta z dolu napisała)?? Jak mam problemy to idę po pomoc do specjalisty,a nie do lodówki[/quote]Obyś nigdy nie musiała weryfikować tej pewności siebie

Trzymam kciuki rob😊

No i brawo !! Niech działa dalej. Będzie z niego mega ciasteczko bo jest przystojniakiem

[b]gość, 08-04-16, 10:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 08:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 00:28 napisał(a):[/b]nigdy nie pojmę jak można się tak obżerać , żeby przytyć po 10-20 kilo, co dopiero wiecej. Wydaje mi się to totalnie nierealne, musiałbym chyba siedziec i jeść bez przerwy chyba, ja jak przytyje 1-2kg to po prostu przez tydzien jem lżej i odstawiam słodycze, jak można się tak zaniedbaćchoroby psychiczne, depresja, zaburzenia odżywiania – teraz pojmij .[/quote]Mało pojętny z ciebie przypadek wiec nie myśl tyle bo ci sie zwoje skopca.[/quote]Hahahahaha dobre 🙂

Do kretynki ktora nie zre.Obyś zachorowała na serce! Choć nic nie będziesz jeść to będzie ci się zbierać tyle płynów że przytyjesz w miesiac 15 kilo,nie mówię o ciężkich lekach które zawierają sterydy z których też dodatkowo się tyje.choroby życzę ! Może gdy będziesz umierać nabierzesz rozumu i pokory idiotko

[b]gość, 08-04-16, 08:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 00:28 napisał(a):[/b]nigdy nie pojmę jak można się tak obżerać , żeby przytyć po 10-20 kilo, co dopiero wiecej. Wydaje mi się to totalnie nierealne, musiałbym chyba siedziec i jeść bez przerwy chyba, ja jak przytyje 1-2kg to po prostu przez tydzien jem lżej i odstawiam słodycze, jak można się tak zaniedbaćchoroby psychiczne, depresja, zaburzenia odżywiania – teraz pojmij .[/quote]Fajnie jest to tłumaczyć chorobami i stresem. Dla mnie ti jednak zwyczajne niedbalstwo. Ok jeśli w trakcie choroby tyjesz np. przez hormony albo inne rzeczy na które nie masz wpływu,ale jednak zajadanie stresu czy depresji jest nienormalne,bo przecież jeśli ktoś dba o siebie to sorry,ale jak można nie zauważyć,że utyło się kilkadziesiąt kg (tak jak ta z dolu napisała)?? Jak mam problemy to idę po pomoc do specjalisty,a nie do lodówki

[b]gość, 08-04-16, 15:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 15:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 08:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 00:28 napisał(a):[/b]nigdy nie pojmę jak można się tak obżerać , żeby przytyć po 10-20 kilo, co dopiero wiecej. Wydaje mi się to totalnie nierealne, musiałbym chyba siedziec i jeść bez przerwy chyba, ja jak przytyje 1-2kg to po prostu przez tydzien jem lżej i odstawiam słodycze, jak można się tak zaniedbaćchoroby psychiczne, depresja, zaburzenia odżywiania – teraz pojmij .[/quote]Fajnie jest to tłumaczyć chorobami i stresem. Dla mnie ti jednak zwyczajne niedbalstwo. Ok jeśli w trakcie choroby tyjesz np. przez hormony albo inne rzeczy na które nie masz wpływu,ale jednak zajadanie stresu czy depresji jest nienormalne,bo przecież jeśli ktoś dba o siebie to sorry,ale jak można nie zauważyć,że utyło się kilkadziesiąt kg (tak jak ta z dolu napisała)?? Jak mam problemy to idę po pomoc do specjalisty,a nie do lodówki[/quote]Obyś nigdy nie musiała weryfikować tej pewności siebie[/quote]Miałam i nadal mam depresję i uwierz… Wiedziałam ile tyję, nie wchodziłam na wagę, ale widziałam się w lustrze, nienawidziłam się jeszcze bardziej, bo zajadałam stres, nie chciałam wychodzić, bo było mi źle i czułam się źle ze sobą. W ciągu pół roku przytyłam prawie 8 kg. Z osoby ćwiczącej 5 razy w tyg. na siłowni zamieniłam się w zmęczonego “pulpeta”. Dopiero kiedy pomaga Ci psychiatra, psycholog i rodzina możesz zacząć walczyć, bo samemu jest na prawdę ciężko. Nie życzę bycia w depresji, zwłaszcza, że tej choroby prawie nigdy nie daje się 100% wyleczyć i bardzo często powraca.

Klucha i nierob!!!!! Jakby popracowal i by nie zarl jak świnia byłoby ok…..

Grubasy sa oblesne. Jescze tak schudnie z 30 kg to bedzie git

[b]gość, 08-04-16, 00:28 napisał(a):[/b]nigdy nie pojmę jak można się tak obżerać , żeby przytyć po 10-20 kilo, co dopiero wiecej. Wydaje mi się to totalnie nierealne, musiałbym chyba siedziec i jeść bez przerwy chyba, ja jak przytyje 1-2kg to po prostu przez tydzien jem lżej i odstawiam słodycze, jak można się tak zaniedbaćJak bylam mlodsza tez tak myslalam patrzac na te wszystkie osoby w gazetach typu Pani taka a taka schudla 15kg, Pani taka a taka 20kg, a potem przyszedl mega stres na studiach, potem stres w pracy, choroby, wiek, do tego problemy osobiste, depresja, tesknota za krajem, rodzina i znajomymi (mieszkam za granica) i nie wiedziec kiedy przez 4 lata przytylam ponad 25kg… i przez to ze to sie nie dzieje z dnia na dzien, tylko stopniowo nie zauwazasz tego az tak bardzo (szczegolnie ze np nie mialam kasy ani czasu na zakupy i duzo ciuchow kupowalam przez internet nie majac duzego lustra w domu, wiec kupujesz, przymierzasz i czujesz sie ok wiec spoko pomimo ze w sumie do konca nie wiesz jak wygladasz)… i kiedy w koncu patrzysz na siebie w jakims lustrze w sklepie lub na swoje zdjecia z jakiejsc uroczystosci rodzinnej typu wesele kuzynki (jak w moim przypadku) to dopiero chce ci sie wyc i zdajesz sobie sprawe co sie stalo… wazne wtedy zeby sie wziac za siebie a nie popasc w depresje… ja juz schudlam 15kg w ponad pol roku, niestety troche powoli ale trudno, kolejne 10-15kg przede mna ale jestem zmotywowana i dzialam…takze jak widzisz nie jest tak trudno przytyc, bo takie nadwagi nie dzieja sie przez noc…

[b]gość, 08-04-16, 00:28 napisał(a):[/b]nigdy nie pojmę jak można się tak obżerać , żeby przytyć po 10-20 kilo, co dopiero wiecej. Wydaje mi się to totalnie nierealne, musiałbym chyba siedziec i jeść bez przerwy chyba, ja jak przytyje 1-2kg to po prostu przez tydzien jem lżej i odstawiam słodycze, jak można się tak zaniedbaćchoroby psychiczne, depresja, zaburzenia odżywiania – teraz pojmij .

nie pokazujcie zdjec tego wieprza, jeszcze ta gira na głownej fotce, OHYDA

[b]gość, 08-04-16, 08:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-04-16, 00:28 napisał(a):[/b]nigdy nie pojmę jak można się tak obżerać , żeby przytyć po 10-20 kilo, co dopiero wiecej. Wydaje mi się to totalnie nierealne, musiałbym chyba siedziec i jeść bez przerwy chyba, ja jak przytyje 1-2kg to po prostu przez tydzien jem lżej i odstawiam słodycze, jak można się tak zaniedbaćchoroby psychiczne, depresja, zaburzenia odżywiania – teraz pojmij .[/quote]Mało pojętny z ciebie przypadek wiec nie myśl tyle bo ci sie zwoje skopca.

A może ta cała Czajna chce się zemścić na Kardashianach, w końcu ona i Amber nieźle się odgrażały tej rodzinie. Wyciągnie z niego całą kasę, a później brutalnie porzuci i Robowi zostanie już wtedy tylko kulka w łeb (gość ma strasznie słabą psychikę). Na pewno zdradza go na boku, przecież to prostytutka dla raperów i fetyszystów dużych pup.

jesli teraz wazy 110 to przy takiej figurze musi miec z 175 nie więcej.

jaka koszulka wymietolona ble

Mial taka fajna dziewczyne Adraine czy jakos tak cala jego rodzina ja lubila to ja zdradzil no to teraz ma potwora co leci na jego kase

Lustrzyca

No! Ona szczuplutka wysportowana to i goni wieprza 😀 wieprz goni wieprza bo za dużo wpieprza 😀

nigdy nie pojmę jak można się tak obżerać , żeby przytyć po 10-20 kilo, co dopiero wiecej. Wydaje mi się to totalnie nierealne, musiałbym chyba siedziec i jeść bez przerwy chyba, ja jak przytyje 1-2kg to po prostu przez tydzien jem lżej i odstawiam słodycze, jak można się tak zaniedbać

Na zdjęciu do artykułu zakryliście ile jest na wadze ale podpisu na snapie już nie? Inteligencja…

ludzie kazdy nas ma lata chude i grube i wiele czynnikow na nie sklada:choroba,stres,praca,milosc, zawod milosny,zalamanie psychiczne i fizyczne i kazdy na swoj sposob to przezywa.Jedni chudna inni tyja kazdy jest inny najwazniejsze jest czuc sie we wlasnyn ciele.I miec chec do zycia:-) tylko zdrowia zycza i zdrowego podejscia:-)

spasiony knur… on jest po prostu obrzydliwy

No, w końcu się wziął za siebie. Strasznie zdziałał porównując jego stare zdjęcia. Nie chodzi o samą wagę, ale o zakola i zmarszczki.

A co on sie pozbywa tatuaży? Jakieś takie jaśniejsze je ma

[b]gość, 07-04-16, 22:29 napisał(a):[/b]A co on sie pozbywa tatuaży? Jakieś takie jaśniejsze je maMoże wyblakły.

Gratulacje.

Ona tez powinna sie za siebie wziąć. Odkleić to sztuczne dupsko, zmniejszyć biust i zrobic cos z tymi tłustymi udami. I będzie git.

[b]gość, 07-04-16, 22:06 napisał(a):[/b]ponad prawie :DTeż mam beke x3

ponad prawie 😀

W końcu może schudnie