Robert Lewandowski obronił rano licencjat!
Same sukcesy w życiu Roberta Lewandowskiego. Wczoraj mąż Anny Lewandowskiej awansował z reprezentacją Polski do mistrzostw świata w Rosji, a dzisiaj… obronił licencjat.
Robert obronił tytuł w Wyższej Szkole Edukacji w Sporcie. Pisał licencjat na temat wychowania fizycznego. Jak poszło sportowcowi? “Same piątki”.
Bardzo dobrze poszło, jestem bardzo zadowolony – zapewnił reporterów Lewy.
Sportowcowi towarzyszyła jego mama, pytana, co dalej z edukacją syna, odpowiedziała:
Wszystko w swoim czasie. Trzeba mieć poukładane w głowie. Jeżeli to współdziała, to wtedy mamy to, co mamy. Czyli jedziemy do Rosji – powiedziała.
Zobacz: Niczego nieświadomy Lewy wychodzi spod prysznica po meczu, a tu…
No to podwójne gratulacje dla Lewego!





DNO nie ma to jak praca o sobie samym… co to w ogóle ma być :/
A czemu nie poszedl na UW lub AWF????? Bo by nie zaliczyl semestru nawet…
Faktycznie wyczyn!!
Nie ma to, jak pisać o kimś, kto ciężką pracą osiągnął niebywały sukces i sam na swoje nazwisko zapracował, jakby był znany, z tego, że jest mężem Anny Lewandowskiej. Niefortunny zapis ale wkurzający. Piszcie z uwagą.
Litości licencjat to troszkę jak matura ….prawie każdy ma. Żaden wyczyn ….i temat hmmm ….ok uczy się choć nie musi ale robić z tego takie wielkie halo …już widzę jakie propozycje pracy dostaje …ja z magistrem o takich mogę tylko pomarzyć ….
nie zesrajcie sie z tym lewym, los bywa przewrotny, wiec pokory mu zycze wiecej, bo chyba uwierzyl, ze jest bogiem
gość, 09-10-17, 20:02 napisał(a):Licencjat o sobie- zdamy z wyroznieniem, a na zajecia nie trzeba chodzic, mial 5 i 6. Hahaha ale szkola zenada a nie szkola. Ja mam licencjat na UW a mgr robilam na UJ i polecam innym porzadnr uniwersytety a nie takie no name szkolki prywatne.Tak z ciekawości zapytam, czy taki Koźmiński to też uczelnia no name?
A gdzie róg obfitości ze słodyczami i mama cykająca fotki?
ku*wa co za matoł… 30 na karku a ten kretyn ledwo co średnie skończył…………… zżaaaaaaaaaaaaałłłłłłłłłlloooooooooooooosneeeeeeeeeeeee
Gratulacje Robert! Super, bardzo dobry przykład dla młodzieży. Nie musiał tego robić, ale chciał i to mi się podoba. Ma już wszystko, a mimo to dba o wykształcenie. Mógłby siedzieć z dupskiem i zbierać laury, a on robi licencjat. Super gość.
Sam powiedział, że na egzaminie komisja była ubrana w białe-czerwone koszulki. Dzięń po meczu. To musiał być bardzo trudny egzamin…
gość, 09-10-17, 20:02 napisał(a):Licencjat o sobie- zdamy z wyroznieniem, a na zajecia nie trzeba chodzic, mial 5 i 6. Hahaha ale szkola zenada a nie szkola. Ja mam licencjat na UW a mgr robilam na UJ i polecam innym porzadnr uniwersytety a nie takie no name szkolki prywatne. Rumiem, że jesteś też sportowcem lub robiłaś w tym czasie coś równie wymagającego?
Coś jak wyzsza szkoła pedikiur i manikiur
gość: Jagienka, 09-10-17, 18:07 napisał(a):Wyższe szkoły pasienia bydła. Na prywatnych uczelniach studiują młoty, które zdają egzaminy jak pokażą przelew bankowy.Ach te stereotypy. Pierwsze studia robiłam na uczelni państwowej, teraz studiuję prywatnie, więc mam porównanie. I powiem ci, że na tej ,,uczelni dla młotów” ode mnie wymagają dużo dużo więcej, niż na panstwówce, gdzie studiowały umysłowe ameby.
Licencjat o sobie- zdamy z wyroznieniem, a na zajecia nie trzeba chodzic, mial 5 i 6. Hahaha ale szkola zenada a nie szkola. Ja mam licencjat na UW a mgr robilam na UJ i polecam innym porzadnr uniwersytety a nie takie no name szkolki prywatne.
Uczelnie prywatne są dla tłumoków
Wyższe szkoły pasienia bydła. Na prywatnych uczelniach studiują młoty, które zdają egzaminy jak pokażą przelew bankowy.
Takie jak to te licencjatu
U mnie jest OSW czyli wyzsza szkolka…Widze kto tam chodzi…sami nieudacznicy z zerowa inteligencja..
To bo byku fest. Na marginesie licencjat to chyba najgorsze zło jakie mogło się pojawić. Dlaczego? Ludzie kończą 3 letnią edukację (często nie chce im się dalej robić mgr) ale nie przyznają się “mam licencjat z administracji”, tylko rżną głupa, że skończyli administrację i nie zaprzeczają jak ktoś pyta: wow, gratulacje magistrze. Druga sprawa – ja wiem, że zaraz mnie tutaj zjecie – ale takie osoby często wciskają się do pracy nie w swoim zawodzie. Przykład – laska robi licencjat z lansu i fajansu ale spełnia ustawowy wymóg, nauczy się paru ustaw i idzie na casting do sądu (mam na myśli pracę w obsłudze). Osoba w trakcie pięcioletnich studiów prawniczych nie ma takiej szansy bo zgodnie z ustawą musi być tytuł licencjat/mgr. I pozamiatane. A dziunia ledwo komputer potrafi obsługiwać. Dzisiaj studia to już nie ten sam prestiż co dawniej, może jak z powrotem wprowadzą egzaminy wstępne to będzie odsiew.
W ktorej to uczeli tak stroja na obrone licencjatu toz to tylko licencjat.
gość, 09-10-17, 16:53 napisał(a):Panie Robercie, gratulacje ! Życzę Panu i Pana Rodzinie szczęścia !weź przestań…
A tytul pracy :RL9 droga do slawy….jak sie pisze o sobie to nie mozna nie zdac szok normalnie….
Nie jest glupi? Bo zrobil dyplom na jakiejs prywatnej uczelni? Bez jaj. Zaplacil to ma licencjat.
Panie Robercie, gratulacje ! Życzę Panu i Pana Rodzinie szczęścia !
Po prostu nie jest głupi. Trudno to zrozumiec??
Co to za szkola pierwsze slysze… mnostwo jest rakich szkol jak ta, moje kolezanki tez same 5 mialy bo nic nie wymagali. Mnie by bylo szkoda czasu na ramiej pseudo uczelnie
Ma kase to i sobie dyplom kupił