Robert Janowski: Jestem sam
Ostatnie tygodnie nie są zbyt miłe dla Roberta Janowskiego. Prowadzący teleturniej Jaka to melodia po raz drugi rozwodzi się z żoną. Na tym tle pojawiło się już mnóstwo plotek, które wczoraj Janowski chciał wyprostować w programie Kuby Wojewódzkiego.
Spotkanie starych dobrych przyjaciół wyglądało na umówione wyłącznie w tym celu. Panowie praktycznie mówili tylko o prywatnych sprawach muzyka.
– To jest generalnie porażka, każdy rozwód jest porażką – uzewnętrzniał się Janowski. – Ja naprawdę jestem rodzinnym człowiekiem, to jest wartość, do której warto dążyć, ale mi się kolejny raz nie udało – mówił.
Potem Janowski pocieszał się, że ma świetny kontakt z córkami, zapewniał też, że złego słowa nie powie (publicznie) o byłej żonie.
Na przekór plotkom o tym, jakoby nie chciał się podzielić majątkiem, Janowski powiedział:
– Zabezpieczyłem swoje dzieci i swoją żonę tak, że do końca życia im wystarczy.
Zaś na pytanie, kim jest nowa wybranka, odpowiedział innym pytaniem:
– Czy uważasz, że taki facet jak ja rzuciłby żonę dla jakiejś dupy?
Dodał, że jest sam.
Wierzycie mu?
Klamca !!!!!!!!!!!!
gość, 20-04-11, 21:56 napisał(a):obcy ludzie jak zawsze wiedzą lepiej. może żyjcie i dajcie żyć innym? to, że ktoś jest osobą publiczną, nie znaczy, że jego rodzinne sprawy są sprawami publicznymi. i nie rozumiem tego całego zamętu, który zawsze pojawia się po rozstaniu jakichś sław – ” kto zdradził, z kim, dlaczego?!”.
Jak to moja kochana, mądra babcia mowi …. cudze zycie, ciemny las . Prawda stara jak swiat.
Pewnie żona rzuciła go bo się o jakiejś dupie dowiedziała… A że dupa była na chwilę, to i został bidak sam…
gość, 20-04-11, 10:33 napisał(a):Faceci nigdy nie odchodzą w próżnię! Prawda stara jak świat. Już sobie na boczku wije gniazdko, tyle że póki co trzyma to w tajemnicy.
obcy ludzie jak zawsze wiedzą lepiej. może żyjcie i dajcie żyć innym? to, że ktoś jest osobą publiczną, nie znaczy, że jego rodzinne sprawy są sprawami publicznymi. i nie rozumiem tego całego zamętu, który zawsze pojawia się po rozstaniu jakichś sław – ” kto zdradził, z kim, dlaczego?!”.
ON NIE POWINIEN OPOWIADAĆ TAKICH GŁUPOT JEMU NIE PASUJE ,STRACI OGLĄDALNOŚĆ ,BO LUDZIE MAJA GO ZA FAJNEGO FACETA A TY TAKIE COŚ ,,,DODA MA INNY WIZERUNEK JEJ TO NIE SZKODZI A NAWET POMAGA
A jaki to powód ? bo wciąż nie wiadomo ..
Na wizji często widać jak “lepi się ” do każdej ładnej kobiety, nie lubię tego gościa …
Wierzę, wierzę
Ludzie się rozwodzą i co z tego? Jaka różnica czyja wina. Nie chcą być razem to niech nie będą
To wina kobiety,mojej tez odbija !ale ja nie mam kasy !
niestety nie wierzymy
gość, 20-04-11, 11:50 napisał(a):Każdy jest kowalem swojego losu i ponosi odpowiedzialność za nie z pełnym kompletem konsekwencji. No szkoda, że tylu ludzi nie umie poukładac sobie życia. Brak im wiary w coś ponad nami, a wiara czyni cuda.Ludzie, którzy są pokorni i boją się kary losu, nigdy nie zrobią czegoś takiego, co by zniszczyło życie im i ich bliskim. …..Taaa…, bo lepiej budzić się każdego ranka obok osoby, którą się nawet niespecjalnie lubi…? Czasem -wbrew nam samym- uczucie gaśnie. Możemy wierzyć, chcieć i bardzo się starać, możemy codziennie posypywać głowę popiołem i walczyć, ale czy nie lepiej stworzyć sobie nową, zdrowszą przestrzeń i nie żyć w kłamstwie? Każdy zasługuje na szczęście, bez względu na to, ile razy się próbuje. Jeżeli po drodze robi się wszystko, żeby jak najmniej skrzywdzić najbliższych (bo to się zwykle bezboleśnie nie odbywa) to fajnie, chwała za wysiłek. Czas leczy rany.
ON NIE WYGLĄDA NA WIERNEGO FACETA!
jeśli naprawę nie zdradził żony, to lepiej nie wnikać, co się działo, bo to jego sprawa. Nie można od razu osądzać, że jak kryzys wieku średniego, to od razu zdrada i jakaś dupa
Dobra rodzina to taka, w której wszyscy dbają o dobro wspólne. Potrafią wygenerować przestrzeń osobistą, taką na swoje potrzeby, oraz poszanować tą należącą do każdego domownika z osobna, oraz wspólną dla wszystkich.
gość, 20-04-11, 10:40 napisał(a):Bardzo lubię pana Roberta i broniłam Go ostatnio na Kozaku, kiedy stado doświadczonych i gó.no wiedzących kur domowych jechało go w niewybredny sposób. Nikt z nas nie wie, co się tak na prawdę wydarzyło. Plotki i pomówienia bardzo bolą, a on sam przeżywa teraz trudny moment w swoim życiu. Rozwód nie zawsze oznacza, że facet jest świnią i ma kochankę na boku, powody rozstania bywają różne. Warto pomyśleć zanim się wyleje na kogoś wiadro pomyj tylko po to, żeby się dowartościować. To smutne, że żyjemy stereotypami :(Zgadzam Się..
wierzymymoze poprostu sie odkochal i nie bedzie nic udawal
Bardzo lubię pana Roberta i broniłam Go ostatnio na Kozaku, kiedy stado doświadczonych i gó.no wiedzących kur domowych jechało go w niewybredny sposób. Nikt z nas nie wie, co się tak na prawdę wydarzyło. Plotki i pomówienia bardzo bolą, a on sam przeżywa teraz trudny moment w swoim życiu. Rozwód nie zawsze oznacza, że facet jest świnią i ma kochankę na boku, powody rozstania bywają różne. Warto pomyśleć zanim się wyleje na kogoś wiadro pomyj tylko po to, żeby się dowartościować. To smutne, że żyjemy stereotypami 🙁
zależy dla jakiej dupy, z tego co wiem jego pierwsze małżeństwo rozpadło się z powodu jego zdrady więc niech nie robi z siebie takiego świętego
Faceci nigdy nie odchodzą w próżnię! Prawda stara jak świat. Już sobie na boczku wije gniazdko, tyle że póki co trzyma to w tajemnicy.
Każdy jest kowalem swojego losu i ponosi odpowiedzialność za nie z pełnym kompletem konsekwencji. No szkoda, że tylu ludzi nie umie poukładac sobie życia. Brak im wiary w coś ponad nami, a wiara czyni cuda.Ludzie, którzy są pokorni i boją się kary losu, nigdy nie zrobią czegoś takiego, co by zniszczyło życie im i ich bliskim.