Robert Patoleta zapytał Popielewicz o Maję Hyży
Agnieszka Popielewicz przeżywa swoje drugie pięć minut. Pierwsze miała kilka lat temu, gdy została żoną Mikołaja Wita. Teraz Aga jest po szybkim rozwodzie i jeszcze szybszym ślubie. Tym razem wybrankiem jej serca został Grzegorz Hyży. Muzyk i gwiazdka wzięli pseudo cichy ślub w Rzymie, bo mimo że zdjęcia z niego nie trafiły do prasy, to wszyscy pisali o tym, co teraz robią zakochani.
Ostatnio Popielewicz zgodziła się udzielić wywiadu Robertowi Patolecie.
Podkreślała, że zamierza teraz dbać o swoją prywatność…
My nie będziemy tego ukrywać, że będziemy bardzo mocno i kategorycznie bronili dostępu. I tam, gdzie uważam, że coś jest związane z moją pracą, albo to, co uważam, że… o czym chciałabym mówić – jak najbardziej tak. Natomiast pewnych granic z różnych względów się po prostu nie przekracza – powiedziała Agnieszka.
Dziennikarz zapytał Popielewicz o jej kontakty z byłą żoną jej męża, Mają Hyży.
Nie rozmawiamy w ogóle o życiu prywatnym. To są nasze prywatne sprawy i jesteśmy normalnymi ludźmi, którzy w momencie wyjścia z pracy tworzą normalne rodziny, normalne relacje i normalne kontakty – odpowiedziała.
Co za zmiana! Najpierw brać ślub na oczach paparazzi, a później zaklinać się, że swojej prywatności się strzeże jak oka w głowie. Cóż, Aga się zmieniła?





[b]gość, 03-09-15, 22:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:11 napisał(a):[/b]Mnie jest to obojętne, jeśli nie chce nie musi.Ciekawe czy bedzie obojetne jak pania tez z dzieckiem zostawi i nie bedzie sie nim interesowal ;)[/quote]Nie zamierzam mieć dzieci. Mąż jest z tego powodu bardzo zadowolony mówi, że chciał mieć taką wyzwolona kobietę jak ja.[/quote]W takim razie… Gdyby jednak zdarzyla sie wpadka pewnie kazalby ‘skrobac’ albo zwyczajnie by uciekl. Dla mnie nie ma jaj i jest nieodpowiedzialnym gnojkiem :)[/quote]Akurat ja ciąży nigdy bym nie donosiła, nie chce marnować sobie życia.[/quote]Jak czytam wypowiedzi typu “dziecko to zmarnowane zycie” to az chce mi sie plakac. Najwidoczniej jest pani niedojda zyciowa skoro nie potrafilaby pani zajac sie wlasnym dzieckiem. A mezczyzna tak traktujacy swoje potomstwo nie ma uczuc. Niech pani uwaza, bo moze sie okazac, ze szybciutko kopnie pania w cztery litery dla mlodej dupci[/quote]Macierzyństwo nie jest dla mnie. Nie każda kobieta musi zostać inkubatorem, mam większe ambicje niż siedzenie w domu z dzieciakiem i zniszczonym ciałem. Dla młodszej? Sama mam 24 lata.
[b]gość, 04-09-15, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-09-15, 07:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 22:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:11 napisał(a):[/b]Mnie jest to obojętne, jeśli nie chce nie musi.Ciekawe czy bedzie obojetne jak pania tez z dzieckiem zostawi i nie bedzie sie nim interesowal ;)[/quote]Nie zamierzam mieć dzieci. Mąż jest z tego powodu bardzo zadowolony mówi, że chciał mieć taką wyzwolona kobietę jak ja.[/quote]W takim razie… Gdyby jednak zdarzyla sie wpadka pewnie kazalby ‘skrobac’ albo zwyczajnie by uciekl. Dla mnie nie ma jaj i jest nieodpowiedzialnym gnojkiem :)[/quote]Akurat ja ciąży nigdy bym nie donosiła, nie chce marnować sobie życia.[/quote]Jak czytam wypowiedzi typu “dziecko to zmarnowane zycie” to az chce mi sie plakac. Najwidoczniej jest pani niedojda zyciowa skoro nie potrafilaby pani zajac sie wlasnym dzieckiem. A mezczyzna tak traktujacy swoje potomstwo nie ma uczuc. Niech pani uwaza, bo moze sie okazac, ze szybciutko kopnie pania w cztery litery dla mlodej dupci[/quote]Macierzyństwo nie jest dla mnie. Nie każda kobieta musi zostać inkubatorem, mam większe ambicje niż siedzenie w domu z dzieciakiem i zniszczonym ciałem. Dla młodszej? Sama mam 24 lata.[/quote]Wiecznie nie będzie mieć pani 24 lat :)[/quote]A mój mąż wiecznie nie będzie miał 40 lat, także wątpię w to. Nawet, jeśli to trudno mnie to nie zaboli.
[b]gość, 04-09-15, 07:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 22:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:11 napisał(a):[/b]Mnie jest to obojętne, jeśli nie chce nie musi.Ciekawe czy bedzie obojetne jak pania tez z dzieckiem zostawi i nie bedzie sie nim interesowal ;)[/quote]Nie zamierzam mieć dzieci. Mąż jest z tego powodu bardzo zadowolony mówi, że chciał mieć taką wyzwolona kobietę jak ja.[/quote]W takim razie… Gdyby jednak zdarzyla sie wpadka pewnie kazalby ‘skrobac’ albo zwyczajnie by uciekl. Dla mnie nie ma jaj i jest nieodpowiedzialnym gnojkiem :)[/quote]Akurat ja ciąży nigdy bym nie donosiła, nie chce marnować sobie życia.[/quote]Jak czytam wypowiedzi typu “dziecko to zmarnowane zycie” to az chce mi sie plakac. Najwidoczniej jest pani niedojda zyciowa skoro nie potrafilaby pani zajac sie wlasnym dzieckiem. A mezczyzna tak traktujacy swoje potomstwo nie ma uczuc. Niech pani uwaza, bo moze sie okazac, ze szybciutko kopnie pania w cztery litery dla mlodej dupci[/quote]Macierzyństwo nie jest dla mnie. Nie każda kobieta musi zostać inkubatorem, mam większe ambicje niż siedzenie w domu z dzieciakiem i zniszczonym ciałem. Dla młodszej? Sama mam 24 lata.[/quote]Wiecznie nie będzie mieć pani 24 lat 🙂
[b]gość, 05-09-15, 18:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-09-15, 21:00 napisał(a):[/b]Inkubator? Dla pani wlasna matka tez jest inkubatorem? Co za bezczelnosc i brak szacunku. Czy kazda kobieta rezygnuje ze swoich ambicji, bo dziecko? Chyba tylko te, ktore sa niemotami. No ale coz – ktos kto uwaza, ze ciaza rujnuje cialo nie moze byc zbyt lotnym umysłem, takze ma pani racje, nie nadaje sie pani na matke 😉 Tak, nie nadaje się na matkę, ponieważ jestem kobietą i nie zasługuje na takie poniżenie.[/quote]Hahahahah. Chyba brakuje tu komuś kilku klepek. Szkoda, że pani mama nie myślała podobnie. Ale może to pani jeszcze naprawić 😉 jest tyle sposobów xDD
[b]gość, 04-09-15, 21:00 napisał(a):[/b]Inkubator? Dla pani wlasna matka tez jest inkubatorem? Co za bezczelnosc i brak szacunku. Czy kazda kobieta rezygnuje ze swoich ambicji, bo dziecko? Chyba tylko te, ktore sa niemotami. No ale coz – ktos kto uwaza, ze ciaza rujnuje cialo nie moze byc zbyt lotnym umysłem, takze ma pani racje, nie nadaje sie pani na matke 😉 Tak, nie nadaje się na matkę, ponieważ jestem kobietą i nie zasługuje na takie poniżenie.
[b]gość, 03-09-15, 21:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 21:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 21:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b]Gdyby mój mąż nie interesował się dzieckiem z poprzedniego związku, to poważnie zastanowiłabym się nad naszym małżeństwem. Bo skoro olewa dziecko spłodzone z kobietą z którą się rozstał, to w przypadku naszego rozwodu mógłby zrobić tak samo. I co? Jak wytłumaczyć dziecku, że jego ojciec się nim nie interesuje bo nie jest już z jego matką? Kobiety które żyją z takim mężczyzną muszą być wyjątkowo zakochane w nim, że lekceważą jego skandaliczne zachowanie.Masz rację , z takim mężczyzna lepiej nie decydować się na potomstwo. Ja akurat nie mam o co się martwić, ponieważ dzieci nie chce mieć, mam większe ambicje.[/quote]To juz nawet nie chodzi o posiadanie potomstwa. Tu chodzi o to, jakim czlowiekiem musi byc, by olac swoje dziecko (jakby nie patrzec, najblizsza rodzine, bo z partnerka nie lacza go wiezy krwi, jest z nia, potem moze znalzc inna, ale ojcem bedzie zawsze czy tego chce czy nie)[/quote]Ale on nie chciał być ojcem.[/quote]I co z tego? Został nim i ma obowiązek się nim zajmować jako rodzic. Niech dorośnie.[/quote]Nie będę z tobą dyskutować. Nie każdy chce mieć dziecka i i zmarnowane życie. Człowiek nic nie musi, jeśli nie chce.[/quote]Wartościowy czlowiek bierze odpowiedzialnośc za swoje czyny. Nie chciał dzieci to bylo się wykastrować. Nie robiąc tego i uprawiajac sex należy brać pod uwage ryzyko. Jeśli splodził dziecko i teraz ma je gdzieś to jest egoistycznym dupkiem, ktory wspolopowiada za ewentualne zmarnowane życie niczemu winnego dziecka, a nie swojego. Sam ma konsekwencje swoich wlasnych działań.
Inkubator? Dla pani wlasna matka tez jest inkubatorem? Co za bezczelnosc i brak szacunku. Czy kazda kobieta rezygnuje ze swoich ambicji, bo dziecko? Chyba tylko te, ktore sa niemotami. No ale coz – ktos kto uwaza, ze ciaza rujnuje cialo nie moze byc zbyt lotnym umysłem, takze ma pani racje, nie nadaje sie pani na matke 😉
Czytałem wasze wypowiedzi i macie racje babeczki.Facet ma być Opokom,wsparciem i to największym na świecie, a dziecko traktować jak świętość i najcudniejsza istotą jaka istnieje na tej planecie
Kiedyś ją lubiłam ale ostatnio coś się z nią dzieje. Dziewczyny polecam serwis mojastartowa.pl fajna sprawa te zakładki.
Uważam, że kobieta powinna być na tyle samodzielna, że jeśli jednak mąż odejdzie to ona sobie poradzi z dzieckiem. A nie, że dziewczyna się nie uczy a jej życiowym priorytetem to założyć rodzinę i najlepiej wyjść bogato za mąż. Także nie ma drogie panie rwac sobie włosów z głowy bo jak facet chce odejść to odejdzie chociażby nie wiem jak byście nie były wspaniałe.
[b]gość, 03-09-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:11 napisał(a):[/b]Mnie jest to obojętne, jeśli nie chce nie musi.Ciekawe czy bedzie obojetne jak pania tez z dzieckiem zostawi i nie bedzie sie nim interesowal ;)[/quote]Nie zamierzam mieć dzieci. Mąż jest z tego powodu bardzo zadowolony mówi, że chciał mieć taką wyzwolona kobietę jak ja.[/quote]W takim razie… Gdyby jednak zdarzyla sie wpadka pewnie kazalby ‘skrobac’ albo zwyczajnie by uciekl. Dla mnie nie ma jaj i jest nieodpowiedzialnym gnojkiem :)[/quote]Akurat ja ciąży nigdy bym nie donosiła, nie chce marnować sobie życia.[/quote]Jak czytam wypowiedzi typu “dziecko to zmarnowane zycie” to az chce mi sie plakac. Najwidoczniej jest pani niedojda zyciowa skoro nie potrafilaby pani zajac sie wlasnym dzieckiem. A mezczyzna tak traktujacy swoje potomstwo nie ma uczuc. Niech pani uwaza, bo moze sie okazac, ze szybciutko kopnie pania w cztery litery dla mlodej dupci
[b]gość, 03-09-15, 22:20 napisał(a):[/b]Czytałem wasze wypowiedzi i macie racje babeczki.Facet ma być Opokom,wsparciem i to największym na świecie, a dziecko traktować jak świętość i najcudniejsza istotą jaka istnieje na tej planecieJeżeli już, to Opoką, a nie Opokom. Kiedy wy ludzie nauczycie się poprawnej polszczyzny?
omotala go ta paskudna popielewicz, bylo o niej cicho, nikt sie juz nia nie interesowal to rozwod a potem slub z hyzym i znow jest slynna, dla slawy zrobi wszytsko, nie ma skrupulow, podla jak malo kto
[b]gość, 03-09-15, 22:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 22:10 napisał(a):[/b]Ja Pamiętam ich w X faktotrze. Byli tacy zakochani. Pamiętam jak już przeszli kastingi wyszli na środek i powiedzieli że maja bliźniaki trzymając się za rękę. Pamietam jak ona rzuciła się mu na szyję gdy przeszli dalej… po czym się praktycznie nienawidzą. Tak wygladaja rozstania ja z moim bylym po 4latach mieszkania razem tez sie nienawidzimy od milosci do nienawisci jeden krok[/quote]Dlaczego się nie lubicie już?
[b]gość, 03-09-15, 21:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 21:41 napisał(a):[/b]gość, 03-09-15, 21:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 21:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b]Gdyby mój mąż nie interesował się dzieckiem z poprzedniego związku, to poważnie zastanowiłabym się nad naszym małżeństwem. Bo skoro olewa dziecko spłodzone z kobietą z którą się rozstał, to w przypadku naszego rozwodu mógłby zrobić tak samo. I co? Jak wytłumaczyć dziecku, że jego ojciec się nim nie interesuje bo nie jest już z jego matką? Kobiety które żyją z takim mężczyzną muszą być wyjątkowo zakochane w nim, że lekceważą jego skandaliczne zachowanie.Masz rację , z takim mężczyzna lepiej nie decydować się na potomstwo. Ja akurat nie mam o co się martwić, ponieważ dzieci nie chce mieć, mam większe ambicje.[/quote]To juz nawet nie chodzi o posiadanie potomstwa. Tu chodzi o to, jakim czlowiekiem musi byc, by olac swoje dziecko (jakby nie patrzec, najblizsza rodzine, bo z partnerka nie lacza go wiezy krwi, jest z nia, potem moze znalzc inna, ale ojcem bedzie zawsze czy tego chce czy nie)[/quote]Ale on nie chciał być ojcem.[/quote]I co z tego? Został nim i ma obowiązek się nim zajmować jako rodzic. Niech dorośnie.[/quote]Nie będę z tobą dyskutować. Nie każdy chce mieć dziecka i i zmarnowane życie. Człowiek nic nie musi, jeśli nie chce.[/quote]Ale ma to dziecko do kurwy nędzy, ile razy ta dziewczyna ma ci to powtarzać?! Twój facet to nieodpowiedzialny gnojek, a ty jesteś głupią, żałosną dziewoją. Współczuję temu dzieciakowi, że ma porąbanego ojca. Napisałam co o tym myślę, ostro ale szczerze.[/quote]Wypraszam sobie! Tępa jesteś ty, ciężko ci pojąć, że nie każdy człowiek chce dziecko? Co z tego, ze ma, jeśli go nie chce?
[b]gość, 03-09-15, 20:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:27 napisał(a):[/b]A jak tobie zrobi i Ciebie zostawi to inaczej będziesz rozmawiala hehe znajdź się w podobnej sytuacji co jego eks.Pisałam już niżej, że dzieci nie chce miec.[/quote]To nie zmienia faktu, że Twój mąż/partner ma okropny charakter. Rodzic powinien interesować się swoim dzieckiem, czy jest z jego matką czy nie. Nie rozumiem, jak można tak postąpić. I Ty wcale nie jesteś lepsza skoro to popierasz albo jest Ci to obojętne.[/quote] Nie będę nikogo zmuszać. On nie chciał tego dziecka płaci alimenty, wiec nie wiem dlaczego się czepiasz. Ojciec czy maz z dzieckiem cie zostawił?[/quote]Nie, nikt mnie nie zostawił. Myślisz, że pieniądze wynagrodzą dziecku brak ojca? Bardzo wątpię. Ono potrzebuje miłości i uczucia, chciane czy nie. Wiesz jak się poczuje, gdy ktoś mu powie, że ojciec go olewał bo był niechciany? To będzie dla niego cios. Ja bym się rozstała z takim człowiekiem, bo skoro źle traktuje swoje dziecko, to prędzej czy później zacznie mnie tak traktować.[/quote]To nieprawda, nie każde dziecko jest uczuciowe. Mąż traktuje mnie dobrze, jest otwarty, nie ogranicza mnie, mamy podobny tok myślenie, wiec nie zostawię go z tak błahego powodu.[/quote]Każde dziecko potrzebuje chociaż minimalnego zainteresowanian i nie zaklinaj rzeczywistości.
[b]gość, 03-09-15, 21:41 napisał(a):[/b]gość, 03-09-15, 21:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 21:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b]Gdyby mój mąż nie interesował się dzieckiem z poprzedniego związku, to poważnie zastanowiłabym się nad naszym małżeństwem. Bo skoro olewa dziecko spłodzone z kobietą z którą się rozstał, to w przypadku naszego rozwodu mógłby zrobić tak samo. I co? Jak wytłumaczyć dziecku, że jego ojciec się nim nie interesuje bo nie jest już z jego matką? Kobiety które żyją z takim mężczyzną muszą być wyjątkowo zakochane w nim, że lekceważą jego skandaliczne zachowanie.Masz rację , z takim mężczyzna lepiej nie decydować się na potomstwo. Ja akurat nie mam o co się martwić, ponieważ dzieci nie chce mieć, mam większe ambicje.[/quote]To juz nawet nie chodzi o posiadanie potomstwa. Tu chodzi o to, jakim czlowiekiem musi byc, by olac swoje dziecko (jakby nie patrzec, najblizsza rodzine, bo z partnerka nie lacza go wiezy krwi, jest z nia, potem moze znalzc inna, ale ojcem bedzie zawsze czy tego chce czy nie)[/quote]Ale on nie chciał być ojcem.[/quote]I co z tego? Został nim i ma obowiązek się nim zajmować jako rodzic. Niech dorośnie.[/quote]Nie będę z tobą dyskutować. Nie każdy chce mieć dziecka i i zmarnowane życie. Człowiek nic nie musi, jeśli nie chce.[/quote]Ale ma to dziecko do kurwy nędzy, ile razy ta dziewczyna ma ci to powtarzać?! Twój facet to nieodpowiedzialny gnojek, a ty jesteś głupią, żałosną dziewoją. Współczuję temu dzieciakowi, że ma porąbanego ojca. Napisałam co o tym myślę, ostro ale szczerze.
Ja Pamiętam ich w X faktotrze. Byli tacy zakochani. Pamiętam jak już przeszli kastingi wyszli na środek i powiedzieli że maja bliźniaki trzymając się za rękę. Pamietam jak ona rzuciła się mu na szyję gdy przeszli dalej… po czym się praktycznie nienawidzą.
[b]gość, 03-09-15, 21:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b]Gdyby mój mąż nie interesował się dzieckiem z poprzedniego związku, to poważnie zastanowiłabym się nad naszym małżeństwem. Bo skoro olewa dziecko spłodzone z kobietą z którą się rozstał, to w przypadku naszego rozwodu mógłby zrobić tak samo. I co? Jak wytłumaczyć dziecku, że jego ojciec się nim nie interesuje bo nie jest już z jego matką? Kobiety które żyją z takim mężczyzną muszą być wyjątkowo zakochane w nim, że lekceważą jego skandaliczne zachowanie.Masz rację , z takim mężczyzna lepiej nie decydować się na potomstwo. Ja akurat nie mam o co się martwić, ponieważ dzieci nie chce mieć, mam większe ambicje.[/quote]To juz nawet nie chodzi o posiadanie potomstwa. Tu chodzi o to, jakim czlowiekiem musi byc, by olac swoje dziecko (jakby nie patrzec, najblizsza rodzine, bo z partnerka nie lacza go wiezy krwi, jest z nia, potem moze znalzc inna, ale ojcem bedzie zawsze czy tego chce czy nie)[/quote]Ale on nie chciał być ojcem.[/quote]I co z tego? Został nim i ma obowiązek się nim zajmować jako rodzic. Niech dorośnie.
[b]gość, 03-09-15, 22:10 napisał(a):[/b]Ja Pamiętam ich w X faktotrze. Byli tacy zakochani. Pamiętam jak już przeszli kastingi wyszli na środek i powiedzieli że maja bliźniaki trzymając się za rękę. Pamietam jak ona rzuciła się mu na szyję gdy przeszli dalej… po czym się praktycznie nienawidzą. Tak wygladaja rozstania ja z moim bylym po 4latach mieszkania razem tez sie nienawidzimy od milosci do nienawisci jeden krok
[b]gość, 03-09-15, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:27 napisał(a):[/b]A jak tobie zrobi i Ciebie zostawi to inaczej będziesz rozmawiala hehe znajdź się w podobnej sytuacji co jego eks.Pisałam już niżej, że dzieci nie chce miec.[/quote]To nie zmienia faktu, że Twój mąż/partner ma okropny charakter. Rodzic powinien interesować się swoim dzieckiem, czy jest z jego matką czy nie. Nie rozumiem, jak można tak postąpić. I Ty wcale nie jesteś lepsza skoro to popierasz albo jest Ci to obojętne.[/quote] Nie będę nikogo zmuszać. On nie chciał tego dziecka płaci alimenty, wiec nie wiem dlaczego się czepiasz. Ojciec czy maz z dzieckiem cie zostawił?[/quote]Nie, nikt mnie nie zostawił. Myślisz, że pieniądze wynagrodzą dziecku brak ojca? Bardzo wątpię. Ono potrzebuje miłości i uczucia, chciane czy nie. Wiesz jak się poczuje, gdy ktoś mu powie, że ojciec go olewał bo był niechciany? To będzie dla niego cios. Ja bym się rozstała z takim człowiekiem, bo skoro źle traktuje swoje dziecko, to prędzej czy później zacznie mnie tak traktować.[/quote]To nieprawda, nie każde dziecko jest uczuciowe. Mąż traktuje mnie dobrze, jest otwarty, nie ogranicza mnie, mamy podobny tok myślenie, wiec nie zostawię go z tak błahego powodu.[/quote]Każde dziecko potrzebuje chociaż minimalnego zainteresowanian i nie zaklinaj rzeczywistości.[/quote]każde dziecko jest inne, uwierz.
[b]gość, 03-09-15, 21:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 21:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b]Gdyby mój mąż nie interesował się dzieckiem z poprzedniego związku, to poważnie zastanowiłabym się nad naszym małżeństwem. Bo skoro olewa dziecko spłodzone z kobietą z którą się rozstał, to w przypadku naszego rozwodu mógłby zrobić tak samo. I co? Jak wytłumaczyć dziecku, że jego ojciec się nim nie interesuje bo nie jest już z jego matką? Kobiety które żyją z takim mężczyzną muszą być wyjątkowo zakochane w nim, że lekceważą jego skandaliczne zachowanie.Masz rację , z takim mężczyzna lepiej nie decydować się na potomstwo. Ja akurat nie mam o co się martwić, ponieważ dzieci nie chce mieć, mam większe ambicje.[/quote]To juz nawet nie chodzi o posiadanie potomstwa. Tu chodzi o to, jakim czlowiekiem musi byc, by olac swoje dziecko (jakby nie patrzec, najblizsza rodzine, bo z partnerka nie lacza go wiezy krwi, jest z nia, potem moze znalzc inna, ale ojcem bedzie zawsze czy tego chce czy nie)[/quote]Ale on nie chciał być ojcem.[/quote]I co z tego? Został nim i ma obowiązek się nim zajmować jako rodzic. Niech dorośnie.[/quote]Nie będę z tobą dyskutować. Nie każdy chce mieć dziecka i i zmarnowane życie. Człowiek nic nie musi, jeśli nie chce.
[b]gość, 03-09-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:11 napisał(a):[/b]Mnie jest to obojętne, jeśli nie chce nie musi.Ciekawe czy bedzie obojetne jak pania tez z dzieckiem zostawi i nie bedzie sie nim interesowal ;)[/quote]Nie zamierzam mieć dzieci. Mąż jest z tego powodu bardzo zadowolony mówi, że chciał mieć taką wyzwolona kobietę jak ja.[/quote]W takim razie… Gdyby jednak zdarzyla sie wpadka pewnie kazalby ‘skrobac’ albo zwyczajnie by uciekl. Dla mnie nie ma jaj i jest nieodpowiedzialnym gnojkiem :)[/quote]Akurat ja ciąży nigdy bym nie donosiła, nie chce marnować sobie życia.
[b]gość, 03-09-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b]Gdyby mój mąż nie interesował się dzieckiem z poprzedniego związku, to poważnie zastanowiłabym się nad naszym małżeństwem. Bo skoro olewa dziecko spłodzone z kobietą z którą się rozstał, to w przypadku naszego rozwodu mógłby zrobić tak samo. I co? Jak wytłumaczyć dziecku, że jego ojciec się nim nie interesuje bo nie jest już z jego matką? Kobiety które żyją z takim mężczyzną muszą być wyjątkowo zakochane w nim, że lekceważą jego skandaliczne zachowanie.Masz rację , z takim mężczyzna lepiej nie decydować się na potomstwo. Ja akurat nie mam o co się martwić, ponieważ dzieci nie chce mieć, mam większe ambicje.[/quote]To juz nawet nie chodzi o posiadanie potomstwa. Tu chodzi o to, jakim czlowiekiem musi byc, by olac swoje dziecko (jakby nie patrzec, najblizsza rodzine, bo z partnerka nie lacza go wiezy krwi, jest z nia, potem moze znalzc inna, ale ojcem bedzie zawsze czy tego chce czy nie)[/quote]Ale on nie chciał być ojcem.
[b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:27 napisał(a):[/b]A jak tobie zrobi i Ciebie zostawi to inaczej będziesz rozmawiala hehe znajdź się w podobnej sytuacji co jego eks.Pisałam już niżej, że dzieci nie chce miec.[/quote]To nie zmienia faktu, że Twój mąż/partner ma okropny charakter. Rodzic powinien interesować się swoim dzieckiem, czy jest z jego matką czy nie. Nie rozumiem, jak można tak postąpić. I Ty wcale nie jesteś lepsza skoro to popierasz albo jest Ci to obojętne.
[b]gość, 03-09-15, 20:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b]Gdyby mój mąż nie interesował się dzieckiem z poprzedniego związku, to poważnie zastanowiłabym się nad naszym małżeństwem. Bo skoro olewa dziecko spłodzone z kobietą z którą się rozstał, to w przypadku naszego rozwodu mógłby zrobić tak samo. I co? Jak wytłumaczyć dziecku, że jego ojciec się nim nie interesuje bo nie jest już z jego matką? Kobiety które żyją z takim mężczyzną muszą być wyjątkowo zakochane w nim, że lekceważą jego skandaliczne zachowanie.Masz rację , z takim mężczyzna lepiej nie decydować się na potomstwo. Ja akurat nie mam o co się martwić, ponieważ dzieci nie chce mieć, mam większe ambicje.[/quote]To juz nawet nie chodzi o posiadanie potomstwa. Tu chodzi o to, jakim czlowiekiem musi byc, by olac swoje dziecko (jakby nie patrzec, najblizsza rodzine, bo z partnerka nie lacza go wiezy krwi, jest z nia, potem moze znalzc inna, ale ojcem bedzie zawsze czy tego chce czy nie)
[b]gość, 03-09-15, 21:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:27 napisał(a):[/b]A jak tobie zrobi i Ciebie zostawi to inaczej będziesz rozmawiala hehe znajdź się w podobnej sytuacji co jego eks.Pisałam już niżej, że dzieci nie chce miec.[/quote]To nie zmienia faktu, że Twój mąż/partner ma okropny charakter. Rodzic powinien interesować się swoim dzieckiem, czy jest z jego matką czy nie. Nie rozumiem, jak można tak postąpić. I Ty wcale nie jesteś lepsza skoro to popierasz albo jest Ci to obojętne.[/quote] Nie będę nikogo zmuszać. On nie chciał tego dziecka płaci alimenty, wiec nie wiem dlaczego się czepiasz. Ojciec czy maz z dzieckiem cie zostawił?[/quote]Nie, nikt mnie nie zostawił. Myślisz, że pieniądze wynagrodzą dziecku brak ojca? Bardzo wątpię. Ono potrzebuje miłości i uczucia, chciane czy nie. Wiesz jak się poczuje, gdy ktoś mu powie, że ojciec go olewał bo był niechciany? To będzie dla niego cios. Ja bym się rozstała z takim człowiekiem, bo skoro źle traktuje swoje dziecko, to prędzej czy później zacznie mnie tak traktować.[/quote]To nieprawda, nie każde dziecko jest uczuciowe. Mąż traktuje mnie dobrze, jest otwarty, nie ogranicza mnie, mamy podobny tok myślenie, wiec nie zostawię go z tak błahego powodu.[/quote]Każde dziecko potrzebuje chociaż minimalnego zainteresowanian i nie zaklinaj rzeczywistości.[/quote]każde dziecko jest inne, uwierz.[/quote]To prawda, ale nawet najbardziej niegrzeczne dziecko potrzebuje uwagi. Ze strony obu rodziców. Jak ktoś tu niżej mądrze napisał – z partnerką nie łączą cię więzy krwi ale z dzieckiem jak najbardziej i naprawdę jestem w szoku, że ktoś olewa WŁASNE dziecko.
A jak tobie zrobi i Ciebie zostawi to inaczej będziesz rozmawiala hehe znajdź się w podobnej sytuacji co jego eks.
[b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b]Gdyby mój mąż nie interesował się dzieckiem z poprzedniego związku, to poważnie zastanowiłabym się nad naszym małżeństwem. Bo skoro olewa dziecko spłodzone z kobietą z którą się rozstał, to w przypadku naszego rozwodu mógłby zrobić tak samo. I co? Jak wytłumaczyć dziecku, że jego ojciec się nim nie interesuje bo nie jest już z jego matką? Kobiety które żyją z takim mężczyzną muszą być wyjątkowo zakochane w nim, że lekceważą jego skandaliczne zachowanie.Masz rację , z takim mężczyzna lepiej nie decydować się na potomstwo. Ja akurat nie mam o co się martwić, ponieważ dzieci nie chce mieć, mam większe ambicje.
[b]gość, 03-09-15, 20:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:27 napisał(a):[/b]A jak tobie zrobi i Ciebie zostawi to inaczej będziesz rozmawiala hehe znajdź się w podobnej sytuacji co jego eks.Pisałam już niżej, że dzieci nie chce miec.[/quote]To nie zmienia faktu, że Twój mąż/partner ma okropny charakter. Rodzic powinien interesować się swoim dzieckiem, czy jest z jego matką czy nie. Nie rozumiem, jak można tak postąpić. I Ty wcale nie jesteś lepsza skoro to popierasz albo jest Ci to obojętne.[/quote] Nie będę nikogo zmuszać. On nie chciał tego dziecka płaci alimenty, wiec nie wiem dlaczego się czepiasz. Ojciec czy maz z dzieckiem cie zostawił?[/quote]Nie, nikt mnie nie zostawił. Myślisz, że pieniądze wynagrodzą dziecku brak ojca? Bardzo wątpię. Ono potrzebuje miłości i uczucia, chciane czy nie. Wiesz jak się poczuje, gdy ktoś mu powie, że ojciec go olewał bo był niechciany? To będzie dla niego cios. Ja bym się rozstała z takim człowiekiem, bo skoro źle traktuje swoje dziecko, to prędzej czy później zacznie mnie tak traktować.
[b]gość, 03-09-15, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:11 napisał(a):[/b]Mnie jest to obojętne, jeśli nie chce nie musi.Ciekawe czy bedzie obojetne jak pania tez z dzieckiem zostawi i nie bedzie sie nim interesowal ;)[/quote]Nie zamierzam mieć dzieci. Mąż jest z tego powodu bardzo zadowolony mówi, że chciał mieć taką wyzwolona kobietę jak ja.[/quote]W takim razie… Gdyby jednak zdarzyla sie wpadka pewnie kazalby ‘skrobac’ albo zwyczajnie by uciekl. Dla mnie nie ma jaj i jest nieodpowiedzialnym gnojkiem 🙂
[b]gość, 03-09-15, 20:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:27 napisał(a):[/b]A jak tobie zrobi i Ciebie zostawi to inaczej będziesz rozmawiala hehe znajdź się w podobnej sytuacji co jego eks.Pisałam już niżej, że dzieci nie chce miec.[/quote]To nie zmienia faktu, że Twój mąż/partner ma okropny charakter. Rodzic powinien interesować się swoim dzieckiem, czy jest z jego matką czy nie. Nie rozumiem, jak można tak postąpić. I Ty wcale nie jesteś lepsza skoro to popierasz albo jest Ci to obojętne.[/quote] Nie będę nikogo zmuszać. On nie chciał tego dziecka płaci alimenty, wiec nie wiem dlaczego się czepiasz. Ojciec czy maz z dzieckiem cie zostawił?
[b]gość, 03-09-15, 20:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 20:27 napisał(a):[/b]A jak tobie zrobi i Ciebie zostawi to inaczej będziesz rozmawiala hehe znajdź się w podobnej sytuacji co jego eks.Pisałam już niżej, że dzieci nie chce miec.[/quote]To nie zmienia faktu, że Twój mąż/partner ma okropny charakter. Rodzic powinien interesować się swoim dzieckiem, czy jest z jego matką czy nie. Nie rozumiem, jak można tak postąpić. I Ty wcale nie jesteś lepsza skoro to popierasz albo jest Ci to obojętne.[/quote] Nie będę nikogo zmuszać. On nie chciał tego dziecka płaci alimenty, wiec nie wiem dlaczego się czepiasz. Ojciec czy maz z dzieckiem cie zostawił?[/quote]Nie, nikt mnie nie zostawił. Myślisz, że pieniądze wynagrodzą dziecku brak ojca? Bardzo wątpię. Ono potrzebuje miłości i uczucia, chciane czy nie. Wiesz jak się poczuje, gdy ktoś mu powie, że ojciec go olewał bo był niechciany? To będzie dla niego cios. Ja bym się rozstała z takim człowiekiem, bo skoro źle traktuje swoje dziecko, to prędzej czy później zacznie mnie tak traktować.[/quote]To nieprawda, nie każde dziecko jest uczuciowe. Mąż traktuje mnie dobrze, jest otwarty, nie ogranicza mnie, mamy podobny tok myślenie, wiec nie zostawię go z tak błahego powodu.
[b]gość, 03-09-15, 20:27 napisał(a):[/b]A jak tobie zrobi i Ciebie zostawi to inaczej będziesz rozmawiala hehe znajdź się w podobnej sytuacji co jego eks.Pisałam już niżej, że dzieci nie chce miec.
[b]gość, 03-09-15, 19:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 19:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 19:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 16:56 napisał(a):[/b]Jakie to musi być okropne kiedy mąż idzie odwiedzić dzieci z poprzedniego związku..Moj jest rozwiedziony, z dzieckiem. Nie utrzymuje z eks żoną kontaktu w ogóle. Poznalismy sie 6l po jego rozwodzie. Powiem tak, cały czas sie obawiam że do nich wroci. Chociaz jestesmy zareczeni. Krew to nie woda[/quote]Jakie wy jestescie pojebane! Ma dzieci, to niech utrzymuje z nimi kontakt i niech o te dzieci dba! To o was zle swiadczy, ze nie pomagacie jemu w kontaktach z dziecmi.A jesli by chcial czy mial wrocic do ex to i tak to zrobi- bez wasaej wiedzy! Ktzywdzicie tylko dzieci bezmozgie debilki[/quote]Ja również mam męża który ma dziecko. Nie byłam tym faktem zachwycona gdy mi się przyznał, że ma dziecko, ale wybaczyłam mu to. Nie interesuje się dzieckiem, alimenty płaci bardzo male.[/quote]Czy ty sie słyszysz? Wybaczylas mu fakt ze ma dziecko? A co przed tobą to on życia nie miał? I nie zajmuje sie dzieckiem? Najłatwiej jest zrobic a potem sie nie interesować. Co za beznadziejnych facet. Tacy pierdolnieci ludzie jak wy to nie powinni rodzin zakładać bo jak mozna być dobrym człowiekiem jak sie nie jest w stanie pojąć ze dziecko niczemu nie jest winne i na świat sie nie prosiło a ojciec jest od tego zeby o nie dbać![/quote]Moj maz nie ma na to ochoty. Mam go zmuszać?[/quote]
[b]gość, 03-09-15, 19:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 19:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 19:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 19:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 16:56 napisał(a):[/b]Jakie to musi być okropne kiedy mąż idzie odwiedzić dzieci z poprzedniego związku..Moj jest rozwiedziony, z dzieckiem. Nie utrzymuje z eks żoną kontaktu w ogóle. Poznalismy sie 6l po jego rozwodzie. Powiem tak, cały czas sie obawiam że do nich wroci. Chociaz jestesmy zareczeni. Krew to nie woda[/quote]Jakie wy jestescie pojebane! Ma dzieci, to niech utrzymuje z nimi kontakt i niech o te dzieci dba! To o was zle swiadczy, ze nie pomagacie jemu w kontaktach z dziecmi.A jesli by chcial czy mial wrocic do ex to i tak to zrobi- bez wasaej wiedzy! Ktzywdzicie tylko dzieci bezmozgie debilki[/quote]Ja również mam męża który ma dziecko. Nie byłam tym faktem zachwycona gdy mi się przyznał, że ma dziecko, ale wybaczyłam mu to. Nie interesuje się dzieckiem, alimenty płaci bardzo male.[/quote]Czy ty sie słyszysz? Wybaczylas mu fakt ze ma dziecko? A co przed tobą to on życia nie miał? I nie zajmuje sie dzieckiem? Najłatwiej jest zrobic a potem sie nie interesować. Co za beznadziejnych facet. Tacy pierdolnieci ludzie jak wy to nie powinni rodzin zakładać bo jak mozna być dobrym człowiekiem jak sie nie jest w stanie pojąć ze dziecko niczemu nie jest winne i na świat sie nie prosiło a ojciec jest od tego zeby o nie dbać![/quote]Moj maz nie ma na to ochoty. Mam go zmuszać?[/quote]Mozesz z nim rozmawiac. Zeby sie zmienił bo krzywdzi dziecko i siebie. Ale najłatwiej jest nic nie robic i miec wszystko gdzieś. A tobie z ta sytuacja jest dobrze? Nie masz wyrzutów sumienia?[/quote]Mnie jest to obojętne, jeśli nie chce nie musi.
Gdyby mój mąż nie interesował się dzieckiem z poprzedniego związku, to poważnie zastanowiłabym się nad naszym małżeństwem. Bo skoro olewa dziecko spłodzone z kobietą z którą się rozstał, to w przypadku naszego rozwodu mógłby zrobić tak samo. I co? Jak wytłumaczyć dziecku, że jego ojciec się nim nie interesuje bo nie jest już z jego matką? Kobiety które żyją z takim mężczyzną muszą być wyjątkowo zakochane w nim, że lekceważą jego skandaliczne zachowanie.
Co za frajerka czekaj jak ciebie kopnie w dupe i oleje wasze dzieci jak macie lub bedzíecie miec!!zobaczymy co zrobisz?!
Mnie jest to obojętne, jeśli nie chce nie musi.Ciekawe czy bedzie obojetne jak pania tez z dzieckiem zostawi i nie bedzie sie nim interesowal 😉
[b]gość, 03-09-15, 20:11 napisał(a):[/b]Mnie jest to obojętne, jeśli nie chce nie musi.Ciekawe czy bedzie obojetne jak pania tez z dzieckiem zostawi i nie bedzie sie nim interesowal ;)[/quote]Nie zamierzam mieć dzieci. Mąż jest z tego powodu bardzo zadowolony mówi, że chciał mieć taką wyzwolona kobietę jak ja.
[b]gość, 03-09-15, 19:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 19:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 16:56 napisał(a):[/b]Jakie to musi być okropne kiedy mąż idzie odwiedzić dzieci z poprzedniego związku..Moj jest rozwiedziony, z dzieckiem. Nie utrzymuje z eks żoną kontaktu w ogóle[/quote]Jak ma z nia dziecko to chyba chodzi je odwiedzac i tym samym utrzymuje kontakty z zona? A jak dziecko rowniez olewa to gratuluje ci przyszlego mezulka! Pewnie puchniesz z dumy[/quote]Moj maz został w robiony w bękarta (tak, nie ślubne dziecko to bękarta nie bójmy się tego slowa). Nie zajmuje się nim, nie płaci alimentów, ponieważ nie będzie się poniżał i zniżał do poziomu kobiety która go wrobiła. Przyznała się, że przebiła prezerwatywę, gdyż chciała żyć jak paczek w masła z alimentów.[/quote]maśle*[/quote]Ok, jego była partnerka bardzo nieuczciwie postąpiła. Ale co dziecko jest winne temu że ma głupią matkę?! To jest syn Twojego męża i to źle świadczy, że się nim nie interesuje. Bo – powtarzam jeszcze raz – dziecko jest niczemu niewinne. I używanie słowa “bękart” w XXI wieku jest żenadą.[/quote]Nie wiem czy to prowokacja, jesli nie, to gratuluje. Jestescie siebie warci. Ja bym nie mogla byc z czlowiekiem, ktory olewa wlasne dziecko, nawet jesli zostal w nie wrobiony
[b]gość, 03-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 16:56 napisał(a):[/b]Jakie to musi być okropne kiedy mąż idzie odwiedzić dzieci z poprzedniego związku..Moj jest rozwiedziony, z dzieckiem. Nie utrzymuje z eks żoną kontaktu w ogóle. Poznalismy sie 6l po jego rozwodzie. Powiem tak, cały czas sie obawiam że do nich wroci. Chociaz jestesmy zareczeni. Krew to nie woda[/quote]Jakie wy jestescie pojebane! Ma dzieci, to niech utrzymuje z nimi kontakt i niech o te dzieci dba! To o was zle swiadczy, ze nie pomagacie jemu w kontaktach z dziecmi.A jesli by chcial czy mial wrocic do ex to i tak to zrobi- bez wasaej wiedzy! Ktzywdzicie tylko dzieci bezmozgie debilki[/quote]Ja również mam męża który ma dziecko. Nie byłam tym faktem zachwycona gdy mi się przyznał, że ma dziecko, ale wybaczyłam mu to. Nie interesuje się dzieckiem, alimenty płaci bardzo male.
[b]gość, 03-09-15, 19:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 19:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 19:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 16:56 napisał(a):[/b]Jakie to musi być okropne kiedy mąż idzie odwiedzić dzieci z poprzedniego związku..Moj jest rozwiedziony, z dzieckiem. Nie utrzymuje z eks żoną kontaktu w ogóle. Poznalismy sie 6l po jego rozwodzie. Powiem tak, cały czas sie obawiam że do nich wroci. Chociaz jestesmy zareczeni. Krew to nie woda[/quote]Jakie wy jestescie pojebane! Ma dzieci, to niech utrzymuje z nimi kontakt i niech o te dzieci dba! To o was zle swiadczy, ze nie pomagacie jemu w kontaktach z dziecmi.A jesli by chcial czy mial wrocic do ex to i tak to zrobi- bez wasaej wiedzy! Ktzywdzicie tylko dzieci bezmozgie debilki[/quote]Ja również mam męża który ma dziecko. Nie byłam tym faktem zachwycona gdy mi się przyznał, że ma dziecko, ale wybaczyłam mu to. Nie interesuje się dzieckiem, alimenty płaci bardzo male.[/quote]Czy ty sie słyszysz? Wybaczylas mu fakt ze ma dziecko? A co przed tobą to on życia nie miał? I nie zajmuje sie dzieckiem? Najłatwiej jest zrobic a potem sie nie interesować. Co za beznadziejnych facet. Tacy pierdolnieci ludzie jak wy to nie powinni rodzin zakładać bo jak mozna być dobrym człowiekiem jak sie nie jest w stanie pojąć ze dziecko niczemu nie jest winne i na świat sie nie prosiło a ojciec jest od tego zeby o nie dbać![/quote]Moj maz nie ma na to ochoty. Mam go zmuszać?[/quote]Mozesz z nim rozmawiac. Zeby sie zmienił bo krzywdzi dziecko i siebie. Ale najłatwiej jest nic nie robic i miec wszystko gdzieś. A tobie z ta sytuacja jest dobrze? Nie masz wyrzutów sumienia?
[b]gość, 03-09-15, 19:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 19:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 16:56 napisał(a):[/b]Jakie to musi być okropne kiedy mąż idzie odwiedzić dzieci z poprzedniego związku..Moj jest rozwiedziony, z dzieckiem. Nie utrzymuje z eks żoną kontaktu w ogóle. Poznalismy sie 6l po jego rozwodzie. Powiem tak, cały czas sie obawiam że do nich wroci. Chociaz jestesmy zareczeni. Krew to nie woda[/quote]Jakie wy jestescie pojebane! Ma dzieci, to niech utrzymuje z nimi kontakt i niech o te dzieci dba! To o was zle swiadczy, ze nie pomagacie jemu w kontaktach z dziecmi.A jesli by chcial czy mial wrocic do ex to i tak to zrobi- bez wasaej wiedzy! Ktzywdzicie tylko dzieci bezmozgie debilki[/quote]Ja również mam męża który ma dziecko. Nie byłam tym faktem zachwycona gdy mi się przyznał, że ma dziecko, ale wybaczyłam mu to. Nie interesuje się dzieckiem, alimenty płaci bardzo male.[/quote]Czy ty sie słyszysz? Wybaczylas mu fakt ze ma dziecko? A co przed tobą to on życia nie miał? I nie zajmuje sie dzieckiem? Najłatwiej jest zrobic a potem sie nie interesować. Co za beznadziejnych facet. Tacy pierdolnieci ludzie jak wy to nie powinni rodzin zakładać bo jak mozna być dobrym człowiekiem jak sie nie jest w stanie pojąć ze dziecko niczemu nie jest winne i na świat sie nie prosiło a ojciec jest od tego zeby o nie dbać![/quote]Moj maz nie ma na to ochoty. Mam go zmuszać?
[b]gość, 03-09-15, 19:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 16:56 napisał(a):[/b]Jakie to musi być okropne kiedy mąż idzie odwiedzić dzieci z poprzedniego związku..Moj jest rozwiedziony, z dzieckiem. Nie utrzymuje z eks żoną kontaktu w ogóle[/quote]Jak ma z nia dziecko to chyba chodzi je odwiedzac i tym samym utrzymuje kontakty z zona? A jak dziecko rowniez olewa to gratuluje ci przyszlego mezulka! Pewnie puchniesz z dumy[/quote]Moj maz został w robiony w bękarta (tak, nie ślubne dziecko to bękarta nie bójmy się tego slowa). Nie zajmuje się nim, nie płaci alimentów, ponieważ nie będzie się poniżał i zniżał do poziomu kobiety która go wrobiła. Przyznała się, że przebiła prezerwatywę, gdyż chciała żyć jak paczek w masła z alimentów.[/quote]maśle*
[b]gość, 03-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 16:56 napisał(a):[/b]Jakie to musi być okropne kiedy mąż idzie odwiedzić dzieci z poprzedniego związku..Moj jest rozwiedziony, z dzieckiem. Nie utrzymuje z eks żoną kontaktu w ogóle[/quote]Jak ma z nia dziecko to chyba chodzi je odwiedzac i tym samym utrzymuje kontakty z zona? A jak dziecko rowniez olewa to gratuluje ci przyszlego mezulka! Pewnie puchniesz z dumy[/quote]Moj maz został w robiony w bękarta (tak, nie ślubne dziecko to bękarta nie bójmy się tego slowa). Nie zajmuje się nim, nie płaci alimentów, ponieważ nie będzie się poniżał i zniżał do poziomu kobiety która go wrobiła. Przyznała się, że przebiła prezerwatywę, gdyż chciała żyć jak paczek w masła z alimentów.
[b]gość, 03-09-15, 19:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 16:56 napisał(a):[/b]Jakie to musi być okropne kiedy mąż idzie odwiedzić dzieci z poprzedniego związku..Moj jest rozwiedziony, z dzieckiem. Nie utrzymuje z eks żoną kontaktu w ogóle. Poznalismy sie 6l po jego rozwodzie. Powiem tak, cały czas sie obawiam że do nich wroci. Chociaz jestesmy zareczeni. Krew to nie woda[/quote]Jakie wy jestescie pojebane! Ma dzieci, to niech utrzymuje z nimi kontakt i niech o te dzieci dba! To o was zle swiadczy, ze nie pomagacie jemu w kontaktach z dziecmi.A jesli by chcial czy mial wrocic do ex to i tak to zrobi- bez wasaej wiedzy! Ktzywdzicie tylko dzieci bezmozgie debilki[/quote]Ja również mam męża który ma dziecko. Nie byłam tym faktem zachwycona gdy mi się przyznał, że ma dziecko, ale wybaczyłam mu to. Nie interesuje się dzieckiem, alimenty płaci bardzo male.[/quote]Czy ty sie słyszysz? Wybaczylas mu fakt ze ma dziecko? A co przed tobą to on życia nie miał? I nie zajmuje sie dzieckiem? Najłatwiej jest zrobic a potem sie nie interesować. Co za beznadziejnych facet. Tacy pierdolnieci ludzie jak wy to nie powinni rodzin zakładać bo jak mozna być dobrym człowiekiem jak sie nie jest w stanie pojąć ze dziecko niczemu nie jest winne i na świat sie nie prosiło a ojciec jest od tego zeby o nie dbać!
[b]gość, 03-09-15, 15:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 14:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 14:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 14:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 11:49 napisał(a):[/b]Uczy się na błędach. Niejeden człowiek zachłysnął się swoim szczęściem, chciał się nim dzielić z całym światem bo nikt nie zakładał rozstania. A później lekkie zażenowanie i powrót z bujania w obłokach do szarej rzeczywistości. Ja jej się nie dziwię, że tym razem wyciągnęła wnioski. To są młodzi ludzie, a niestety takie jest życie, że jedni się rozstają a inni zakochują. Ja zawsze byłam lojalna i rzucano mnie jak nie dla kogoś innego to dla kariery i wiecie co? W du*ie już to mam, jak się zakocham to będę walczyć o SWOJE SZCZĘŚCIE i gdzieś będę mieć, że ktoś jest w związku. Nic dobrego nigdy nie przyniosło mi stosowanie się do zasady, że związków nie wolno rozbijać, wręcz w zamian za bycie dobrym człowiekiem niekrzywdzącym nikogo byłam samotna, więc nie opłaca się być uczciwym człowiekiem. Żeby żyć szczęśliwie, trzeba patrzeć na siebie i walczyć o swoje szczęście.Brawo! Takie masz ambicje? Rozbijac związki? Nadstawiać dupy zajętemu facetowi? Mamusia musi być z ciebie dumna…Wiesz,życzę Ci abyś znalazła miłość i spełnienie, ale niekoniecznie nieszczęścia innych osób. Powodzenia:)[/quote][/quote]skoro cie rzucano dla kogos innego albo dla kariery ti widocznie problem tkwi w tobie i nie zmienisz tego pchajac sie zonatym facetom do lozka, popracuj raczej nad soba.[/quote]We mnie? Wiesz co, brak słów. Już rozumiem napisać, że nie dobrliśmy się, że to nie była miłość itd. ale pisać, że we mnie tkwił problem bo facet miałniespełnione ambicje i wybrał karierę to dla mnie za wiele. Jak cię mężuś zdradzi i usłyszysz, że to twoja wina bo powinnaś była nad sobą popracować, to wtedy mam nadzieję na własnej skórze poczujesz, jak idiotyczne jest to co napisałaś. Tego ci życzę![/quote]jeśli cię No
[b]gość, 03-09-15, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 19:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 16:56 napisał(a):[/b]Jakie to musi być okropne kiedy mąż idzie odwiedzić dzieci z poprzedniego związku..Moj jest rozwiedziony, z dzieckiem. Nie utrzymuje z eks żoną kontaktu w ogóle[/quote]Jak ma z nia dziecko to chyba chodzi je odwiedzac i tym samym utrzymuje kontakty z zona? A jak dziecko rowniez olewa to gratuluje ci przyszlego mezulka! Pewnie puchniesz z dumy[/quote]Moj maz został w robiony w bękarta (tak, nie ślubne dziecko to bękarta nie bójmy się tego slowa). Nie zajmuje się nim, nie płaci alimentów, ponieważ nie będzie się poniżał i zniżał do poziomu kobiety która go wrobiła. Przyznała się, że przebiła prezerwatywę, gdyż chciała żyć jak paczek w masła z alimentów.[/quote]maśle*[/quote]Ok, jego była partnerka bardzo nieuczciwie postąpiła. Ale co dziecko jest winne temu że ma głupią matkę?! To jest syn Twojego męża i to źle świadczy, że się nim nie interesuje. Bo – powtarzam jeszcze raz – dziecko jest niczemu niewinne. I używanie słowa “bękart” w XXI wieku jest żenadą.
[b]gość, 03-09-15, 17:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-09-15, 16:56 napisał(a):[/b]Jakie to musi być okropne kiedy mąż idzie odwiedzić dzieci z poprzedniego związku..Moj jest rozwiedziony, z dzieckiem. Nie utrzymuje z eks żoną kontaktu w ogóle. Poznalismy sie 6l po jego rozwodzie. Powiem tak, cały czas sie obawiam że do nich wroci. Chociaz jestesmy zareczeni. Krew to nie woda[/quote]Jakie wy jestescie pojebane! Ma dzieci, to niech utrzymuje z nimi kontakt i niech o te dzieci dba! To o was zle swiadczy, ze nie pomagacie jemu w kontaktach z dziecmi.A jesli by chcial czy mial wrocic do ex to i tak to zrobi- bez wasaej wiedzy! Ktzywdzicie tylko dzieci bezmozgie debilki